Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Początek kolejnej rewolucji | Zapowiedź 1812 km Kataru WEC

WEC wraca do akcji po zimowej przerwie. Od ostatniej rundy w sezonie 2023 zmieniło się dość sporo. Mamy nowe samochody, kierowców, tory i przepisy. Zanim kierowcy ruszą do akcji na torze Losail, warto zapoznać się z najważniejszymi informacjami przed tą rundą.

Robert Kubica w Ferrari 499P #83 w prologu przed 1812 km Kataru WEC
Fot. dppi

Nowy tor i nowe wyzwanie

Tor Losail w Katarze debiutuje w ten weekend w wyścigach długodystansowych. Wcześniej gościło tu głównie MotoGP oraz samochody turystyczne, a od kilku lat pojawia się tu także F1. Jednakże WEC pojawi się tu po raz pierwszy. Sam obiekt nie jest szczególnie długi, bo liczy 5418 metrów. Większe wyzwanie pojawi się po stronie jego charakterystyki. Na tym obiekcie mamy tylko jedną długą prostą, co jest ewenementem w tej serii. Dodatkowo sam obiekt jest niezwykle kręty i wąski, co będzie dodawało pikanterii przy walce w tłoku. Z racji charakterystyki „Stop&Go” spodziewamy się wielu kontaktów w wolnych zakrętach. Zaś załogi Hypercarów będą musiały często uważać na to, w którym miejscu będą hamować samochody LMGT3, aby uniknąć kolizji w zakrętach.

Innym wyzwaniem jest też sama nawierzchnia, którą niedawno temu wymieniono oraz krawężniki, które są dość ostre. Przypomnijmy, że w  ostatnim GP Kataru F1, trzeba było narzucić maksymalną długość przejazdu na komplet opon, aby zapobiec potencjalnym awariom ogumienia. Jeśli chodzi o wiatr i temperatury to te nie powinny stanowić szczególnej przeszkody dla zawodników i samochodów. W Katarze powinniśmy mieć 22 stopnie Celsjusza w trakcie wyścigu.

Mapa toru Losail

Tor Losail gościł MotoGP, F1, a teraz ugości WEC

Fot. Alkamel WEC

Ciekawy dystans wyścigu. Ile to może potrwać?

Gdy ponad rok temu ogłoszono samą rundę w tegorocznej rozpisce, mówiło się o standardowym czasie trwania w postaci sześciu godzin. Jednak promotorzy serii i rundy zdecydowali inaczej. Sam wyścig teoretycznie ma z góry zaplanowany dystans 1812 km. Sama liczba nawiązuje do daty 18 grudnia, która jest Narodowym Świętem Niepodległości Kataru. Jednak w praktyce taki dystans będzie trudny do osiągnięcia, gdyż limit czasowy na ten wyścig wynosi dziesięć godzin. Proste wyliczenia oparte o czasy okrążeń Hypercarów z Prologu WEC sugerują, że taki dystans mógłby zostać osiągnięty przez zwycięzców, jeżeli na torze nie pojawiłby się samochód bezpieczeństwa. Sobotnia rywalizacja zweryfikuje nam te spekulacje.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać 6h Sao Paulo WEC 2024? [transmisja, online, stream]

Kolejny rok zmian

W ostatnich latach WEC przeszło spore zmiany pod kątem kalendarza, regulacji sportowych, czy struktur klas. W 2021 roku LMP1 ustąpiło miejsca klasie Hypercar, a potem ze stawki znikać zaczęły samochody GTE i LMP2. Te ostatnie pojawią się wyłącznie w 24h Le Mans. Natomiast do stawki dołączyły auta GT3 w klasie LMGT3. To spora zmiana i urozmaicenie samej serii pod kątem różnorodności konstrukcji biorących udział w wyścigach. Pytanie, czy podobnie będzie w kwestii samej rywalizacji? LMP2 w aktualnej erze jest niezwykle konkurencyjną klasą i pozbycie się jej może negatywnie wpłynąć na widowisko. Jednak taki ruch był konieczny dla rozwoju serii. Miejmy nadzieję, że Hypercary i LMGT3 dowiozą pod tym względem. Ważną rolęw tym odegra BoP.

Kalendarz też mocno się zmienił. Chociażby pojawił się w nim wspomniany tor Losail. Zaś potem w kwietniu seria po raz pierwszy zawita na tor Imola. Potem czeka nas stały element w postaci 6h Spa i 24h Le Mans. Jednak potem pojawi się tor, który w ostatnich latach nie pojawiał się w harmonogramie. Mowa o powracającym 6h Sao Paulo na Interlagos. Zaś potem czeka nas Lone Star Le Mans na CoTA w Austin. Jednak na koniec wraca stały element w postaci 6h Fuji i 8h Bahrajnu.

Inne zmiany dotyczą kwestii sportowych i technicznych. Dodano nowy rodzaj wirtualnej neutralizacji w postaci VSC, która będzie podobna do FCY. Zmieni się też format kwalifikacji. Od tej pory najszybsza dziesiątka z każdej z klas awansuje do sesji „Hyperpole”, w której Hypercary i GT3 powalczą o czołowe dziesięć pozycji startowych w swoich klasach. W kwestiach technicznych trzeba wspomnieć o tym, że zmienił się sposób ustalania BoP, co powinno zapewnić lepszy balans osiągów w klasie Hypercar. To powinno przynieść nam ciekawszą walkę na czele stawki, na którym do tej pory głównie znajdowała się Toyota.

ZOBACZ TAKŻE
Zmiany w WEC 2024. Zakaz koców i prostsze neutralizacje

Trudno wyłonić czołówkę po Prologu w klasie Hypercar

W poniedziałek i wtorek odbyły się grupowe oficjalne testy przed sezonem. Pierwotnie zaplanowano je na zeszły tydzień, ale przez opóźnienia logistyczne spowodowane konfliktami zbrojnymi na Bliskim Wschodzie, część samochodów nie mogła dotrzeć na czas.

Jeśli chodzi o same sesje to trudno powiedzieć, kto poradził sobie najlepiej. Na przestrzeni dwóch dni najszybsze okazały się Porsche Penske #5 przed Cadillacem i Porsche #12 zespołu Jota. Dalej za nimi mamy tercet 499P, gdzie #83, w którym jedzie Robert Kubica, była drugim najszybszym Ferrari. Zaś potem za nimi mamy bliźniacze samochody Penske i Jota. Gdzie w tym wszystkim jest Toyota? Ta na pojedynczym okrążeniu uplasowała się w drugiej połowie stawki za Peugeotami i pomiędzy BMW. Stawkę zamykają nowe konstrukcje Alpine i Lamborghini. Zaś jeszcze dalej w stawce znalazła się Isotta Franschini.

Po analizie przejazdów i czasów okrążeń też trudno wysunąć jakiekolwiek wnioski. Team Penske pierwszego dnia zdecydowanie ukrywał tempo, co sugeruje nam to, że w poniedziałek dobrze radziły sobie 963 zespołu Jota. Na pewno można powiedzieć, że te dwa zespoły Porsche będą mocne i powinny walczyć one z Ferrari. BoP, o którym wspomnimy niedługo, powinno faworyzować Peugeota, ale ten zamykał czołową dziesiątkę i trudno powiedzieć, co było tego przyczyną. Być może tu też doszło do ukrywania tempa. Choć Kamui Kobayashi i Sebastien Buemi powiedzieli, że próbowali wielu rozwiązań i ustawień i nie spodziewają się zbyt dobrego tempa w trakcie weekendu. Na ile jest to prawda, a na ile Toyota ukrywa tempo, to się dopiero okaże.

ZOBACZ TAKŻE
WEC podało składy zespołów na 2024. Kubica w Ferrari #83

„Co to oznacza dla Roberta Kubicy?”

Jednak jeśli miałby, wysunąć jakikolwiek wniosek to powiedziałbym, że w czołówce w Katarze będą Ferrari z Porsche i prawdopodobnie Toyotą. Trudno sobie wyobrazić GR010 poza czołówką. Dalej w stawce powinien być Peugeot, który zaliczy w ten weekend ostatni start z aktualną specyfikacją 9X8, które mocno się zmieni od 6h Imola. Natomiast na końcu dziesiątki powinno balansować WRT z BMW. Natomiast na końcu stawki z pewnością znajdzie się Alpine wraz z Lamborghini i Isottą Franschini.

Jednak jeśli chodzi o tych ostatnich to tego należało się spodziewać. To są nowe konstrukcje, które dopiero zaliczą debiut wyścigowy. FIA w przypadku nowych konstrukcji preferuje bardziej restrykcyjne BoP. Ono ma uchronić stawkę przed nowym samochodem, któego osiągów jeszcze nie znamy przez zdominowaniem zawodów. Dlatego w Katarze te samochody raczej będą rywalizować w drugiej połowie stawki, a w następnych rundach sytuacja powinna się poprawiać na ich korzyść.

Jaki Balance of Performance wyznaczono na 1812 km Kataru?

W dobrym położeniu pod tym kątem jest Peugeot, który otrzymał 1030 kg masy minimalnej, a więc najniższą dozwoloną wartość. Zaś pod kątem mocy dostali ponad 690 koni mechanicznych, a więc najwyższą moc, jaką można otrzymać. I choć w Prologu nie wyglądali na faworytów to w trakcie weekendu warto im się przyglądać. Dwa  kilogramy więcej dostał Cadillac, ale już pod kątem mocy nie zostali tak hojnie obdarzeni przez FIA. Załoga #2 może być mocna na wyjściach z zakrętów i pod kątem zużycia opon. Jednakże na głównej prostej mogą mieć problemy.

Dalej mamy ciekawy duet. Lamborghini dostało 1041 kg, a Porsche 1048 kilogramów. Natomiast pod kątem mocy obydwa auta mają ponad 670 koni mechanicznych z pewną przewagą Porsche. Jednak ogólnie te dwa auta są blisko siebie pod kątem BoP. Jednak trzeba tu wziąć pod uwagę to, że Porsche ma w stawce pięć aut, które ma już na koncie kilkanaście wyścigów. Zaś Lamborghini dopiero debiutuje i to z jednym autem.

Do tej dwójki warto dodać inny prototyp LMDh w postaci BMW. Ten samochód pod kątem mocy jest blisko Porsche i Lamborghini. Jedyna większa różnica dotyczy energii na stint oraz dodatkowych dwunastu kilogramów masy względem Porsche. Jednak BMW raczej będzie walczyć w ten weekend z Alpine, które z kolei dostało 1070 kg, ale jednocześnie dostało kilka koni mechanicznych więcej względem niemieckiego samochodu.

Jednak najcięższe w stawce będą Toyoty ważąca 1089 kg oraz Ferrari z masą minimalną 1075 kg. Patrząc po mocy i energii na przejazd można powiedzieć, że LMH zostały bardzo mocno spowolnione w celu lepszego zbalansowania stawki pomiędzy LMH a LMDh.

Wytyczne BoP dla klasy Hypercar na 1812 km Kataru WEC 2024

Toyota mocno obciążona na 1812 km Kataru

Fot. Alkamel WEC

Nowa klasa i nowe rozdanie

Wcześniej wspomnieliśmy o zmianie struktury klas w WEC. Z końcem sezonu 2023 ze stawki zniknęły auta LMP2 i GTE. Natomiast na ich miejsce przyszły samochody GT3. Te będą nieco wolniejsze względem aut GTE, ale będą też tańsze. Podczas gdy w klasie Hypercar zobaczymy dziewiętnaście aut, w LMGT3 pojedzie osiemnaście załóg od dziewięciu producentów. Wprowadzenie tej klasy do WEC dobrze odbiło się na popularności tej platformy. Prawie wszystkie samochody w stawce są nowe, lub po przebudowie, więc pod kątem wieku powinniśmy mieć „świeżą stawkę”.

Nowe samochody zbudowały Chevrolet i Ford, które po raz pierwszy budują pełnoprawne GT3. BMW, Ferrari i Porsche zbudowały w ostatnich latach nowe samochody. Natomiast Aston Martin, Lamborghini i McLaren w ostatnim czasie wprowadziły pakiety ewolucyjne do swoich maszyn. Jedynie Lexus może być uznawany za przestarzały samochód, ponieważ ma on już blisko osiem lat rywalizacji na koncie. Jednak RC F otrzymał przynajmniej kilka usprawnień, które powinny pomóc temu samochodowi w walce z nowszymi konstrukcjami. Jednak wygląda na to, że te dwa lata mogą być trudne dla zespołu ASP. Nowe auto powinno pojawić się w 2026 roku.

Kto może być na czele?

Nadal jednak spodziewamy się ciekawej stawki pełnej różnych samochodów, która powinna przynieść nam sporo walki. Według mnie po Prologu warto uważać na McLareny zespołu United Autosports oraz BMW M4 WRT. Szczególnie ta druga konstrukcja wygląda na konkurencyjną patrząc po tym, jak radzi sobie w innych seriach i to samo mozna powiedzieć o Ferrari 296 GT3. Trudno powiedzieć, gdzie mogą znaleźć się Corvette i Mustang, ale wydaje się, że to „Vette” wygląda na mocniejszą konstrukcję u progu tego sezonu. Mustang prawdopodobnie będzie zmagać się z problemami wieku dziecięcego i spodziewałbym się, że Proton Competition będzie rywalizować z Lexusem ASP.

Wytyczne BoP dla klasy LMGT3 na 1812 km Kataru WEC 2024

Nowa era i nowe BoP w nowej klasie WEC

Fot. Alkamel WEC

Wyścig 1812 km Kataru wystartuje w sobotę 2 marca, po godzinie 9:00 czasu polskiego. Wyścig ten będzie można śledzić za pośrednictwem naszej relacji na żywo na łamach serwisu MotoHigh.pl, którą poprowadzi Grzegorz Piotrowicz.

Reklama