Rally 1: Nieudana rewolucja
W 2022 roku na trasach zadebiutowały hybrydowe auta Rally 1, które zastąpiły dotychczasowe auta WRC. W ten sposób rajdowe mistrzostwa świata chciały się dostosować do obecnych trendów na świecie. Wszechobecna hybrydyzacja i elektryfikacja ma już miejsce w praktycznie każdej ważniejszej serii. WRC tym sposobem chciało do siebie przekonać nowych producentów, którzy zasililiby stawkę.
Niestety tak się nie stało. Do tej pory nie widać chętnych, którzy chcieliby dołączyć do rywalizacji z Toyotą, Hyundaiem i M-Sportem.
Skomplikowane konstrukcje sięgające kosztami prawie miliona euro spowodowały, że stawka zamiast się rozrastać zaczęła się kurczyć. Obecnie na starcie pojawia się mniej niż 10 aut topowej klasy, a w pełnym sezonie bierze udział tylko 6 kierowców co jest bardzo słabym wynikiem.
Nieuniknione zmiany
Światowa Rada Sportów Motorowych na posiedzeniu w dniu 28 lutego przedstawiła kluczowe założenia dotyczące przyszłości WRC.
FIA powołała grupę roboczą, która miała zając się tym problemem. Po analizie obecnej sytuacji oraz ankiecie przeprowadzonej wśród kibiców zatwierdzono kilka propozycji.
Samochody Rally 1 nadal pozostaną najmocniejszą klasą aut w rajdach aż do końca swojego okresu homologacyjnego w 2026 roku. W tym czasie jednak przejdą kilka modyfikacji mających na celu ograniczenie kosztów konstrukcji. Pierwszą z nich jest pozbycie się układu już od 2025 roku. Auta zyskają mniejszą masę (układ hybrydowy ważył 90kg). Modyfikacji ulegną także wloty powietrza i aerodynamika.
Warto dodać, że rywalizujący w Rally 2 dostaną możliwość ulepszenia auta w mocniejszą specyfikację. Ma ona na celu modyfikacje układu wydechowego, tylnego skrzydła, innej skrzyni biegów czy większej zwężki aby ich osiągi były porównywalne do Rally 1.
Pełne przepisy sportowe i techniczne obowiązujące od 2025 roku mają zostać opublikowane w czerwcu.
Większa różnorodność Rally 1 i zmniejszenie kosztów
Od 2026 roku producenci będą mieli większą swobodę w wyborze nadwozia swojego auta. Od 2011 roku wszyscy musieli bazować na aucie segmentu B. Według nowych regulacji zostaną dopuszczone nadwozia aut z segmentu B, C, kompaktowych SUV-ów oraz aut koncepcyjnych. Muszą one być zaprojektowane zgodnie z określonymi kryteriami technicznymi, takimi jak środek ciężkości i aerodynamika w celu wyrównania osiągów.
Moc ma oscylować w okolicach 330 koni mechanicznych. Zostanie wprowadzony limit finansowy na koszty silnika i skrzyni biegów, a technologia będzie zbliżona do tej z Rally 2.
Koszt takiego auta ma wynosić około 400tyś euro czyli ponad połowę mniej niż obecne auta hybrydowe. Producenci będą musieli je również udostępniać do sprzedaży dla prywatnych zespołów. Jest to dobry ruch jeśli chodzi o zwiększenie ilości aut na starcie.
FIA planuje w przyszłości wprowadzić kategorię elektryczną dla aut rajdowych i ma ona zostać zrównana osiągami z autami Rally 1. Na razie nie mamy informacji kiedy dokładnie ma to nastąpić.
Poruszono również temat regulacji sportowych. Organizatorzy rajdów otrzymają większą swobodę w tworzeniu harmonogramów swoich imprez. Do kalendarza będą mogły dołączyć rajdy o krótszym jak i o dłuższym dystansie niż dotychczas. Wiadomo, że nadal każdy rajd były kończony przez odcinek Power Stage.
Podsumowanie
Nowe regulacje wydają się być bardzo rozsądne. Zmniejszenie kosztów konstrukcji może spowodować pojawienie się nowych producentów. Producenci z klasy Rally 2 jak Škoda czy Citroën mogliby wyposażyć swoje auta w mocniejsze pakiety i teoretycznie mielibyśmy pięciu producentów w walce o najwyższe pozycje. Do tego wreszcie po raz pierwszy od wielu lat do głosu mogłyby dojść zespoły prywatne, które kiedyś były znaczącą częścią stawki w erze aut WRC.
Być może od kolejnego roku będziemy mogli oglądać więcej załóg liczących się w walce o zwycięstwo, co powinno mieć pozytywny wpływ na cały cykl WRC. Jak się przyjmą nowe regulacje? Czas pokaże.