Connect with us

Czego szukasz?

Formuła E

FE: Wehrlein szczęśliwym zwycięzcą | Podsumowanie E-Prix Misano

Rekomendacje dla kierowców na Misano? Trzy słowa: oczy dookoła głowy. Na technicznym torze skrojonym pod motocykle, gdzie każdy zakręt przechodzi w następny, byliśmy świadkami zawodów przypominających kolarskie. Z walki czołówki i peletonu zwycięsko wyszedł Pascal Wehrlein – ale wyścigu tego nie da się opisać w kilku zdaniach.

Wehrlein Misano
Fot. TAG Heuer Porsche FE Team / X

(Krótka) rekapitulacja wydarzeń sobotnich

Aż do godzin wieczornych wyglądało na to, że Antonio Felix da Costa wrócił na dobre tory. Portugalczyk wygrał bowiem chaotyczne E-Prix przed Oliverem Rowlandem oraz Jake Dennis. Wygrał na torze… po testach przeprowadzonych przez FIA zawodnik Porsche został zdyskwalifikowany z zawodów. Powód? Nielegalna sprężyna amortyzatora w pedale przyspieszenia. Teoretycznie odpowiada ona tylko za przywrócenie pedału do normalnej pozycji, gdy kierowca przestaje na niego naciskać; w praktyce kilka zespołów argumentowało, że w dobie konieczności ciągłego oszczędzania energii i stosowania techniki tzw. lift & coast, niuanse mogą faworyzować style jazdy niektórych kierowców.

Czy da Costa na niej skorzystał? Debata będzie trwać, bowiem specjalistów głoszących, że zastosowanie tej konkretnej części nie miało wpływu na osiągi, też jest wielu. Samą Formułę E stawia to w niekorzystnym świetle – nie tylko z powodu samej dyskwalifikacji zwycięzcy, ale też konfliktu między Porsche a FIA. „Instytucje” te mają długą wielowątkową historię spierania się o literę regulacji. Co więcej, problem ze sprężyną jest tylko częściowo winą Porsche. A to dlatego, że Spark Racing Technologies, oficjalny dostawca maszyn dla wszystkich ekip, w chwili wyjazdu na tor maszyn Gen3 w styczniu 2023 nie miał jeszcze gotowych wszystkich części.

ZOBACZ TAKŻE
Trzech samurajów, czyli Japończycy w Formule E

Cały poprzedni sezon ekipy przejechały więc z użyciem sprężyn w starej specyfikacji. W tym roku reguły zostają zrewidowane, części dostarczone, a stare sprężyny – zakazane. Część zespołów nadal je jednak posiada, a i FIA nie była konsekwentna w egzaminowaniu stajni. W zeszłym roku żadnej kontroli sprężyn po wyścigach nie przeprowadzano (a przecież mogą być one modyfikowane na różne sposoby), w tym roku zaordynowano ją zaś co najmniej raz.

Zwycięstwo odziedziczył zatem Rowland – a to dało Brytyjczykowi prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Drugie miejsce przypadło Jake’owi Dennisowi, na trzecie wskoczył zaś Maximilian Günther. Pod adresem Niemca wiele gorzkich słów wystosował Mitch Evans. Nowozelandczykowi ani trochę nie podobał się styl jazdy kierowcy Maserati. – Dla mnie jeździ bardzo nieczysto. Dziś rywalizacja z nim to był koszmar. Wypychał mnie z toru, uderzał w innych kierowców […]. Przez niego straciłem podium – stwierdzał Evans. Kary Niemcowi jednak nie przyznano.

Najlepszy zawodnik: Pascal Wehrlein (i Oliver Rowland)

Ilość manewrów wyprzedzania na krętym obiekcie Misano jest nie do przeliczenia gołym okiem. Już w toku pierwszych 5 okrążeń każdy kierowca zmienił swoją pozycję co najmniej kilku-, jeśli nie kilkunastokrotnie. Zdecydowanie najlepiej radzili sobie z tym Nick Cassidy, Oliver Rowland oraz Maximilian Günther. Ten ostatni z 12. lokaty przeszedł na 6. miejsce.

Kapitalnie jechał też Nico Müller. Szwajcar dystansuje Lucasa di Grassiego, w czasówkach jest niedościgniony, w wyścigach prawie bezbłędny. Mając rywali po swojej lewej i prawej, Müller radził sobie dobrze z oszczędzaniem mocy i nie tracił wielu lokat. Do momentu wyjechania samochodu bezpieczeństwa (8. kółko), awansował nawet na pozycję lidera.

Było oczywistym, że nie zdoła jej utrzymać na długo – zbyt wiele zależało od strategii wszystkich wokół niego. Po połowie zawodów uaktywnił się Pascal Wehrlein, cały czas szalał na torze Rowland, nieustannie do walki o podium aspirował też Günther. Pod koniec ściganie znacząco się jednak uspokoiło – kierowcy oszczędzili wystarczająco wiele energii, i pozostało im jedynie jechać na maksimum możliwości maszyny.

W tych warunkach ani Wehrlein, ani Dennis nie mogli znaleźć sposobu na Rowlanda, który wyrastał na największą gwiazdę serii. Brytyjczyk bez większego trudu uciekł obu rywalom, ale na ostatnim okrążeniu zabrakło mu mocy i spadł na 17 miejsce. To samo przeżył Günther – Niemiec ledwie wybronił się przed Daruvalą, który zdobył pierwszy punkt w sezonie. Fotel lidera przejął tedy Wehrlein, a docenić należy też Jake’a Hughesa. Kierowca McLarena zameldował się na mecie na 5. lokacie.

Najlepszy zespół: ABT Cupra

To nie żart – Niemcy odjechali najlepsze zawody od czasu powrotu do sportu w zeszłym roku. O Nico Müllerze wspomnieliśmy; Lucas di Grassi, tak przeze mnie krytykowany, też przebudził się w drugiej połowie wyścigu i zaczął naciskać na punktowane lokaty. Praca ta przyniosła efekty i di Grassi zadekował się za Sergio Sette Camarą, gdzie pozostał aż do mety. Ostatecznie został jednak ukarany za spowodowanie kolizji. Pięć sekund kary zepchnęło go na 12. pozycję.

Müller tymczasem bronił się jak lew przed Nickiem Cassidym, jednocześnie atakując Dennisa. W ostatni zakręt wchodzili niemal bok w bok, finalnie to Cassidy o 50 setnych sekundy pokonał Szwajcara. Dwunastopunktową zdobycz ABT i tak przyjęłoby jednak przed zawodami z pocałowaniem ręki.

Największe zaskoczenie: Sergio Sette Camara

To nie przypadek, że Brazylijczyk radził sobie tak znakomicie. Camara już wczoraj razem z Danem Ticktumem uplasował się w czołowej dziesiątce, ale został ukarany przez sędziów i spadł na 15. miejsce. Tym razem robił wszystko, aby niczym arbitrom nie podpaść. I to mu wyszło. Jadąc spokojnie (jak na okoliczności), mądrze i „energooszczędnie”, znalazł się w czołowej dziesiątce.

ZOBACZ TAKŻE
Święto na Dalekim Wschodzie | Podsumowanie E-Prix Tokio

Pozycję tę jeszcze poprawił, choć z tyłu szaleli di Grassi, Fenestraz, Mortara, a nawet Jehan Daruvala. Właściwie wszystkich tych kierowców należałoby zaliczyć do kategorii zaskoczeń. Najmniej zadowolony będzie zapewne Francuz – pomimo punktów, na tle Rowlanda wypadł bardzo blado. Na swoje pocieszenie może zarejestrować fakt, że przejechał przynajmniej czysty wyścig. Sam Bird, który raz został uderzony, a raz sam się obrócił, nie może tego o sobie powiedzieć.

Największe rozczarowanie/najwięksi pechowcy: Robin Frijns i Norman Nato

Wielkim przegranym jest Robin Frijns. Holender plasował się w okolicach czołowej dziesiątki, gdy znalazł się w kanapce między Samem Birdem oraz jednym z zawodników Porsche. Kolizji nie udało się uniknąć, a w jej wyniku przednia oś Frijnsa została uszkodzona. Kierowca Envision nie miał innego wyjścia jak wycofać się z gry.

Dokładnie ten sam problem napotkał na swej drodze Norman Nato. W walce w środku stawki Francuz nagle przeszarżował na dohamowaniu i uderzył w Jeana-Erica Vergne’a. Kontakt nie wydawał się szczególnie poważny, ale zniszczył skrzydło Nato, które wpadło pod przednie koło i zmusiło zawodnika do udania się do boksu.

Lekkie przetasowania

Pascal Wehrlein przejmuje pozycję lidera, ale ex aequo z Jake’em Dennisem. Obaj kierowcy mają po 89 punktów, o 9 więcej niż Oliver Rowland. Za nimi plasują się też Nick Cassidy i Maximilian Günther – z 76 i 65 punktami. Poniżej znajdziecie pełną i zaktualizowaną klasyfikację generalną kierowców.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna Formuły E 2024. Sprawdź, jak wygląda

Wśród stajni Jaguar nadal na czele – ze 128 punktami Brytyjczycy przewodzą stawce. Pogoni za nimi przewodzi Andretti oraz Porsche (112 i 109 oczek). Z nieco większą już, bo 28-punktową stratą do liderów, na czwartym miejscu lokuje się Nissan. Powyżej dostępna jest też pełna tabela zespołów.

Sezon europejski w pełnej krasie

Przed nami trzy wyścigi na Starym Kontynencie – jeden w Monako i dwa w Berlinie. Wizytę w Księstwie zaplanowano już na 27 kwietnia, za niemal dokładnie dwa tygodnie. W zeszłym roku przekonujące zwycięstwo odniósł tam Nick Cassidy przed Mitchem Evansem i Jake’em Dennisem. Kierowca Jaguara, jeśli pojedzie tak jak dzisiaj, a jego ekipa uniknie kłopotów, ma wielkie szanse na powtórzenie sukcesu.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz Formuły E 2024. Rozkład 10. sezonu

Wyniki 2. E-Prix Misano, 7. rundy sezonu 2023/2024 Formuły E

Wyniki 1 Misano (poprawne)

Fot. Formula E

Wyniki Misano 2

Fot. Formula E

Wyniki Misano 3

Reklama