Zacięta walka o pole position
W pewnym sensie końcówka dzisiejszych kwalifikacji była powtórką tych z St. Petersburga. Tak jak na Florydzie, głównymi pretendentami do pole position byli Felix Rosenqvist oraz Josef Newgarden. Ta dwójka wymieniała się ciosami w Fast 6, a na sam koniec do zabawy dołączył się Will Power. W ostatecznym rozrachunku zabrakło Australijczykowi tylko 0.004 sekundy, aby pokonać Szweda. Rosenqvist może zatem celebrować swoje pierwsze pole position z nowym zespołem, które jest kolejną oznaką jego powrotu do formy.
Drugi rząd otwiera Newgarden, a za nim ustawią się jutro szczęśliwi zawodnicy Andretti – Herta i Ericsson – oraz Palou. Ekipa Ganassi sprawiła dziś małe rozczarowanie. Ich tempo w pierwszych segmentach kwalifikacji wyglądało obiecująco, a ostatecznie żaden z ich czterech kierowców nie znalazł się w Top 5. Nieco zawiedzony sobą jest też Scott McLaughlin, który mógł dołączyć do swoich partnerów zespołowych w Fast 6, lecz zabrakło mu zaledwie 0.15 sekundy.
Dramat McLarena
Bez dwóch zdań największym rozczarowaniem dnia jest McLaren. Ani jeden z ich trójki kierowców nie awansował do drugiej rundy kwalifikacji. Alexander Rossi oraz Pato O’Ward zajęli siódme miejsca w swoich grupach, więc wspólnie ruszą jutro z siódmego rzędu. Obaj byli zaskoczeni tym rezultatem, gdyż samochód dawał im dobre odczucia, ale ostatecznie był po prostu zbyt wolny.
Theo Pourchaire rozpocznie natomiast swoją karierę w IndyCar z 22. pola startowego. Sam fakt, że mistrz Formuły 2 nie skończył kwalifikacji na ostatniej pozycji jest imponujący. Przed tym weekendem nawet raz nie jechał Dallarą IR-18, a od razu został wrzucony na głęboką wodę w postaci wymagającego toru ulicznego.

Fot. Arrow McLaren IndyCar Team (Twitter)
Oprócz tego nie ujrzeliśmy jednak wielu niespodzianek. Zespoły, które zazwyczaj widujemy na przodzie, były na przodzie, a zespoły, które zazwyczaj widujemy na tyłach, były na tyłach. Wielu z nas oczekiwało znacznie ciekawszej sesji w związku ze zmianami technicznymi. W ten weekend debiutuje nowa wersja aeroscreena, która jest aż 5 kilogramów lżejsza od poprzedniej. Najwidoczniej jednak nie miała ona tak dużego wpływu na samochody, jak można było się spodziewać.
Zaskakujący brak incydentów
Kwalifikacje na torach ulicznych są zawsze podatne na wypadki, lecz nie tym razem. Kierowcy pojechali wybitnie czysto, unikając kolizji z barierami. Poza torem znalazł się dziś wyłącznie Agustin Canapino, który po wywieszeniu flagi w szachownicę dla drugiej grupy, wypadł na pobocze.
Dla dobra rywalizacji, miejmy nadzieję, że podobne sceny ujrzymy jutro, w trakcie wyścigu. Zielona flaga zostanie wzniesiona w górę o 21:45 czasu polskiego. Transmisja będzie dostępna za pośrednictwem usług Viaplay.
Wyniki kwalifikacji do Grand Prix of Long Beach 2024

Fot. Igor Długosz, Świat Motorsportu