Connect with us

Czego szukasz?

FRECA

FRECA: Pole position i podium Bilińskiego na Spa | Analiza 2. rundy

Roman Biliński zaliczył świetny weekend w Belgii. Polak zdobył pole position i podium na legendarnym torze. Oto analiza całego weekendu na Spa-Francorschamps.

Roman Biliński Trident
Fot. Trident

Bardzo dobry weekend Romana Bilińskiego

Roman podczas treningów pokazywał bardzo dobre tempo. W trakcie sobotnich kwalifikacji kierowcy musieli zmagać się z mokrą nawierzchnią na bardzo wymagającym torze, jakim jest Spa-Francorchamps. James Wharton poważnie rozbił swój bolid, wyjeżdżając z Eau Rouge i wywołał czerwoną flagę. Po wznowieniu czasówki pozostały tylko 4 minuty, a warunki na torze znacznie poprawiły się i kierowcy podkręcili tempo. Ostatecznie to Roman Biliński wywalczył swoje pierwsze pole position w tej serii. Kierowca Tridentu świetnie ruszył i utrzymał prowadzenie. Niestety pod koniec wyścigu Polak zaczął tracić tempo i stracił dwie pozycje na rzecz Strømsteda i Camary. Polak dojechał do mety na 3. miejscu, ale po wyścigu awansował na 2. pozycję, ponieważ Strømsted otrzymał karę. Do drugiego wyścigu Roman startował z 8. pola startowego i ponownie utrzymał swoją pozycję. Na 4. okrążeniu Domingues w kompletnie głupi sposób zepchnął go na trawę, przez co stracił panowanie nad bolidem i szczęśliwie nie wylądował w bandzie. Kierowca Tridentu dojechał zdublowany dopiero na 29. miejscu

ZOBACZ TAKŻE
FRECA: Pierwsze punkty Romana Bilińskiego | Analiza 1. rundy

Najlepszy kierowca: Rafael Câmara

Kolejny fantastyczny weekend Brazylijczyka. Kierowca Premy startował w sobotę z 6. pola startowego, wykorzystał chaos na starcie i awansował o dwie pozycje. Na 6. okrążeniu Camara zdołał wyprzedzić Davida. Trzy kółka później Brazylijczyk uporał się z Bilińskim, a na przedostatnim okrążeniu objął prowadzenie i dowiózł je do linii mety. Do drugiego wyścigu startował z pole position i stracił prowadzenie na rzecz Tuukki Taponena. Na 4. okrążeniu Camara poradził sobie z Finem, przez co wrócił na fotel lidera i utrzymał to do samego końca, wygrywając drugi wyścig tego weekendu.

Najlepszy zespół: Prema

Był to cudowny weekend w wykonaniu włoskiego zespołu. W pierwszym wyścigu zapunktował tylko zwycięzca, Rafael Camara. Natomiast już w drugim wyścigu zobaczyliśmy podwójne podium w wykonaniu Premy, 1. miejsce Camary i 3. miejsce Whartona. Drugi zespół w klasyfikacji, R-ace traci do nich aż 61 pkt.

ZOBACZ TAKŻE
F2: O'Sullivan wygrał widowiskowy wyścig w Monako | Analiza

Największe zaskoczenie: Noah Strømsted

Duńczyk w poprzedniej rundzie nie zdołał zdobyć chociażby jednego punktu, natomiast na Spa poszło już mu o wiele lepiej. W pierwszym wyścigu startował z 3. pola startowego i dojechał na 2. miejscu. Niestety później stracił dwie pozycje z powodu kary, ponieważ sędziowie stwierdzili, że zyskał przewagę poza torem.
W niedzielę startował z 6. pola startowego i już na końcu pierwszego okrążenia był na 4. miejscu. Podczas 5. okrążenia wyprzedził Whartona, a podczas restartu na 8. okrążeniu świetnie poradził sobie z Taponenem i dowiózł swoje pierwsze podium w tej serii.

Największe rozczarowanie: Ugo Ugochukwu

Brytyjczyk w pierwszej rundzie zdobył 6 pkt. i liczyliśmy, że na Spa pokaże w pełni swój potencjał, niestety nie była to dla niego udana runda. W pierwszym wyścigu startował z 18. pola startowego i ukończył na 15. pozycji. W niedzielę ustawił się na 4. polu startowym, ale niestety nie ruszył podczas startu i spadł na sam koniec stawki. Junior McLarena ostatecznie przebił się tylko na 22. pozycję.

Klasyfikacja generalna po 2. rundzie:

Rafael Camara z dorobkiem 93 pkt. powiększył znacznie swoją przewagę w „generalce”. Drugi Evan Giltaire traci do niego aż 60 ‘oczek’, a trzeci jest Tuukka Taponen (30 pkt.) Roman Biliński posiada 20 pkt. i zajmuje 9. miejsce.

Następna runda: Zandvoort

Kierowcy będą mogli odpocząć 2 tygodnie, ale już na początku czerwca wrócą do ścigania. Tym razem pojawią się nieopodal Amsterdamu, na znanym nam torze w Zandvoort. W zeszłym roku Roman zdobył tam 5. miejsce w pierwszym wyścigu, miejmy nadzieję, że tym razem powalczy o podium, tak samo jak teraz na Spa.

ZOBACZ TAKŻE
Nowe pobocze i dłuższa strefa DRS. Eksperyment na Zandvoort

Reklama