Connect with us

Czego szukasz?

Super Formuła

SF: 4 obcokrajowców podbija Japonię w 2025 roku. Na co mogą liczyć?

Japońska Super Formuła ogłosiła kilka tygodni wszystkich kierowców, których ujrzymy w mistrzostwach. W stawce znalazło się 4 kierowców zza granicy. Wśród nich jest kilka ciekawych nazwisk, więc z tego powodu wzięliśmy tych zawodników na tapet.

sacha fenestraz super formula 2021
Fot. Super Formula

Powrót Sachy Fenestraza

Po dwóch latach przerwy były junior Renault ponownie będzie rywalizował w Japonii. Argentyńsko-francuski kierowca był wicemistrzem serii w 2022 roku. Pierwsze 2 lata spędzone w Kraju Kwitnącej Wiśni należały do tych z gatunku szalonych. W sezonie 2020 częściej był torpedowany niż kończył wyścigi. Z kolei kilka miesięcy później nie mógł wjechać do Japonii przez pandemię koronawirusa. Kiedy wrócił, to od razu liczył się w walce o czołowe pozycje. 

ZOBACZ TAKŻE
Sacha Fenestraz i jego szalone przygody w Super Formule

Zdołał wygrać nawet wyścig na Sportsland Sugo i z 4 podiami na koncie zdołał zostać wicemistrzem serii. Później można było oglądać go w mistrzostwach świata Formuły E, gdzie nie szło mu już tak dobrze. Fenestraz ani razu nie zdołał ukończyć rywalizacji w czołowej 3, choć raz przytrafiło mu się pole position. Nissan pożegnał się z nim zatem bez większego żalu. Mistrz Formuły Renault Eurocup z 2017 roku wrócił zatem do Japonii. Podobnie jak w sezonach 2020-2022 trafił do zespołu, który napędzany jest silnikiem Toyoty. Niemniej nie ujrzymy go w Kondo Racing, a w Vantelin TOM’S. 

W barwach tego zespołu w zeszłym sezonie Sto Tsuboi wywalczył mistrzowski tytuł. I to do aktualnego czempiona dołączył właśnie reprezentant Argentyny. Podczas jego nieobecności w mistrzostwach kilka rzeczy się pozmieniało w tym bolid. Od 2023 roku Super Formuła używa innego modelu Dallary, który umożliwił więcej walki. Niemniej wydaje się. że 25-latek może walczyć o najwyższe cele. Wszak tory zna i japońskie środowisko nie jest mu obce. 

Kręta droga Igora Fragi

Brazylijski poliglota ma jedną z najdziwniejszych karier w ostatnich latach. Były junior Red Bulla w swoim CV ma m.in. liczne sukcesy w Brazylii, mistrzostwo Toyoty Racing Serie (obecnej FROC) i starty w FIA Formule 3. Po 2020 roku Fraga jednak zniknął na kilka lat z orbity i rywalizował głównie wirtualnie. Na tory wyścigowe powrócił w sezonie 2023 i całkiem przyzwoicie zaczął sobie radzić w Super Formule Lights. W bezpośrednim przedsionku drugiej najszybszej serii wyścigowej świata zdołał uplasować się na 4. pozycji. Ponadto miał okazję startować w Super GT w kategorii GT300. 

Ponadto był cały czas w środowisku Super Formuły. Brazylijczyk został mianowany ambasadorem serii, a także brał udział w licznych testach. Pod swoje skrzydła wziął go również Satoru Nakajima, czyli właściciel zespołu sygnowanego jego nazwiskiem. I tak w 2024 były zawodnik FIA F3 spędził na rezerwie w ekipie 5-krotnego mistrza obecnej SF. Szansa na kontrakt nadeszła wraz z odejściem legendarnego Naokiego Yamamoto, który postanowił odejść z mistrzostw.

Wejście w buty tak renomowanej postaci nigdy nie jest łatwe. Fraga jednak jak już zostało wspomniane, ma na koncie wiele kilometrów przejechanych w ramach testów. Oswoił się zatem z Dallarą, która będzie najszybszą konstrukcją, w której kiedykolwiek się ścigał. Problemem z kolei może być dyspozycja zespołu. PONOS Nakajima Racing w ostatnich latach prezentowało sinusoidalną formę. Jednego dnia potrafili walczyć o wygrane, by chwilę później kierowcy tej ekipy mieli problem z zapunktowaniem. Honda i spółka zrobią jednak wszystko, aby nazwisko Nakajima wróciło na szczyt. Zwłaszcza że od lat czekają na rywalizację o mistrzostwo.

Były junior Williams postara się uratować karierę

Zak O’Sullivan to jeden z tych kierowców, którego los nie oszczędził. W sezonie 2024 Brytyjczyk ścigał się w F2, gdzie wygrał 2 wyścigi. Kibice w pamięci mogą mieć sensacyjny triumf w Monako, gdy wykorzystał wirtualną neutralizację (idealnie zjechał na wymianę opon w momencie, gdy jeszcze można było) i znalazł się przed Isackiem Hadjarem. Sezonu jednak nie ukończył z powodu finansów – a raczej ich braku. Mało tego wicemistrz F3 z 2023 roku przestał być członkiem akademii Williamsa. W niej prym zaczął wieść w dodatku Luke Browning.

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Formula 2 (@formula2)


 

Chcąc ratować karierę O’Sullivan musiał wybrać niekonwencjonalny kierunek. Wybór padł na Japonię. Mistrz GB3 z 2021 roku zasilił szeregi Kondo Racing, gdzie jego partnerem z zespołu będzie weteran Kenta Yamashita. Brytyjczyk wziął udział w testach dla młodych kierowców, co jest tradycyjnym krokiem dla nowicjuszy.

Zespół, który korzysta z jednostek Toyoty jest graczem środka stawki. Niemniej jego reprezentanci są w stanie stawać na podium. O’Sullivan talent i precyzję ma, co pokazywał w drabince F1. Pytanie jednak pozostaje, czy odnajdzie się w nowym środowisku? W F3 kapitalnie wykorzystywał znajomość toru Silverstone. W 2022 roku jeżdżąc w barwach ekipy Carlin wykręcił czas, który dał mu pole position. Tu na taką przewagę nie będzie mógł liczyć. Z drugiej strony wśród jego atutów można wymienić szybką aklimatyzację, a także wyciąganie wniosków z błędów. W F4 przegrał tytuł m.in. przez brak tempa kwalifikacyjnego, więc już jeżdżąc w brytyjskiej F3 (którą potem przemianowano na GB3), skupił się na tym aspekcie i to się opłaciło. Zobaczymy czy tę cechę przeniesie do Japonii. 

Pierwszy Duńczyk od czasu legendy

Prawie 30 lat nie mieliśmy żadnego kierowcy z Kraju Hamleta w Super Formule. Ostatnim był Tom Kristensen. Teraz krokami legendy Le Mans idzie Oliver Rasmussen. Duńczyk to kierowca, którego można kojarzyć z serii juniorskich. W 2020 roku został II wicemistrzem FREC, a potem zaliczył starty w FIA F3 w barwach HWA i Tridentu, gdzie szło mu już różnie. 

ZOBACZ TAKŻE
Oliver Rasmussen: Duńczyk, który idzie śladami Kevina Magnussena

Potem można było spotkać go w wyścigach długodystansowych, gdzie w ostatnim sezonie rywalizował w klasie Hypercar. Po ponad 20 miesiącach przerwy rodak Kristensena powrócił do bolidów. Pierwszy kontakt z bolidem Super Formuły zaliczył w sezonie 2023, lecz do transferu do Japonii nie doszło. Jednak kilka tygodni temu sytuacja się zmieniła i Rasmussena wcielono w szeregi Toyoty. Mało tego były kierowca F3 został protegowanym Kazuyoshiego Hoshino. To właśnie on dla wielu obserwatorów jest najlepszym kierowcą w historii Japonii. Ekipa Impul przechodzi jednak kryzys. Rok temu kierowcy tego zespołu wywalczyli tylko 9 punktów.

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez SUPER FORMULA (@superformula_official)


 

Czy w sezonie 2025 będzie lepiej? Zobaczymy, ponieważ Hoshino zatrudnił dwóch nowicjuszy. Mitsunori Takaboshi, który będzie partnerował Duńczykowi, do tej pory przejechał tylko 2 wyścigi w Super Formule. Ostatni raz w… 2021 roku, gdy zmienił Ryo Hirakawę, który odbywał wówczas testy Hypercara Toyoty. Tym samym w akcji ujrzymy eksperymentalny duet. Obydwaj zawodnicy w ostatnich latach porzucili ściganie w single-seaterach. Japończyk rywalizował regularnie w Super GT. Rasmussen z kolei jak zostało już wspomniane, startował w WEC. 

Już teraz zapraszamy na lekturę wywiadu z Rasmussenem, która ukaże się na dniach na łamach Motohigh.pl.

\
Reklama