Connect with us

Czego szukasz?

IndyCar

Wygrana McLaughlina, kompromitacja Grosjeana i Rossiego | Analiza

Za nami 9. tegoroczny wyścig serii IndyCar. Na wymagającym torze w Mid-Ohio najlepszy okazał się Scott McLaughlin, który do końca odpierał ataki Alexa Palou. Z kolei Will Power, który po pierwszym okrążeniu jechał na 27. pozycji, zawody ukończył na 3. lokacie.

Scott McLaughlin i Roger Penske
Fot. Penske Entertainment

Najlepszy kierowca: Scott McLaughlin

Kierowca z Nowej Zelandii, po znakomitym rozpoczęciu aktualnego sezonu IndyCar, wpadł w dołek formy. Rodak Scott Dixona bowiem od rundy w Texasie nie zdołał ani razu skończyć wyścigu w czołowej 5. Wszystko zmieniło się jednak w Mid-Ohio. Reprezentant Team Penske tuż po starcie utrzymał swoje drugie miejsce, chociaż Felix Rosenqvist chciał minąć go po zewnętrznej pierwszego zakrętu. „Kiwi” na prowadzenie wyszedł po tym jak w bolidzie Patricio O’Warda doszło do awarii sinika. Następnie 3-krotny mistrz serii Supercars, bronił prowadzenia przed Alexem Palou. Hiszpan nie mógł jednak znaleźć recepty na pokonanie swojego rywala i tym samym McLaughlin po raz drugi w tym sezonie odniósł zwycięstwo w tegorocznym sezonie IndyCar. Warto tu podkreślić rolę jego zespołu. Ściągali go bowiem na pit-stop w odpowiednim momencie, przez co Nowozelandczyk nie stracił w przeciwieństwie do Coltona Herty wielu pozycji.

Z piekła do nieba w wykonaniu Willa Powera

Australijczyk po raz czwarty w tym sezonie stanął na podium. Jednak jego droga po 3. miejsce, wcale nie była łatwa. Mistrz IndyCar z 2014 roku bowiem tuż po starcie spadł na ostatnie miejsce. Stało się tak, gdyż Power w jednym z zakrętów zbyt optymistycznie zaatakował Takumę Sato, przez co obrócił się. Były kierowca testowy Minardi nie poddał się i powoli odrabiał straty. Dzięki znakomitej strategii oraz swojemu własnemu doświadczeniu, bohater akapitu z okrążenia na okrążenie, przebijał się w górę stawki. I tak Power w ostatecznym rozrachunku uplasował się na znakomitej 3. pozycji. Biorąc pod uwagę słabe kwalifikacje w jego wykonaniu, a także błąd na pierwszym okrążeniu, taki wynik weteran serii IndyCar brałby w ciemno.

 

 

Najlepszy z debiutantów: David Malukas

Amerykanin o litewskich korzeniach będzie ciepło wspominał rywalizację na torze w Mid-Ohio. Reprezentant Dale Coyne Racing, który w sobotnich kwalifikacjach omalże nie awansował do ostatniej części czasówki zajął bowiem 9. miejsce. Aktualny wicemistrz serii Indy Lights w przeciwieństwie do chociażby Kyle’a Kirkwooda nie popełniał błędów i po cichu robił swoje. Zaowocowało to finiszem w czołowej 10., a jakby tego było mało to Malukas pokonał po raz kolejny swojego partnera z zespołu. Widać gołym okiem, iż zawodnik startujący z numerem 18, bardzo szybko zaadaptował się w serii IndyCar.

David Malukas w akcji

Fot. Penske Entertainment

Meyer Shank Racing zasługuje na pochwały

Po raz drugi w tym sezonie zarówno Helio Catroneves, jak i Simon Pagenaud, zakończyli zmagania w czołowej 10. Droga do tego wcale nie była łatwa. Brazylijczyk tuż po starcie uwikłał się w walkę z Josefem Newgardenem, który po zewnętrznej minął trzech rywali na raz. Z kolei Francuz, który ruszał do zmagań z trzeciego rzędu stracił sporo pozycji przez niefortunną dla niego neutralizację. Mistrz IndyCar z 2019 roku zdołał jednak odrobić straty. W efekcie duet Meyer Shank Racing zakończył zmagania na 8. i 10. pozycji.

Dramat McLarena

Zarówno Patricio O’Ward jak i Felix Rosenqvist mieli wszystko, aby wygrać zawody w Mid-Ohio. Jednak obaj zawodnicy odpadli z zawodów nie ze swojej winy. Zacznijmy od Szweda, który wycofał się z wyścigu już na początku zmagań. Skandynaw, który wreszcie dogadał się pakietem, dawanym mu przez Arrow McLaren SP, miał wielkie szanse na podium. Były kierowca Formuły E, trzymał bowiem tempo O’Warda i McLaughlina. Jednak szyki pokrzyżowała mu awaria silnika. Odpadnięcie z zawodów w taki sposób bardzo rozzłościł Szweda, który w ataku złości jeszcze siedząc w bolidzie wyrzucił rękawice. 

Z kolei Meksykanin przez wiele okrążeń zgłaszał problemy z jednostką napędową. Junior McLarena robił co w jego mocy, aby utrzymać prowadzenie. Jednak w końcu zaczął sporo tracić na przeciwległej prostej. O’Ward spadał przez to coraz niżej, aż w końcu zatrzymał się w alei serwisowej. Tym samym stracił on szansę na to, aby w klasyfikacji kierowców podskoczyć o kilka miejsc. 

ZOBACZ TAKŻE
Patricio O'Ward: Kim jest meksykański straszak na Daniela Ricciardo?

Koszmar zespołu A.J-a Foyta

Najlepszy kierowca w historii IndyCar na pewno złapał się za głowę, po tym co wydarzyło się w niedzielę. Wszystko zaczęło się od Kyle’a Kirkwooda, który jechał po znakomity wynik. Młody Amerykanin popełnił błąd i w efekcie uderzył w bandę, eliminując siebie z wyścigu. To nie był koniec problemów tego zespołu. Dalton Kellett po tym jak został uderzony przez Jacka Harveya musiał dojechać do mety z uszkodzonym bolidem. Z kolei Tatiana Calderon, która grzała tyły stawki musiała wycofać się z zawodów z powodu awarii silnika. Bardziej pechowego weekendu chyba nie da się zaliczyć, z perspektywy szefa zespołu.

 

Największe rozczarowanie: Postawa Romaina Grosjeana i Alexandra Rossiego

Ci dwaj kierowcy po wczorajszym wyścigu dostali burę od Michaela Andrettiego. Francuz z Amerykanin zderzyli się aż 3 razy, z czego raz Amerykanin posłał w bandy Francuza. Ale to co obydwaj odwalili w późniejszej fazie wyścigu woła o pomstę do nieba. Romain Grosjean bowiem wyrzucił z toru Coltona Hertę manewrem, który nie miał prawa się udać. Z kolei ofiarą Alexandra Rossiego został Devlin DeFrancesco. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż ci kierowcy… to pozostali reprezentanci Andretti Autosport. Takie zachowanie jest niedopuszczalne i z pewnością ta dwójka będzie musiała nauczyć się współpracy.

 

Klasyfikacje po Mid-Ohio

Marcus Ericsson przewodzi stawce z dorobkiem 321 punktów. 20 „oczek” traci do niego Will Power, który jest zdecydowanie najrówniejszym kierowcą w tym sezonie. Czołową trójkę uzupełnia Josef Newgarden. Kierowca, który zebrał do tej pory 287 punktów chce zrobić co w jego mocy, aby zostać mistrzem serii w tym sezonie. Pełne zestawienia znajdziecie poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna IndyCar 2022. Sprawdź aktualną sytuację

Szczególną uwagę raczyłbym skupić na pozycjach od 5. do 7.

Następny przystanek: Toronto

Po raz pierwszy od 2019 roku, zawodnicy IndyCar będą rywalizowali na torze w Kanadzie. Ostatnią edycję zmagań na tym torze wygrał Simon Pagenaud. Francuzowi może być jednak ciężko, aby powtórzyć swój sukces. Z drugiej strony IndyCar to seria, w której wszystko jest możliwe. Rywalizacja w Kanadzie zaplanowana jest na 17 lipca.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz IndyCar 2022. Gdzie i kiedy odbędą się wyścigi?

Wyniki zawodów w Mid-Ohio

IndyCar Mid-Ohio 2022 wyniki

\
Reklama