Nasze profile w mediach społecznościowych

DTM

DTM zaprezentowała harmonogram sezonu. Sporo kolizji terminów z F1

Organizatorzy Deutsche Tourenwagen Masters ogłosili kolejną wersję tegorocznego kalendarza. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie to ostateczny harmonogram zawodów. Robert Kubica musi liczyć się z kłopotami wynikającymi z kolizji terminów weekendów wyścigowych z rundami F1.

Opublikowano

w dniu

DTM Test Norisring 2019
Fot. Audi

Pierwotny kalendarz DTM został oczywiście zniszczony przez koronawirusa

Tegoroczny sezon DTM, podobnie jak w przypadku wielu innych serii wyścigowych, został zakłócony przez pandemię koronawirusa. Promotor niemieckiego czempionatu, firma ITR, i stojący na jego czele Gerhard Berger, musieli porzucić swoje pierwotne plany i wyrzucić do kosza prowizoryczny kalendarz DTM. I to już dwa razy.

Ponadto odejście z mistrzostw ogłosiło Audi, co zmusiło organizatorów do szukania alternatyw. W tej chwili na liście startowej przyszłego sezonu znajdują się jedynie reprezentanci BMW.

ZOBACZ TAKŻE
DTM ogłasza przedsezonowe testy i zapowiada kolejną rewizję kalendarza

W ostatnim czasie kierownictwo DTM przyzwyczaiło jednak kibiców do przekazywania pozytywnych informacji. W przyszłym tygodniu, w dniach 8-11 czerwca, zostaną rozegrane przedsezonowe testy na Nürburgringu.

Podczas czterodniowych jazd na niemieckim torze będą obowiązywać obostrzenia sanitarne, które zostaną wdrożone także podczas weekendów wyścigowych i będą miały na celu zminimalizowanie ryzyka zakażenia koronawirusem.

Kalendarz DTM. Właśnie ogłoszono jego trzecią wersję

Zgodnie z zapowiedzią, włodarze DTM zaprezentowali kolejny prowizoryczny harmonogram rund w tym sezonie. Seria zamierza przeprowadzić wyścigi w trzech krajach – Niemczech, Belgii oraz Holandii. Z kalendarza wypadły rundy na rosyjskim torze Igora Drive, szwedzkim Anderstorp, brytyjskim Brands Hatch i włoskiej Monzy.

(Aktualizacja: 4 czerwca, godz. 17:53): Pierwsza runda mistrzostw miała odbyć się w dniach 10-12 lipca na niemieckim Norisringu. Już wiemy, że władze niemieckiego miasta nie wyraziły zgody i sezon najprawdopodobniej zainaugurowany zostanie w Belgii. Jest to zaskakujące, ponieważ tor Spa-Francorschamps nie był nawet w pierwotnym kalendarzu, a DTM gościło tam po raz ostatni w 2005 roku. Także w tym przypadku konieczna będzie zgoda krajowego rządu na zorganizowanie zawodów. 

ZOBACZ TAKŻE
Wolne, aczkolwiek niezwykle widowiskowe - czyli złote lata DTM

Następnie kierowcy i zespoły udadzą się na Lausitzring, gdzie odbędą się dwa wyścigi w odstępie siedmiu dni (14-16 oraz 21-23 sierpnia). Swój termin w kalendarzu zachowała eliminacja w holenderskim Assen (4-6 września). Tydzień później cyrk DTM zawita na Nürburgring i rozegra tam dwa weekendy wyścigowe z rzędu – odpowiednio na wersji Grand Prix oraz w skróconym układzie toru.

Po zawodach na słynnym torze kierowców i zespoły czeka dwutygodniowa przerwa. Po czternastu dniach odpoczynku DTM wznowi rywalizację i zorganizuje dwie rundy z rzędu w belgijskim Zolder. Finał sezonu nastąpi w niemieckim Hockenheim w dniach 6-8 listopada.

ZOBACZ TAKŻE
Przyszłość DTM po odejściu Audi pod znakiem zapytania

Zważywszy na sytuację z koronawirusem i ograniczeniami wynikającymi z pandemii, DTM zakłada rozegranie pierwszych wyścigów bez publiczności. Władze serii wierzą jednak, że uda się zorganizować kilka rund z udziałem małej liczby kibiców na trybunach.

Kolizje terminów w DTM i F1 problemem dla Roberta Kubicy

W tym roku Robert Kubica zamierza łączyć obowiązki zawodnika rezerwowego w Alfie Romeo z funkcją kierowcy wyścigowego w zespole Orlen Team ART w DTM. Polak zdawał sobie sprawę, że ciężko będzie uniknąć kolizji terminów Grand Prix z weekendami niemieckich mistrzostw. Sytuacja z pandemią sprawiła jednak, że krakowianin znajduje się w jeszcze trudniejszym położeniu niż początkowo zakładał.

Niedawno Formuła 1 ogłosiła europejską część tegorocznego sezonu, na którą składa się osiem wyścigów w przeciągu dwóch miesięcy. Opublikowany właśnie kalendarz DTM jasno wskazuje, że w czterech przypadkach rundy królowej motorsportu będą pokrywać się z eliminacjami niemieckiego czempionatu.

ZOBACZ TAKŻE
F1 potwierdziła europejską część sezonu. 8 wyścigów w 6 krajach

GP Styrii będzie kolidować z weekendem na Norisringu, GP Wielkiej Brytanii z rundą na Spa-Francorchamps, GP Hiszpanii z pierwszym weekendem na Lausitzringu, a GP Włoch z eliminacją w Assen.

Problem dla Kubicy mogą stanowić procedury w padokach F1 i DTM. Opuszczenie jednego z nich i dostanie się do drugiego w nagłych okolicznościach może bowiem nie być proste. Władze pierwszej z serii zamierzają stworzyć odizolowaną bańkę, więc ze względów bezpieczeństwa i przepisów danych krajów Polaka mogą czekać niespodziewane trudności.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama