Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Verstappen przechytrzył Mercedesy w GP 70-lecia F1 | Analiza wyścigu

Max Verstappen z Red Bulla wygrał 9. wyścig w swojej karierze w F1. Holender przełamał passę Mercedesa, która trwała od początku sezonu 2020. Lewis Hamilton i Valtteri Bottas dwoili się i troili, ale ich problemy z degradacją ogumienia wykluczyły ich z walki o triumf. Świetny wyścig zaliczył Charles Leclerc z Ferrari (4. lokata), który ponownie wmieszał się w walkę z przodu stawki. Pora przeanalizować wyścig o GP 70-lecia!

Opublikowano

w dniu

Max Verstappen 2020 GP 70-lecia F1 zwycięstwo
Fot. Red Bull Content Pool

Najlepszy kierowca? Wybór może być tylko jeden: Verstappen

Większość kibiców oddała swój głos na “Kierowcę Dnia” właśnie na triumfatora drugich zmagań na Silverstone. Max Verstappen po starcie z 4. pola na twardych oponach wykonywał każde zadanie perfekcyjnie. Na starcie zyskał pozycję, wyprzedzając Nico Hulkenberga. Następnie kontrolował tempo, aby później dogonić i wywierać presję na Czarne Strzały.

Valtteri Bottas i Lewis Hamilton musieli zdecydowanie szybciej zjeżdżać do alei serwisowej, ponieważ pośrednia mieszanka ogumienia w W11 zużywała się bardzo szybko. Jednak po ich powrocie na tor przypuszczano, że szybko rozprawią się z szybkim Red Bullem. Tak się nie stało.

Właściwie na prowadzenie Mercedes powrócił już tylko dwa razy. Za pierwszym Valtteri Bottas wykorzystał słabszą postawę mechaników stajni z Milton Keynes. Jednak już po kilku zakrętach stracił prowadzenie na rzecz 22-latka. Natomiast później okazję próbował wykorzystać Lewis Hamilton, który mimo ogromnych problemów miał przyzwoite tempo. Jednak potem stało się jasne, że w końcówce opony nie wytrzymają i Max Verstappen mógł bez walki wrócić na prowadzenie.

Red Bull kontrolował sytuację w trakcie wyścigu na tyle, że Holender pozwolił sobie nawet na nadopiekuńczość wobec personelu. Chodziło o odpowiednie nawodnienie i odkażanie. Trzeba przyznać, że mimo straty na pojedynczym kółku wynoszącej sekundę w kwalifikacjach, już na dystansie zrobili coś niesamowitego. Najprawdopodobniej postawili wszystko na wyścig i to się opłaciło, skoro nie mają szans w czystym tempie, trzeba próbować inaczej. 

Max Verstappen zdobył swoje 9. zwycięstwo w Formule 1 i zapewne nie powiedział ostatniego słowa. Jednocześnie stał się pierwszym kierowcą spoza Mercedesa, który wygrał zawody w tym sezonie. Dzięki temu, że zdobył 25 punktów, wyprzedził w klasyfikacji generalnej Valtteriego Bottasa. Różnica między nimi wynosi 4 “oczka” i sam ten fakt musi być frustrujący dla Fina z mistrzowskimi aspiracjami.

Najlepszy zespół: Red Bull po raz pierwszy w tym sezonie

Najwięcej punktów w GP 70-lecia zdobył Red Bull. Stajnia z Milton Keynes zainkasowała 35 punktów. Jednak to tylko o jeden więcej niż Mercedes, który wywiózł ich 34. W tej puli zawarty został dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie, który wywalczył Lewis Hamilton. Mimo że nie wygrali, to ponownie nie dali nikomu zagrozić w “generalce”.

Właściwie austriacka ekipa przewyższyła oczekiwania. Na pewno przydałoby się, aby w czołówce liczył się Alexander Albon. Taj przebił się z 9. pola na 5. miejsce, ale to wciąż trudno uznać za sukces. Zważywszy na fakt, że bolid RB16 miał tempo na zwycięstwo. Wyjątkowo mechanicy Red Bulla nie imponowali w alei serwisowej, ale to akurat można im wybaczyć. Liczyło się to, aby nie popełnić błędu, gdy wszystko zdawało się być pod kontrolą.

Wydarzenie wyścigu

Poniekąd wydarzeniem wyścigu można śmiało uznać triumf Red Bulla. Raczej nikt się tego nie spodziewał. Jednakże z incydentów, jakie mogą zapaść kibicom w pamięci po GP 70-lecia są piruety Vettela i Ricciardo. Zdecydowanie pierwszy z nich był niemiłą niespodzianką i potwierdził, że sezon 2020 dla czterokrotnego mistrza świata jest koszmarem.

Największe zaskoczenie

W tej kategorii należy wyróżnić Charlesa Leclerca. Monakijczyk znów wykręcił dobry rezultat ponad obecne możliwości Scuderii Ferrari. Nawet przez chwilę włączył się do walki o podium. Na pewno czwarte miejsce może traktować jak zwycięstwo. Zwłaszcza, że startował z 8. pola i na początku spadł na 10. lokatę. Dobre zarządzanie oponami i niezłe tempo na twardej mieszance przy strategii jednego pit stopu przyniosły taki efekt.

Całkiem nieźle spisał się też Esteban Ocon z Renault, który zastosował podobną strategię. Francuz po starcie z 14. pola (po karze za blokowanie Russella w czasówce) osiągnął 8. miejsce. Miłym akcentem był też punkt dla Daniila Kvyata z AlphaTauri. Rosjanin trzymał się z dala od kłopotów i po odpadnięciu z Q1 osłodził sobie ten weekend wyścigowy. Obaj Panowie okazali się lepsi od zespołowych kolegów, którzy startowali z przodu.

ZOBACZ TAKŻE
Silniki F1 i ich wydajność. Mercedes przed Renault i Hondą, Ferrari daleko

Największe rozczarowania

Na pewno spory niedosyt może czuć Nico Hulkenberg z Racing Point. Niemiec po starcie z trzeciego pola mógł myśleć nawet o czwartej lokacie, a skończył na siódmej. Zespół poinformował o dużych wibracjach i ryzyku odpadnięcia z zawodów, dlatego nawet piąte miejsce wymknęło się z rąk. Podobnie zresztą było z Lance’em Strollem, który wydłużał swoje stinty, ale to nie wystarczyło na obronę przed Alexandrem Albonem w samej końcówce. W dodatku Racing Point stratedzy zapomnieli o zagrożeniu ze strony Leclerca.

Zadowoleni nie będą mogli też być Pierre Gasly czy Carlos Sainz. Obaj stracili wiele w różnych zamieszaniach na torze. Jednak zawodnik AlphaTauri po wywalczeniu 7. pola startowego mógł liczyć na znacznie więcej, niestety jego bolid za szybko zużywał opony. Za to Sainz miał popsuty pit stop po dość udanym pierwszym przejeździe na twardych oponach, gdy nawet był przez chwilę 4-5.

Klasyfikacje generalne: Max Verstappen rozdzielił Mercedesy

W klasyfikacji kierowców na prowadzeniu pozostał Lewis Hamilton (107). Sześciokrotny mistrz świata dzięki 155. podium w karierze ma aż 30 punktów przewagi nad Maxem Verstappenem (77). Trzy punkty dalej mamy Valtteriego Bottasa (73). Pozytywnym zaskoczeniem jest 4. miejsce Charlesa Leclerca w niekonkurencyjnym Ferrari (45). Poniżej znajdziecie odnośnik do pełnej tabeli.

ZOBACZ TAKŻE
Końcowa klasyfikacja kierowców F1 2020 - sprawdź, jak wygląda

Jeśli chodzi o klasyfikację konstruktorów, to Mercedes wciąż ma sporą przewagę – 67 punktów nad Red Bullem. Niespodziewanie na trzecią lokatę awansowała Scuderia Ferrari (55). Spadek zaliczył McLaren, który nie był w stanie przenieść formy z treningów, ale ich strata do Włochów to zaledwie 2 “oczka”. Dalej mamy nieco większe straty. Aby zobaczyć pełną klasyfikację kliknijcie “Zobacz także” poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Końcowa klasyfikacja konstruktorów F1 2020 - sprawdź, jak wygląda

Co przed nami? Verstappen zmartwieniem Mercedesa

Do kolejnego wyścigu pozostał zaledwie tydzień. Na 14-16 sierpnia zaplanowano weekend o GP Hiszpanii na torze Catalunya. Na pewno niektórzy będą chcieli sobie powetować niepowodzenie. Wciąż nie do końca pewny udziału może czuć się Sergio Perez, ponieważ wynik na obecność COVID-19 nadal może być negatywny. Na pewno rozwoju sytuacji będzie pilnował Nico Hulkenberg, który zastępował go na Silverstone. Niemiec ma jednak zaplanowany start w GT Masters.

Faworytami za tydzień powinny być Mercedesy, ale Red Bull pokazał, że da się ich pokonać. Kto wie? Może klucz tkwi w oponach. Oczywiście wszystko będzie zależeć od warunków na torze. Każdy będzie próbował wykorzystać swoją szansę. Max Verstappen będzie musiał wykorzystać wszystkie okazje, aby utrzymać się w grze o tytuł. Warto zaznaczyć, że jego ekipa czekała na triumf na torze Silverstone od 2012 roku. Wówczas to wygrał Mark Webber.

Wyniki wyścigu o GP 70-lecia

wyniki wyścigu GP 70-lecia F1 2020

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama