Nasze profile w mediach społecznościowych

MotoGP

GP Portugalii: Oliveira bezkonkurencyjny. Ducati z MŚ | Analiza

Miguel Oliveira (Red Bull KTM Tech3), po starcie z pole position, w dominującym stylu sięgnął po zwycięstwo w domowym wyścigu o GP Portugalii. Podium dopełnili Jack Miller (Pramac Ducati Racing) i Franco Morbidelli (Petronas Yamaha SRT), między którymi pojedynek trwał do ostatnich metrów. Włoch sięgnął tym samym po tytuł wicemistrzowski. Zaledwie jeden punkt zdobyło Suzuki za sprawą piętnastej lokaty Alexa Rinsa i awarii motocykla Joana Mira, co sprawiło, że to Ducati może cieszyć się z tegorocznego tytułu mistrzów świata konstruktorów.

Opublikowano

w dniu

miguel oliveira wygrywa gp portugalii motogp 2020
Fot. MotoGP.com

Tor Autodromo Nacionale do Algarve to zupełnie nowy obiekt dla najlepszych motocyklistów świata. W związku z tym każdy zaczynał weekend z „czystą kartką papieru”. Wiele długich i „ślepych” zakrętów sprawiało, że kluczem do sukcesu była płynna jazda. Przez wszystkie sesje panowała słoneczna aura, dzięki czemu zawodnicy mogli nagumować tor. Najlepiej w tych warunkach czuł się reprentant gospodarzy – Miguel Oliveira.

Najlepszy zawodnik: Bezsprzecznie Miguel Oliveira!

Jack Miller i Franco Morbidelli byli zgodni – Miguel Oliveira był dziś bezsprzecznie poza ich zasięgiem. Portugalczyk utrzymał prowadzenie na starcie i w okamgnieniu odjechał od reszty. W pewnym momencie jego przewaga wzrosła do ponad czterech sekund. Ostatecznie linię mety przeciął ponad trzy sekundy przed rywalami, ani razu nie będąc zagrożonym. Dla kierowcy zespołu Herve Poncharala to drugie zwycięstwo w sezonie.

Przypomnijmy, że w przyszłym roku Oliveira trafi w miejsce Pola Espargaro do fabrycznej ekipy. Czy będzie w stanie poprowadzić austriacką ekipę do tytułu mistrzowskiego? Jeżeli będzie prezentował takie tempo, z pewnością ma na to dużą szansę.

Morbidelli i Miller przez cały wyścig jechali blisko siebie. Byli bez szans w starciu z Oliveirą, jednak równocześnie odjeżdżali reszcie rywali. Australijczyk do ostatniego okrążenia jechał za Włochem. Ostatecznie zaatakował go w trzynastym zakręcie. Kierowca satelickiej Yamahy próbował go skontrować, jednak bezskutecznie. Najniższy stopień podium zagwarantował mu jednak tytuł wicemistrzowski.

Jako czwarty linię mety przeciął Pol Espargaro. Żegnający się z fabrycznym zespołem KTM-a Hiszpan sezon zakończył bez triumfu na koncie, jednak na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej.

Najlepszy zespół: Red Bull KTM Tech3

W tym wyścigu Miguel Oliveira nie miał sobie równych, w związku z czym trudno nie przyznać tytułu „najlepszego” także jego zespołowi. Drugi z zawodników tej ekipy, Iker Lecuona, z powodu wykrycia u niego koronawirusa nie mógł startować. Zastąpił go testowy kierowca KTM-a, Mika Kallio. Doświadczony Fin kompletnie nie liczył się w walce o punkty, jednak nie można było tego oczekiwać od zawodnika, który zaliczał pierwszy w tym roku start.

Zaskoczenie: Miquel Oliveira i jego dominacja

Wielkim zaskoczeniem oczywiście była dominacja Oliveira, bo w czołówce mogliśmy oczekiwać Morbidelliego, Millera i Pola Espargaro. Niewątpliwie jednak na uznanie zasługuje postawa Stefana Bradla, który po udanych kwalifikacjach praktycznie do końca liczył się w walce o czwartą pozycję i ostatecznie linię mety przeciął jako siódmy. Szybcy w końcówce byli również Takaaki Nakagami i Andrea Dovizioso, którzy dojechali na piątym i szóstym miejscu.

Rozczarowanie: Forma Suzuki Ecstar

Katastrofą zakończył się start dla ekipy Suzuki. Wprawdzie byli niezagrożeni w walce o tytuł wśród zespołów, jednak w pojedynku konstruktorów byli bez szans. Alex Rins dzielnie walczył o miejsce w czołowej szóstce, jednak w drugiej połowie wyścigu kompletnie stracił tempo i ostatecznie linię mety przeciął na piętnastej lokacie. Jeszcze gorzej wiodło się Joanowi Mirowi. Świeżo upieczony mistrz świata startował z dziewiątego rzędu po problemach z elektroniką. Zaliczył znakomity start i w pewnym momencie znajdował się nawet na dwunastym miejscu. Ostatecznie jednak musiał wycofać się z rywalizacji. Przyczyna ponownie leżała po stronie problemów technicznych.

Kiepsko z sezonem, poza Morbidellim, pożegnali się także zawodnicy Yamahy – Frabio Quartararo, Maverick Vinales i Valentino Rossi. O ile po Włochu nie można się było wiele spodziewać, gdyż nie miał tempa przez cały weekend, o tyle od Francuza i Hiszpana można było oczekiwać lepszego występu. Nie po raz pierwszy w sezonie jednak tracili tempo i pozycje z każdym okrążeniem. Ostatecznie metę przeciął poza czołową dziesiątką. Najbardziej odczują to w klasyfikacji generalnej. Vinales ukończył sezon a szóstym, natomiast Quartararo dopiero na ósmym miejscu. Do mety po wywrotkach nie dojechali także Brad Binder i Lorenzo Savadori.

ZOBACZ TAKŻE
Arthur Sissis: Syn marnotrawny wyścigów motocyklowych

Żegnamy Andreę Dovizioso i Cala Crutchlowa. Pytanie, czy na długo?

Sezon 2020 to rok pożegnania dwóch wielkich postaci klasy królewskiej – Andrei Dovizioso i Cala Crutchlowa. Pierwszy z nich, w latach 2017-2019, trzykrotnie sięgał po tytuł wicemistrzowski, co w erze dominacji Marca Marqueza jest niewątpliwie imponującym wynikiem. Drugi z nich natomiast trzykrotnie sięgał po zwycięstwo. Najlepszą pozycję w klasyfikacji końcowej Anglik odnotował w 2013 roku, kiedy to zajął 5. miejsce. Reprezentował wówczas satelicki zespół Tech3, w którym obecnie jeździ zwycięzca GP Portugalii, Miguel Oliveira. Francuski zespół korzystał jednak wówczas z motocykli Yamahy.

ZOBACZ TAKŻE
Cal Crutchlow podpisał umowę z Yamahą. Zostanie zawodnikiem testowym

Zarówno Włoch, jak i Brytyjczyk, chcieli pożegnać się z MotoGP pozytywnym akcentem i… udało im się! Dovizioso długo jechał poza czołową dziesiątką, jednak kiedy już nabrał tempa, dojechał szósty. Co ważne, dzięki słabej postawie Vinalesa i Quartararo, zajął 4. pozycję w tabeli! Crutchlow przeciwnie, długo jechał w okolicach piątej pozycji. Ostatecznie linię mety przeciął jako trzynasty, jednak ogólnie rzecz biorąc mógł być zadowolony ze swojego rezultatu. Przypomnijmy, że zawodnik LCR Hondy jest po poważnej kontuzji.

Co będą robili w przyszłym roku? Andrea Dovizioso odrzucił ofertę kierowcy testowego Yamahy oraz starty w fabrycznej ekipie Aprilii. W niezbyt dobrych stosunkach rozstał się z Ducati Corse i jak sam twierdzi, chce sobie zrobić rok przerwy. Posadę testera Yamahy przejął za to Cal. Anglik także odrzucił ofertę Aprilii i jak sam stwierdził, ze względów osobistych nie chce kontynuować dalszych startów. Czy obaj powrócą do stawki? Czas pokaże. Wielokrotnie jednak roczna przerwa oznaczała później koniec kariery, dlatego niczego nie można być pewnym.

ZOBACZ TAKŻE
Mir mistrzem świata MotoGP 2020! GP Walencji dla Morbidellego | Analiza

Klasyfikacja generalna: Oliveira nie odegrał kluczowej roli w „generalce”. Morbidelli z wicemistrzostwem, a Ducati z tytułem w konstruktorach

Franco Morbidelli trzecim miejscem w GP Portugalii przypieczętował tytuł wicemistrzowski. Zerowe konto Joana Mira sprawiło, że Włoch ostatecznie stracił do fabrycznego kierowcy Suzuki trzynaście punktów. Można sobie jednak wyobrazić, co by było, gdyby Hiszpan nie zapewnił sobie tytułu mistrzowskiego przed tygodniem. Problemy Suzuki były tu bowiem ewidentne.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna MotoGP 2020. Sprawdź, jak wygląda

Tuż za podium sezon zakończył Andrea Dovizioso. Przez cały sezon niewidoczny, jednak jak zawsze solidny. Piąte miejsce zajął Pol Espargaro, szóste Vinales, siódme Jack Miller, natomiast ósme Fabio Quartararo. Czołową dziesiątkę dopełnili Miguel Oliveira i Takaaki Nakagami. O tym, jak wyrównany był sezon, niech świadczy fakt, że pierwszego i dziesiątego zawodnika klasyfikacji generalnej, przedzieliło zaledwie pięćdziesiąt pięć punktów!

Ducati sięgnęło po raz drugi w historii po tytuł mistrzów konstruktorów. Poprzednio ta sztuka udała im się w 2007 roku z Caseyem Stonerem. Suzuki zatriumfowało za to w klasyfikacji zespołowej. Najlepszym zespołem satelickim została ekipa Petronas Yamaha SRT, natomiast kierowcą niezależnym Franco Morbidelli.

Co nas czeka w sezonie 2021?

Sezon 2021 to rok wielu roszad. W stawce nie ujrzymy Andrei Dovizioso i Cala Crutchlowa, pojawią się za to debiutanci, Enea Bastianini, Luca Marini i Jorge Martin. A kto wie, czy w miejsce Andrei Iannone w fabrycznej ekipie Aprilii nie zadebiutuje Joe Roberts lub Chaz Davies. Jack Miller i Francesco Bagnaia zostaną nowymi zawodnikami fabrycznej ekipy Ducati. Fabio Quartararo zamieni się z Valentino Rossim motocyklem w obozie Yamahy.

ZOBACZ TAKŻE
Najlepsi motocykliści na start. Jak wygląda stawka MotoGP 2021?

Wielką niewiadomą będzie forma Marca Marqueza, który będzie wracać po poważnej kontuzji ręki. Jego nowym zespołowym partnerem zostanie Pol Espargaro. Teraz fani najszybszych motocykli świata muszą zapaść w zimowy sen. Początek sezonu w marcu podczas GP Kataru, o ile pandemia koronawirusa nie pokrzyżuje organizatorom planów. Jednego możemy być pewni. Emocji z pewnością nie zabraknie!

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama