Dominacja Verstappena nad Mercedesami i… Alpine
Pierwsza sesja upłynęła tradycyjnie pod znakiem limitów toru. Oczywiście najtrudniejszym zakrętem w tym aspekcie okazały się dwa ostatnie zakręty austriackiego toru. Dla przykładu Lando Norris stracił pięć czasów okrążeń za nieprzestrzeganie limitów toru. Innym problemem typowym dla tego toru był tłok wynikający z dość krótkiej pętli tego toru. Co kilka chwil zdarzały się nieporozumienia pomiędzy zawodnikami. Najlepiej sobie poradził Max Verstappen, który uzyskał 1:05.910. Zaś jego dłuższy przejazd na pośrednich dał czasy w granicach od 1:09.3 do 1:10.1. Perez stracił do Holendra 0.8 s i na swoim przejeździe rano uzyskiwał czasy w granicach 1:10.3 do 1:10.8. Oczywiście również na pośrednich oponach.
Drugie i piąte miejsce rano zajęli Pierre Gasly i Yuki Tsunoda, którzy swoje czasy w dłuższych przejazdach rano uzyskiwali kolejno na miękkich i pośrednich oponach. Francuz kręcił czasy w zakresie od 1:09.6 do 1:10.6, a Japończyk od 1:10.4 do 1:11.1. Niestety Gasly nie wziął udziału w drugiej sesji, ponieważ Honda wykryła problemy z jego jednostką napędową.
W czołówce znalazły się także dwa Mercedesy. Hamilton i Bottas stracili 0.6s do Verstappena na najszybszym okrążeniu. Rano obaj kierowcy na dłuższych oscylowali w granicach od 1:09.9 do 1:10.6. Co ciekawe, Hamilton uzyskiwał takie czasy na pośrednich, a Bottas na miękkich oponach.
A jak wyglądała sytuacja na czele stawki w drugiej sesji?
Popołudniu znowu na czele mlieliśmy lidera klasyfikacji generalnej. Holender na najszybszym okrążeniu uzyskał 1:05.412. Natomiast podczas symualcji wyścigowej na twardych oponach przejechał szesnaście okrążeń w zakresie od 1:09.4 do 1:09.9. Dwa następne miejsca zajęli Daniel Ricciardo i Esteban Ocon, o ich symulacjach nieco później.
Natomiast dopiero czwarty najlepszy czas uzyskał Lewis Hamilton, który stracił do 0.3 sekundy do Verstappena. Jego najdłuższy stint to było trzynaście okrążeń na miękkich oponach, na których uzyskiwał czasy w granicach 1:09. Dość daleko w drugiej sesji byli Perez i Bottas. Meksykanin uzyskał dziewiąty czas, zaś Fin znalazł się w tabeli pomiędzy kierowcami Ferrari. Dodatkowo Bottas zaliczył uślizg zakończony obrotem podczas opuszczania swojego stanowiska serwisowego podczas drugiej sesji. To było dość groźne zdarzenie, które jest obecnie rozpatrywane przez sędziów.
Środek stawki
Standardowo McLaren rozpoczął weekend od jazdy w nieco dalszych rejonach stawki, czyli na dwunastym i szesnastym miejscu. Jednakże tradycyjnie z biegiem weekendu będą nabierać prędkości co pokazali w drugiej sesji. Rano Ricciardo i Norris stracili do Verstappena kolejno 0.7 i 0.9 sekundy. Natomiast ich dłuższe dały czasy w przedziale od 1:10.3 do 1:10.8 u Ricciardo na pośredniej i od 1:10.3 do 1:11 na miękkiej u Norrisa.
W drugiej sesji Ricciardo i Norris stracili do Verstappena kolejno 0.3 i pół sekundy. Natomiast ich dłuższe przejazdy odbyły się na miękkich oponach. U Australijczyka to był zakres od 1:10.2 do 1:11.3. Natomiast Norris uzyskiwał czasy w granicach od 1:09.6 do 1:11.1.
Znowu dobrze weekend otworzyło Alpine. Rano oba samochody zameldowały się w pierwszej siódemce ze stratą 0.6 s do Verstappena. Alonso rano wykonał dwanaście okrążeń na twardych oponach, które dały mu czasy w granicach od 1:09.9 do 1:10.6. U Ocona na miękkich to były środkowe 1:10. Popołudniu obaj kierowcy francuskiej ekipy znaleźli się w czołowej piątce. Natomiast swoje długie przejazdy zaliczyli na pośrednich oponach, na których obaj kręcili czasy od 1:09.6 do 1:10.5. Obaj kierowcy przejechali po około siedemnaście okrążeń podczas takiego stintu.
W środku stawki znalazło się też Ferrari. Zarówno Sainz jak i Leclerc zaliczyli rano po ponad piętnaście okrążeń na miękkich oponach, podczas których uzyskiwali czasy w granicach od 1:09.8 do 1:10.8. W drugiej sesji obaj kierowcy ponownie byli poza pierwszą dziesiątką. Jeśli chodzi o ich dłuższe stinty to Sainz przejechał dwadzieścia trzy okrążenia na miękkich z czasami od 1:09.8 do 1:10.5. Natomiast u Leclerka na twardych to był zakres od 1:09.6 do 1:10.7. Warto wspomnieć, że przy kierowcach Ferrari znaleźli się także obaj zawodnicy Alfy Romeo.
Słowo o występie Roberta Kubicy
Polak rozpoczął swój udział w sesji od obrotu w trzecim zakręcie. Reszta sesji przebiegła bezproblemowo. Kierowca rezerwowy Alfy Romeo wykonywał przejazdy testowe po około dziesięć okrążeń, podczas których uzyskiwał czasy na poziomie 1:07 i 1:08. Głównie to były pojedyncze okrążenia, pomiędzy którymi kierowca przejeżdżał jedno okrążenie, podczas którego chłodził opony i zbierał energię w układzie hybrydowym. Dwa z tych przejazdów zostały wykonane na oponach miękkich (C4), a trzeci na twardych (C2).
Co u Williamsa i Haasa?
Rano górą ewidentnie był Williams. Najlepsze czasy kierowców brytyjskiej stajni to kolejno 1:06.8 Russella i 1:07.1 Latifiego. Ich poranne dłuższe przejazdy dały czasy w granicach od 1:10 do 1:11.9 u Brytyjczyka na pośrednich i od 1:10:5 do 1:11.5 u Kanadyjczyka na twardych oponach. Z kolei Schumacher na pośredniej mieszance oscylował między 1:11, a 1:12.9, zaś u Mazepina na twardych to był zakres od 1:11.9 do 1:13.3.
W popołudniowej sesji Haasy przedzieliły Williamsy. Russell i Latifi stracili do Verstappena kolejno 1.2 i 1.7 sekundy. Jeśli chodzi o dłuższe przejazdy to Russell wykonał prawie dwadzieścia kółek na twardych, na których uzyskiwał głównie 1:09. Natomiast jego team partner na pośrednich oponach uzyskiwał czasy w granicach 1:10. Mick Schumacher w drugiej sesji nie wykonał przejazdu dłuższego niż sześć okrążeń na jednym stincie. Za to Mazepin wykonał czternaście kółek na pośrednich, na których uzyskiwał głównie 1:11.
Co nas czeka? Dalsza dominacja Maxa Verstappena, czy może Mercedes dojdzie do głosu?
Już jutro, 26 czerwca, o godz. 12:00 wystartuje trzecia sesja treningowa. Wówczas poznamy formę zespołów i kierowców przed kwalifikacjami, które zaplanowano na godz. 15:00. Faworytami, niezależnie od warunków pogodowych powinien być Max Verstappen, chyba, że Mercedes coś znajdzie w ciągu nocy w symulatorze w Brackley.
Dodatkowym czynnikiem, który powinien pomóc Holendrowi to to, że we Francji Honda wprowadziła poprawioną jednostkę napędową, która poprawiła osiągi Red Bulla na prostych, których nie brakuje na torze w Spelberg. Warto też będzie zwrócić uwagę na kierowców Astona Martina, którzy dokonali pewnego progresu między piątkowymi sesjami i w sobotę może być podobnie.
Wyniki I treningu

Fot. Formula 1 / Twitter
Wyniki II treningu

Fot. Formula 1 / Twitter