Czego szukasz?

FIA WEC

Test przed 24h Le Mans 2021: Sesja 1. Toyota z przodu, ale bez przewagi

Test 1 przed 24h Le Mans 2021 dał Toyocie pierwsze i trzecie miejsce w tabeli. Dobrym tempem popisał się także zespół United Autosports; nie zabrakło jednak incydentów w klasach GT.

le mans 2021 test 1
Fot. Toyota Gazoo Racing

Test nr 1 przed Le Mans 2021 przyniósł pierwszą weryfikację tempa prototypów

Stratyfikacja dokonana przed rozpoczęciem sezonu 2021 w WEC miała kilka solidnych podstaw. Jedną z nich było zachowanie odstępu czasowego na pojedynczym kółku pomiędzy owymi Hypercarami a samochodami LMP2. Test 1 przed sobotnim startem 24h Le Mans 2021 dostarczył pod tym względem wiele do myślenia.

Na czele stawki Hypercarów uplasowała się Toyota #8. Hypercary prowadziły stawkę przez całą sesję, jednak bez wielkiej przewagi nad P2 znanej z czasów LMP1-H. Czasy na poziomie 3:32, zbite ostatecznie do poziomu 3.31.263 przez Brendona Hartleya po kilku zmianach lidera, pozwalają Hypercarom odjechać na około dwie i pół – trzy sekundy na okrążeniu od niższej klasy prototypów.

ZOBACZ TAKŻE
Zmiany przed 24h Le Mans 2021. Proton i SRT41 z nowymi składami (akt.)

ACO przed testem nie zdecydowało się na zbyt drastyczne zmiany w obowiązującym BoP. Jedyną bowiem nowością zostało ograniczenie energii dostępnej dla Alpilliona #36 na pełnym stincie około 10 procent. Pascal Vasselon, poproszony o wypowiedź na ten temat, wskazał balansowanie czasu spędzanego przez Alpine w boksach jako potencjalną przyczynę. Tempo tegoż Alpilliona, a także Glickenhausa #709, mieściło się w FP1 w sześciu dziesiątych sekundy na kółku. Tempa #709 nie zbiły nawet przejściowe problemy techniczne na torze.

W LMP2 tymczasem sesje zdominowały samochody United, zajmując pierwsze dwie pozycje w klasie. Samochody #23 i #22 jako jedyne zeszły poniżej bariery 3:34. Za United, z czasem 3:34.167, uplasował się WRT #41 dzięki staraniom Yifeia Ye. Polski Inter Europol tymczasem, z samochodem #34, skoncentrował się w pierwszej sesji na zapoznaniu z torem i pracy nad ustawieniami – podobnie jak w poprzednich latach. Wszyscy trzej kierowcy polskiej załogi wykonywali okrążenia instalacyjne, przez co najlepszy czas – 3:35.360 – Renger van der Zande wykręcił na ostatnim okrążeniu sesji.

Pierwsza sesja testowa przed Le Mans była pełna incydentów

LMP2, oprócz szybkiej jazdy, trzymały się stosunkowo daleko od kłopotów. Prototypy broiły w stosunkowo nieszkodliwy sposób. Sesję zamknięto dwoma spinami w wykonaniu ARC Ligiera #44 i osobnym IDEC Oreki #17 po kontakcie z innym samochodem, oraz jednym kapciem w ostatnich minutach zaliczonym przez Jotę Orecę #38. W tych przypadkach skończyło się tylko na żółtych flagach.

ZOBACZ TAKŻE
Inter Europol Competition - zespół, który zawiesił polską flagę w Le Mans

Pałeczkę brojących przejęło jednak GTE Am. Test 1 na rok 2021 przerywano w Le Mans dwa razy. Pierwszą czerwoną flagę zawieszono po uderzeniu GR Porsche #86 w bariery z Tomem Gamblem za kierownicą. Samochód został uszkodzony w wypadku na Les Hunaudieres i wrócił do boksu na lawecie, ale Gamble – według raportów – nie ucierpiał.

Druga czerwona flaga pojawiła się na torze w ostatniej godzinie sesji, po błędzie Johna Hartshorne’a na dojeździe do Forza Motorsport. Jego TF Aston #95 rozbił się na barierach okalających szykanę i spowodował długą neutralizację. Jednak i w tym przypadku kierowca wyszedł z incydentu bez szwanku.

Jak wygląda balans w klasach GTE po wynikach, jakie przyniósł test 1 w Le Mans 2021?

Tempo samochodów GTE jest porównywalne z poprzednimi latami, z oczywistej przyczyny – BoP. Balans utrzymany względem poprzednich wyścigów i zeszłorocznego Le Mans został zachowany, dzięki czemu na czele GTE Am wszystkie trzy modele zmieściły się w przedziale 1.513 sekundy. Najszybszy czas wykręcił w takim układzie Aston Martin #98 ekipy AMR – 3:55.710. Tempo na okrążeniu, choć zdecydowanie wolniejsze od kwalifikacyjnego, jest podobne do spodziewanych okrążeń Am w treningach i wyścigu.

ZOBACZ TAKŻE
Polacy w Le Mans: Historia dłuższa i bogatsza niż myślisz

W GTE Pro tymczasem debiutujące Corvette zaliczyły czas w garażu. #63 miała krótkotrwałe problemy z elektroniką, zaś #64 przechodził rutynowe korekty i naprawy przed weekendem. Przez te przerwy debiutujące we Francji C8.R nie stanowił zagrożenia dla prowadzących klasę fabrycznych Porsche, które zanotowały czasy równe o trzy tysięczne sekundy. Górą okazał się #92, z czasem 3:52.901.

Obecnie na torze trwa sesja 2, która zakończy się o 19:00 CEST. Wyniki sesji 1 są dostępne tutaj.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama