Najlepszy kierowca: Alex Palou
Hiszpan po dwóch pechowych dla siebie wyścigach odzyskał prowadzenie w klasyfikacji kierowców. Start jednak nie poszedł po myśli Palou. Kierowca ekipy Chip Ganassi Racing bowiem był zamieszany w incydent na pierwszym zakręcie i spadł o kilka pozycji. Były rywal Artura Janosza z Euroformuły Open jednak się nie poddał i walczył o swoje. Sprzyjało mu także szczęście, gdyż neutralizacje pojawiły się zawsze w korzystnym dla niego momencie. W efekcie zdołał wygrać wyścig i tym samym odzyskał prowadzenie w klasyfikacji kierowców.
First to take the green 🟢
📉📉📈📉📈📉📈📈
First to take the checkered 🏁 @AlexPalou | @PNCBank #INDYCAR | #BankOnThe10 pic.twitter.com/XXeA7NItBD
— Chip Ganassi Racing (@CGRTeams) September 13, 2021
Podwójne podium ekipy Chip Ganassi Racing
Ekipa Chipa Ganassiego może z pewnością zaliczyć rywalizację w Portland do udanych. Alex Palou wygrał wyścig, a weteran Scott Dixon zajął trzecie miejsce. Marcus Ericsson z kolei zajął siódme miejsce. Tym samym nie zszedł z poziomu, do którego nas przyzwyczaił. Z dobrej strony zaprezentował się także Jimmie Johnson. Legenda serii Nascar była w stanie bowiem nawiązać kontakt z rywalami, a jego walka z Sebastienem Bourdaisem w samej końcówce była bardzo widowiskowa.
How about that!?
What a wild race we had here in Portland!
Here’s how they finished:
P1: @AlexPalou
P3: @scottdixon9
P7: @Ericsson_Marcus
P20: @JimmieJohnson #BankOnThe9 | #BankOnThe10 | #HuskiChocol8 | #NoFinishLines pic.twitter.com/8MN6aH3hr2— Chip Ganassi Racing (@CGRTeams) September 12, 2021
Najlepszy debiutant: Scott McLaughlin
Nowozelandczyk po raz kolejny udowadnia, iż bezapelacyjnie jest najlepszym debiutantem w tym sezonie. Kierowca zespołu Penske zajął bowiem 9. miejsce. Lokata ta mogłaby być wyższa, gdyby nie doszło do neutralizacji pod koniec wyścigu. Nowozelandczyk stracił wówczas sporo cennych sekund, a w tamtym momencie walczył o podium. Mimo to kolejny wynik w czołowej 10 z pewnością cieszy kierowcę z Nowej Zelandii.
Grosjean i Rosenqvist narozrabiali
Pierwszy zakręt dostarczył wielu emocji. Romain Grosjean przypomniał sobie bowiem sezon 2012 w jego wykonaniu w Formule 1. W efekcie pierwszy zakręt z tyłu stawki zamienił się w kręgielnie. Helio Castroneves w wywiadzie mówił, iż ten który spowodował całe te zamieszane bo prostu wszedł jak torpeda. W dalszej części wyścigu Grosjean omal nie wyeliminował z wyścigu Ryana Huntera-Reaya, po tym jak koniecznie chciał wyprzedzić Amerykanina.
The green flag is out at @Portland, but the tricky Turn 1 strikes again.@PatricioOWard is your leader.
📺: @nbc // @peacocktv
📲: INDYCAR APP – https://t.co/vyuISIgHnX#INDYCAR // #PortlandGP pic.twitter.com/H5fEQsTOxG— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) September 12, 2021
W pierwszym zakręcie namieszał także Felix Rosenqvist. Szwed zahaczył bowiem o tył bolidu Scotta Dixona i w efekcie doszło do wielu przetasowań w czołówce. Tym samym na czoło stawki wysforował się jego partner z zespołu Patricio O’Ward.
Nieudany debiut Calluma Ilotta
Brytyjczyk nie zaliczy do udanych debiutu w serii IndyCar. Ilott już na starcie zamieszany był w kolizję w pierwszym zakręcie. Kierowca ekipy Juncos zdołał jednak powrócić do rywalizacji. Protegowany Ferrari w pewnym momencie jechał nawet na granicy czołowej 10. Niestety awaria mechaniczna sprawiła, iż zawodnik z Wielkiej Brytanii musiał wycofać się z wyścigu. Pamiętajmy jednak, iż dla niego są to „pierwsze śliwki robaczywki” i Ilott z pewnością pokaże pełnię swoich umiejętności.
Klasyfikacje generalne: Palou znów przed O’Wardem
Alex Palou wrócił na szczyt w generalce. Hiszpan zgromadził do tej pory 477 punktów. Drugie miejsce ze stratą 25 punktów zajmuje Patricio O’Ward. Czołową trójkę uzupełnia z kolei Josef Newgarden, który do poprzedzającego go Pato traci 9 punktów. Pełne zestawienie prezentujemy poniżej.
Następna runda IndyCar odbędzie się już za tydzień,19 września, na torze Laguna Seca. Czy Palou zapewni sobie tytuł mistrza już w następny weekend? A może Patricio O’Ward się odgryzie? Przekonamy się o tym za chwilę.