Czego szukasz?

FRECA

Emidio Pesce o Imoli. „To dosłownie tor z innej planety” | WYWIAD

Po Belen Garcii i Michaelu Belovie przyszedł czas na kolejny wywiad z kierowcą z serii FRECA – Emidio Pesce. Włoch poruszył wiele ciekawych wątków co do motorsportu w jego ojczyźnie.

Emidio Pesce 2021

Emidio Pesce – krótka sylwetka

Włoch zaczął startować w seriach single-seaterowych w 2019 roku. W swoim debiutanckim sezonie kierowca z kraju ze stolicą w Rzymie startował zarówno w hiszpańskiej jak i włoskiej Formule 4. Rok później Emidio Pesce postanowił zawojować serię Formula Regional European Championship Certified by FIA znaną obecnie jako Formula Regional European Championship by Alpine. W tegorocznym sezonie kierowca urodzony w Marino reprezentuje barwy zespołu DR Formula. W rozmowie z nami Włoch wypowiedział się o szaleństwach w wyścigach tej serii. Ponadto opowiedział jakie to uczucie móc być w padoku Formuły 1 podczas weekendu wyścigowego. 

ZOBACZ TAKŻE
Belen Garcia o torze Spa. "Tam potrzeba zmian" | WYWIAD

Pierwsze koty za płoty Emidio Pesce

Wielu kibiców z Polski jeszcze ciebie nie kojarzy. Mógłbyś proszę nieco opowiedzieć o swoich początkach?

A więc tak. Stałem się kierowcą wyścigowym dla tych maszyn, dla tych silników no i po prostu dla rywalizacji. Kiedy miałem kilka lat zacząłem startować w kartingu. Sprawiało mi to wiele radości i postanowiłem kontynuować przygodę z tym sportem.

W 2019 startowałeś zarówno w Hiszpańskiej F4, jak i we Włoskiej F4. Jak to się stało, że wylądowałeś w Hiszpanii?

Sezon w Hiszpanii rozpoczął się nieco wcześniej niż ten we Włoszech. Z tego powodu kilku zawodników w tym ja postanowiliśmy spróbować swoich sił w Hiszpanii. Chcieliśmy po prostu jak najlepiej się przygotować do zawodów w mojej ojczyźnie. 

Emidio Pesce w akcji

Archiwum Emidio Pesco

Obie te serie juniorskie są bardzo popularne wśród kierowców i poziom w nich jest wysoki. Część kierowców trafia potem do Formuły 3 jak Filip Ugran. 

Zarówno włoska jak i hiszpańska Formuła 4 oraz FRECA są seriami o wielkim poziomie. Panuje tu wielka rywalizacja i trzeba się napracować na dobry wynik. Wiemy, że jest to dobra droga, aby pewnego dnia stać się jednym z najlepszych kierowców na świecie.

ZOBACZ TAKŻE
"Alonso inspiruje Hiszpanię". Quique Bordas o F4 i Alonsomanii | WYWIAD

Emidio Pesce w padoku F1

W niektórych rundach tego sezonu FRECA towarzyszy Formule 1. Czy jest to okazja dla kierowców, aby podpatrzeć, co robią na przykład Lewis Hamilton lub Max Verstappen?

Niewątpliwie to był wielki zaszczyt rywalizować podczas tego samego weekendu co F1. Zarówno dla mnie jak i pewnie dla wszystkich innych kierowców była to okazja po raz pierwszy rywalizować podczas takiego wydarzenia. Było to ważne np. w Monako. Widzieliśmy z bliska jak pracują Hamilton czy Verstappen.

Miałeś okazję porozmawiać z Antonio Giovinazzim?

Nie miałem okazji zamienić z nim słowa zarówno z nim jak i innymi kierowcami. Ale udało mi się zrobić kilka zdjęć z nimi. W końcu byłem w jednym z padoku z nimi! 

DR Formula na tle garażu Mercedesa

Fot. DR Formula / Benavides i Pesce na tle garażu Mercedesa

Tory w każdych krajach się różnią. W Wielkiej Brytanii mamy bardziej techniczne jak Snetterton, z kolei w Niemczech są szybkie jak Lausitz. Co możesz powiedzieć o włoskich torach?

Prawdopodobnie najbardziej znanym jest Monza. Znane są także Imola i Mugello, które według mnie są jednymi z najlepszych obiektów na świecie. Są bardzo szybkie i bardzo różnią się od tych nowoczesnych torów. Tam po prostu są inne odczucia! Po prostu jeżdżąc na Imoli czy w Mugello czujesz się jakbyś jechał w innym świecie. Zakręty na tych torach są niezwykle szybkie i możesz poczuć tą prędkość w kościach.

Imola znana jest głównie pamiętana z czarnego weekendu z 1994 roku. Ale też było w historii tego toru wiele wspaniałych momentów jak wspaniała walka pomiędzy Alonso i Schumacherem z 2005 i 2006 roku.

Jest niezwykle miło startować na tym obiekcie. Jako dziecko oglądałem wyścigi na tym torze i dla mnie to wyróżnienie, że mogę rywalizować tam. To jest dosłownie tor z innej planety!

O zmianach w FRECA

W zeszłym roku FRECA był małą serią, ale w tym roku mamy o wiele więcej zawodników. Myślisz, że to dobrze, że większość młodych zawodników ma szansę zaprezentować się szerszej publiczności dzięki temu?

To znakomita okazja dla nas, że w serii rywalizuje tyle zawodników, a także że mamy tyle samochodów w stawce. To jest także dobre dla widowiska, bowiem kibice mogą zobaczyć sporo ciekawych pojedynków na torze. Zresztą dobrze w tym miejscu widać zasadę „im więcej bolidów na torze, tym więcej będzie się działo”. Osobiście mnie to cieszy, gdyż jest to także swego rodzaju wyzwanie, ponieważ aby zając dobre miejsce musisz pokonać wielu dobrych zawodników.

ZOBACZ TAKŻE
Wielka nadzieja brazylijskiego motorsportu powraca do wyścigów

W tamtym roku bodaj startowało tylko 17 kierowców, a w tym sezonie mamy ich aż 39! 

Jest nas bardzo dużo (śmiech). Dobrze to widać w kwalifikacjach, bowiem niemal zawsze każdy jest blisko siebie. Powiem, że nigdzie indziej nie znajdziecie takiej serii wyścigowej, gdzie zawodnicy są tak blisko siebie! 

Tłok w serii FRECA

Fot. FRECA

Bardzo ważną cechą kierowcy wyścigowego jest umiejętność jazdy w tłumie. Ponieważ jesteś kierowcą ze środka stawki, czy masz jakiś patent na starty? Wolisz zyskiwać pozycje tuż po starcie czy jednak w czasie późniejszej fazie wyścigu.

Bardzo ciężko się wyprzedza w tych bolidach. Dlatego najlepsza okazja, aby zyskać kilka pozycji to start. Zawsze rozkoszuję się procedurą startową, kiedy to przyśpiesza się od 0 do 100 km/h. To jest niesamowity moment, który uwielbiam. Podsumowując najłatwiej zyskać pozycje na starcie, w szczególności po słabych kwalifikacjach, bo masz szansę zyskać sporo w zamieszaniu. 

Emido Pesce o Armagedonach

W seriach juniorskich mamy wiele neutralizacji. Jesteś typem zawodnika, który woli zieloną flagę od początku do końca czy neutralizacja pomaga ci złapać nieco oddechu?

Kiedy na tor wyjeżdża samochód bezpieczeństwa, jest to dobra okazja aby zbliżyć się do pozostałych kierowców. To także zwiększa prawdopodobieństwo możliwego przebicia się w górę stawki kiedy zakończy się okres neutralizacji. Jego pojawienie się na torze to też dobra okazja, aby co nieco pokombinować ze strategią.

Pierwszy wyścig w Barcelonie był szalony

Oj tak, samochód bezpieczeństwa wyjeżdżał raz po raz podczas tamtych zmagań. A to dlatego, iż jak wcześniej powiedziałem jest nas sporo w stawce i jesteśmy bardzo blisko siebie. Więc jest niemal niemożliwym, aby odbył się czysty wyścig. Niemal, ponieważ ostatnio w Walencji nie mieliśmy żadnej neutralizacji.

Jak wyglądało szaleństwo w Monako z twojej perspektywy?

To było szalone! Na szczęście chłopaki wyszli z tego cało. To było coś dziwnego, gdyż bariery są bardzo blisko toru, a wydarzyło się takie coś. Niemniej jest to jeden z najlepszych torów na świecie. Zawody tam to magia i wielka szansa dla nas!

W końcu tor w Księstwie Hazardu jest bardzo wyjątkowy, tak samo jak Spa, Indianapolis czy Bathurst.

Ten tor jest legendarny, wyścigi tam są niesamowite. To było jedno z najlepszych przeżyć w mojej karierze.

Rossi czy Ferrari?

Chciałbym też zapytać o Valentino Rossiego. Jak wiemy, legenda MotoGP kończy karierę po tym sezonie. Czy Włosi ogólnie bardziej cieszyli się ze zwycięstwa Ferrari w F1, czy też jak „The Doctor” triumfował w MotoGP?

To zależało od tego, komu się kibicowało, mi np. bardziej do gustu przypadały zwycięstwa Ferrari. Jednak Rossi był fenomenem. To wielka legenda zarówno dla Włoch jak i całego świata. I po wielu latach będzie dziwnie nie oglądać go w akcji, lecz on zrobił swoją robotę. Zostawał 9-krotnie mistrzem MotoGP i uważam, że dobrze zrobił że idzie po tym sezonie na emeryturę. To odpowiedni czas na to.

Emidio Pesce w bolidzie

Fot. Archwium prywatne Emidio Pesce

Jakie są cele zespołu i twoje na wyścigi w Monza i w Mugello? To twoje domowe wyścigi.

Nie możemy się doczekać, aby wrócić do akcji. To są nasze domowe rundy i zrobimy wszystko aby zaprezentować się z bardzo dobrej strony. W końcu to nasza ostatnia szansa na to. Zobaczymy co możemy zrobić.

ZOBACZ TAKŻE
Michael Belov o Rosji. "Poziom motorsportu jest u nas wysoki" | WYWIAD

Na koniec co chciałbyś powiedzieć fanom z Polski?

Łączy nas 1 wielka pasja, która jest skomplikowana a także świat wyścigów. Mam nadzieję, że będziecie cieszyli się z ostatnich tegorocznych wyścigów serii FRECA oraz ogólnie całym światem motorsportu. 

Jak Włoch sobie radzi?

Emidio Pesce do tej pory nie zdołał zdobyć ani jednego punktu w tegorocznym sezonie FRECA i zajmuje w tabeli 36. miejsce. Kierowca z Italii podobnie jak jego zespół liczą na przełamanie złej passy podczas wyścigów we Włoszech. Śledząc jego poczynania warto zaobserwować jego Instagrama.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama