Nasze profile w mediach społecznościowych

Serie juniorskie F1

Michael Belov o Rosji. „Poziom motorsportu jest u nas wysoki” | WYWIAD

W zeszłym sezonie Michael Belov startował w Formule 3 w barwach zespołu Charouz Racing System. Rosjanin postanowił podzielić się z nami swoimi wspomnieniami z tamtego okresu. Dodatkowo 19-latek odniósł się do rosyjskich torów wyścigowych.

Opublikowano

w dniu

Michael Belov Red Bull Ring
Fot. Michael Belov / Instagram

Michael Belov – krótka sylwetka

Rosjanin swoją przygodę z motorsportem rozpoczął od kartingu. W 2017 roku przeszedł do SMP F4 Championship i od razu stał się tam czołowym graczem. W efekcie w 2019 roku trafił do ADAC Formula 4, gdzie udało mu się wygrać jeden wyścig. Polscy kibice głównie kojarzą tego zawodnika ze startów w Formule 3 w 2020 roku w barwach Charouz Racing System, gdzie zastąpił w połowie sezonu Davida Schumachera. Młody Rosjanin zdołał zapunktować na torze Monza. W obecnym sezonie Michael Belov rywalizuje w serii FRECA, gdzie jest jednym z najlepszych kierowców w stawce. 

O torach w Rosji

Pytanie na rozgrzewkę. Jaki jest twój ulubiony i dlaczego akurat ten tor w Rosji?

Myślę, że jednym z najlepszych torów w Rosji jest NRing. To obiekt w okolicach Niżnego Nowogrodu. Drugi to Moscow Raceway. Brałem udział w kilku wyścigach na obu torach. Wygrałem dwa razy na NRingu. Bardzo lubię oba te tory!

Wygrana Rosjanina

Fot. Michael Belov / Instagram

Moim zdaniem Moscow Raceway to najlepszy tor wyścigowy w Rosji. Pamiętam stamtąd wiele wyścigów DTM, World Series by Renault i wielu innych serii. Zawsze było dużo emocji. Bardzo dobrze pamiętam też pierwszy wyścig DTM z 2015 roku i niesamowitą walkę pomiędzy Wehrleinem a Mortarą.

Mogę powiedzieć, że Moscow Raceway po otwarciu był bardzo popularny, lecz teraz niestety ten tor nie jest gospodarzem już takich serii jak F1, DTM i innych serii na tym poziomie. Teraz ściga się tam kilka serii Rosyjskich Samochodów Turystycznych, ale wciąż wiele osób wybiera się tam na weekend wyścigowy. Powiedziałbym, że to drugi najpopularniejszy tor w Rosji, zaraz po Soczi.

Bardzo dobrze wpominam też pierwszy w historii międzynarodowy wyścig. Była to Formuła Renault 3.5 w 2012 roku. Na ostatnim zakręcie na ostatnim okrążeniu Lucas Foresti spowodował kolizję z Kevinem Magnussenem i Alexandrem Rossim. To był bardzo szalony wyścig. Od 2012 roku wielu ekspertów twierdzi, że to niesamowity tor, bo wszystko może się zdarzyć.

To prawda. Zgadzam się z tym!

ZOBACZ TAKŻE
Siergiej Złobin: To od niego Rosjanie zaczęli podbój F1 | Rosjanie w F1

Michael Belov o pierwszych wyścigach zagranicą 

W przeszłości kierowcy z naszego regionu mieli duże problemy z rywalizacją na zachodzie. Jednak ostatnio się to zmieniło i kierowcy z Polski i Rosji rywalizują już w innych częściach Europy. Jak wspominasz swoje pierwsze wyścigi poza Rosją?

A więc tak. Rozpocząłem wyścig w seriach single-seaterowej w Europie 2019 z Bhai Tech Racing. W 2019 r. startowałem we włoskich mistrzostwach F4 i ADAC Formula 4, gdzie wygrałem 1 wyścig. To był mój pierwszy sezon w Europie. Jednak już w 2018 ścigałem się w kilku wyścigach w Finlandii, ponieważ w kalendarzu mistrzostw SMP F4 zaplanowano tam kilka wyścigów. Tory w Finlandii nie należą do najłatwiejszych, bowiem wymagające. Chodzi mi o to, że nie ma szerokich stref wyjazdowych, a ściany są blisko. Jeżeli tylko wyjedziesz to po prostu rozbijasz się. Wróćmy jednak do 2019 roku. Ścigałem się na wielu świetnych torach w Europie i mogę powiedzieć, że byłem naprawdę solidny i po prostu starałem się dać z siebie wszystko.

Michael Belov 2019

Fot. SMP Racing

Sam fakt, że Finlandia jest bardzo blisko Rosji.

Tak, to prawda. Czasem jeździliśmy do Finlandii pociągiem. I 1-2 godzinna podróż samolotem też była dla mnie w porządku. W końcu to jeden z najbliższych krajów europejskich.

Jak oceniasz poziom juniorskich serii w Rosji, takich jak wspomniane przez ciebie SMP F4 Championship?

Seria SMP F4 Championship już się nie ściga. Ale w 2018 roku, kiedy tam rywalizowałem, była to naprawdę mocna seria. Kierowcy z TOP 6 byli naprawdę konkurencyjni, między nami było może 0,3 sekundy różnicy. Nawet w 2017 roku, kiedy ścigałem się tam po raz pierwszy, to poziom był dość trudny, bo w jednej sekundzie mogliśmy mieć 10 kierowców. A po sezonie najlepsi kierowcy zwykle przechodzili do wyższych kategorii. Więc myślę, że nasz poziom był dobry.

Soczi a Igora Drive

Z czołowej trójki z 2017 roku wszyscy kierowcy – Christian Lundgaard, Bent Viscaal i Aleksandr Smolyar trafili do F3 lub nawet do F2, a Lundgaard poważnie myśli o IndyCar. Więc moim zdaniem poziom SMP F4 Championship był naprawdę dobry.

Tak jest.

ZOBACZ TAKŻE
Roman Bilinski znowu zaliczył fantastyczny weekend w GB3 Championship

Czy mógłbyś porównać tory w Soczi i Igora Drive? Jak zapewne wiesz, Soczi nie będzie już organizować wyścigu F1 od 2023 roku.

Szczerze mówiąc, nie znam układu Igora Drive, ponieważ do tej pory nigdy nie ścigałem się na tym torze. Mogę powiedzieć o Soczi, bo tam zadebiutowałem w wyścigu w bolidzie. W F4 ten tor był dość nudny, ponieważ 50, może 60% okrążenia było po prostu płaskie. Ale jeśli chodzi o Igora Drive, to nie wiem, czy jest jakieś dobre miejsce do wyprzedzania. Będą takie wyścigi, w których będzie ciężko to zrobić, ale będą też serie, w których zawody będą lepsze niż w Soczi. W Soczi mamy taki układ toru: hamowanie, prosta, hamowanie, prosta i tak w kółko. Igora Drive wygląda podobnie i dość nudno. W GP Rosji prawie nigdy nie mamy wyprzedzania, czasami jest to tylko raz na wyścig, tak jak w 2017 r. Trudno więc mi powiedzieć, czy wynik wyprzedzania będzie lepszy.

Michael Belov o Tilkedromach

Oba tory zbudowano wg projektu Hermana Tilke.

A szczerze to nie wiem (śmiech).

Mało kto przepada za Tilkedromami. Te tory są bowiem są nudne. Jak powiedziałeś, w Finlandii mamy oldschoolowe tory, na których musisz być ostrożny. W typowym Tilkedromie wyjeżdżasz szeroko bez żadnych konsekwencji

Zgadzam się, to jest jeden z największych problemów w wyścigach. Na przykład w  moim wyścigu  FRECA w Austrii w zeszły weekend stewardzi nałożyli wiele kar za wyjeżdżanie poza obręb toru. Czasami lepiej jest dać trawę, żwir. Kierowca będzie wtedy wiedział, gdzie jest limit. Na torach takich jak Soczi możemy cisnąć, a gdy przegapiliśmy punkt dohamowania, mamy duże pobocze. Z punktu widzenia bezpieczeństwa to jest dobre, ale nie do jazdy.

Kilka miesięcy temu przeprowadzałem wywiad z Norbertem Siedlerem. Austriak w przeszłości był kierowcą testowym Minardi. Poprosiłem go o opinię na temat torów takich jak Paul Ricard z dużymi strefami wyjazdowymi. Seria, w której się ściga wprowadziła ciekawe rozwiązanie – Możesz wyjechać szeroko, ale musisz wrócić przed znacznikiem. Oto, co powiedział: „W wyścigu tak jakby w ogóle nie obowiązywały limity toru. Niby były, ale każdy jechał jak chciał. Jak dla mnie nic nie sprawdzali. Ok, w kwalifikacjach było jeszcze dobrze, ale w wyścigu każdy robił co chciał. Dlatego nie lubię takich torów, bo jak nie kombinujesz to jesteś zwyczajnie za wolny.”

Zgadzam się z tym. Niektórzy kierowcy nie czują żadnego zagrożenia na torach, takich jak Paul Ricard, z powodu dużego pobocza. Jeśli zbliżysz trawę lub ścianę, nagle to poczują. I to jest coś, co nieco zmienia wyścigi.

ZOBACZ TAKŻE
"Minardi zaoferowało kontrakt". Norbert Siedler o walce o F1 | WYWIAD

Ale z kolei, gdy to zrobisz nikt nie będzie chciał wyprzedzać. To druga strona medalu.

Trudno się z tym nie zgodzić. 

Jak Rosjanin wspomina starty w Azji?

Na początku 2020 roku startowałeś w Azjatyckiej F3. W gościnnym starcie z miejsca poradziłeś sobie świetnie. Jak tak szybko zaaklimatyzowałeś się w nowej serii? Byłem naprawdę zaskoczony, ponieważ „nołnejm” jakim wtedy jeszcze byłeś, był lepszy niż Pietro Fittipaldi czy Nikita Mazepin.

Dziękuję za takie słowa, cieszę się, że to słyszę. Pierwszy wyścig w azjatyckiej F3 nie był taki trudny, ponieważ to bolidy w Abu Zabi z Bhai Tech. Także nie ma dużej różnicy między samochodami F4 i azjatyckimi F3. W F4 nie ma aero, zwykle jazda polega na jeździe bolid za bolidem. W Azjatyckiej F3 bolidy są dużo cięższe i jest trochę więcej aero. Tak więc nie ma dużej różnicy między nimi. Kiedy po raz pierwszy ścigałem się w Azji, największym problemem były opony. Czasami zbyt często się zużywały. Mimo to udało mi się to pokonać i szybko się zaadaptowałem.

Azjatycka F3 to popularna seria. Często startują tam kierowcy z F2, jak Guanyu Zhou czy Jehan Daruvala w zeszłym sezonie.

To jedna z 2 serii, w których możesz ścigać się pomiędzy sezonami. Inna to Toyota Racing Series w Nowej Zelandii. A poziom Ajatyckiej F3 jest wysoki, ponieważ zawsze przyjeżdża tam wielu kierowców, aby zdobyć trochę doświadczenia, a także po punkty do superlicencji. Jeśli jesteś w TOP 3, otrzymujesz dużo punktów do niej. Z tego powodu startowali tam kierowcy tacy jak Jehan Daruvala czy Guanyu Zhou.

ZOBACZ TAKŻE
Reece Ushijima o fanach z Japonii. "Każdy kocha tu Vettela" | WYWIAD

Zhou dzięki mistrzostwu tam jest na drodze do F1.

Tak, ta seria rzeczywiście pomaga z punktami do superlicencji.

Tak, Azjatycka F3 i TRS to dobra opcja. W przeszłości był to również Zimową Azjatycką F3, do której Red Bull w 2019 roku posłał Dana Ticktuma.

Celem na tego typu mistrzostwach jest wygrana, pokazanie pełnego potencjału i uzyskanie maksymalnej liczby punktów. To jest główny cel. Jeśli wykażesz się dobrą szybkością, wielu ludzi zacznie cię obserwować.

Michael Belov i Formuła 3

W 2020 roku zadebiutowałeś w F3. Co czułeś, kiedy ruszałeś do drugiego wyścigu na Monzy z pole position?

Tamten weekend był niesamowity, to był mój drugi weekend w F3 i zdobyłem tam swoje pierwsze punkty. Po prostu nie mogę wyjaśnić, co czułem! Nie byłem zbyt zdenerwowany, starałem się być zrelaksowanym. Chciałem skupić się na lekkich startach, sprzęgle, starcie itp. Na pierwszych okrążeniach nie byłem tak agresywny, więc mogłem użyć więcej opon, samochodu, siebie w dalszej części wyścigu. Gdy Piastri mnie wyprzedził, znalazłem dobre tempo i próbowałem go wyprzedzić. W tym czasie starał się to również Novalak. A my się rozbiliśmy, to było bardzo pechowe. Ale i tak było to bardzo miłe doświadczenie. Zaczynaliśmy wyścig z P1! Zasłużyliśmy na to, żeby tam być. Ukończyliśmy ten drugi wyścig, ale bez punktów.

Niestety David Schumacher był w to zamieszany.

On akurat był wtedy w złym miejscu o złym czasie. To było bardzo pechowe dla niego. 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Michael Belov (@michaelbelov57)

 

Rosjanin o komunikacji na linii on-inżynier wyścigowy

Jak wygląda komunikacja z inżynierem w F3? Transmisja rzadko pokazuje komunikaty radiowe i jak już to tylko z czołówki wyścigu.

Co do transmisji to nie wiem (śmiech). Komunikacja między mną a inżynierem jest prosta. Po prostu on daje mi  tylko czasami różne prośby „Ok, spróbuj się poprawić”. „Mamy dobre tempo w sektorze 1, ciśnijmy dalej”. Po prostu rozmawiamy o informacjach podczas wyścigu. Wolę mniej rozmawiać z inżynierem, bo chcę być w 100% skupiony.

Niektórzy kierowcy wolą mniej rozmawiać podczas wyścigu.

Tak, to prawda. Ale czasami musi rozmawiać z kierowcą, gdy na jakimś zakręcie zdarzy się wypadek lub ktoś rozrzucił żwir na jakimś odcinku toru. Komunikacja jest czasami naprawdę ważna.

Michael Belov F3

Fot. Dutch Photo Agency for Charouz Racing System

Jak wspominasz starty Witalija Pietrowa w F1?

Pamiętam tylko, że siedziałem przed telewizorem. Myślę, że miałem wtedy 9 lub 10 lat. W tym czasie zacząłem ścigać się w kartingu, więc nie mogłem oglądać każdego wyścigu F1. Pamiętam jego podium w Australii. To było naprawdę niesamowite. W tym czasie zacząłem bardziej koncentrować się na mojej karierze kartingowej. Od 2016 zacząłem ponownie śledzić  F1, ponieważ zacząłem ścigać się w singe-seaterach i chciałem uczyć się od najlepszych. Naprawdę śledziłem każdy ruch Sebastiana Vettela. Jest on bowiem szybkim i niesamowitym kierowcą.

Czy Michael Belov myśli o Endurance?

Rosjanie odnoszą sukcesy w wyścigach Endurance. W 2019 roku zespół SMP Racing zajął trzecie miejsce w Le Mans 24h. G-Drive jest solidnym zespołem w ELMS. Czy myślisz o tym kierunku kariery?

Może, jeśli zobaczę, że nie będzie przyszłości w single-seaterowych bolidach, to pomyślę o innych kategoriach. Na pewno, jeśli nie zobaczę tam żadnej przyszłości, pomyślę o wyścigach w kategoriach takich jak LMP2, LMP3 może Hypercar. Na chwilę obecną skupiam się na startach w FRECA i karierze w single-seaterach.

ZOBACZ TAKŻE
Roman Rusinov: Szybki tester Jordana i MF1 Racing | Rosjanie w F1

Roman Rusinov jest bardzo ważną postacią w Endurance. Jest naprawdę doświadczonym kierowcą.

Tak, w Endurance jest bardzo szybki. Pokazuje niesamowite tempo. Zespół G-Drive jest również bardzo silny. Myślę, że jest jedną z najlepszych ekip w LMP2. W wyścigach Endurance bardzo ważne jest wsparcie od każdego kierowcy. Możesz być szybki, ale jeśli ktoś się rozbije, będzie to katastrofa dla całego zespołu.

W końcu Rusinov jest pierwszym rosyjskim kierowcą, który wygrał poważny międzynarodowy wyścig.

Szczerze mówiąc prawie nigdy nie zagłębiałem się w historię. Obserwuję Rusinowa na Instagramie i bardzo się cieszę, że mamy w Rosji ludzi takich jak on w sportach motorowych.

Michael Belov FRECA

Fot. Fotocar13 / Media G4 Racing

Na koniec, co chciałbyś powiedzieć fanom z Polski?

Proszę, śledźcie mnie, oglądajcie FRECA, wypatrujcie samochodu numer 30, i kibicujcie G4 Racing. Chcę  życzyć wam zdrowia i bezpieczeństwa w tych trudnych czasach. I po prostu podążajcie za nami, kierowcami wyścigowymi, bo wszyscy nas uszczęśliwiacie, więc dziękujemy!

Dzięki za wywiad Michael, to była wielka przyjemność!

Ja też dziękuję.

Jak radzi sobie Michael Belov w serii FRECA?

Kierowca z Rosji w klasyfikacji kierowców zajmuje 12. miejsce. Zawodnik G4 Racing jednak co ważne nie startował we wszystkich wyścigach tego sezonu. Mimo to na koncie już ma zwycięstwo w Spa. Chcąc śledzić rozwój jego kariery zachęcamy do zaobserwowania zawodnika na jego Instagramie. Warto również obserwować zespół  G4 Racing.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama