Ferrari informuje o swoim progresie
Zacznijmy od Włochów. Antonello Coletta, który jest szefem programu Ferrari w wyścigach ednurance, rozmawiał ostatnio z włoskim magazynem Quattroroute. Z tej rozmowy mogliśmy się dowiedzieć na przykład, że obecnie nadal trwają prace projektowe. Natomiast produkcja części i montaż powinna ruszyć po nowym roku. Tu pojawia się pytanie o to kiedy Ferrari oraz AF Corse mogą rozpocząć testy nowej konstrukcji. Te powinny ruszyć w okolicach czerwca, czyli na ponad pół roku przed debiutem wyścigowym.
Tu warto porównać ich sytuację z tą w Porsche i Audi
Przede wszystkim dwie wyżej wymienione marki budują swoje hypercary w oparciu o przepisy LMDh, a Ferrari według regulacji LMH. To oznacza, że Porsche oraz Audi mają nieco mniej skomplikowane zadanie niż ich włoski rywal. Dodatkowo producent z Maranello ogłosił swój program w lutym tego roku, a wspomniani niemieccy producenci potwierdzili je kilka miesięcy wcześniej. Te dwa czynniki składają się na to, że Ferrari przeprowadzi shakedown swojego pojazdu dopiero w czerwcu 2022 roku. Natomiast w przypadku Audi i Porsche powinno to nastąpić w najbliższych czterech tygodniach o czym informowaliśmy was wiosną tego roku. Jednakże żaden z tych trzech producentów nie powinien mieć problemów z terminami przy przygotowaniach przed debiutem w 2023 roku. Te z kolei mogą dotyczyć Peugota, który na trzy miesiące przed startem sezonu 2022 w FIA WEC nadal nie poinformował nas o tym czy ich samochód już został zbudowany oraz przetestowany. Taki stan rzeczy zaczyna budzić niepokój.
Jak wygląda temat kierowców? Kto uformuje szóstkę wybrańców?
Tu Antonello Coletta zaznacza, że w pierwszej kolejności spojrzą na swoich obecnych fabrycznych kierowców. Jednakże Włoch zaznacza też, że nie będą patrzeć tylko na samą prędkość i osiągnięcia. Ważnym czynnikiem przy selekcji będzie także feedback oraz umiejętność budowania relacji z załogą. Wśród oczywistych kandydatów warto wymienić Alessandro Pier Guidiego i Jamesa Calado, czyli mistrzów świata kierowców GT. Inne nazwiska, które mogą pojawić się na radarach to chociażby Nicklas Nielsen oraz Alessio Rovera. Oczywiście Ferrari rozważy też kandydatury spoza swojej “rodziny”. Wywiad z Antonello Colettą w oryginalnej wersji językowej znajduje się tutaj.
“Co to oznacza dla Roberta Kubicy?”
To pytanie spędza sen z powiek wielu kibicom i dziennikarzom, ponieważ Polak nadal nie ogłosił dokładnych planów na sezon 2022. Oczywiście w ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, że wspomniany kierowca przedłużył współpracę z koncernem PKN Orlen. Dzięki niej Polak przedłużył też umowę z zespołem Alfy Romeo w roli kierowcy rezerwowego. Sam krakowianin zdradził, że w sezonie 2022 zobaczymy go w klasie LMP2, ale jeszcze nie wiemy z jakim zespołem i w jakiej serii. Nieoficjalnie w grę wchodzi przedłużenie współpracy z WRT. Wówczas Polak miałby startować dla belgijskiego zespołu w FIA WEC, lub ewentualnie pozostać w ELMS.
Przy okazji warto wspomnieć, że z tą ekipą rozmawia także Sean Gelael co nieoficjalnie potwierdził ostatnio jego ojciec w rozmowie z indonezyjską edycją Motorsport.com. Czy były kierowca F2 może zastąpić Polaka, lub innego, lub innego z zawodników WRT? Tego się dowiemy w najbliższych miesiącach. Czy obecność Indonezyjczyka w takim zespole byłaby czymś szokującym? Oczywiście należy pamiętać to, jak wiele Gelael zawdzięcza wsparciu finansowemu swojej rodziny. Z drugiej strony pozwolę sobie zwrócić uwagę na progres jaki wykonał Gelael na przestrzeni sezonu 2021 w mistrzostwach świata oraz AsLMS.
Robert #Kubica, Louis Deletraz i …Sean Gelael?
Taka załoga WRT się nie zdarzy przynajmniej w LMP2. Jednakże Ojciec Seana w rozmowie z indonezyjskim motorsport com daje do zrozumienia, że jego syn miałby się związać z belgijską na starty w FIA WEC w 2022r. #WECpl pic.twitter.com/OiEDxae70E— Grzegorz Piotrowicz (@greg_piotro66) November 20, 2021
Wracając do Roberta Kubicy
Jego drugą opcją ma być program zespołów Prema i Iron Lynx w LMP2 w FIA WEC. Polak testował z ostatnio Ferrari 488 GTE Evo. Zaś w ostatnich dniach miał także odbyć testy samochodu LMP2 dla tych dwóch ekip. Tu przypominamy, że Prema od niedawna należy do Iron Lynx i program w prototypach ma być pierwszym owocem ich współpracy. Czy polski kierowca może wystartować dla nich w sezonie 2022? To się okaże. Czy jeśli nie będzie to żaden ze wspomnianych zespołów to czy pozostają jeszcze inne opcje? Tu z kolei zwracam uwagę na takie potęgi jak JOTA Sport oraz United Autosports.
Jeśli chodzi o rok 2023 i klasę Hypercar to zwracam uwagę na to, że Ferrari ma już partnera paliwowego w postaci marki Shell i podobnie może być w przypadku Audi i Porsche. W takiej sytuacji partnerstwo z PKN Orlen może wywołać “dyskusje” na płaszczyźnie komercyjnej i marketingowej.
IGTC przesuwa finał sezonu na torze Kyalami
W związku z pogarszającą się sytuacją pandemiczną rząd Wielkiej Brytanii zdecydował się na wprowadzenie ograniczeń w zakresie podróży do Afryki w tym RPA. To negatywnie odbija się na Kyalami 9H, które miało się odbyć w pierwszy weekend grudnia. Jednakże w piątek ogłoszono, że ten wyścig został przesunięty i SRO pracuje już nad nową datą tej imprezy. Finalną decyzję promotorów powinniśmy poznać w poniedziałek.
Trochę o programach na rok 2022
W ostatnich dniach poznaliśmy plany kilku ekip na nadchodzący rok. Tu zaczniemy od ekip High Class Racing, Rinaldi Racing i Inter Europol Competition. Obydwa zespoły potwierdziły swój udział w AsLMS w sezonie 2022. Ci pierwsi pojawią się w klasie LMP2 Pro-Am. Natomiast ci drudzy wystawią samochody w LMP3 i GT. Inter Eurpol Competition z kolei powróci do Asian Le Mans Series, gdzie wystawią przynajmniej jeden samochód. Czy to będzie drugie podwozie Oreki 07, którą później mamy zobaczyć także w ELMS? To się okaże za kilka tygodni.
Inter Europol Competition na 99% wystawi minimum 1 samochód w AsLMS w lutym – z tego co się dowiedziałem to w najbliższych dniach mają wysłać sprzęt, ale czekamy na potwierdzenie
Tu zostawiam przewodnik po tej serii:https://t.co/saJ7FycE9P #AsianLeMans #ELMS #WECpl #AsLMS
— Grzegorz Piotrowicz (@greg_piotro66) November 26, 2021
Na koniec dwie ważne informacje z USA. United Autosports umacnia swoją więź z IMSA Sportscar Championship i w przyszłym roku znów zobaczymy ich samochód w klasie LMP2 w ramach Michelin Endurance Cup. Na wspomniany puchar składają się cztery wyścigi długodystansowe, które odbywają się w ramach amerykańskich mistrzostw. Są to Rolex 24 at Daytona, 12H Sebring, 6H of The Glen oraz Petit Le Mans. Natomiast druga informacja to to, że Romain Grosjean może pojawić się we wspomnianym wyścigu na Daytonie. Francuz miałby pojechać w klasie DPi dla Wayne Taylor Racing, czyli zespołu, który wielokrotnie wygrywał ten wyścig w przeszłości.