Udana sesja testowa
Meksykanin po raz pierwszy poprowadził bolid F1 w aktualnej specyfikacji podczas posezonowych testów dla młodych kierowców na torze Yas Marina. O’Ward zajął 4. miejsce na koniec dnia. W czasie sesji młoda gwiazda serii IndyCar pokonała 92 okrążenia i dzięki temu uzyskał prawo do ubiegania się o superlicencję uprawniającą do rywalizacji w F1.
Ten fakt szybko podchwyciły media i zawodnik z Monterrey został zapytany o ewentualny transfer do królowej sportów motorowych. W rozmowie z serwisem Motorsport.com popularny Pato wypowiedział się na ten temat.
– Szczerze mówiąc, prawdopodobnie mam jeszcze maksymalnie dwa lata, abym dostał się do F1. Nie będzie potem innej szansy. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby tak się stało, ponieważ jest to szczyt szczytu, a moja kariera i moje życie zaczęło się od jednego marzenia, a tym marzeniem było dotarcie do Formuły 1. To marzenie przeniosło się do różnych serii, wyścigów wytrzymałościowych i wyścigów IndyCar. Ale wszystko zaczęło się od tego jednego snu. I skłamałbym, gdybym powiedział, że tego nie chcę ponieważ tak jest. Zrobię absolutnie wszystko, co w mojej mocy, i będę dążyć do absolutnego maksimum, aby sen stał się rzeczywistością. Muszę to udźwignąć i spróbować wszystkiego, bo jeśli tego nie zrobię, będę tego żałować do końca życia – powiedział kierowca McLarena w IndyCar.

Fot. McLaren F1 Team
O’Ward ma też inne priorytety
Kierowca urodzony w miejscowości znanej z goszczenia dawniej serii CART ma jednak do wykonania kilka zadań w USA. Aktualny II wicemistrz IndyCar celuje w wygraną legendarnego wyścigu Indy 500. W sezonie 2021 Meksykanin do końca liczył się w walce o zwycięstwo w tej rywalizacji, bowiem podążał jak cień za Helio Castronevesem i Alexem Palou. Na ostatnim okrążeniu dał się jednak ograć Simonowi Pagenaudowi i tym samym zawodnik McLarena zakończył zmagania na 4. pozycji. Mimo to, O’Ward z optymizmem patrzy w przyszłość.
– Wrócę do IndyCar, zacznę przygotowania, rozpocznę sezon i nadejdzie czas, aby wygrać kilka wyścigów. Czas rzucić wyzwanie innym czołowym zawodnikom i zobaczmy, czy nasz samochód będzie szybszy od tego z zeszłego roku. Chcemy walczyć o tytuł, a także spróbować wygrać Indy 500 – zakończył swoją wypowiedź.
Sezon 2022 będzie z pewnością najważniejszy w karierze O’Warda. Meksykanin będzie musiał udowodnić swoją wartość w IndyCar, a także z racji bycia juniorem McLarena powinien wziąć udział w kilku sesjach treningowych F1. Kierowca z Monterrey zresztą już raz towarzyszył w padoku królowej sportów motorowych Danielowi Ricciardo i Lando Norrisowi. Miało to miejsce podczas GP Meksyku 2021, gdzie popularny Pato od kuchni oglądał zmagania.
Wszystko jest jednak w jego rękach, w tym potencjalny awans do F1 na sezon 2023.