Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Patricio O’Ward o F1. „Mam dwuletnie okno na awans tam”

Gwiazda IndyCar, a także protegowany McLarena wypowiedział się na temat jego szans na dostanie się do F1. Patricio O’Ward, który zachwycił wszystkich podczas posezonowych testów zapowiedział, iż zrobi wszystko, aby spełniło się jego marzenie.

Patricio O'Ward testy F1 Abu Zabi
Fot. McLaren F1

Udana sesja testowa

Meksykanin po raz pierwszy poprowadził bolid F1 w aktualnej specyfikacji podczas posezonowych testów dla młodych kierowców na torze Yas Marina. O’Ward zajął 4. miejsce na koniec dnia. W czasie sesji młoda gwiazda serii IndyCar pokonała 92 okrążenia i dzięki temu uzyskał prawo do ubiegania się o superlicencję uprawniającą do rywalizacji w F1. 

ZOBACZ TAKŻE
Patricio O'Ward po pierwszym teście F1. "Jestem w szoku i nie mam szyi"

Ten fakt szybko podchwyciły media i zawodnik z Monterrey został zapytany o ewentualny transfer do królowej sportów motorowych. W rozmowie z serwisem Motorsport.com popularny Pato wypowiedział się na ten temat.

Szczerze mówiąc, prawdopodobnie mam jeszcze maksymalnie dwa lata, abym dostał się do F1. Nie będzie potem innej szansy. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby tak się stało, ponieważ jest to szczyt szczytu, a moja kariera i moje życie zaczęło się od jednego marzenia, a tym marzeniem było dotarcie do Formuły 1. To marzenie przeniosło się do różnych serii, wyścigów wytrzymałościowych i wyścigów IndyCar. Ale wszystko zaczęło się od tego jednego snu. I skłamałbym, gdybym powiedział, że tego nie chcę ponieważ tak jest. Zrobię absolutnie wszystko, co w mojej mocy, i będę dążyć do absolutnego maksimum, aby sen stał się rzeczywistością. Muszę to udźwignąć i spróbować wszystkiego, bo jeśli tego nie zrobię, będę tego żałować do końca życia – powiedział kierowca McLarena w IndyCar.

Pato w bolidzie

Fot. McLaren F1 Team

O’Ward ma też inne priorytety

ZOBACZ TAKŻE
Fundidora Park: Niezwykle klimatyczny tor w meksykańskim Monterrey

Kierowca urodzony w miejscowości znanej z goszczenia dawniej serii CART ma jednak do wykonania kilka zadań w USA. Aktualny II wicemistrz IndyCar celuje w wygraną legendarnego wyścigu Indy 500. W sezonie 2021 Meksykanin do końca liczył się w walce o zwycięstwo w tej rywalizacji, bowiem podążał jak cień za Helio Castronevesem i Alexem Palou. Na ostatnim okrążeniu dał się jednak ograć Simonowi Pagenaudowi i tym samym zawodnik McLarena zakończył zmagania na 4. pozycji. Mimo to, O’Ward z optymizmem patrzy w przyszłość.

– Wrócę do IndyCar, zacznę przygotowania, rozpocznę sezon i nadejdzie czas, aby wygrać kilka wyścigów. Czas rzucić wyzwanie innym czołowym zawodnikom i zobaczmy, czy nasz samochód będzie szybszy od tego z zeszłego roku. Chcemy walczyć o tytuł, a także spróbować wygrać Indy 500 – zakończył swoją wypowiedź.

Sezon 2022 będzie z pewnością najważniejszy w karierze O’Warda. Meksykanin będzie musiał udowodnić swoją wartość w IndyCar, a także z racji bycia juniorem McLarena powinien wziąć udział w kilku sesjach treningowych F1. Kierowca z Monterrey zresztą już raz towarzyszył w padoku królowej sportów motorowych Danielowi Ricciardo i Lando Norrisowi. Miało to miejsce podczas GP Meksyku 2021, gdzie popularny Pato od kuchni oglądał zmagania.

ZOBACZ TAKŻE
Patricio O'Ward: Kim jest meksykański straszak na Daniela Ricciardo?

Wszystko jest jednak w jego rękach, w tym potencjalny awans do F1 na sezon 2023.   

3/5 (liczba głosów: 2)
\
Reklama