Czego szukasz?

FRECA

Gregoire Saucy – kim jest mistrz FRECA z 2021 roku?

Przez większość swojej kariery Gregoire Saucy nie pokazywał nadzwyczajnych umiejętności, jednak 2021 rok okazał się przełomowy dla 22-letniego Helweta. ART Grand Prix, w którego barwach Szwajcar został mistrzem FRECA postanowiło dać mu szansę zadebiutowania w Formule 3. Z tej okazji warto przedstawić sylwetkę kierowcy z Bassecourtu.

FRECA Saucy
Fot. FRECA

Gregoire Saucy i początki kariery

Gregoire Saucy swoją karierę rozpoczął od kartingu, któremu poświęcił około 2 lata. Następnie w wieku 17 lat ścigał się już w single-seaterach, gdzie trafił do serii juniorskiej V de V Challenge Monoplace. Ekipa RC Formuła zdecydowała się dość szybko zatrudnić. Co ciekawe rywalizował on m.in. przeciwko polskiemu zespołowi Inter Europol Competition. Początki Helweta nie należały do najłatwiejszych, gdyż nie potrafił ustabilizować swojej dyspozycji. Jednak przełamanie nadeszło we francuskim Le Castellet, gdzie podczas pierwszego startu zdobył pole position. Nie udało mu się zostać sklasyfikowanym, ale zaczął łapać stabilną formę. Najlepszy moment przytrafił mu się ponownie w Francji, lecz tym razem w Magny-Cours. Kierowca rodem z Bassecourt trzykrotnie uplasował się na drugim miejscu, ustępując jedynie dominującemu w cyklu Australijczykowi Alexowi Peroniemu. Dla reprezentanta Kraju Kangurów oznaczało to pierwszy komplet zwycięstw na jednym torze.

ZOBACZ TAKŻE
Theo Pourchaire: Poznaj lepiej niezwykły supertalent z Francji

Szwajcar zakończył sezon na 4. miejscu, jednak patrząc na to, że jego kolega Aleksey Chuklin zakończył sezon na 2. pozycji nie wygląda to tak imponująco. Tezę tą potwierdza Oscar Arcila, ponieważ odjechał zaledwie 9 wyścigów a mimo to zdołał dwukrotnie wygrać zmagania.

Pierwsze poważne wyzwania

Helwet dalszą karierę postanowił kontynuować w zespole ze środka stawki Formula Renault Eurocup, ponieważ za taki należy uznać hiszpańskie ANV. Jednak zawodnik podczas ośmiu startów nie zdobył żadnego punktu, gdzie czterokrotnie nie wystartował do wyścigu. Drugą próbę w 2017 roku Szwajcar zainicjował we włoskiej Formule 4, gdzie trafił do wicemistrza w klasyfikacji konstruktorów – Jenzer Motorsport. Zawodnik podczas swojej przygody w mocno obsadzonej serii wyścigowej, gdzie w siedmiu wyścigach zdobył 7 punktów, co trzeba uznać za niepowodzenie.

Jenzer Motorsport postanowiło dać szansę Szwajcarowi w 2018 roku. Początek sezonu był nieco lepszy niż w poprzednich epizodach, a szczególną nadzieję wniosły 2 pole position na Monzy. Mimo to nie przełożyły się one na dobre wyniki kierowcy szwajcarskiego zespołu. Reszta rezultatów ukazywała niestabilną formę Helweta, który kończąc sezon w R-ace GP zakończył na 11. miejscu. 

Gregoire Saucy i próba podboju Niemiec

W trakcie sezonu 2018 zdołał wystąpić w 2. startach ADAC Formuły 4, gdzie zajął 11. i 5. miejsce na torze w Hockenheim. 2 wyścigi na niemieckiej ziemi okazały się cennym doświadczeniem dla Helweta, ponieważ w 2019 roku postanowił zainwestować swój czas właśnie w ADAC Formule 4. Szansę dała mu ekipa R-ace GP, dla której miał okazję jechać we Włoskiej Formule 4 w 2018 roku. W nowym zespole, gdzie jeździł m.in. z Laszlo Tothem czy Michaelem Belovem jego forma wciąż nie stanowiła monolitu. Warto zaznaczyć, że w stawce znajdowało się wielu czołowych zawodników jak Theo Pouchaire, Dennis Hauger czy Roman Stanek. Nie zmienia to faktu, iż stanął dwukrotnie na najniższym stopniu podium, kończąc zmagania na 9. lokacie.

ZOBACZ TAKŻE
Michael Belov o Rosji. "Poziom motorsportu jest u nas wysoki" | WYWIAD
 

We włoskiej Formule 4 pozostał w barwach francuskiej ekipy, gdzie zdołał uratować honor zespołu. Rozczarowujący brak punktów Węgra Laszlo Totha sprawiły, że pierwszy pełen sezon R-ace GP zakończył się na 8. pozycji w klasyfikacji zespołów. 

Poprawa wyników Szwajcara pozwoliła mu dostać szansę w Formule Renault Eurocup, gdzie punkcik zdołał zdobyć Alex Karkosik. Podczas 3. startów jego najlepszą lokatą zostało 5. miejsce, które zanotował w pierwszych starcie. Zdobył on sporą dawkę doświadczenia, ponieważ R-ace GP zostało najlepszym zespołem w tej serii, mając do dyspozycji m.in. Oscara Piastriego, Aleksandra Smolyara czy Caio Colleta. 

Przenosiny do ART Grand Prix

Po raz kolejny szwajcarski kierowca zdecydował się zainwestować więcej czasu w nowopoznaną serię, ponieważ jego głównym priorytetem stała się Formuła Renault Eurocup. Żeby dobrze się do niej przygotować Gregoire Saucy postanowił wziąć udział w mocno obsadzonej nowozelandzkiej serii juniorskiej Toyota Racing Series. Spotkał tam m.in. z Yukim Tsunodą czy Lirimem Zendelim. Niemiec był jego kolegą w zespole Giles Motorsport, który najczęściej plasował się w środku stawki. Przez większość sezonu Helwet imponował swoja dyspozycją, gdyż zdobył 2 miejsca na podium oraz regularnie plasował się w czołowej dziesiątce. Słabsza okazała się końcówka, jednak Szwajcar miał powody do zadowolenia. Sezon zakończył na 6. lokacie, plasując się przed Caio Colletem czy niemieckim kolegą z zespołu.

ZOBACZ TAKŻE
Krnąbrny samuraj - jak Yuki Tsunoda awansował na szczyt | Droga do F1

Nadszedł czas na Formułę Renault Eurocup. W niej Szwajcar dostał szansę od francuskiego zespołu ART Grand Prix, który po 17 latach wrócił do tej serii wyścigowej. Prawdziwym liderem został Victor Martins, który z 6 zwycięstwami na koncie wygrał cały cykl. Gregoire Saucy dołożył swoją cegiełkę, jednak nie pokazał porównywalnego potencjału do Francuza. 

Mistrz FRECA

W roku 2021 poprzez połączenie FREC z Formułą Renault Eurocup powstała FRECA, czyli Formula Regional European Championship by Alpine. Szwajcar pozostał w ART Grand Prix, ale tym razem jego towarzyszami zostali Włoch Gabriele Mini oraz Holender Thomas ten Brinke. Pierwsze wyścigi na Imoli i w Barcelonie wykrzesały pokłady pozytywnej energii w obozie Helweta, gdyż 3/4 startów zwyciężył. Jednak pojawił się moment zwątpienia po zmaganiach w Monte Carlo, który zniknął po drugim starcie na torze Paul Ricard. Kierowca francuskiego zespołu powrócił na zwycięską ścieżkę, ze względu na pełną dominację w holenderskim Zandvoort.

Oprócz tego odniósł jeszcze wygraną na torze Spa oraz Red Bull Ringu. Do serii zwycięstw dopisał 2 miejsca na najniższym stopniu podium w Walencji oraz na torze Mugello. Drugi występ bez miejsca na podium przyszedł podczas ostatniego weekendu wyścigowego, rozegranego w październiku. Mimo to Gregoire Saucy bez większych problemów triumfował w całej serii, mając 68 punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej Francuzem Davidem Hadrienem i 80 nad Estończykiem Paulem Aronem. Dla ART Grand Prix okazał się być cennym talizmanem, ze względu na rozczarowującą postawę przybyłego w trakcie sezonu Fina Patricka Pasmy oraz rezygnację 16-letniego Holendra Thomasa ten Brinke. Reprezentant Kraju Tulipanów i Wiatraków odpuścił starty przez brak radości z jazdy i narzucaną mu presję. Jedynie godnie wtórującym kolegą z zespołu został triumfator włoskiej Formuły 4 oraz rówieśnik Holendra, jakim był Gabriele Mini. Głównie dzięki reprezentantom państw alpejskich francuski zespół uplasował się na 2. miejscu w klasyfikacji konstruktorów.

Czego możemy spodziewać się po Saucym?

Gregoire Saucy to kolejny szwajcarski kierowca, który w ostatnich latach pokazał się szerszej publice motorsportu. Podobnie jak Ralph Boschung po wielu latach zwątpienia kibiców w ich umiejętności pokazali, że potrafią stać się liderami swoich zespołów. W przypadku 22-latka przyczyny w takim stanie rzeczy można poszukiwać w koncentracji na jednej serii, ponieważ ostatnie lata przynosiły liczne poszukiwania odpowiedniego dla rozwoju cyklu. FRECA okazała się promykiem nadziei dla Helweta, ze względu na pewne ustabilizowanie formy. Reprezentant Szwajcarii najlepiej sobie radził na torze Zandvoort i Paul Ricard, gdzie nabył umiejętność dominacji podczas danego weekendu wyścigowego.

Oba czynniki mogą się okazać równie istotne, ponieważ w zeszłym sezonie szeregi ART Grand Prix w Formule 3 posiadały dwóch solidnie jeżdżących kierowców. Zespół reprezentowały znane osobliwości w seriach juniorskich jak Frederik Vesti czy Aleksandr Smolyar, którzy pomimo nie w pełni satysfakcjonujących rezultatów zgromadzili optymalną liczbę punktów. We francuskiej ekipie pozostał Juan Manuel Correa, który w 2019 roku przeżył wypadek w wyścigu Formuły 2, który pochłonął życie Anthoine’a Huberta. Reprezentant USA zapewne stanowi dla Szwajcara przykład, jak z bardzo ciężkiej sytuacji można wyjść na prostą. Powinien on również doświadczyć pewnych sugestii, ponieważ zaliczył kilkanaście startów w Formule 2. 

ZOBACZ TAKŻE
Sargeant wygrał wyścig, a Hauger został mistrzem F3 | Analiza
   

W naszej opinii Szwajcar wybrał jedną z najbardziej sprawdzonych opcji, na jaką mógł się zdecydować. Dwuletnia znajomość z ART Grand Prix powinna sprawić, że podczas kolejnego sezonu zawodnik będzie czuł się swobodniej. Jednak pojawia się pytanie – czy stosunkowo późny wiek Helweta oraz sukces odniesiony w FRECA nie staną się pretekstami do stawiania większych wymagań przez środowisko. We wcześniejszych sezonach pokazał nieustanny progres i radzenie sobie z nowymi wyzwaniami. Czy 22-latek z Bassecourtu pójdzie śladami swoich rodaków? Odpowiedź na to pytanie poznamy w nowym sezonie.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama