Kim jest William Alatalo?
William Alatalo to bardzo ciekawy kierowca, bowiem ma etiopskie pochodzenie – jego mama pochodzi z tego afrykańskiego państwa. Nasz rozmówca swoją karierę rozpoczął od kartingu w 2013 roku. 4 lata później zawodnik z Ilmaioki zaczął rywalizację w single-seaterach. Na swoim koncie ma występy w m.in Włoskiej F4, ADAC F4, Formule Renault Eurocup, a także FRECA. W sezonie 2022 Fin będzie startował w Formule 3, reprezentując zespół Jenzer Motorsport. William Alatalo przyznaje, iż jego wielkim idolem jest Kimiego Raikkonena.
Czego się nauczył w Szwecji?
Pytanie na rozgrzewkę. Dawno temu jeden kierowca z Polski powiedział, że „jak samochód jest szybki, to może być i różowy”. Startowałeś w różowym bolidzie w 2018 i 2019 roku. Jak oceniasz to doświadczenie?
Cóż, to było trochę dziwne. Wszystko wyglądało tak jasno i różowo. Fanom i innym kierowcom łatwo było dostrzec bolid. Generalnie maszyna wyglądała całkiem ładnie. Nie miało dla mnie większego znaczenia, jak samochód wyglądał. Jeśli był szybki i działał dobrze, to byłem z niego zadowolony.

Fot. Mucke Motorsport / William Alatalo w akcji podczas wyścigu ADAC F4
Tory w Szwecji są specyficzne – chociażby Mantorp Park to obiekt bardzo techniczny i górzysty. Czego się nauczyłeś podczas rywalizacji na nich?
Wiele torów w Szwecji było trudnych. Jazda w niektórych zakrętach, w których nie było widać punktu hamowania lub wierzchołka zakrętu, wymagała gigantycznej odwagi. Tory też były krótkie, więc samochód cały czas skręcał w lewo lub w prawo. Nauczyłem się, jak hamować na zakrętach wiodących pod górę lub w dół i jak różnice wysokości wpływają na równowagę samochodu. Nabrałem też odwagi do pokonywania zakrętów, których wierzchołków nie widziałem zbyt dobrze w czasie jazdy.
W latach 2017-2019 byłeś podopiecznym Niemca Petera Mücke. Jak wspominasz współpracę z osobą, która w przeszłości pomogła rozwinąć się wielu słynnym kierowcom F1?
Generalnie to były to lata 2018-2019. W 2017 roku testowałem z jego zespołem na torze Vallelunga i to trwało tylko 2 dni. Byłem podopiecznym Petera, ale rzadko go widywałem. Widziałem go tak naprawdę tylko raz czy dwa razy w ciągu sezonu. Zawsze, kiedy z nim rozmawiałam, wiedziałem jednak że cieszę się zaufaniem i jestem doceniany. Znakomicie było jeździć w jego zespole, ale nie miałem z nim wielu spotkań.
Wspomnienia z FIA Motorsport Games
W 2019 r. wziąłeś udział w FIA Motorsport Games i zająłeś 3. miejsce. Jak wspominasz ten niezwykły weekend?
Mam naprawdę dobre wspomnienia z FIA Motorsport Games w 2019 roku. To było naprawdę niezwykłe. Mieliśmy nawet wielką ceremonię otwarcia w centrum Rzymu. Struktura weekendu wyścigowego była zupełnie inna, podobnie jak zasady. Na przykład przed finałem mieliśmy tak zwany „heat race”. W ten sposób było więcej wyścigów i mogłem awansować do finału zmagań. Jazda tam była naprawdę fajna.
W kwalifikacjach byłeś 10. w wyścigu kwalifikacyjnym 5. i w głównym wyścigu 3. Dałeś się poznać dzięki dobremu racecrafcie. Gdzie się tego nauczyłeś?
Jestem znacznie lepszym kierowcą w wyścigach niż w kwalifikacjach. Zawsze tak było, nawet w kartingu. Nie jestem nawet pewien, dlaczego tak wyszło. Więc nie mam jakieś szczególnej odpowiedzi na to pytanie.

Fot. FIA Motorsport Games
W 2020 roku startując w Formule Renault Eurocup miałeś okazję jeździć z kilkoma kierowcami F3. Mam na myśli Romana Stanka i Michaela Belova. Czy wykorzystałeś ich wyniki jako punkt odniesienia w stosunku do swoich?
Nie, nie robiłem tego. Po prostu dawałem z siebie wszystko i nie skupiałem się zbytnio na innych kierowcach. Oczywiście chciałem ich pokonać, ale nie byli oni dla mnie punktem odniesienia. Miałem swoje cele i plany na sezon. Inni kierowcy nie wpłynęli na nie.
O sezonie 2021 we FRECA
Rok temu we FRECA zdobyłeś jedno podium – na torze Paul Ricard. Najpierw wystartowałeś jak rakieta, a potem odpierałeś szalone ataki Isacka Hadjara. Jak oceniasz swój występ we Francji?
Myślę, że podium we Francji było wyjątkowe, ponieważ miałem problem techniczny w samochodzie, więc naprawdę ciężko było nim jechać. Musiałem więc bronić się co chwila przed Hadjarem, w bolidzie, który nie miał 100% osiągów. Na szczęście udało mi się utrzymać go za sobą i w ten sposób zdobyłem podium. To było naprawdę wyjątkowe.

Fot. FRECA / W sezonie 2021 William Alatalo reprezentował zespół Arden Motorsport w serii FRECA
Podczas drugiego wyścigu w Monako, Gregoire Saucy tuż po starcie uderzył cię dwukrotnie. Obaj wpadliście w bandy, co spowodowało duży wypadek z tyłu stawki. Jaka była twoja reakcja na to co zrobił Szwajcar?
Szczerze mówiąc nie. Nadal miałem swój wyścig do zrobienia po wypadku i po prostu starałem się dać z siebie wszystko. Miałem wystartować z 7. lub 6. miejsca po czerwonej fladze. Jednak organizatorzy popełnili błąd i startowałem z 14. miejsca, jeśli dobrze pamiętam. Więc byłem bardziej zły na nich niż bezpośrednio na Saucy’ego.
Mario Andretti mówi, że nie warto „robić kariery w juniorskich formułach”. Legendarny Amerykanin mówi, że 2 lata na jednym poziomie to absolutne maksimum, inaczej to już po karierze. Zgadzasz się ze słowami pana Andrettiego?
Zgadzam się przynajmniej częściowo. Jeśli jeździsz więcej niż 2 lata w jednej serii, to nie jest dobre dla twojej kariery. Kariera w seriach juniorskich jest naprawdę trudna i przez większość czasu nie prowadzi cię do F1. Tak naprawdę niewielka część ludzi, którzy mogą dostać pracę w świecie motorsportu robią to, co dokładnie chcą. Myślę, że warto realizować swoje marzenie. Jeśli twoim marzeniem jest F1, myślę, że warto zaryzykować.
William Alatalo o nadchodzącym sezonie F3
Twoim zdaniem, gdzie będziesz lepiej radził sobie w F3 – na torach znanych ci z FRECA jak Imola, a może na nowych torach dla siebie?
Poradzę sobie dobrze na każdym torze. Ale jak wiemy dowiem się tego jak dokładnie to wyszło po wyścigu, a nie przed! Myślę, że nowe tor, takie jak Bahrajn i Silverston nie będą problemem. Czas pokaże.
Jenzer Motorsport to niewielki zespół, ale jak pokazali Yuki Tsunoda i Calan Williams, można w barwach tej ekipy stanąć na podium. Czy myślisz, że będziesz w stanie powalczyć o wynik w czołowej piątce? Ile punktów chcesz zdobyć w swoim debiutanckim sezonie?
Naprawdę uważam, że w trakcie sezonu możemy stanąć na podium. Postaram się zdobywać punkty w każdej rundzie. Nie mam jednak określonej liczby punktów, które chcę zdobyć. Chociaż Jenzer nie był w ostatnich latach najlepszym zespołem, wiem, że możemy sobie radzić naprawdę dobrze. Codziennie i co tydzień musimy ciężko pracować. W ten sposób możemy zdobywać podia i punkty.

Fot. Jenzer Motorsport
W testach przedsezonowych F3 nie byłeś jedynym Finem, który reprezentował Jenzer Motorsport. Był tam również twój rywal z FRECA, czyli Patrik Pasma. Gdyby Patrik został na sezon, czy byłbyś zadowolony z posiadania rodaka w zespole? Jak możesz na tym skorzystać?
Teraz już to mogę powiedzieć. Patrik Pasma nie będzie moim partnerem z ekipy, ale Niko Kari już tak. Właściwie to miło mieć ze sobą innego Fina. Niko Kari to naprawdę doświadczony kierowca. Mogę się od niego wiele nauczyć. Zrobię co w mojej mocy, by pokonać Niko, ale to nie będzie łatwe. To świetny kierowca, którego trudno pokonać.
Kilku kierowców przeszło do F4 z F3. Druga część, w tym ty brałeś udział w serii, którą możemy nazwać śmiało Formułą 3.5 – czyli FRECA przed przejściem do głównej F3. Czy uważasz, że ty, Saucy i inni macie pod tym względem przewagę nad np. Bearmanem?
Myślę, że to zaleta, jeśli masz doświadczenie w tak zwanej F3.5. To znacznie mniejszy skok niż z F4 do F3. Wiem, że będę bardziej gotowy do jazdy w FIA F3, kiedy mam za sobą starty we FRECA.
Nieco o swoich korzeniach
Występujesz jako Fin, ale masz też pochodzenie etiopskie (twoja matka jest Etiopką). Czy myślisz, że mieszkańcy Etiopii będą cię oglądać w nadchodzącym sezonie F3?
Mam przynajmniej nadzieję, że obserwują mnie niektórzy etiopscy fani! Oczywiście jeżdżę pod fińską flagą, ale zawsze będę w połowie Etiopczykiem. Mam nadzieję, że mieszkańcy Etiopii będą mnie obserwować i kibicować, abym był w stanie walczyć o wygrane.
Na koniec, co chciałbyś powiedzieć fanom F3 z Polski?
Drodzy fani z Polski mam nadzieję, że podobają wam się wszystkie wyścigi Formuły 3 i nie tylko tej serii. W latach 2018-2019 miałem polskiego mechanika. Był naprawdę miły i profesjonalny. Praca z nim była świetna i zawsze mogłem mu zaufać, że wykonał swoją pracę. Wygląda na to, że wszyscy Polacy są godni zaufania i pełni szacunku! Dziękuję za wsparcie i życzę miłej zabawy, śledząc ten kolejny niesamowity sezon motorsportu!