Carlos Tavares is on fire
Carlos Tavares był jednym z wielu szefów firm samochodowych, którzy wzięli udział w konferencji „Future of the Car” organizowanej przez „Financial Times”. Szef Stellantisa ostrzegał na niej, że przejściu na wyłącznie samochody elektryczne może towarzyszyć wiele problemów. Nie skupiał się jednak na tych, które przychodzą jako pierwsze do głowy, a omówił te związane z łańcuchem dostaw.
Według niego w najbliższych latach może wystąpić problem z bateriami do samochodów elektrycznych. Popyt na nie już teraz jest wysoki, ale według Tavaresa w latach 2025-26 osiągnie zupełnie nowe szczyty. Portugalczyk uderzył też po raz kolejny w polityków, którzy nie mają jasnej wizji, a ta przecież odgrywa kluczową rolę w rozwoju elektromobilności.
„Jeśli nawet nie zabraknie baterii, nastąpi znaczne uzależnienie świata zachodniego od Azji. To jest coś, co można bardzo łatwo przewidzieć” – powiedział Tavares, wskazując przy okazji na ryzyko geopolityczne tej sytuacji. Jak widać, agresji Rosji na Ukrainę zdjęła niektórym klapki z oczów.
Ważne pytania wypowiedziane przez ważną osobę
Poza tym szef Stellantisa zwrócił uwagę także na surowce, jakie są konieczne do budowy lżejszych ram i platform, które w założeniu mają choć trochę zniwelować wady samochodu wynikające z jego ogromnej wagi przez ciężkie akumulatory.
„Oznacza to duże wydobycie surowców, ale może również oznaczać ich niedobór i ryzyko geopolityczne. Może za kilka lat nie spodoba nam się sposób pozyskiwania tych surowców? A co dalej? Gdzie jest czysta energia? A infrastruktura ładowania? Gdzie są surowce? Gdzie są zagrożenia geopolityczne związane z pozyskiwaniem tych surowców? A kto oceni całościowo na tę transformację?” – Tavares świadomie zaczął zadawać kluczowe w kwestii rozwoju elektromobilności pytania.
Portugalczyk od lat jest znanym przeciwnikiem elektromobilności, choć kierowany przez niego koncern czyni istotne kroki w jego kierunku. W Europie wszystkie marki Stellantisa do 2030 roku mają przestawić się na modele czysto elektryczne, a już w 2024 roku każdy spalinowy model ma mieć swojego odpowiednika na prąd.