Connect with us

Czego szukasz?

Serie juniorskie F1

Młodzi Polacy w motorsporcie. Poznaj nasze wielkie talenty

Polski motorsport powoli wstaje z kolan. Mamy coraz więcej młodych kierowców, którzy bardzo dobrze prosperują. Czas poznać nasze talenty, które wkrótce powinny dać nam gigantyczną radość.

Fot. ACI

Młodzi Polacy w motorsporcie. Mateusz Kaprzyk

Mateusz Kaprzyk ELMS

Fot. Inter Europol Competition

Zestawienie Młodzi Polacy w motorsporcie zaczniemy od aktualnego kierowcy ekipy Inter Europol Competition w serii ELMS. Urodzony w Katowicach Mateusz Kaprzyk ma kilka sukcesów na krajowym podwórku. Zresztą w 2017 roku został kartingowym Mistrzem Polski. 2 lata później katowiczanin startował w mistrzostwach Ultimate Cup Series, gdzie zasiadł za sterami prototypu LMP3. Polak łącznie wystartował w sumie w czterech rundach Ultimate Cup Series; na Slovakiaringu, Magny-Cours, Mugello i w Walencji. 

Kaprzyk w 2020 roku miał okazję rywalizować we Włoskiej F4. Bohater akapitu reprezentował wówczas barwy ekipy Cram Motorsport. Pierwszy i ostatni sezon na tym poziomie, dla polskiego kierowcy był słodko-gorzki. Z jednej strony podczas wyścigu na torze Imola zajmując 10. miejsce zainkasował 1 punkt, czym przeszedł do historii polskiego motorsportu. Z drugiej musiał opuścić kilka wyścigów, przez zakażenie koronawirusem.

ZOBACZ TAKŻE
Mateusz Kaprzyk: Poznaj najmłodszego Polaka w ELMS | WYWIAD

W sezonie 2021 Polak ruszył na podbój serii ELMS, gdzie został zakontraktowany przez ekipę Inter Europol Competition do startów w klasie LMP3. Z 6 wyścigów, w których wziął udział, podopieczny PKN ORLEN ukończył i zapunktował w 5, kończąc sezon na 6. pozycji w klasyfikacji zespołowej i 8. w klasyfikacji indywidualnej kierowców. Kaprzyk imponował za sterami 455-konnego prototypu Ligiera już podczas pierwszej rundy Barcelonie. Katowiczanin spektakularnie przebił się wówczas z szesnastej na ósmą pozycję i uzyskał czwarty najlepszy czas całego wyścigu w klasie LMP3. 
 
Podczas kolejnej rundy, w Austrii, młody Polak wywalczył razem z zespołem swój najlepszy rezultat w ELMS, 5. miejsce, ale jeszcze lepsze tempo pokazał na włoskiej Monzy i portugalskim Portimao, gdzie zajął odpowiednio 7. i 6. lokatę. We Włoszech był jednym z najszybszych kierowców całego wyścigu. W Portugalii widowiskowo przebił się z 13. na 3. pozycję podczas pierwszej godziny rywalizacji i ponownie uzyskał jeden z najlepszych czasów wyścigu. Dodatkowo podczas legendarnego wyścigu Le Mans 24h, Kaprzyk pełnił rolę specjalnego gościa Inter Europol Competition. W sezonie 2022 bohater akapitu ponownie reprezentuje barwy ekipy Inter Europol Competition w serii ELMS, w klasie LMP3.

Piotr Wiśnicki

Młodzi Polacy w motorsporcie i Piotr Wiśnicki

Fot. Piotr Wiśnicki / Instagram

Gdy zaczynał karierę musiał jeździć z 22-kilogramowym balastem, a dodatkowo niemalże zawsze był tym najmłodszym. Teraz rolę się odwróciły, gdyż to on jest najstarszym zawodnikiem w swojej ekipie. Piotr Wiśnicki, bo o nim mowa, w kartingu odnosił sporo sukcesów. Można tu wymienić bycie członkiem kartingowej Kadry Narodowej Polski, wygraną na słynnym torze w Genk, czy 4. miejsce w światowym finale w Portugalii.

Polski kierowca w 2020 roku zadebiutował we Włoskiej F4. Wiśnicki trafił do całkiem dobrej ekipy Jenzer Motorsport. Ci, którzy śledzą serie juniorskie mogą kojarzyć ten zespół z rywalizacji w F3. To właśnie w barwach tego teamu, swoje pierwsze kroki w Europie stawiał nie kto inny jak Yuki Tsunoda. Wracając do Wiśnickiego. Debiutancki sezon we Włoskiej F4 wypadł całkiem przyzwoicie. Kierowca z Żelechowa bowiem po tym jak zaaklimatyzował się, od razu zaczął kręcić się w okolicach czołowej 10. I tak podczas wyścigu na legendarnym torze Monza, Wiśnicki zajął fenomenalne 6. miejsce. Niestety Polak przez powody finansowe, nie mógł wystartować w pełnym sezonie.

ZOBACZ TAKŻE
Piotr Wiśnicki rusza na podbój FIA F3. Co warto o nim wiedzieć?

Szwajcarzy byli jednak zadowoleni we współpracy z nim. Tak więc współpracę kontynuowano w sezonie 2021. Tym razem na szczęście Polak uzbierał budżet na starty w pełnym cyklu. Kampanię zakończył na 23. pozycji z dorobkiem 15 punktów. Po Włoskiej F4 zdecydowano, aby kierowca spróbował dostać się do FRECA. Jesienią 2021 roku Wiśnicki brał udział w kilku testach z ekipą KIC Motorsport. Sesje wypadły pozytywnie, a Finowie postanowili zakontraktować go do startów na sezon 2022. Jednak droga do tego była bardzo kręta. W pewnym momencie wydawało się bowiem, iż to Irina Sidorkova podpisze z nimi kontrakt. Tak się jednak nie stało i szefostwo KIC Motorsport zdecydowało się skorzystać z usług nowego podopiecznego KGHM, który na ten moment jest liderem swojego zespołu.

Młodzi Polacy w motorsporcie. Roman Biliński

Roman Biliński Trident

Fot. Trident

Historia tego kierowcy przypomina tą, którą pisze Matty Cash. 18-latek, którego rodzina pochodzi z Polski, od urodzenia wychowywał się w Wielkiej Brytanii. Tam mając kilka lat, dzięki dosyć zabawnej okoliczności, jaką była chęć kupna przez jego tatę samochodu, rozpoczął swoją karierę . Młody Biliński wyznał wówczas sprzedawcy, iż jego marzeniem jest zostanie mistrzem świata F1. Diler wkrótce potem skontaktował ich z byłym kierowcą F1 Davidem Brabhamem… a dalej to już poszło samo.

Aktualny kierowca FRECA w 2017 roku został dostrzeżony przez Nigela Mansella. Mistrz świata F1 z 1992 roku przyznał mu wtedy tytuł najbardziej obiecującego kierowcy. Po roku spędzonym w mistrzostwach Ginetty, w sezonie 2020 Roman Biliński zadebiutował w Brytyjskiej F4. Tam dał się poznać, jako szybki ale jednocześnie bardzo agresywny kierowca. Bohater akapitu w czasie trwania tamtej kampanii zebrał bowiem aż 21 punktów karnych, co zepchnęło go na 8. miejsce w klasyfikacji końcowej.

ZOBACZ TAKŻE
Roman Biliński o celach i planach. "Chcę startować jako Polak" | WYWIAD

Prawdziwą pełnię potencjału nastolatek pokazał w sezonie 2021. Roman Biliński podczas trwania tamtej kampanii miał startować tylko i wyłącznie w Brytyjskiej Formule 4 w zespole Carlin. Plany Polaka zmieniły się jednak na początku lipca, gdy podstawowy zawodnik ekipy Arden Motorsport – Brytyjczyk Frederick Lubin – zachorował. Zespół z Banbury tym samym postanowił zatrudnić w swoje szeregi Bilińskiego. Efekt? 3 wygrane i 4 kolejne miejsca na podium. Przełożyło się to na 7. miejsce w generalce. To był znakomity wynik biorąc pod uwagę, że Biliński nie startował w pierwszych sześciu wyścigach sezonu, a był to jego debiutancki sezon.

Na sezon 2022 kierowca, który nie otrzymał jeszcze polskiej licencji, na którą czeka już od kilku miesięcy postanowił przenieść się do serii FRECA. Biliński brał pod uwagę kilka opcji, z którą ekipą się związać. Ostatecznie wybór padł na ekipę Trident, znaną ze startów w F2 i F3. Jak przyznał jego tata plan jest taki, aby za rok 18-latek trafił do FIA F3. Zobaczymy, czy ten plan się powiedzie, gdyż 18-latek musi jeszcze sporo się nauczyć.

Kacper Sztuka

Transmisja Niemieckiej Formuły 4

Fot. US Racing

Tego pana można nazywać śmiało polskim Christianem Lundgaardem. Obydwoje mają powiem ojców-kierowców rajdowych – Henrika i Łukasza, a zarówno Duńczyk jak i Polak wybrali bycie kierowcą wyścigowym. Po udanych latach w kartingu, Kacper Sztuka trafił do Włoskiej F4 w 2021 roku. Polski zawodnik z racji ograniczonego budżetu musiał podpisać kontrakt na starty z jednym z mniejszych zespołów. Wybór padł na małą słoweńską ekipę AS Motorsport. Pomimo iż Słoweńcy nie byli mu w stanie zagwarantować tak profesjonalnego serwisu jak chociażby Prema, VAR czy US Racing, Sztuka poczynał sobie bardzo dobrze. Co prawda w głównych mistrzostwach nie zdołał zdobyć ani jednego punktu, lecz o wiele ciekawiej zrobiło się w klasyfikacji debiutantów.

ZOBACZ TAKŻE
Kacper Sztuka rusza na podbój Formuły 4. Co warto o nim wiedzieć?

Bohater akapitu zdołał tam bowiem zająć 8. miejsce, 2-krotnie przy okazji zajmując miejsce na podium. Dodatkowo jakby tego było mało, na jedną rundę Polak podpisał kontrakt ze znaną ekipą Iron Lynx. To w barwach tej ekipy w wyścigach GT3, sukcesy święcił nie kto inny jak wicemistrz F2 z 2020 roku Callum Ilott.

Na sezon 2022 Sztuka postanowił zmienić otoczenie. Wybór padł na ekipę US Racing, której właścicielami są Gerhard Ungar i Ralf Schumacher. Polski kierowca przed sezonem we Włoskiej F4, zadebiutował w ADAC F4 na torze Spa-Francorchamps. Tam nastolatek odniósł gigantyczny sukces, gdyż w głównym wyścigu zajął fenomenalne 2. miejsce. A to był dopiero przedsmak tego co czeka nas we Włoskiej F4. Podczas inauguracji sezonu na torze Imola, 16-latek 2-krotnie zajął miejsce na podium. W szczególności kibicom w pamięci zapadł moment, gdy dzięki niemu odegrany został „Mazurek Dąbrowskiego”. Kacper Sztuka wygrał bowiem 3. wyścig tamtego weekendu, dzięki czemu w klasyfikacji kierowców zajmuje 3. lokatę. Niestety reprezentant ekipy US Racing zmaga się z problemami finansowymi i nie wiadomo, czy dokończy sezon. Miejmy nadzieję, iż uda się rozwiązać się ten problem, gdyż Polak wielokrotnie udowodnił, że ma gigantyczny talent.

Tymoteusz Kucharczyk

Tymek Kucharczyk Hiszpańska F4

Fot. Orlen Team / Zestawienie „Młodzi Polacy w motorsporcie” zamyka obecny kierowca Hiszpańskiej F4

Uczeń Roberta Kubicy obecnie czaruje Hiszpańską F4. Ojciec Kucharczyka podobnie jak Sztuki w przeszłości był kierowcą rajdowym. Obecny kierowca ekipy MP Motorsport, sporą część swojej dotychczasowej kariery spędził rywalizując w kartingowych zawodach we Włoszech. Tam odnosił spore sukcesy m.in w 2018 roku został wicemistrzem WSK Master Series – 60 Mini. Nastolatek na koncie ma także 3. miejsce w Kartingowych Mistrzostwach Europy, które wywalczył w 2021 roku.

Oprócz Roberta Kubicy, wielki potencjał w nim dostrzegła organizacja Richard Mille Young Academy. Podczas testów, które ona zorganizowała na torze w Navarze, Polak okazał się najszybszym zawodnikiem. Dzięki temu bohater akapitu uzyskał stypendium oraz miejsce w Hiszpańskiej F4 na rok 2022. Jak się okazało trafił nie byle gdzie, gdyż Kucharczyka przygarnęła ekipa MP Motorsport. Zespół ten sporej ilości kibiców znany jest z rywalizacji w takich seriach jak F2 czy F3. Dodatkowo Holendrzy mają patent na odnoszenie gigantycznych sukcesów w hiszpańskich mistrzostwach. Świadczy o tym fakt, iż od powstania tej serii tylko raz się zdarzyło, aby kierowca reprezentujący inną stajnię został mistrzem Hiszpańskiej F4.

ZOBACZ TAKŻE
Tymoteusz Kucharczyk rusza na podbój F4. Co warto o nim wiedzieć?

Tymoteusz Kucharczyk już od pierwszych testów pokazał, iż przeskok z gokartów do single-seaterów nie okaże się dla niego wielkim problemem. I tak Polak podczas pierwszego weekendu wyścigowego w portugalskim Algarve, pokazał się ze znakomitej strony. W kwalifikacjach naprawdę niewiele zabrakło, aby wywalczył pole position. We wszystkich trzech wyścigach poszło mu wybornie, gdyż 3-krotnie stanął na podium. Na premierowy triumf nie musiał czekać długo, gdyż wygrał na otwarcie weekendu w Jerez. Następnie po raz 5. z rzędu stanął na podium, zajmując 2. miejsce. Passę przerwała dość pechowa kolizja, kiedy to Polak stał się ofiarą gigantycznego zamieszania i stracił przednie skrzydło. Na ten moment reprezentant ekipy MP Motorsport jest wiceliderem mistrzostw Hiszpańskiej F4.

Młodzi Polacy w motorsporcie. Idzie nowe

Wyżej wymieniona piątka to nie jedyni młodzi kierowcy, którzy próbują dostać się na motorsportowy szczyt. Filipa Kaminiarza można kojarzyć ze startów w Eurofomule Open, a Adama Szydłowskiego z rywalizacji we Francuskiej F4. Dodatkowo Karol Basz i Igor Waliłko z powodzeniem rywalizują w wyścigach GT. Nie należy także zapominać o kartingowcach na czele z Maciejem Gładyszem i Karolem Pasiewiczem na czele. Jedno jest pewne – polski motorsport staje z kolan. Pytanie pozostaje jedno – jak my to wykorzystamy?

5/5 (liczba głosów: 4)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama