Nasze profile w mediach społecznościowych

Serie juniorskie F1

Roman Bilinski o celach i planach. “Chcę startować jako Polak” | WYWIAD

Roman Blinski to zawodnik z ogromnym potencjałem. Polak startuje obecnie w Brytyjskiej F4, a także Brytyjskiej F3. Z tej rozmowy dowiecie się nieco więcej o bohaterze mediów ostatnich dni, o jego największym marzeniu, a także o tym, od kogo chciałby odebrać telefon.

Opublikowano

w dniu

Roman Bilinski po wygranej w Spa
Fot. Roman Bilinski / Twitter

Roman Bilinski: Krótka biografia

Roman Bilinski urodził się w Anglii, lecz ma dużo wspólnego z Polską. Jego dziadkowie po powrocie z Wielkiej Brytanii bowiem mieszkali w Kraju nad Wisłą, a ich wnuk odwiedzał ich. Z racji, iż ma polskie korzenie czuje silną więź do Polski. Tym samym w brytyjskich seriach wyścigowych startuje pod biało-czerwoną flagą. Swoją karierę w single-seaterach zaczął w 2018 roku od startów w Ginetta Junior Winter Championship. Kierowca obecnie łączy starty w Brytyjskiej F3 z Brytyjską F4 i znalazł się na ustach po fenomenalnym weekendzie na torze Spa-Francorchamps.

ZOBACZ TAKŻE
Mateusz Kaprzyk: Poznaj najmłodszego Polaka w ELMS | WYWIAD

Zawodnik bowiem w przekroju całej imprezy spisywał się świetnie, wygrywając drugi wyścig. Roman Bilinski znalazł czas na rozmowę z nami. Nasz rozmówca poruszył wiele kwestii związanych z motorsportem.

Roman Bilinski o Polsce

Zacznijmy od początku. Według strony racedriver.pl urodziłeś się w Kostrzynie nad Odrą. Czy masz jakieś wspomnienia z życia w Polsce?

Urodziłem się w Anglii . Co do Polski,  jest to mój drugi dom, gdyż jestem w połowie i Polakiem i Anglikiem. Więc Polska strona jest dla mnie ważną częścią w moim życiu.

Jak to się stało, że przeprowadziłeś się do Wielkiej Brytanii?

Generalnie to z wyścigów. Lokalne serie wyścigowe jak i kierowcy byli bardzo solidni. Dlatego warto było przeprowadzić się na Wyspy Brytyjskie.

Jak wygląda przygotowanie fizyczne do wyścigów w tak młodym wieku?

Treningi, szczególnie te przygotowujące do startów w Formule 3 są niezwykle wymagające. Musisz bowiem wypracować mięśnie szyi i ramion, ponieważ przeciążenia są duże i wyścigi na takim dystansie są bardzo wyczerpujące fizycznie. Dlatego ważny jest regularny trening.

To prawda. Dawniej kierowca z Irlandii Ralph Firman, po tym jak przeniósł się do Japonii miał wielkie problemy ze znoszeniem przeciążeń. Wtedy ojciec zbudował mu aluminiową ramę z nadwozia bolidu Formuły Ford i dodał do niej kierownicę i sprężyny i tak trenował Irlandczyk. A jak historia pokazała dostał się do F1.

Tak, jeżeli nie jesteś gotowy fizycznie to będziesz miał wielkie problemy w motorsporcie. Po prostu nie będziesz mógł pokazać swoich pełnych możliwości. Ja mogę powiedzieć, że po wygranej na Spa strasznie bolała mnie szyja. 

ZOBACZ TAKŻE
Ralph Firman i mistrzowski sezon w Formule Nippon, dający awans do F1

Roman Bilinski o wyścigach w Spa

Który wyścig w Spa był według Ciebie lepszy? Ten, który wygrałeś, czy może ten podczas którego dojechałeś do mety czwarty na używanych oponach?

Ten który wygrałem był oczywiście niesamowity, to było także naprawdę niesamowite doświadczenie. Dodatkowo w tym momencie zobaczyłem jak wielkie wsparcie płynie do mnie z Polski, a to wiele dla mnie znaczy. Więc dlatego powiem, że to był ten lepszy wyścig. Ten z odwróconą kolejnością startową też był niezły, udało się przebić na czwartą pozycję. No i oczywiście pierwszy wyścig był także znakomity, moje pierwsze podium na tym poziomie. Był to także mój debiutancki wyścig w deszczu.

Roman Bilinski przekracza linię mety i wygrywa wyścig

Fot. Roman Bilinski / Twitter

Jeszcze co do drugiego, czyli tego zwycięskiego, wyścigu. Po starcie na prostej Kemmel wyprzedziłeś dwóch rywali po trawie. Co czułeś w trakcie tego manewru?

Miałem bardzo dobre wyjście z pierwszego zakrętu. Następnie w kolejnych partiach toru złapałem dość duży tunel aerodynamiczny i po tym jak wyjechałem dwoma kołami na trawę minąłem Zaka O’Sullivana i Christiana Mansella. Było ciężko ale się udało. Następnie jeszcze próbowałem minąć Barta Horstena, ale już nie było tam na to miejsca. Ale po tym jak minąłem wspomnianą dwójkę, to okrążenie później dorwałem Barta.

Na moment stałeś się Manuelem Maldonado lub jak wolisz Alexandrem Albonem (śmiech). Czego zawodnik może się nauczyć na takich mniejszych torach typu Snetterton czy Outlon Park i jak takie mniejsze tory pomagają w adaptacji do obiektów typu Spa/Silverstone?

Więc mniejsze tory takie jak Snetterton czy Oulton Park dają wbrew pozorom bardzo wiele. Błędy są tam bardzo kosztowne, dodatkowo strefa wyjazdowa jest zupełnie inna. Trzeba być tam bardzo pewnym siebie w bolidzie, aby nie popełnić błędu. Kiedy zdobędziesz pewność siebie, będzie ci łatwiej startować na torach typu Silverstone, gdyż wyjazd jest nieco większy. Tym samym masz większy margines błędu i po prostu możesz bardziej naciskać. Dlatego te mniejsze tory w Wielkiej Brytanii są bardzo potrzebne, bo one są idealnym miejscem do treningów.

Różnice pomiędzy Brytyjską F4 a Brytyjską F3

W tym sezonie w Brytyjskiej F4 miałeś kłopoty z tempem, podczas gdy w Brytyjskej F3 od razu stałeś się czołowym kierowcą. Co dokładnie się stało, że wejście do F3 było tak dobre już przed Spa?

Cóż, myślę iż w tym sezonie w F4 my byliśmy po prostu bardzo pechowi. W kilku wyścigach pokazaliśmy, że mamy dobre tempo, po czym często działo się coś niedobrego. Co do F3, bolidy tej serii są bardzo przyjemne do prowadzenia i mają sporo docisku. I dzięki temu mogę cisnąć tyle ile mogę. 

Jakie było największe wyzwanie w przejściu z Formuły 4 do F3 pod względem techniki prowadzenia?

Oczywiście docisk, bo pokonujesz zakręty z dużą większą prędkością; hamowanie gdyż bolidy F3 mają mocniejsze hamulce; przeciążenia i to o czym przed chwilą wspomniałem – musisz być na nie po prostu fizycznie gotowy.

Roman Bilinski i brytyjska f4

Fot. Roman Bilinski / Polak w akcji w czasie wyścigu brtyjskiej F4

Dlatego ważne, aby młody kierowca szedł krok po kroku, a nie od razu skakał na głęboką wodę. Dobrym przykładem jest tutaj Gianluca Petecof, który rok temu święcił triumfy w serii FREC-a, a dopóki ścigał się w F2 w tym sezonie był out-siderem.

Zgadzam się. Jeżeli wskoczysz do wyższej serii za szybko, to po prostu nie będziesz na to gotowy. Musisz tak jak wspomniałeś iść krok po kroku. W tych czasach mamy na szczęście pełno serii juniorskich i jest w czym przebierać. 

Podobne problemy miał też Giuliano Alesi. W 2016 roku trafił do GP3 zaledwie po roku spędzonym we Francuskiej F4 i MRF Challenge Formula 2000. I jego debiutancki sezon był przez to tragiczny, a sezon potem był czołowym kierowcą.

Uważam, że to był dla niego zbyt wielki krok, aby od razu z takich serii pójść w stronę GP3. Ale był jednym z tych, który potrafił wyciągnąć wnioski i dlatego odpalił w drugim sezonie swoich startów tam.

ZOBACZ TAKŻE
"Wciąż się uczę". Giuliano Alesi o przeprowadzce do Japonii | WYWIAD

O obecnej sytuacji w F1 kilka słów

Do dziś się zastanawiam jak Max Verstappen tak szybko zaaklimatyzował się w F1, a przecież wskoczył do niej po roku w single-seaterach, a dokładniej Europejskiej Formuły 3.

On zrobił naprawdę solidną robotę tzn. był szybki, ale brakowało mu chłodnej głowy. Było to widać w szczególności w pierwszej połowie 2018 roku. Jednak potrafił wziąć się w garść i pokazał, dlaczego jest jednym z najlepszych kierowców w stawce.

Jak dla mnie sezon 2018 był najważniejszy w karierze młodego Verstappena. Po serii wypadków i wpadek ogarnął się i wskoczył poziom wyżej.

To prawda, zrobił to i obecnie ma wielką szansę na tytuł mistrza. Trzeba to przyznać, że poczynił wielki postęp.

ZOBACZ TAKŻE
Sześć błędów z rzędu. Wspominamy najgorszy okres kariery Verstappena

W końcu mamy sezon z walką…

To bardzo dobrze, że Hamilton ma godnego rywala. Verstappen jest także niesamowitym kierowcą, a Red Bull jest świetnym zespołem. Zapowiada się wspaniała walka.

Myślę, iż Red Bull to większa konkurencja od Ferrari swego czasu.

Cóż w 2017 roku Ferrari w drugiej części sezonu miało problemy z bolidem, w szczególności po incydencie z Singapuru. Wcześniej Vettel był na prostej drodze do mistrzostwa. Z kolei w sezonie 2018 to festiwal błędów Vettela spowodował to, co mieliśmy.

Roman Bilinski opowiada, dlaczego wybrał starty z polską flagę

Czy miałeś okazję zdecydować pod jaką flagą wystartujesz? I dlaczego wybrałeś polską?

Polska to bardzo ważne miejsce dla mnie i dla rodziny. Wsparcie od Polaków jest niesamowite i trudno znaleźć na to słowa. Reprezentowanie Polski jest dla mnie czymś specjalnym i wyjątkowym.

W F1 mieliśmy tylko jednego reprezentanta. Może to właśnie ty będziesz tym drugim.

Mam nadzieję, że przywrócę flagę Polski do F1. Oczywiście będzie to długa droga, ale postaram się, aby to się udało.

Brytyjska F3 2021 drugi wyścig podium

Fot. RomanBilinski / Twitter

Jesteś w 100% skoncentrowany na drodze do F1, czy też myślisz o połączeniu single-seaterów ze sportscarami, jak chociażby Logan Sargeant?

Moim celem jest F1, moje marzenie to zostanie wielokrotnym mistrzem świata w F1, więc nie skupiam się na GT czy LMP. F1 to miejsce,  gdzie chcę być.

ZOBACZ TAKŻE
Sebastien Bourdais - marzenie podboju świata | Największe niewypały F1

Carlin jest zaangażowany w wiele gałęź sportów motorowych. Jednym z nich jest  seria IndyCar, gdzie zespół reprezentują Max Chilton i Conor Daly. Gdyby nadarzyła się okazja, czy spróbowałbyś swoich sił w IndyCar?

Tak jak mówiłem F1 to mój główny cel, dlatego na razie nie myślę o IndyCar. Ale tak jak zauważyłeś ekipa Carlin ściga się w wielu seriach wyścigowych. Dzięki temu łatwo wejść do F1.

(Śmiech). Ale też wielu kierowców F1 jak pewnie wiesz obiera po odejściu kierunek IndyCar. Chociażby Sebastien Bourdais, Max Chilton czy Romain Grosjean. To może jak się uda pójdziesz ich drogą…

Zobaczymy, kto wie co przyniesie przyszłość (śmiech).

Ale też na przykład co ciekawe Patricio O’Ward próbuje przez IndyCar dostać się do F1, test McLarenem już wygrał.

Najprostsza droga do F1 prowadzi przez F2. Próba dostanie się do niej przez IndyCar jest ciężka, ale zobaczymy czy Meksykanin dostanie swoją szansę.

ZOBACZ TAKŻE
Patricio O'Ward: Kim jest meksykański straszak na Daniela Ricciardo?

Dlaczego Nikita Mazepin to nie  słaby kierowca? O Haasie kilka słów

Co do kierowców F1 nie można powiedzieć, że ktokolwiek znalazł się tam przypadkowo.

To prawda, weźmy na przykład pod lupę Nikitę Mazepina. Można mówić  wszystko, ale dostał się tam. Wiadomo, że ktoś dostał się do F1 dzięki pieniądzom, ktoś dzięki talentowi, ale jak nie masz talentu to nie kupisz miejsca w F1, bo nie spełnisz podstawowych wymogów do uzyskania superlicencji.  A on ją to uzyskał i to z wielkim zapasem. O tym też trzeba pamiętać.

To prawda. Mało kto wie, że Rosjanin w swoim pierwszym sezonie w serii GP3 walczył do końca o tytuł mistrza serii. Jest kontrowersyjny, ale szybki.

Jeździł agresywnie, czasami przesadzał no i popełniał błędy, ale trzeba przyznać że to szybki i utalentowany kierowca. Mam nadzieję, że on i Mick za rok dostaną dużo lepszy sprzęt i tym samym obaj pokażą pełnię swojego potencjału. 

To ja powiem, że uwielbiam się droczyć z moją najlepszą przyjaciółką, kto będzie lepszy – Mick czy Nikita. Na razie Jula wygrywa, bo jest za Mickiem, a ja za Nikitą (śmiech).

(Śmiech). Można i tak, obaj są utalentowani, ale potrzebują lepszego bolidu. Przy okazji pozdrawiam w tym miejscu przyjaciółkę.

“Papa” Mazepin chyba będzie czuwał nad tym.

Zdecydowanie on będzie to robił. Będzie to wtedy korzystne dla niego samego jak i dla zespołu.

ZOBACZ TAKŻE
Dmitrij Mazepin. Kim jest przedsiębiorczy ojciec Nikity Mazepina?

Roman Bilinski o Orlenie

Czy uważasz, że serie takie jak BRDC British F3 mogą być trampoliną do wielkiej kariery? Obecny mistrz serii Kaylen Frederick jeździ obecnie w głównej F3.

To naprawdę dobre bolidy do prowadzenia. Jeździsz na kilku torach z kalendarza FIA F3, jak Spa czy Silverstone. Uczysz się tempa, a także jak zarządzać oponami. To zdecydowanie dobra droga, podobnie jak seria FREC-a. 

Spa 2021 Brytyjska F3

Fot. Roman Bilinski / Twitter

Zauważyłem, że na twoim kombinezonie  próżno szukać sponsorów. Finanse w sportach motorowych to ważna sprawa, o czym przekonał się wspomniany wcześniej Logan Sargeant. Czy szukałeś i rozmawiałeś z potencjalnymi polskimi/angielskimi sponsorami, m.in. firmą Orlen?

Chciałbym bardzo być protegowanym Orlenu i reprezentować tę firmę. Jest to wielki sponsor, o czym przekonaliśmy się przy okazji historii z Kubicą. Bardzo chciałbym, aby to się udało, ale na razie mam kilku małych sponsorów, którzy pomagają mi tylko jak mogą. Ale im dalej w las tym ciężej i potem, będzie trzeba liczyć na większe wsparcie sponsorskie.

Orlen ostatnio sporo angażuje się w motorsport, wspierają także żużel.

Tak jest. Powtórzę, chciałbym być częścią programu Orlenu, chciałbym aby pewnego dnia na moim kombinezonie i bolidzie było logo Orlenu. To moje marzenie i zobaczymy, czy się uda.

Jak utrzymasz formę, to Daniel Obajtek z pewnością się zainteresuje i zadzwoni (śmiech, ale ze sporą dozą powagi).

Mam nadzieję! To byłoby coś!

Na koniec jeszcze jedna kwestia. Co chciałbyś powiedzieć fanom z Polski?

Chcę podziękować każdemu za wsparcie, w szczególności w ostatnich dniach po wygranej w Spa. Dla mnie znaczy to wiele i mam nadzieję, że w kolejnych rundach “jedziemy razem”. Raz jeszcze dziękuję! Mam nadzieję, że pewnego dnia dostanę się do F1, a flaga Polski będzie ponownie na szczycie tabeli.

ZOBACZ TAKŻE
Polacy w F1: Od Zborowskiego do Kubicy | Kierowcy i inżynierowie

Jak idzie zawodnikowi?

Roman Bilinski w klasyfikacji Brytyjskiej F3 sklasyfikowany jest obecnie na 10. pozycji. I to pomimo faktu, iż nie startował w pierwszych sześciu wyścigach, gdyż dopiero na torze Donnington Park zastąpił Fredericka Lubina. Warto śledzić jego poczynania i zobaczyć, na co stać zawodnika i czy utrzyma poziom. 

Chcąc obserwować rozwój jego karierę warto śledzić jego social media.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama