Connect with us

Czego szukasz?

F3

2 wicemistrzostwa Tridentu | Podsumowanie sezonu F3 2022

Włoska stajnia wyścigowa przystępowała do tegorocznej kampanii F3 w roli mistrzów wśród zespołów. Choć Tridentowi nie udało się obronić tego miana, to ekipa spod Mediolanu ma sporo powodów do radości. Zane Maloney i Roman Stanek byli bowiem czołowymi postaciami niedawno zakończonego sezonu. W szczególności zawodnik z Barbadosu zaznaczył swoją obecność, kiedy raz za razem wygrywał zawody główne.

Rasmussen przed zawodami na Imoli
Fot. Dutch Photo Agency

Włoska stajnia wyścigowa w sezonie 2022 robiła co mogła, aby obronić swój mistrzowski tytuł. Co prawda to się nie udało, lecz ekipa ta wciąż może być zadowolona z przebiegu kampanii. Ich podopieczni bowiem raz po raz kręcili się w czołówce, a jeden z nich zdołał zostać indywidualnym wicemistrzem. 

ZOBACZ TAKŻE
Debiut udany | Podsumowanie F3 2022 - Van Amersfoort Racing

Zane Maloney sprawił ogromną niespodziankę

Zawodnik z Barbadosu po wspaniałym sezonie 2021 we FRECA postanowił przejść do „głównej” F3. Maloney już od początku sezonu pokazywał znakomite tempo. W Bahrajnie w swoim debiucie zajął 4. miejsce. Jednak podczas dwóch kolejnych weekendów zawiódł. W Imoli prowadząc w wyścigu głównym, popełnił błąd pod koniec neutralizacji i wypadł z toru. Z kolei w Barcelonie zignorował prośbę sędziów o zważenie bolidu i tym samym został on zdyskwalifikowany z wyników czasówki. W efekcie z Katalonii nie wywiózł ani jednego punktu.

ZOBACZ TAKŻE
Zane Maloney - barbadoska nadzieja na światowy sukces

Punktem zwrotnym w jego przypadku okazała się runda na Węgrzech. Tam 19-latek zdołał 2-krotnie zapunktować, ba stanąć na podium w 2. wyścigu po walce do końca z Bearmanem i… dalej już to poszło. W Belgii był zamieszany w ogromną kolizję z Oliverem Goethe. Mechanicy przez całą noc składali do kupy jego bolid. Zawodnik z Barbadosu zdołał wystartować i wygrał pierwszy wyścig w F3 w swojej karierze. Podobnie wyglądał weekend w Holandii. Na starcie został wypchnięty z toru, przez co finiszował jako 17. Jednak w 2. wyścigu ponownie zwyciężył.

Podczas finału sezonu na Monzie, w sprincie zdołał wywalczyć 4. pozycję. Z kolei jego łupem padł wyścig główny i w ten oto sposób Zane Maloney został wicemistrzem F3. Do tytułu mistrzowskiego zabrakło mu zaledwie 5 punktów. Biorąc pod uwagę jak w jego wykonaniu wyglądała pierwsza połowa sezonu – w niej wywalczył zaledwie 30 punktów, można mówić o sporym sukcesie. Dzięki swojej postawie, w przyszłym sezonie prawdopodobnie ujrzymy go w Formule 2 na co zresztą zasługuje.

Sezon prawdy Romana Stanka

Dla tego kierowcy to miał być sezon prawdy. Bo zbyt szybkim awansie do F3 w 2020 roku, kariera Czecha zahamowała. Sam zainteresowany mówił przed niedawną zakończoną kampanią, że jest to dla niego rok prawdy. I prawdopodobnie Stanek zdał egzamin. Protegowany włoskiej stajni wyścigowej w finalnym rozrachunku zajął 5. miejsce w tabeli. W drodze po nie miał wiele wspaniałych momentów. W Imoli w prawdziwym thrillerze zwyciężył, kiedy to w samej końcówce zmagań minął Olivera Bearmana. Z kolei w Hiszpanii poszedł on za ciosem i wywalczył pole position, które zamienił na 2. lokatę. Fenomenalny w jego wykonaniu okazał się także weekend w Belgii. Na legendarnym torze Spa-Francorchamps, w obu wyścigach Stanek zajął 2. miejsce.

Końcowa pozycja na koniec kampanii mogła być wyższa, lecz Czech miał wielkiego pecha w Bahrajnie. W kwalifikacjach po własnym błędzie stracił pole position na rzecz Franco Colapinto. Jak na ironię tuż po starcie sprintu to właśnie Argentyńczyk przebił mu oponę. Jednak dla zawodnika Tridentu nie był to koniec złej passy na Bliskim Wschodzie. Podczas zawodów głównych walcząc o podium, został on staranowany przez Alexandra Smolyara. 

ZOBACZ TAKŻE
Roman Stanek o sezonie 2022. "Nie wiedziałem, czy dostanę kontrakt na starty" | WYWIAD

Żeby nie było tak kolorowo trzeba zaznaczyć, że Stanek momentami sam sobie nie pomagał. W Austrii pod koniec zmagań zbyt optymistycznie zaatakował Kaylena Fredericka. W wyniku kolizji między nimi Amerykanin stracił szansę na życiowy wynik. Sędziowie za ten manewr ukarali Czecha i w efekcie spadł on w klasyfikacji wyścigu z 6. na 11. pozycję.

Stanek i F3

Fot. Dutch Photo Agency / 5. miejsce na koniec sezonu to życiówka Stanka w F3

18-latek z pewnością pokazał, że jest niezwykle szybkim zawodnikiem. Teraz pozostało nam czekać na to, gdzie ujrzymy go za rok.

Jonny Edgar miał problemy

Junior Red Bulla to bardzo utalentowany zawodnik. W F4 raz po raz bił się o podia i zwycięstwa – zresztą Brytyjczyk w swoim dorobku ma mistrzostwo ADAC F4. Z kolei w 2021 roku stanowił o sile ekipy Carlin. Po przejściu do Tridentu wydawało się, że Edgar na poważnie nawiąże do wyników z F4. Jednak na przeszkodzie stanęła mu poważna dolegliwość. Choroba Leśniowskiego-Crohna sprawiła, że został on zmuszony do opuszczenia wyścigów we Włoszech i Hiszpanii. 

Jonny Edgar i Holandia

Fot. Red Bull Content Pool

Dzięki intensywnemu leczeniu, protegowany Helmuta Marko zdołał powrócić za kierownicę swojej maszyny w Wielkiej Brytanii. Co ciekawe w zawodach głównych zajął 8. miejsce. Pomimo tego, że 18-latek nie czuł się w 100% komfortowo, to był w stanie osiągać znakomite rezultaty. I tak Brytyjczyk w sześciu ostatnich wyścigach za każdym razem zapunktował. Zdecydowanie najlepszym wyścigiem w jego wykonaniu był w sprint Belgii. Nie dość, że zajął w nim 4. miejsce to w dodatku wykręcił on najszybszy czas pojedynczego okrążenia. W finalnym rozrachunku na koniec kampanii został on sklasyfikowany na 12. pozycji z dorobkiem 46 punktów.

ZOBACZ TAKŻE
Ponownie tylko połowa sukcesu w Premie | Podsumowanie sezonu F3 2022

Jonny Edgar z pewnością przez chorobę nie zdołał zaprezentować pełni swoich umiejętności. Można w ciemno stawiać, że Brytyjczyk za rok nadal będzie startował w F3. W końcu w jego przypadku awans mógłby okazać się koszmarną decyzją.

Oliver Rasmussen i nagłe zastępstwo

Duńczyk w pilnym trybie został ściągnięty przez włoską stajnię wyścigową, aby zastąpił chorego Brytyjczyka. Skandynaw miał przez to bardzo mało czasu na przyzwyczajenie się do bolidu F3, po ty ja postawił na karierę w seriach długodystansowych. Przed weekendem wyścigowym we Włoszech odbył on tylko testy w Jerez. Pomimo takiego położenia zaskoczył wszystkich i w Imoli wywalczył 7. miejsce w sprincie. Takiego rezultatu nie zdołał powtórzyć ani w wyścigu głównym ani w trakcie rundy w Barcelonie, lecz czy ktoś spodziewał się po nim czegoś więcej?Rasmussen zresztą wyznał, że bardzo cieszył się z samej możliwości chwilowego powrotu do F3. 

ZOBACZ TAKŻE
Oliver Rasmussen: Duńczyk, który idzie śladami Kevina Magnussena

–  Możliwość ponownej rywalizacji tutaj to zdecydowanie bardzo ważny punkt w moich startach. Oczywiście poprzedni sezon był wielkim niepowodzeniem i postanowiłem spróbować startów w wyścigach Endurance. Jednak ponowna rywalizacja w F3 przyniesie wiele korzyści. Byłem bardzo rozczarowany po kwalifikacjach, ponieważ nie był to wynik, jakiego się spodziewałem, ale zdobycie punktów bardzo motywuje. Udało mi się całkiem nieźle trzymać z dala od kłopotów. Przez cztery dni testowe w Jerez, w których wziąłem udział, myślę, że zaadaptowałem się dość szybko – stwierdził Duńczyk.

Co Włosi szykują na sezon 2023?

Przed Tridentem teraz stoi bardzo trudne zadanie. Stajnia wyścigowa z Mediolanu po cichu marzy, aby ponownie jak przed rokiem zostać mistrzem wśród zespołów. Biorąc pod uwagę formy tej ekipy, wielu zawodników będzie chciało ich reprezentować. Do tej pory poznaliśmy nazwisko jednego kierowcy, którego tam ujrzymy. Jest nim Brazylijczyk Gabriel Bortoleto, który jest czołową postacią serii FRECA. Zobaczymy kto do niego dołączy. Na testach w Jerez swoich sił w bolidach F3, próbowali Oliver Goethe oraz Leonardo Fornaroli. Ciężko jednak sobie wyobrazić, aby Giacomo Ricci zdecydował się na zatrudnienie trojga debiutantów. 

Fornaroli testy F3

Fot. Dutch Photo Agency / Fornaroli, który bije się o miano debiutanta roku we FRECA, spisał się znakomicie w testach F3

Duńczyk startujący pod monakijską flagą co prawda ścigał się w czterech wyścigach, lecz nadal bliżej mu do nowicjusza niż do doświadczonego kierowcy. Być może do Mediolanu zawita Franco Colapinto. Argentyńczyk w 2023 roku celuje w walkę o mistrzostwo. W swojej ojczyźnie szuka sponsorów, którzy umożliwiliby mu podpisanie kontraktu z czołowym zespołem. Trident w tym wypadku byłby doskonałym wyborem. 

ZOBACZ TAKŻE
Rok małego progresu | Podsumowanie F3 2022 MP Motorsport

Dokładne statystyki Tridentu:

  • Pole position: 3 (Maloney – 2. Runda – Imola, Stanek – 3. runda – Barcelona, – Maloney – 8. runda – Zandvoort)
  • Najszybsze okrążenia: 7 (Maloney  i Stanek- 1. runda – Bahrajn, Stanek – 2. runda – Imola, Edgar i Maloney – 7. runda – Spa, Maloney – 8. runda – Zandvoort, Edgar – 9. runda – Monza)
  • Zwycięstwa: 4 (Stanek – 2. runda – Imola, Maloney – 7. runda, – Spa, Maloney 8. runda – Spa, 9. runda – Monza)
  • Podia: 8 (Stanek – 4; Maloney – 4)
  • Punkty: 301 (Maloney – 134; Stanek – 117; Edgar– 46; Rasmussen – 4)
  • Miejsce wśród zespołów: 2; 54 punkty straty do Prema Racing

Reklama