Okrążenie po torze Montjuich
Okrążenie po obiekcie zlokalizowanym na wzgórzu Montjuich zaczynamy od prostej startowej, która powoli wiedzie w górę. Po pokonaniu prostej start/meta zaczynamy prawdziwą wspinaczkę w kierunku pierwszego zakrętu. Na około 250 metrów przed pierwszym nawrotem, minimalnie oderwiemy się od nawierzchni i składamy się w El Angulo de Mirramar. Następnie pokonujemy krótką łukowatą prostą, która wiedzie w dół i pokonujemy drugą „agrafkę”. Wjeżdżamy znów na chwilę na krótki prosty odcinek i skręcamy 2 razy w lewo.
Ponownie wyjeżdżamy na prostą, pod jej koniec będzie łuk w lewo i odbijamy w prawo. Wjeżdżamy teraz, gdzie zlokalizowana była jedna z większych trybun pod samym Palau Nacional. Kiedy po raz kolejny skręcimy w lewo, od siódmego zakrętu czeka nas sprint do prostej startowej. I właśnie w tej szybkiej sekcji toru, zaczynamy znowu wspinaczkę. Przy pełnej prędkości pokonujemy szybkie zakręty i wpadamy na prostą start/meta. Z racji, iż w czasach gdy F1 rywalizowała na torze Montjuich trudno znaleźć pełny on-board pokazujący jak kierowcy precyzyjnie musieli pokonywać trudności spotykane na tym torze. Mimo to krótka przejażdżka z Nikim Laudą robi ogromne wrażenie.
Jednak od czego są symulatory? Kilka lat temu Jackie Stewart został poproszony przez jedną z hiszpańskich telewizji, aby opisał swoje odczucia jazdy po tym torze. Aby ułatwić mu zadanie, odpalono na jednym z ekranów grę „Grand Prix Legends”, która zawierała modyfikację na sezon 1969. Stewart dzięki temu na bieżąco opowiadał widzom o charakterystyce tego toru.
Początki toru
W 1932 roku zaczęły się podwaliny, pod utworzenie nitki toru. W Boże Narodzenie tamtego roku odbył się bowiem wyścig ze wzgórza Montjuich do lokalnego portu. Organizatorzy wyścigu Penya Rhin Grand Prix, podłapali ten temat i wkrótce wytyczono trasę tam skąd zaczynano zmagania w 1932 roku. Prosta startowa zlokalizowana była tuż pod Palau Nacional. Powrót do łask zawodów Penya Rhin Grand Prix po prawie 10 latach miał odbyć się w czerwcu 1933 roku.

Fot. Racingcircuits.info / Mapa toru Montjuich z 1933 roku
Zawody te byłyby brane tylko w kwestii lokalnej, gdyby nie jeden fakt. Do Barcelony p0fatygował się sam Tazio Nuvolari. Włoch startował do wyścigu korzystając ze swojej Alfy Romeo 8C. Nuvolari szalał na torze, ustanawiając nawet najszybszy czas okrążenia. Kierowca z Castel ukończył jednak zmagania na piątej pozycji, gdyż z powodu awarii musiał zjechać na przymusowy pit-stop. Zwycięzcą został Juan Zanelli. Zawody odbywały się do 1936 roku, bowiem wtedy doszło do wojny domowej w Hiszpanii. Dodatkowo wkrótce doszło do globalnego konfliktu, więc wyścigi porzucono na 10 lat.
Pierwsze lata powojenne i wiele zmian w nitce
W 1946 roku wyścigi powróciły na Montjuich, lecz były to zawody lokalne. Działo się tak, gdyż niedaleko powstał kolejny tor uliczny Pedralbes. Jednak znalazł się ktoś chętny, aby organizować tam poważniejsze wyścigi. Tą organizacją było FIM, które organizowało motocyklowe mistrzostwa świata. Stało się to w 1951 roku. Specjalnie na tą okazję wydłużono tor do 6,033 kilometra długości. Ta nitka toru nie utrzymała się długo i już sezon później zmodyfikowano pierwszy sektor, co możecie zauważyć poniżej, przesuwając przesuwając zdjęcia suwakiem.


Ostatecznie eksperymenty z nitką toru zakończono w 1953 roku kiedy powrócono do oryginału. W tym samym okresie w Barcelonie rywalizowali zawodnicy startujących w odpowiedniku dzisiejszego MotoGP. Runda na wzgórzu Montjuich była najkrótszą w całym kalendarzu. W sezonie 1956 eliminacja ta wypadła z kalendarza, ale motocyklowe GP Hiszpanii powróciło do łask w sezonie 1961. Wówczas jednak po raz pierwszy doszło do rotacji. W tamtym czasie rosło znaczenie toru Jarama, który położony był pod Madrytem. Władze obiektów postanowiły porozumieć się i tak w latach nieparzystych rywalizowano w Barcelonie, a w tych parzystych niedaleko stolicy Hiszpanii.
Motocyklowe Mistrzostwa Świata nie były jedyną ważną imprezą na omawianym obiekcie. Od 1960 roku rozgrywano bowiem zawody Montjuich 24h. Wyścig ten cieszył się wielką popularnością wśród fanów dwóch kółek. W sezonie 1966 z kolei przeniesiono ze względów logistycznych prostą startową. Jej nowym usytuowaniem zostały okolice agrafki, gdyż obok znajdował się stadion, gdzie można było utworzyć padok.
Debiut z hukiem w F1
Pod koniec lat 60. XX wieku Hiszpania na poważnie zainteresowała się ściągnięciem królowej sportów motorowych. Zawody na torze Pedralbes w sezonach 1951 i 1954 cieszyły się ogromną popularnością. Z tego też powodu chciano, aby F1 powróciła do tej części Półwyspu Iberyjskiego. Krajowe władze zdecydowały, aby podobnie jak w przypadku zawodów motocyklowych zastosowano rotację pomiędzy torem Montjuich a Jaramą. Powodem decyzji był fakt, że zarówno Barcelona jak i Madryt są wizytówką Hiszpanii. W ten sposób kraj mógłby zyskać ogromną promocję. Warto w tym wszystkim pamiętać, że wtedy u władzy był generał Franco.

Fot. Classic F1 / Podczas GP Hiszpanii 1969 ostatni raz zastosowano widoczny układ skrzydeł
Po raz pierwszy F1 zawitała na Montjuich w 1969 roku. Zespoły ze względu na zróżnicowaną charakterystykę toru miały wielką trudność w znalezieniu właściwych ustawień. Po kwalifikacjach wydawało się, że murowanymi faworytami do zwycięstwa w tamtej edycji GP Hiszpanii będą zawodnicy Lotusa. Jochen Rindt bowiem wywalczył pole position. Jednak zarówno Austriak niemieckiego pochodzenia jak i jego kolega z zespołu Graham Hill nie ukończyli tego wyścigu z powodu poważnych kraks, z których cudem wyszli bez szwanku. W ich maszynach doszło bowiem do awarii tylnego skrzydła, które w tamtym okresie mocowano na tylnym zawieszeniu. Po ich wypadkach władze F1 natychmiastowo zakazały tego rozwiązania. Sam wyścig padł łupem Jackiego Stewarta, który wykorzystał awarię Chrisa Amona. Podium uzupełnili Bruce McLaren i Jean-Pierre Beltoise.
Graham Hill • Lotus-Ford • Montjuïc Circuit – Spain • 1969. #F1 pic.twitter.com/bCxS1srN7V
— F1 Images (@F1_Images) October 21, 2015
2 lata później Stewart ponownie ograł wszystkich. Tuż za nim na metę wpadli Jacky Ickx oraz Chris Amon. GP Hiszpanii 1971 zapamiętano z tego, że to właśnie wtedy po raz pierwszy użyto opon typu slick. Na Motohigh.pl stworzyliśmy już obszerny artykuł na ten temat.
Dwie ostatnie edycje GP Hiszpanii na torze Montjuich
W sezonie 1973 przełamano barcelońską dominację Stewarta, gdyż Szkot z powodu awarii hamulców musiał wycofać się z wyścigu. I tak GP Hiszpanii 1973 padło łupem jego jednego z największych rywali w całej karierze Emersona Fittipaldiego. Oprócz Brazylijczyka na podium stanęli Francois Cevert oraz George Follmer. Dla Amerykanina było to pierwsze i ostatnie podium w królowej sportów motorowych. Co ciekawe podczas tych zmagań najlepszy wynik w karierze osiągnął Mike Beuttler. Brytyjczyk finiszował jako 7.

Fot. Classic F1 / George Follmer w czasie swojej kariery w F1 wywalczył tylko jedno miejsce na podium. Dokonał tego właśnie na torze Montjuich
Ostatni raz na wzgórzu Montjuich zawodnicy F1 rywalizowali w 1975 roku. Wówczas zawody te borykały się z problemami organizacyjnymi. Nie dokręcono barier, a w dodatku zawodnicy mieli zastrzeżenia co do bezpieczeństwa. W wyniku możliwej interwencji władz państwa kierowcy zostali jednak zmuszeni do rywalizacji. Część jednak na czele z Emersonem Fittipaldim postanowiła wycofać się z zawodów przed nimi.
GP Hiszpanii 1975 obfitowało w wiele wypadków i awarii. Na 25. okrążeniu doszło do tragedii. Rolf Stommelen w wyniku odpadnięcia tylnego skrzydła przeleciał przez bandy i wpadł w pas pomiędzy nią a trybuną. W wyniku tego zdarzenia 4 osoby straciły życie, a Niemiec został poważnie ranny. 5 minut po zdarzeniu zawody przerwano i zakończono. Zwyciężył Jochen Mass, który do końca musiał odpierać ataki Jacky’ego Ickxa. Po karze nałożonej na Jean-Pierre Jariera uzupełnił Carlos Reutemann.
Co ciekawe 6. miejsce wywalczyła Lella Lombardi. Włoszka w ten sposób została pierwszą kobietą, która wywalczyła w F1 zdobycz punktową. Po tragedii z 1975 roku zdecydowano, aby GP Hiszpanii odbywało się tylko i wyłącznie na torze Jarama. Wiązało się to z lepszą organizacją, a ponadto uznano, że obiekt w Barcelonie nie nadawał się już do goszczenia takich zawodów.
Lella Lombardi, March-Ford, Spain, 1975. The only female to score points in F1. #Legend #InternationalWomenDay #F1 pic.twitter.com/vVkU6eh2Iw
— F1 Images (@F1_Images) March 8, 2016
Końcówka istnienia obiektu
Po tym jak stało się jasne, że F1 już nigdy nie będzie tam rywalizowała władze obiektu skupiły się na zawodach motocyklowych. Do 1982 roku organizowano wyścig Montjuich 24h, a ponadto w tamtym okresie przeniesiono prostą startową w dawne miejsce. Jednak standardy bezpieczeństwa pogorszyły się, gdyż w wielu miejscach tak jak dawniej w F1 na torach ulicznych jako prowizoryczne bandy stosowano bele siana. Chroniły one przed drzewami. Wielu motocyklistów było podzielonych. Jedni jak Salvador Cañellas uważali, że obiekt ten oddziela chłopców od mężczyzn. Drudzy w tym Sito Pons twierdzili, że już dawno powinno przestać się tam ścigać.
W ramach kompromisu w 1982 roku na prostej startowej, z której korzystała F1 ustanowiono szykanę. Wielu zawodników uważało tamto miejsce jak i dohamowanie do agrafki za najbardziej niebezpieczne miejsce na torze. Niestety nie pomogło to za wiele w poprawie bezpieczeństwa. W sezonie 1985 Niklaus Rück zginął po tym jak po upadku uderzył w latarnię. Rok później Domingo Parés podzielił jego los. Hiszpan zaliczył uślizg przy wjeździe na wspomnianą wyżej w sekcję i wpadł w znaki drogowe.
Po tych tragediach stwierdzono, że nieosłonięte drzewa, znaki drogowe, latarnie oraz zbyt wysokie krawężniki są faktycznie zbyt wielkim niebezpieczeństwem i zaprzestano rozgrywania tam zawodów. Kluczem do trumny dla obiektu okazała się organizacja letnich igrzysk olimpijskich w Barcelonie, które zaplanowano na 1992 rok. Ze względu na tą imprezę musiano wyremontować wiele dróg, a także wspomniany stadion na wzgórzu Montjuich. W dodatku wtedy zaczęto wdrażać w życie budowę toru w niedalekim Montmelo, który od wielu lat gości F1. I tak sezon 1986 okazał się ostatnim, w którym zawodnicy rywalizowali wokół jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc w Barcelonie.
Upamiętnienie toru Montjuich
Władze Barcelony nie chciały, aby pamięć o obiekcie zniknęła. Z tego powodu w 2007 roku przy dawnej prostej startowej używanej w F1 ustawiono pomnik z nitką toru. Chociażby zorganizowano wtedy pokaz z okazji 75-lecia pierwszego wyścigu na wzgórzu Montjuich. Pokazowe przejazdy po starej nitce wykonali chociażby Emerson Fittipaldi, Jackie Stewart oraz Marc Gene.
5 lat później podczas podobnej imprezy doszło do wypadku, w którym ranne zostały dwie osoby. W wyniku zdarzenia Rada Miasta Barcelony zdecydowała się na zawieszenie organizacji tego wydarzenia. To przypomniało, że nawet teraz nitka toru po tylu latach byłaby bardzo niebezpieczna. Warto dodać, że mając odpowiednie modyfikacje możemy ścigać się po wzgórzu Montjuich w takich produkcjach jak rFactor, F1 Challenge 99-02 czy Automobilista.
Czy Hiszpanie mieli najlepszy obiekt uliczny w historii F1?
W tytule materiału zadaliśmy pewne pytanie. Do dziś trwają dyskusje na temat tego, czy tor Montjuich był najlepszym ulicznym obiektem w historii F1. Zawodnicy królowej sportów motorowych wielokrotnie chwalili nitkę trasy. Była ona wymagająca, a ponadto malownicza okolica działała na ich wyobraźnie. W dodatku kierowcy podczas pokonywania okrążenia mijali słynne Palau Nacional. Co jednak najważniejsze dało się tam wyprzedzać, co w 1971 roku udowodnili Stewart oraz Ickx. Reputację obiektu zniszczyła jednak organizacyjna farsa z sezonu 1975. Bez niej można byłoby mówić w samych superlatywach o 4-krotnym gospodarzu GP Hiszpanii. Tak czy siak nitka na wzgórzu Montjuich była jednym z najlepszych o ile nie najlepszym torem ulicznym w historii F1.
Za pomoc w stworzeniu materiału dziękujemy ekipie racingcircuits.info.