Najlepszy kierowca: Mari Boya
Hiszpan do 3. wyścigu weekendu w Dubaju przystępował z pierwszego rzędu. Kierowca, który w 2023 roku będzie rywalizował w FIA F3 tuż po starcie objął prowadzenie. Przed długą prostą wyprzedził on bowiem Andreę Kimiego Antonellego, a następnie pewnie pognał po wygraną.
Mimo wszystko należy pochwalić także i Włocha. Junior Mercedesa w swoim trzecim wyścigu w bolidzie w specyfikacji F3 stanął na podium. Antonelli już teraz jeździ bardzo mądrze i to procentuje. Z pewnością aktualny mistrz Włoskiej F4 oraz ADAC F4 to zawodnik, którego należy obserwować. Podium uzupełnił dosyć niespodziewanie Tasanapol Inthraphuvasak. Taj po bardzo słabym sezonie w Hiszpańskiej F4 chce za wszelką cenę się odbudować.
Najlepszy zespół: Mumbai Falcons Racing Limited
Po raz kolejny zawodnicy stajni wyścigowej z Indii zajęli czołowe lokaty. Andrea Kimi Antonelli jak już zostało wspomniane wpadł na metę jako 2. Tuż za czołową trójką uplasował się Rafael Camara. Brazylijczyk jest na ten moment jest najbardziej stabilnym kierowcą tej ekipy. Kierowca z Kraju Kawy bowiem ani razu nie wypadł z czołowej 5. Nieco gorzej spisali się za to Dino Beganovic oraz Lorenzo Fluxa. Szwed finiszował jako 9., a Hiszpan zakończył zmagania na 11. lokacie. Mimo wszystko szefostwo zespołu może być zadowolone.
Największy pechowiec: Taylor Barnard
Brytyjczyk do 3. wyścigu sezonu FRMEC przystępował jako lider mistrzostw. Aktualny wicemistrz ADAC F4, który popisał się już świetną jazdą nie zdołał ukończyć wyścigu. Nie była to jednak jego wina. Przed wjazdem w końcową część toru 18-latek został bowiem zahaczony przez jednego z rywali. W wyniku kontaktu Barnard urwał zawieszenie i był zmuszony zakończyć swój udział w wyścigu. Z pewnością nie była to dla niego wymarzona sytuacja, gdyż regularność jest kluczem do sukcesu w FRMEC.
Świetna jazda Nikity Bedrina
Rosjanin startujący pod włoską flagą to kierowca, który potrafi wyprzedzać. Rywal Kacpra Sztuki z czasów kartingu i F4 udowodnił to podczas omawianej rywalizacji. Bedrin bowiem po starcie z 2. dziesiątki zdołał przebić się na 7. miejsce. Trzeba jasno powiedzieć, że protegowani PHM Racing wiedzą jak jechać efektownie.

Fot. PHM Racing
Na przeciwnym biegunie znalazł się za to Aiden Naete. Brytyjczyk, który w dwóch pierwszych wyścigach punktował uplasował się na 12. lokacie. To jego najgorszy występ w tym sezonie. Słabszy wynik zanotował także Sebastian Øgaard. Duńczyk po dwóch znakomitych wyścigach tym razem musiał zadowolić się z 17. pozycji.
Andrea Kimi Antonelli liderem tabeli
Po trzech wyścigach sezonu FRMEC stawce przewodzi młodziutki Włoch. Junior Mercedesa do tej pory zebrał 38 punktów. Tuż za nim plasuje się Rafael Camara. Podopieczny Ferrari tarci do swojego kolegi z zespołu zaledwie 6 „oczek”. Podium tabeli uzupełnia wspomniany Taylor Barnard. Brytyjczyk mający 30 punktów z pewnością będzie chciał podtrzymać dobrą passę. W klasyfikacji zespołowej prowadzi Mumbai Falcons (65) przed PHM Racing (44) i Hyderabad Blackbirds by MP Motorsport (35). Kolejny wyścig zostanie rozegrany 27 stycznia w Kuwejcie.
Wyniki 3. wyścigu w Dubaju
