Connect with us

Czego szukasz?

F2

Wszystko albo nic. Czy Theo Pourchaire ma ostatnią szansę na pokazanie swojego talentu?

Theo Pourchaire zdecydował się na pozostanie w F2. Tym samym 19-latek odjedzie swój trzeci sezon na tym poziomie. Junior Saubera ma jednak bardzo wiele do stracenia. Gorszy wynik może przekreślić wszystko w kontekście jego walki o F1.

Theo Pourchaire wszystko albo nic
Fot. Dutch Photo Agency

Złote dziecko Francuzów

Trójkolorowi od wielu lat poszukują kogoś, kto nawiąże do największych sukcesów Alaina Prosta. Choć obecnie w F1 jeździ dwóch zawodników z Francji to jednak ich szanse na tytuł mistrza świata praktycznie nie istnieją. Dla wielu obserwatorów to właśnie Theo Pourchaire ma największe papiery spośród całej młodej generacji kierowców z kraju ze stolicą w Paryżu. 

Obecny junior akademii Saubera mając zaledwie 14 lat potrafił zwyciężać zawody we Francuskiej F4. Z kolei w 2019 roku po wspaniałej walce z Dennisem Haugerem został mistrzem ADAC F4. Swoje wielkie umiejętności Francuz potwierdził w F3. Po niepozornym początku sezonu, Pourchaire zaczął regularnie punktować, a także stawać na podium. W szczególności wrażenie robiła seria jedenastu z rzędu ukończonych zawodach w pierwszej 10. Mało tego podczas sześciu ostatnich wyścigów sezonu kierowca ART Grand Prix 5-krotnie stanął na podium. 161 punktów wystarczyło do wicemistrzostwa. 

Theo Pourchaire F4

Fot. FFSA Academy / W 2019 roku bohater felietonu wywalczył po kapitalnym sezonie mistrzostwo ADAC F4

W sezonie 2021 nasz bohater trafił do F2. W bezpośrednim przedsionku F1 niemalże od razu włączył się do walki o najwyższe cele. Potwierdziła to runda w Monako, gdyż na ulicach Księstwa Hazardu to właśnie on rozdawał karty. Pierwsze pole position na tym poziomie zamienił na wygraną stając się najmłodszym kierowcą w historii F2, który odniósł triumf. Dalsza część kampanii również była udana. Pomimo ogromnego wypadku w Arabii Saudyjskiej, a także złamania nadgarstka w Azerbejdżanie sezon zakończył na doskonałej 5. pozycji. 

ZOBACZ TAKŻE
Dennis Hauger: Kim jest nowy mistrz Formuły 3?

Coś… poszło nie tak

Po tak znakomitym pierwszym roku w bezpośrednim przedsionku F1 wydawało się, że junior Saubera zostanie mistrzem F2 w 2022 roku. Typowało tak wielu ekspertów, gdyż stawka nie wyglądała na zbyt mocną. I faktycznie kampania zaczęła się dla niego znakomicie, gdyż z Bahrajnu wyjechał jako lider mistrzostw. Jednak weekend w Arabii Saudyjskiej był dla niego do zapomnienia. W treningu rozbił się, w kwalifikacjach oraz w zawodach głównych zaliczył awarie. I tak z Dżuddy wyjechał bez ani jednego punktu.

W Imoli wszystko wróciło na dobre tory, gdyż w sprincie finiszował jako 7., a dzień później zwyciężył w niezwykle szalonych zawodach. Dzięki temu odzyskał prowadzenie w tabeli, które wcześniej zabrał mu Felipe Drugovich. Jednak od weekendu w Hiszpanii to Brazylijczyk regularnie go pokonywał. Reprezentant MP Motorsport zwyciężył 2 wyścigi w Hiszpanii, a także odniósł triumf w Monako. Pourchaire z kolei regularnie finiszował w czołowej 10., lecz mógł tylko pomarzyć o osiąganiu takich wyników jak jego bezpośredni rywal.

Theo Pourchaire F2 2022

Fot. Dutch Photo Agency / Sezon 2022 zaczął się dobrze, lecz z czasem było coraz gorzej

W dodatku druga część sezonu z wyłączeniem weekendów we Francji i na Węgrzech była do zapomnienia. W Belgii w zawodach głównych odpadł przez awarię skrzyni biegów. Jeszcze gorzej było w Holandii, gdyż w kwalifikacjach rozbił się. To skomplikowało jego sytuację i tak z ojczyzny Maxa Verstappena wyjechał on tylko z dwoma punktami. Szanse na tytuł mistrzowski stracił we Włoszech, gdzie po słabej czasówce do obu wyścigów ruszał z 14. pola startowego, a także serii incydentów w obu zawodach stało się jasne, że to Drugovich został czempionem. 

ZOBACZ TAKŻE
Theo Pourchaire: Poznaj lepiej niezwykły supertalent z Francji

19-latek wywalczył w Abu Zabi wicemistrzostwo. Jednak 3. w tabeli Liam Lawson stracił do niego tylko 15 punktów. Taki wynik nie mógł go zadowolić, bo to nie 2. lokata była jego celem.

Theo Pourchaire i zwrot ku Japonii

W wakacje sam zainteresowany ogłosił, że sezon 2022 był jego ostatnim w F2.

To z pewnością będzie mój ostatni rok w F2. Nie będę ścigał się w niej w kolejnym sezonie. Pod względem finansowym nie będzie to możliwe i to nie jest dobre rozwiązanie. Kierowcy wystarczą dwa lata w tych mistrzostwach – stwierdził w rozmowie z France Racing.

ZOBACZ TAKŻE
Sacha Fenestraz i jego szalone przygody w Super Formule

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że Pourchaire’a w sezonie 2023 ujrzymy w japońskiej Super Formule, czyli serii, która jest o wiele szybsza od F2. Podopieczny Saubera umówił się bowiem z ekipą Kondo Racing na sesję testową na torze Suzuka. Japończycy chcieli bowiem, aby to właśnie on zastąpił odchodzącego do Formuły E jego rodaka Sachę Fenestraza. Jednak jak się okazało 19-latek nie stawił się na sesji, gdyż nie było takiej potrzeby, gdyż pojawiła się szansa na rywalizację na Starym Kontynencie. Co ciekawe wcześniej wicemistrza F2 łączono właśnie z dołączeniem do Formuły E. Jednak sam Francuz stanowczo zaprzeczył takim doniesieniom. 

Pozostanie w Europie

Tuż przed zawodami w Abu Zabi, które kończyły sezon zaczęły pojawiać się informacje, że Francuz jednak pozostanie w F2. Junior Saubera wziął nawet udział w posezonowych testach. 19 stycznia ogłoszono, że Pourchaire w sezonie 2023 pozostanie w bezpośrednim przedsionku F1. Podopieczny Saubera podobnie jak w poprzednich sezonach będzie reprezentował barwy ekipy ART Grand Prix.

Theo Pourchaire trening Austin

Fot. Alfa Romeo F1 Team Orlen / W 2022 roku wicemistrz F2 pojechał w jednym treningu F1. Miało to miejsce w Austin

Jest kilka powodów decyzji o pozostaniu w Europie. Przede wszystkim sam zainteresowany będzie miał możliwość częstszego odwiedzania fabryki Saubera. 19-letnie zawodnik nadal będzie pełnił rolę kierowcy rezerwowego i testowego w ekipie Alfy Romeo. Tym samym nie będzie musiał latać przez pół świata, aby zjawić się w Hinwil. Dzięki temu będzie mógł on częściej odbywać treningi w symulatorze, a ponadto na bieżąco dowiadywać się o ważnych informacjach w zespole. 

Wszystko albo nic – Pourchaire ma mało do zyskania, sporo do stracenia

Trzeci sezon w F2 niesie za sobą pewne ryzyko. Jeżeli Francuz nie zdominuje stawki zostając mistrzem to jego notowania mogą znacząco spaść. Już teraz wielu ludzi powątpiewa w słuszność jego decyzji. Renomowany francuski dziennikarz serii juniorskich Perceval Wolff stwierdził, że Pourchaire w tej sytuacji „ma mało do zyskania, a wiele do stracenia”. Jego zdaniem, a także innych tylko pewne mistrzostwo będzie gwarantem, że 19-latek podjął mądrego wyboru. 

Celem i marzeniem Francuza jest oczywiście dostanie się do F1. Mistrz ADAC F4 z 2019 roku odjechał już kilka testów, a także wystąpił w treningu przed GP USA 2022 w barwach Alfy Romeo. Kluczowy co do jego przyszłości będzie właśnie rok 2023. To od niego zależy jak w kolejnych latach będzie on postrzegany zarówno przez kibiców oraz dziennikarzy. Jeżeli 19-latek zdominuje nadchodzę mistrzostwo to nadal będzie uważany za jeden z największych talentów. Jednak jeżeli coś pójdzie nie tak, brak końcowego sukcesu w F2 może zdecydowanie utrudnić mu życie. Pourchaire ma jednak pewne ułatwienie.

ZOBACZ TAKŻE
Mistrzowie GP2 i F2, którzy nigdy nie awansowali do F1

Z racji młodego wieku jest on inaczej postrzegany przez wyścigowe środowisko. Mam tu na myśli, że wywalczenie tytułu mistrzowskiego w 3. sezonie rywalizacji na tym poziomie zostanie przyjęte przez wszystkich „ulgowo” w porównaniu do chociażby Fabio Leimera, Nycka de Vriesa czy właśnie Felipe Drugovicha. Tym zawodnikom zarzucono bowiem, że swoje tytuły zdobywali wtedy, gdy po prostu nie mieli żadnej sensownej konkurencji. Tu powinno być inaczej, gdyż w przeciwieństwie do nich junior Saubera ekspresowo przechodził przez niższe serie. 

W mojej opinii będzie mu bardzo trudno, aby zmonopolizować stawkę. W sezonie 2023 w bezpośrednim przedsionku F1 będą rywalizowali tacy kierowcy jak Jack Doohan, Enzo Fittipaldi, Zane Maloney, Dennis Hauger, a także Ayumu Iwasa. Oni także będą mieli chrapkę na mistrzowski tytuł. Nadchodzący sezon F2 zapowiada się zatem niezwykle emocjonująco. 

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama