Zwycięzca: Jean-Eric Vergne
Były kierowca po raz 1. w tym sezonie odniósł wygraną w Formule E. Reprezentant DS Penske na prowadzenie wyszedł, dzięki znakomitej strategii związanej z momentem aktywowania trybu ataku. Po tym jak Sam Bird wyeliminował Mitcha Evansa, jego rywalem w drodze po wygraną okazał się Nick Cassidy. Drugi z Nowozelandczyków lepiej oszczędzał od niego energię. Jednak Vergne obierał defensywne ścieżki jazdy. To pomogło mu odnieść triumf. I to pomimo faktu, że mistrz Super Formuły z 2019 roku dysponował o wiele większą ilością energii.
Podium pierwotnie miał uzupełnić Sebastien Buemi. Szwajcar jednak otrzymał karę za nadużycie energii. Tym samym na 3. miejsce wskoczył Antonio Felix da Costa, który w samej końcówce wyścigu minął Olivera Rowlanda.
Najlepszy zespół: Envision Racing
Pomimo kary dla Buemiego to właśnie Brytyjczycy mają największe powody do radości. Nick Cassidy po starcie z odległej 10. lokaty okazał się gorszy tylko od Jeana-Erica Vergne’a. Buemi z kolei gdyby nie kara uzupełniłby podium. Porsche także spisało się rewelacyjnie, gdyż wspomniany da Costa po ukaraniu Helweta wskoczył na najniższy stopień podium. Z kolei drugi z zawodników DS Penske, czyli Stoffel Vandoorne został sklasyfikowany jako 8.
Największe zaskoczenie: Sergio Sette Camara
Brazylijczyk do e-Prix Indii przystępował z 15. pola startowego. Kierowca ekipy NIO regularnie jednak przesuwał się do przodu. Po tym jak Jake Hughes rozbił się, wydawało się, że były junior Red Bulla znalazł się w kłopotach. A to dlatego, że podczas neutralizacji skończył mu się tryb ataku. Jednak doświadczony Brazylijczyk nie poddał się. Podczas, gdy gwiazdy pokroju Rene Rasta, a także Jake’a Dennisa rozbijały się, on awansował w górę stawki. Reprezentant Kraju Kawy genialnie rozegrał 2 ostatnie okrążenia. Camara bowiem wykorzystał większą ilość energii od rywali i mijał ich na tyczki. Pierwotnie został sklasyfikowany na 6. lokacie, lecz po karze dla Buemiego awansował on na 5. miejsce.
Na małe wyróżnienie zasługuje także Nico Muller. Szwajcar finiszował jako 11. A Helwet reprezentuje przecież barwy słabej ekipy Abt Cupra. Można ten rezultat odebrać jako mały sukces.
Największe rozczarowanie: McLaren
Jake Hughes i Rene Rast nie tak wyobrażali sobie ten weekend. Pomimo dobrego tempa, dwójka zawodników McLarena nie zdobyła ani jednego punktu. Brytyjczyk w drugiej połowie wyścigu w dziwny sposób rozbił się. Miało to miejsce po wyjeździe z nawrotu i wywołało to neutralizację. Dosłownie kilka okrążeń później w tym samym miejscu Niemiec staranował Jake’a Dennisa. Manewr ten zrujnował wyścig zarówno jemu, jak i jego rywalowi. McLaren po raz pierwszym w tym sezonie nie wywalczył w wyścigu ani jednego punktu.
RAST HITS DENNIS! 😲
Both drivers drop to the bottom of the order!@GreenkoIndia #HyderabadEPrix
— ABB FIA Formula E World Championship (@FIAFormulaE) February 11, 2023
Najwięksi pechowcy: Mitch Evans i Jake Dennis
Nowozelandczyk znakomicie wystartował i utrzymał prowadzenie zaraz po starcie. Dla „Kiwiego” wszystko zaczęło się komplikować od 9. okrążenia. Kierowca Jaguara zjechał po tryb ataku w niefortunnym momencie. I tak spadł on na 4. miejsce. Po chwili co prawda wyprzedził Sachę Fenestraza, lecz nie był w stanie odzyskać reszty straconych pozycji. W połowie wyścigu doszło do jeszcze gorszej rzeczy. Sam Bird zbyt optymistycznie zaatakował go przy dojeździe do nawrotu. W efekcie dwójka kierowców Jaguara pożegnała się z szansami na znakomity wynik. W karambolu ucierpieli także Sacha Fenestraz i Maximilian Gunther.
THE TWO JAGUARS COLLIDE! 🤯
Incredible drama here at the @GreenkoIndia #HyderabadEPrix!
— ABB FIA Formula E World Championship (@FIAFormulaE) February 11, 2023
Pod koniec zawodów ofiarą identycznej sytuacji stał się Jake Dennis. Brytyjczyk, który walczy o potencjalne mistrzostwo został staranowany w tym samym miejscu przez Rene Rasta. To spowodowało, że Dennis był zmuszony do wycofania się z zawodów.
Wehrlein odskakuje w tabeli
Niemiec po zawodach w Indii umocnił się w tabeli. Protegowany Porsche uzbierał do tej pory 80 punktów. 18 „oczek” mniej na swoim koncie ma za to Jake Dennis, który z Hajdarabadu nie wyjedzie zadowolony. Do czołowej trójki wskoczył za to Jean-Eric Vergne, który zrównał się punktowo z Sebastienem Buemim. Zarówno Francuz jak i Helwet przy swoim nazwisko mają 31 punktów.
W klasyfikacji zespołowej pewnie prowadzi Porsche (101). Czołową trójkę uzupełniają Andretti (78) i Envision Racing (59).
Kierunek Kapsztad
Już za 2 tygodnie Formuła E zadebiutuje w RPA. 25 lutego zawodnicy rywalizujący w elektrycznej serii powalczą na ulicach Kapsztadu. Będzie to powrót mistrzostw świata single-seaterów po ponad 30 latach. Ostatni raz w RPA tak ważna motorsportowa impreza odbyła się w 1993 roku. Mowa tu o wyścigu F1 na torze Kyalami, który padł łupem Alaina Prosta. Sukces organizacyjny tej rundy może być bardzo ważny dla innych serii. Afryka to cel bowiem wielu promotorów, a jeżeli zawody w Kapsztadzie okażą się strzałem 10. to być może poważniejsze serie wyścigowe zawitają do tego rejonu Afryki.
Wyniki E-Prix Hajderbadu 2023
