Zwycięzca: Marcus Ericsson
Szwed na prowadzenie wyszedł w samej końcówce zmagań. Podopieczny Chip Ganassi Racing poczekał na błąd Patricio O’Warda i się doczekał. Meksykanin w ostatnim zakręcie na 5 okrążeń przed końcem zaliczył uślizg przez krótkotrwał\a awarię silnika i stracił prowadzenie. Dla Ericssona jest to 4. zwycięstwo w karierze w IndyCar. Podium uzupełnił z kolei Scott Dixon, który tym samym w dwudziestym trzecim sezonie z rzędu w amerykańskich mistrzostwach staje na podium. Niesamowitą passę ma Nowozelandczyk i śmiało można uznać go za żywą legendą motorsportu.
Add it to the list.@Ericsson_Marcus adds another race win to his #INDYCAR resume. #FirestoneGP // @CGRTeams pic.twitter.com/K9IkZUg6d5
— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) March 5, 2023
Najlepszy zespół: Chip Ganassi Racing i Arrow McLaren SP
Obydwie ekipy mogą być zadowolone, gdyż ich reprezentanci zajęli miejsca w czołowej 4. Podopieczni Chipa Ganassiego zajęli kolejno 1. i 3. lokatę. Z kolei reprezentanci McLarena uplasowali się na 2. i 4. miejscu – tuż za podium do mety dojechał Alexander Rossi. Alex Palou z CGR finiszował jako 8. Pozostali ich kierowcy nie mieli zbytnio szczęścia. Marcus Armstrong, o którym powiemy sobie niżej, na początku zawodów złapał gumę i to skomplikowało mu zawody. Jednak w przeciwieństwie do Felixa Rosenvista przynajmniej dojechał do mety, gdyż Szwed z walki o najwyższe cele odpadł już po starcie.
Największe zaskoczenie: Postawa Juncos Hollinger Racing
Zarówno Callum Ilott, jak i Augustin Canapino zasługują na uznanie. Brytyjczyk po starcie z odległej 22. pozycji zdołał przebić się na 5. miejsce. To jego życiówka w IndyCar. Wcześniej wicemistrz F2 z 2020 roku najlepszy wynik zanotował w Indianapolis, gdzie finiszował jako 8.
Powody do zadowolenia ma także Argentyńczyk. W swoim debiucie zdołał on zakończyć zmagania na 12. lokacie. Może nie jest to zbytnio imponujące biorąc pod uwagę ilu kierowców dojechało do mety, lecz najważniejsze jest to, że Canapino dojechał bez większych przygód do mety.
Największe rozczarowanie: Alex Palou
Tu działo się tak sporo, że trudno wybrać „laureata” tej kategorii. Mój wybór padł na Hiszpana. Dlaczego? Mistrz IndyCar z 2021 roku kompletnie zepsuł końcówkę zmagań. Najpierw przed wznowieniem rywalizacji pojechał za szeroko i wypchnął Josefa Newgardena, a następnie na ostatnim okrążeniu stracił kilka pozycji. 8. pozycja nie oddaje jego potencjału, który sam zmarnował.
Najlepszy debiutant: Marcus Armstrong
Nowozelandczyk pomimo „kapcia”, którego złapał na początku okazał się najlepszym z nowicjuszy. Były junior Ferrari po dobrej jeździe zdołał finiszować jako 11. Nowozelandczyk od początku weekendu prezentował dobre tempo i niedziwne, że to on z debiutantów wpadł na metę jako 1. Szkoda, że „Kiwi” odpuścił zawody na owalach. Tak bowiem miałby bezapelacyjnie szansę na zostanie debiutantem roku. Jednak w tym wypadku będzie musiał spoglądać się na rywali.
Spora liczba pechowców
Floryda okazała się przekleństwem dla wielu zawodników. Josef Newgarden jechał na 9. lokacie, lecz w samej końcówce w jego bolidzie doszło do pożaru. W ten sposób 2-krotny mistrz IndyCar stracił szansę na znakomity rezultat po heroicznej jeździe. Pato O’Ward z kolei przegrał wyścig, gdyż silnik w jego bolidzie na moment przestał prawidłowo funkcjonować. Moment słabości wykorzystał Ericsson, który tym samym objął prowadzenie w zawodach. Na uwagę zasługuje też Jack Harvey, który po wypadku znalazł się w karetce. Brytyjczyk narzekał na ból ręki. Przypomnijmy, że rok temu musiał on pauzować w Texasie po potężnym wypadku w treningu. Oby teraz sytuacja ta nie powtórzyła się.
Carbon fiber meets carbon fiber.#INDYCAR // #FirestoneGP pic.twitter.com/lqDamwDrAZ
— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) March 5, 2023
Czerwona flaga
Tuż po starcie doszło do potężnej kraksy. Felix Rosenqvist po wyjściu z drugiego zakrętu uderzył w bandę. To zaowocowało reakcję łańcuchową. W wyniku zablokowania toru doszło do ogromnego karambolu. Wzięli w nim udział Devlin DeFrancesco, Helio Castroneves, Simon Pagenaud, Benjamin Pedersen, Santino Ferrucci i Sting Ray Robb. Ten ostatni jakimś cudem zdołał powrócić do rywalizacji, lecz reszta musiała wycofać się z zawodów. Sędziowie postanowili wywiesić czerwoną flagę, aby móc bezpiecznie posprzątać bałagan.
The #FirestoneGP is red flagged after this lap 1 incident.#INDYCAR // @GPSTPETE pic.twitter.com/7s50XtKiTi
— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) March 5, 2023
4 rozbite Andretti
Ekipa należąca do Michaela Andrettiego pewnie będzie chciała zapomnieć o zawodach na Florydzie. Najpierw Devlin DeFrancesco wziął udział w kolizji zaraz po starcie. Później Kyle Kirkwood stał się ofiarą wypadku między Rinusem VeeKayem, a Jackiem Harveyem. W tej kolizji doszło do kuriozum, gdyż przez karetkę i samochody odpowiedzialne za ściąganie bolidów z torów, kierowcy musieli się zatrzymać. Wcześniej Amerykanin z kolei wyeliminował z zawodów Conora Daly’ego.
.@smclaughlin93 and @RGrosjean make contact… Again.#INDYCAR // #FirestoneGP pic.twitter.com/9FKkCiff5C
— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) March 5, 2023
Colton Herta wpadł w bandę nie ze swoje winy, gdyż wepchnął w nią go Will Power. Jednak prawdziwego pecha miał Romain Grosjean. Francuz po raz pierwszy ze Scottem McLaughlinem starł się na 35. okrążenie, lecz obydwaj kierowcy nie rozbili się. Niestety w tym samym miejscu kilkadziesiąt okrążeń później doszło między nimi do kolizji. Reprezentant Trójkolorowych zrównał się z Nowozelandczykiem, który zanotował uślizg i w efekcie duet ten wpadł w bariery. Grosjean po tym zdarzeniu był wściekły, bo stracił potencjalną wygraną.
Marcus Ericsson liderem mistrzostw
Szwed z racji, że wygrał pierwszy wyścig sezonu to objął prowadzenie w tabeli. Za nim sklasyfikowani są Patricio O’Ward, a także Scott Dixon. Pełne tabele znajdziecie w osobnym materiale, który znajdziecie, klikając w poniższy odnośnik.
Co nas czeka dalej?
Kolejna runda IndyCar odbędzie się dopiero za miesiąc. 2 kwietnia zawodnicy po raz pierwszy w tym sezonie zmierzą się na owalu. Będzie to wyścig w Texasie. Rok temu doszło tam do wielu wypadków, a Josef Newgarden wygrał wyścig, po tym jak na ostatniej prostej minął Scotta McLaughlina. Czy zobaczymy tam także i w tym sezonie takie obrazki? Czas pokaże.
Wyniki wyścigu są dostępne tutaj.