Nico Rosberg – Bahrajn 2005
Już w pierwszym sezonie rozgrywania GP2, czyli w 2005 roku, jednemu kierowcy udało się wygrać dwukrotnie. Był nim Nico Rosberg, który dokonał tego w kluczowym momencie – ostatnim weekendzie. Przed rundą w Bahrajnie syn mistrza świata F1 miał zaledwie punkt przewagi nad Heikkim Kovalainenem, z którym walczył o mistrzostwo. Rosberg wygrał kwalifikacje z dużą przewagą, a w wyścigu głównym pewnie pomknął po wygraną, zostawiając za sobą resztę stawki. Kovalainen był trzeci, a sprawa tytułu pozostała otwarta. Walka skończyła się jednak już na samym początku sprintu, gdy Fin obrócił się i odpadł z wyścigu. Pewne mistrzostwo nie zatrzymało Rosberga, który i tak pojechał agresywnie, aby wygrać drugi wyścig w ten weekend. W drodze po triumf popisał się kilkoma świetnymi manewrami w nietypowych miejscach, jak zakręty 10. czy 13. Przyszyły mistrz świata F1 objął prowadzenie na długo przed końcem wyścigu i wygrał z prawie dziesięcioma sekundami przewagi, przypieczętowując swoją mistrzowską kampanie.
Nico Rosberg GP2 2005 Bahrain pic.twitter.com/rME9rNKN7x
— Mark Whitelegge (@Mark_Whitelegge) July 6, 2015
Lewis Hamilton – Nurburgring 2006
Osiągnięcie Rosberga już sezon później powtórzył jego przyjaciel, a potem wielki rywal, Lewis Hamilton. Brytyjczyk był trzeci w kwalifikacjach, ale w wyścigu głównym szybko objął prowadzenie po świetnym starcie. Zmagania nie miały większej historii. Kierowca ART prowadził od startu do mety i z potężną przewagą prawie dwudziestu sekund wygrał wyścig główny. Ciekawiej wyglądała sprint. Hamilton już na starcie awansował z ósmego na piąte miejsce, co było dopiero początkiem jego walki w tym wyścigu. Na następnych okrążeniach późniejszy 7-krotny mistrz świata F1 wybrał sobie jedno miejsce, w którym atakował kolejnych rywali. Był to oczywiście pierwszy zakręt, gdzie, mimo prób obrony ze strony kolejnych rywali, Brytyjczyk bezlitośnie wyprzedzał ich. Na 6 okrążeń przed końcem Hamilton uporał się z liderem, objął prowadzenie i wygrał wyścig, tym samym zostając drugim kierowcom GP2 z 2 wygranymi w jeden weekend.
Lewis Hamilton – Silverstone 2006
Na kolejny popis umiejętności Hamiltona nie trzeba było długo czekać. Weekendu nie zaczął perfekcyjnie,-był drugi w kwalifikacjach, ze stratą 4 tysięcznych sekundy do PP. Brytyjczyk odbił sobie to niepowodzenie w wyścigach. Już w pierwszym zakręcie agresywnie zaatakował Adama Carrolla, obejmując prowadzenie, którego nie oddał do mety. Także tym razem to wyścig sprinterski dostarczył więcej emocji. Hamilton startował z ósmego pola, tak naprawdę będąc jednak szósty, bo dwóch kierowców przed nim nie startowało do wyścigu z pól startowych. Po starcie awansował na piąte miejsce, a po neutralizacji przebił się jeszcze o jedną pozycję w górę, kolejnym ryzykowanym manewrem w Copse. Jednak było to nic, w porównaniu do kolejnego ataku w wykonaniu Brytyjczyka. Kierowca ART wyprzedził dwóch kierowców w zakręcie Maggots, awansując na pozycję wicelidera.. Potem objęcie prowadzenia było formalnością, a Hamilton został pierwszym, i zarazem ostatnim kierowcom, który dwukrotnie wygrał dwa wyścigi w jeden weekend w przedsionku F1.
Lewis Hamilton’s 2006 GP2 Silverstone Race 2 victory. Audacious. Sublime. Mesmerising. #F1 pic.twitter.com/IFYYYrPxj4
— Motorsports in the 2000s (@CrystalRacing) January 7, 2019
Nelson Piquet Jr. – Hungaroring 2006
Jeszcze w tym samym sezonie po raz kolejny byliśmy świadkami podwójnego zwycięstwa w GP2. Weekend Nelsinho Piqueta był jeszcze bardziej wyjątkowy. Zdobył bowiem maksymalną liczbępunktów za weekend, co powtórzyło się tylko raz w historii przedsionka F1. Podobnie jak we wcześniejszych przypadkach, także tutaj Piquet zdominował kwalifikacje oraz wyścig główny. Lepiej punktowany wyścig wygrał z ponad pół-minutową przewagą.
W sprincie emocje zagwarantowała pogoda, bowiem odbył się on w deszczowych warunkach. Po lotnym starcie, ze względu na złe warunki, wielu kierowców miało problemy, wypadając z trasy. Piquet w ciągu dwóch pierwszych okrążeń wyprzedził tylko raz, ale dzięki wypadkom z przodu przebił się na pozycję wicelidera. Objęcie prowadzenia też przyszło stosunkowo prosto, Skrzydło stracił jadący przed nim Andy Carroll, a Piquet Jr. przesunął się na pozycję lidera. Dokładając do tego najszybsze okrążenie wyścigu, mistrz Formuły E z sezonu 2014-15 zaliczył perfekcyjny weekend, zgarniając pełną pulę.

Fot. Formula One Limited / Nelson Piquet Jr. to jeden z dwóch kierowców, którzy zdobyli maksymalną liczbę punktów podczas weekendu GP2
Giorgio Pantano – Monza 2006
Podwójne zwycięstwo Piqueta nie było ostatnim takim wyczynem w 2006 roku. Trzecim kierowcom w sezonie, który wygrał obydwa wyścigi w jeden weekend, został Giorgio Pantano w domowej rundzie na Monzy. Włoch startował do wyścigu głównego z drugiego pola, ale objął prowadzenie po tym, jak Piquet ściął pierwszą szykanę. Już kilka okrążeń później Brazylijczyk próbował wrócić na prowadzenie, ale znów popełnił ten sam błąd i musiał oddać pozycję Pantano. Na tym skończyła się walka tej dwójki – były kierowca Jordana w F1 odjechał i zwyciężył wyścig.
W sprincie Pantano startował z ósmego pola, ale zaliczył perfekcyjny start i jeszcze przed pierwszym zakrętem znalazł się na prowadzeniu, wyprzedzając 7 kierowców na raz. Później mistrz serii GP2 z 2008 roku musiał mierzyć się z Lewisem Hamiltonem. Mimo prób ataku ze strony kierowcy ART, Pantano utrzymał pierwszą pozycję i z niewielką przewagą wygrał ostatni wyścig sezonu, kończąc rok podwójnym zwycięstwem.
Nico Hulkenberg – Nurburgring 2009
Nico Hulkenberg w domowej rundzie na torze Nurburgring powtórzył wyczyn Piqueta, zdobywając pełną pulę punktów. Kwalifikacje i wyścig główny nie bardzo różniły się od poprzednich przypadków. Niemiec zdobył PP, a potem pewnie pomknął po wygraną, zgarniając punkt za najszybsze okrążenie, mimo że najlepszy czas pojedynczego kółka należał do Edoardo Mortary, ale ten nie skończył wyścigu w czołowej dziesiątce.
Podobieństwa do idealnego weekendu Piqueta nasuwają się same, gdyż sprint był rozgrywany na mokrej nawierzchni. Obecny kierowca Haasa musiał się jednak bardziej namęczyć,chociaż dość szybko wyprzedził kierowców przed nim, a dzięki zamieszaniu z karami oraz kilkoma pit stopami w wykonaniu jego rywali, mistrz GP2 z 2009 roku wygrał z potężną przewagą prawie 30 sekund. Ponownie, najszybsze okrążenie wyścigu zgarnął kierowca spoza punktowanych miejsc, ale to Hulkenberg miał najlepszy czas okrążenia z punktujących kierowców. Dzięki temu zgromadził maksymalną ilość punktów w czasie weekendu, co nie powtórzyło się już w historii przedsionka F1.

Fot. ART Grand Prix / Facebook – Hulkenberg jest ostatnim kierowcom, który zdobył wszystkie możliwe do zdobycia punkty w czasie weekendu GP2/F2
Davide Valsecchi – Sakhir 2012
Nieco zapomniany triumfator GP2 z sezonu 2012 właśnie w swoim mistrzowskim sezonie także zaliczył perfekcyjny weekend. Podczas pierwszej z dwóch rund rozgrywanych w Bahrajnie, Włoch pokazał cały wachlarz swoich możliwości. Zaczęło się od wygranej w kwalifikacjach, która potem została przekuta na pewne zwycięstwo w sobotnim wyścigu.
Ponownie dużo więcej działo się w sprincie. Kierowca DAMS awansował na starcie na 5. miejsce, na którym utrzymywał się sporo czasu. Swoją szarżę po wygraną zaczął dopiero na 9 okrążeń przed końcem. Wtedy okrążenie po okrążeniu w ten sam sposób wyprzedził Chiltona i Calado. Po pit stopie Leimera przed Włochem pozostał jedynie Esteban Gutierrez. Meksykanin długo trzymał się z przodu, lecz na ostatnim okrążeniu Valsecchi skutecznie zaatakował w pierwszym zakręcie, obejmując prowadzenie w samej końcówce. Co ciekawe, nie były to ostatnie wygrane Vaslecchiego w Bahrajnie. Już tydzień później podczas drugiego weekendu ponownie udało mu się zwyciężyć w wyścigu głównym, dopisując trzeci triumf z rzędu.
Antonio Giovinazzi – Baku 2016
Po kilku latach posuchy i braku podwójnych zwycięstw w przedsionku F1, w końcu w 2016 udało się to Antonio Giovinazziemu. W trzeciej rundzie sezonu 2016, GP2 zawitało na nowiutki tor w Baku. Weekend ten okazał się absolutnie szalony, przez wielu uznawany nawet za najbardziej chaotyczny w historii motorsportu. Mimo to Włoch był w stanie zdominować go, zdobywając najpierw pole position, a potem wygrywając oba wyścigi. Nie było to jednak takie proste, jak może się wydawać.
W wyścigu głównym Włoch stracił kilka pozycji po słabym starcie, a na prowadzenie wrócił dopiero na 18. okrążeniu. W wyścigu sprinterskim przede wszystkim Giovinazziemu udało się utrzymać z dala od kłopotów, żeby, mimo awarii DRS-u w jego aucie, na ostatnim okrążeniu wyprzedzić Pierra Gasly’ego. Tym samym ówczesny kierowca Premy przypieczętował dwie wygrane na ulicach stolicy Azerbejdżanu.
Juri Vips – Baku 2021
Już rok po Giovinazzim szansę na powtórkę jego wyniku w Baku miał Charles Leclerc, który w swojej „Drodze do F1″ zdominował weekend na ulicznym torze. Monakijczyk ukończył pierwszy w obu wyścigach, ale 10-sekundowa kara w sprincie zabrała mu wygraną. Na następny podwójny triumf musieliśmy więc czekać bardzo długo. Powtórzone zostało to dopiero w 2021, jednak zadanie było ułatwione, ponieważ rozgrywano wtedy trzy wyścigi w weekend. To oczywiście przyczyniło się do dwóch wygranych w Baku Juriego Vipsa, jednak nie należy odbierać mu zasług.
Estończyk nie startował do żadnego wyścigu z PP – do wygranego sprintu ustawił się na 3. polu startowym, zaś do niedzielnego wyścigu na drugim. W wygranym wyścigu sprinterskim Vips musiał się namęczyć, ostatecznie pokonując Verschoora, a potem dowożąc prowadzenie do mety. Wyścig główny był kolejnym popisem jego umiejętności. Ówczesny junior Red Bulla objął prowadzenie na starcie i bez większych problemów utrzymał je do samego końca.

Fot. FIA / Twitter
Oscar Piastri – Dżudda 2021
Drugi kierowca, który skorzystał na formacie trzech wyścigów w jeden weekend Formuły 2. W przedostatniej rundzie sezonu Piastri, który prowadził już w klasyfikacji generalnej, zdobył czwarte PP z rzędu. O ile pierwszy wyścig sprinterski nie przebiegł do końca po jego myśli, tak w drugim po starcie z trzeciego miejsca zwyciężył, po ekscytującej walce z Jehanem Daruvalą. Nie tak ciekawie było w wyścigu głównym, chociaż i tam nie zabrakło kontrowersji. Zmagania te były kompromitacją w wykonaniu FIA, a Piastri nie mógł świętować tytułu, bo została przyznana połowa punktów. Kierowcy przejechali zaledwie 5 okrążeń, a większość z nich w czasie neutralizacji. To nie zmienia jednak faktu, że mistrz F2 z sezonu 2021 ma na swoim koncie dwie wygrane w czasie jednego weekendu i mimo okoliczności było ono jak najbardziej zasłużone.
Felipe Drugovich – Barcelona 2022
Kolejny sezon F2 – kolejny mistrz z dwoma wygranymi w jeden weekend. Felipe Drugovich zrobił to jednak po swojemu, zupełnie inaczej niż kierowcy wymieni wcześniej. Brazylijczyk był dopiero dziesiąty w kwalifikacjach, co nie dało mu jednak PP do sprintu. Został bowiem ukarany 3 pozycjami kary w sprincie i spadł na 4. pole startowe. Mimo to kierowca MP objął prowadzenie już na początki sprintu i nie oddał go do samego końca. W niedzielnym wyścigu ogromną rolę odegrała strategia. Mistrz F2 wytrzymał na miękkich oponach zdecydowanie więcej niż reszta stawki, co dało mu przewagę świeżego ogumienia w końcówce. To zaprocentowało i już na 10 okrążeń przed końcem zabrał prowadzenie z rąk Jacka Doohana. Po genialnym weekendzie Drugovich wskoczył na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej i tej pozycji nie oddał do samego końca sezonu.

Fot. Felipe Drugovich / Twitter
Oliver Bearman – Baku 2023
W sezonie 2023 po raz kolejny podwójne zwycięstwo miało miejsce w Baku, a wszystko za sprawą Olivera Bearmana. Brytyjczyk zaczął od pole position, wywalczonego, mimo uszkodzeń po uderzeniu w ścianę w trakcie czasówki. W sprincie startował dziesiąty, i przez długi czas nic nie wskazywało na jego wygraną. Przed wypadkiem Nissany’ego i okresem neutralizacji kierowca Premy był na 4. miejscu. Jednak wszystko zmieniła potężna kraksa po restarcie. Hauger i Martins wypadli z wyścigu, a Bearman znalazł tuż obok kolegi z ekipy, Frederika Vestiego. Szczęśliwe wyprzedził go tuż przed ogłoszeniem kolejnej neutralizacji, objął prowadzenie i wygrał sprint.
W wyścigu głównym kierowca Premy tylko na chwilę stracił pierwszą pozycję na rzecz Pourchaire’a. Odzyskał ją jednak i nie pozostawił rywalom złudzeń, wygrywając po raz drugi w ciągu tego samego weekendu. Zrobił też coś, co nie udało się żadnemu z kierowców wyżej – wygrał każdą sesję, od treningu aż do ostatniego wyścigu.
HISTORY. MADE. 🏆@OllieBearman becomes the first driver to top every session of an #F2 race weekend! 🥇🥇🥇🥇
Extraordinary from the 17-year-old rookie 🤯#AzerbaijanGP #RoadToF1 pic.twitter.com/9nz6jCIKWS
— Formula 2 (@Formula2) April 30, 2023