Przyznamy, że jako redakcja mamy spory sentyment do targów w Poznaniu i od lat jesteśmy stałymi odwiedzającymi tę imprezę. Pandemia mocno dała się we znaki całej branży. Na szczęście już od paru lat zlokalizowana w kompleksie hal MTP wystawa odzyskuje dawny blask. Oczywiście do lat świetności jeszcze daleko. Ten rok jest wyjątkowy, bowiem po jeszcze dłuższej nieobecności powróciły też targi w Genewie. One również mocno się skurczyły. Pod pewnym względem jest jak kiedyś – otóż Poznań Motor Show 2024 mocno przypominał salon w Genewie… Głównie ze względu na dominację chińskich marek.
Premiery na Poznań Motor Show 2024
Poznań Motor Show 2024 rozpoczęło się tradycyjnie od Media Day. To przestrzeń adresowana dla przedstawicieli branży oraz mediów, ale przede wszystkim czas, kiedy to obecni na targach producenci prezentują swoje najlepsze modele z gamy produktowej. Swoją polską premierę świętowały wówczas takie samochody jak Hyundai Ioniq 5 N, nowa Dacia Duster, elektryczny SsangYong Torres EVX, Toyoty Proace Max i Hilux GR Sport II, a także zdobywca tytułu Car of The Year 2024, a więc Renault Scenic E-Tech electric.
Imprezę uświetnił także jedyny w Polsce egzemplarz koncepcyjnego Hyundaia N Vision 74. Coś pięknego! Łącznie w czwartek odbyło się aż 16 pokazów.

Fot. Adrian Drozdek / Hyundai N Vision 74
Było też kilka ciekawych akcentów amerykańskich
Po raz pierwszy swoje oficjalne stoisko miała też Tesla. Można było bliżej poznać odświeżone modele 3 oraz Y, a także S oraz X. To jednak nie koniec amerykańskich akcentów na targach. Prawdziwie imponujące było zlokalizowane naprzeciwko Strefy TVN Turbo stoisko Dodge’a. Oprócz Challengerów, Chargera czy Rama TRX mogliśmy tam podziwiać klasycznego Vipera RT/10 czy współczesnego Dodge’a Vipera SRT10 Time Attack (8.4 l V10 659 KM i prędkość maksymalna 350 km/h), którego powstały zaledwie 33 egzemplarze w prezentowanym białym kolorze. Przedstawiciele Dodge’a zadbali zresztą o stoisko, gdzie gościły palmy, a w dalszej części także coś na kształt beach baru z plażą i autem DJ-a… Niczym w Miami.

Fot. Adrian Drozdek
Oprócz tego sporo modeli pokazała też Kia, w tym elektryczne EV9 czy eNiro. Kilka modeli pokazały też Honda oraz Mazda, a także koncern Stellantis.
Chińskie nowości na Poznań Motor Show 2024
Prawda jest jednak taka, że gdyby nie bogate stoiska chińskich marek, to hala 5 świeciłaby trochę pustkami. Najwięcej modeli pokazał BAIC. Począwszy od SUV-a klasy średniej, modelu Beijing 7, przez kompaktowego budżetowego sedana U5 Plus, terenowe modele BJ40 (na kształt Forda Bronco), BJ60 (niczym Toyota Land Cruiser) oraz BJ80 (przypominającego Mercedesa Klasę G), aż po submarkę Arcfox.
Pokazała ona 3 modele w postaci elektrycznego sedana Alpha S, elektrycznego SUV-a segmentu D, Alpha T, a także wyjątkowego elektrycznego minivana Kaola. Producent określa go jako Smart Parenting Vehicle, czyli samochód dostosowany do potrzeb rodziców i ich pociech. Rzeczywiście oprócz sympatycznego designu auto wyposażono w szereg funkcjonalnych rozwiązań dedykowanym przewożeniu dzieci.

Fot. Adrian Drozdek / Stoisko BAIC & Arcfox
To jednak nie koniec nowości z Chin. Wrażenie na nas zrobiła nowa w Polsce marka koncernu Dongfeng w postaci Forthinga. Pokazał on kompaktowego SUV-a T5 oraz minivana klasy średniej, modelu U-Tour. Oba posiadają mocny silnik benzynowy i bogate wyposażenie. Są przy tym rozsądnie wycenione – SUV kosztuje 124 900 zł, zaś minivan 149 900 zł.
Spore zainteresowanie wzbudzało MG
Kolejnymi chińskimi markami były MG, które pokazało modele 4, HS i ZS, a także Maxus, na którego stoisko gościły 4 samochody. Były to dostawczy e-Deliver 3, duży luksusowy minivan Mifa 9, minivan klasy średniej Euniq 5 oraz SUV Euniq 6.
Mercedes, Grupa Auto Fus i Strefa Aut Marzeń, czyli hala marzeń
Sporo atrakcji czekało na nas także w sąsiedniej hali 6. Oprócz stoiska Mercedesa, gdzie mogliśmy podziwiać m.in. flagowego Mercedesa-AMG S63 E Performance, najnowszego Mercedesa-AMG GT 63 4MATIC+, Mercedesa EQS SUV czy odświeżoną Klasę V Marco Polo, swoje stoisko miała też cała Grupa Auto Fus. To właśnie dzięki niej mogliśmy przyjrzeć się z bliska najnowszemu McLarenowi 750S (po raz pierwszy w Polsce), Ineosowi Grenadierowi, Voyahowi Free czy jednemu z najpiękniejszych cabrio na rynku, jakim jest Aston Martin DB12 Volante.

Fot. Adrian Drozdek / Aston Martin db12
Idealnie wpasowały się one w znajdującą się naprzeciwko Strefę Aut Marzeń Grupy Karlik. Oprócz współczesnych samochodów marzeń jak Aston Martin DB11, Lamborghini Urus czy Porsche 911, było parę perełek dla koneserów, m.in. w postaci Mercedesa SLR McLaren czy Ferrari Testarossy. Ba, kawałek dalej (już w innej strefie) było nawet Suzuki Jimny w odmianie pięciodrzwiowej. Każdy znalazł coś dla siebie. W niedalekiej odległości były też stoiska, gdzie pokazywano lub nakładano okleinę na samochody tj. Ford Mustang czy Ferari 812 Superfast.

Fot. Adrian Drozdek / Ferrari Testarossa
Tak naprawdę to hale nr 5 i 6 przyciągały największą uwagę, jeśli chodzi o ekspozycję nowych samochodów oraz tych nieco rzadziej widywanych na ulicach. Jednakże w 5A mieliśmy już różnorakie stoiska z kilkoma zabytkowymi modelami tj. Mercedes SL, ale też i znalazło się miejsce na Brabusa opartego na Gelendzie. Miłośnicy symulatorów też mogli znaleźć coś dla siebie. Sporą popularnością cieszył się symulator F1 bazowany na modelu McLaren MP4-30, który startował w sezonie 2015. Każdy mógł poczuć to, co odczuwa kierowca wyścigowy w trakcie jazdy. Dodatkowo obecny był bolid Formuły Renault 2.0, którym można przejechać się na Torze Silesia Ring lub go nawet wynająć. Już na początku czerwca odbędzie się 3. edycja „Formula Drive – Poprowadź Bolid F1”. W jej trakcie 37 Polaków poprowadzi bolid Formuły 1. Niektórzy zostaną także pasażerami co-drive’a BMW Sauber F1.06 X2, jak i kierowcami FR 2.0.
Bolidy można było też zaobserwować w hali 3A, gdzie stoiska miały PUT Motorsport z Poznania czy PRacing Team z Gdańska. Zespoły Formuły Student zabrały swoje konstrukcje, które były już sprawdzone w boju.
Targi Techniki Motoryzacyjnej, premiery motocykli i Kongres MOVE, czyli nie tylko samochody
Trochę zabrakło nam natomiast Strefy Karawaningu, której miejsce zajęły w tym roku Targi Techniki Motoryzacyjnej. Tradycyjnie parę hal poświęcono też motocyklom. Strefy z motocyklami Hondy, Kawasaki, MV Agusty, Harley-Davidsona, Royal Enfield, Junaka, czy Triumpha były bez wątpienia największymi gwiazdami tegorocznego salonu motocyklowego.
Bogata ekspozycja Poznań Motor Show została stworzona przez ponad 100 marek i wystawców. Oczywiście uwzględnić trzeba także firmy oferujące akcesoria, części czy usługi okołomotoryzacyjne. Uzupełnieniem targów w Poznaniu był także Kongres MOVE zorganizowany w czwartek podczas Media Day.
Gwiazdy na Poznań Motor Show 2024
Oczywiście targi Poznań Motor Show 2024 były także okazją do spotkania i obejrzenia występów gwiazd ze świata motoryzacji. Wśród nich znalazły się Kickster, Karolina Pilarczyk, Gosia Rdest, Poczciwy Krzychu, Kuba Przygoński, Kajetan Kajetanowicz, Miko Marczyk oraz czołowi dziennikarze stacji TVN Turbo, tacy jak Grzegorz Duda, Dawid Andres, czy Przemek Szafrański.
Spory zastrzyk adrenaliny na Poznań Motor Show zagwarantowały z kolei pokazy motocyklowego stuntu oraz przejazdy drift taxi, organizowane przez Stunt Wars Poland.
Podsumowanie
Tegoroczne targi przyciągnęły aż 94 089 gości, czyli minimalnie mniej niż w zeszłym roku (wtedy było 96 103). To wciąż sporo osób. Oczywiście próżno porównywać to z edycją choćby z 2019 r., kiedy to targi odwiedziło 146 718 osób. Wydaje się, że te czasy już nie powrócą, co „zawdzięczamy” m.in. pandemii. Mimo to cieszy nas, że targi Poznań Motor Show 2024 odbyły się i to w takiej a nie innej formie. Owszem, można ponarzekać, że za dużo chińskich samochodów, jednak to samo było w tym roku w Genewie. Dzięki temu trochę się działo na tegorocznych targach. Ludzi nie brakowało, a producentów chętnych na wystawę z roku na rok przybywa. To stwierdzenie właśnie powinno być najlepszym podsumowaniem dobrego kierunku, w jakim idą targi w Poznaniu.

Fot. Adrian Drozdek
To jeszcze nie koniec targów motoryzacyjnych w tym roku
Grupa MTP podejmuje się organizacji kolejnych eventów motoryzacyjnych. Już za dwa tygodnie na Expo XXI w Warszawie odbędą się targi dla miłośników zabytkowych pojazdów, czyli Auto Nostalgia. Następnie 11-12 maju, ponownie w stolicy Polski, odbędzie się kolejna edycja Warsaw Caravaning Festival.
Do Poznania wrócimy jednak 20-22 września, kiedy to odbędzie się Retro Motor Show. Mowa o kolejnej gratce dla miłośników oldtimerów. Niedługo później, bo 3 października na teren MTP zjadą się miłośnicy caravaningu, ponieważ czeka nas Caravans Salon Poland. Zatem Warszawa i Poznań mają gdzie i na co nas zapraszać.
Znamy termin kolejnej edycji Poznań Motor Show
W dniach 24-27 kwietnia 2025 roku odbędą się kolejne targi Poznań Motor Show. To poniekąd zaskoczenie, ponieważ dotychczas końcówka marca bądź początek kwietnia były najczęstszą opcją. Można jednak oczekiwać, że czekać będzie nas więcej atrakcji, a nowy termin wiąże się z ich realizacją.