Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Suche 6h Spa, ale bez nudy | Zapowiedź WEC

6h Spa to tradycyjnie ostatni wyścig WEC przed 24h Le Mans. W tym roku zapowiada się na suche ściganie, które i tak może nas zaskoczyć.

Robert Kubica w 6h Spa WEC 2024
Fot. DPPI

Spa-Francorshamps jako doskonały trening przed Le Mans

Belgijski obiekt to jeden z najpopularniejszych w całym motorsporcie. I choć pod względem lokalizacji nie jest on najbardziej atrakcyjny to posiada inne zalety. Przede wszystkim to  bardzo szybki obiekt w Ardenach, który lubi chyba każdy. Mamy tu długie proste, które będą światkami wielu manewrów w wyścigu. Zaś jednocześnie znajdują się tu ciekawe sekcje zakrętów, w których kierowcy mogą się wykazać. Oczywiście Eau Rouge i Raidillon stanowią tu największe wyzwanie, szczególnie na zimnych oponach. W okolicach tych zakrętów oraz Brussels i Pouhon czy hamowania do szykany Bus Stop możemy spodziewać się najwięcej akcji. Jednak specyfika wyścigu aut różnych klas sprawia, że wyprzedać można wszędzie.

Co bardzo istotne, nie spodziewamy się opadów deszczu. Zaś Michelin przywiózł tu miękkie i pośrednie mieszanki opon. To jest reakcja na zeszłoroczne problemy z ich rozgrzaniem przez samochody klasy Hypercar na chłodnej nawierzchni.

ZOBACZ TAKŻE
Kolles wróci z dwoma autami? Kogo wybierze Cadillac? Hyperploty

Jak prezentuje się BoP na 6h Spa WEC?

Wygląda na to, że ACO wprowadziło dobre zmiany  mechaniźmie kalkulacji wytycznych. Podczas tej rundy są one bardzo małe. Wszyscy producenci poza Cadillacem dostali kilka kilogramów dociążenia. Przy czym Ferrari dostało ich aż 12. Reszta zyskała od jednego do czterech kilogramów. Dodatkowo każdemu z nich odebrano kilka KW mocy silnika i dodano parę MJ energii na stint. Jednak tu też są to dodatki na poziomie od jednego do trzech MJ.

Efekt jest taki, że w pierwszych treningach na Spa, samochody notowały czasy wolniejsze o dwie sekundy względem zeszłego sezonu. Natomiast nadal wygląda na to, że najmocniej prezentować się będą Toyoty, Ferrari i fabryczne Porsche. Za nimi powinna być Jota oraz Peugeot. Zobaczymy, jak to zmaterializuje się w wyścigu. Ten będzie bardzo ważny dla Ferrari, które pokazało tempo w tym sezonie, ale nie popisało się strategicznie na Imoli. Presja wygranej jest o tyle większa, że rok temu też nie trafili tu momentem przejścia z deszczówek na slicki. Dlatego stratedzy mogą cieszyć się z faktu, że wyścig powinien być suchy.

Jeśli chodzi o LMGT3 to tam kroi się walka Porsche przeciwko BMW. Ci dwaj producenci byli do tej pory najmocniejsi. Zaś za nimi mamy Ferrari. Spodziewajmy się też dobrej postawy Iron Dames, które powinno być już lepiej dysponowane. Do tej pory obydwie rundy naznaczone awariami, które psuły paniom dobre występy pomimo konkurencyjnych osiągów na torze. Natomiast nie skreślajmy Lexusa, który robi postępy z ekipą ASP.

Lexus kontra Porsche i BMW w 6h Spa WEC w LMGT3

Fot. Porsche Motorsport

Spore przemeblowania w składach

Ten weekend jest bardzo specyficzny. Mianowicie nakłada się on z ePrix Berlina Formuły E. To oznaczało kłopoty dla wielu zawodników, którzy łączą starty w tych dwóch seriach. Niestety FIA nie wyraziła zgody na to, aby startowali oni w obydwu wyścigach tego samego dnia, co fizycznie jest możliwe. W przeszłości w innych przypadkach wystarczyło przetransportować zainteresowanych zawodników helikopterem z jednego toru na drugi. Niestety FIA zdecydowała się tu trzymać twardo swoich regulacji.

Dlatego 6h Spa Peugeot wystawi dwa 9X8, ale z dwuosobowymi składami. Stoffel Vandoorne i Jean-Eric Vergne wybrali start w Berlinie. Nie zastąpi ich nikt, nawet Malthe Jakobsen, aby dać pozostałym etatowym kierowcom możliwość zebrania doświadczenia przed Le Mans. Harry Tincknell też pozostawi Janiego i Bruniego w #99 Proton Porsche. Natomiast w Lamborghini Eduardo Mortara zwolni miejsce, a jednorazowo zastąpi go Andrea Caldarelli. Włoch zna ten samochód, bo startuje nim w GTP w IMSA. Norman Nato osamotni Ilota i Stevensa w #12 Jota. Zaś z powodu kontuzji Habsburga, znów w #35 Alpine pojawi się Jules Gounon.

ZOBACZ TAKŻE
Toyota wygrała szalone 6h Imola WEC. Klęska strategiczna Ferrari

Niektórzy zostali

Natomiast WEC wybrali de Vries i Buemi z Toyoty. Ich w Berlinie zastąpią Jordan King w Mahindrze i Paul Aron w Envision. W tej drugiej ekipie nie pojawi się też Robin Frijns jadący w WEC dla BMW. Jego zastąpi Joel Eriksson. Najciekawszą sytuację ma ABT Cupra. Na codzień jeździ tam Nico Muller, który w WEC ściga się dla Peugeota. Jednak on wybrał 6h Spa. Dlatego jego fotel w Berlinie przejmie Kelvin van der Linde z Lexusa z LMGT3. Za niego do auta wskoczy Ritomo Myiata. Natomiast niezmiernie w #83 pojawią się Robert Kubica, Robert Shwartzman i Yifei Ye. Ten skład znów powalczy o punkty oraz podium w 6h Spa WEC.

Trzecia runda Mistrzostw Świata Endurance odbędzie się w sobotę jedenastego maja. Wyścig wystartuje po godzinie 13:00 czasu polskiego i potrwa sześć godzin. Natomiast w piątek i sobotę w wyścigach Lamborghini Super Trofeo wystartuje Jerzy Spinkiewicz. Z kolei w niedzielę wieczorem będziemy mogli ekscytować się czwartą rundą serii IMSA SportsCar Championship. Na torze Laguna Seca odbędzie się runda sprinterska z udziałem klas GTP, GTD Pro i GTD. LMP2 wraz z Inter Europol Competition zobaczymy tam w czerwcu, po 24h Le Mans 2024, w 6h Watkins Glen.

\
Reklama