Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Nowe vany w Polsce – co można kupić? 12 rynkowych propozycji

Popularność tradycyjnych vanów, bez względu na ich wielkość, powoli maleje. Wypierają je przede wszystkim duże SUV-y i crossovery. Są równie pojemne i przestronne, a dodatkowo oferują nieco większą mobilność poza utwardzonym terenem i… są po prostu modne. Mimo to na rynku nadal jest kilka ciekawych modeli dla tych, którzy szukają tradycyjnych rozwiązań.

Opublikowano

w dniu

nowe vany w polsce

Vany w Polsce to powoli wymierający gatunek, ale na rynku cały czas można znaleźć sporo propozycji – od micro vanów po prawdziwe, pełnokrwiste vany. Przeszukaliśmy cały rynek nowych samochodów i znaleźliśmy 12 propozycji. 

Nowe vany w Polsce. Fiat 500L

Fiat 500 kojarzy się z małym, miejskim autem, w którym na kanapie zasiądzie co najwyżej dziecko. Wystarczy jednak litera „L” przy nazwie, a z miejskiego autka robi się dość duży samochód rodzinny o kompaktowych gabarytach, ale imponującej przestrzeni wewnątrz. Auto mierzy 4276 mm długości, 1800 mm szerokości i 1679 mm wysokości. Rozstaw osi to natomiast 2612 mm. Pojemność bagażnika jest imponująca jak na ten segment – 455 litrów lub 1480 litrów po złożeniu oparć kanapy. Ale oprócz przestrzeni i funkcjonalności, w tym aucie jest ważne coś jeszcze – ciekawy styl i nietuzinkowe wersje.

Fiat 500L

Zdjęcie 1 z 3

W ofercie jest na przykład odmiana o nazwie Hey Google z wieloma kolorowymi akcentami i sympatycznymi wstawkami. Oprócz tego mamy odmianę Cross, która ma sporo „terenowych” dodatków tj. nakładki na zderzaki, progi i nadkola oraz 17-calowe felgi. Jest również wersja Cult, która wyróżnia się między innymi żywym, pomarańczowym kolorem lakieru. Jasne, auto nie będzie tak słodkie i estetyczne jak tradycyjna 500-tka. Jeśli jednak ktoś założył rodzinę, ale nie chce przesiadać się do dużego VAN-a, 500L to ciekawa alternatywa.

Jeśli chodzi o jednostki napędowe, wybór jest dość skromny. Pod maską może wylądować albo silnik 1.4 MPI o mocy 95 KM z momentem obrotowy 127 Nm, albo wysokoprężnym 1.3 Mjet o takiej samej mocy 95 KM, ale z momentem obrotowym 200 Nm. Oba parowane są z manualnymi 6-biegowymi przekładniami. Osiągi? Bardzo skromne – przyspieszenie od 0 do 100 km/h w benzynie zajmuje 13,6 sekundy, a model z silnikiem Diesla potrzebuje na sprint do setki 14,7 sekundy. Ceny startują od poziomu 67 000 złotych (katalogowo).

Honda Jazz

Kolejna propozycja to Honda Jazz, która co prawda gabarytami przypomina nieco Fiata 500L, ale oferuje zupełnie inne podejście do tematu miniVAN-a. Po pierwsze – cena. Gdy kończy się cennik Fiata 500L, jest jeszcze długo pustka, a następnie na poziomie 95 200 złotych zaczyna się cennik Hondy Jazz. Czy to absurd? Nie, to po prostu doskonałe auto miejskie w formie małego VAN-a, ze świetnym wyposażeniem, układem hybrydowym i bardzo solidnym wykonaniem. Auto mierzy zaledwie 4044 mm długości, ale oferuje naprawdę mnóstwo przestrzeni i wiele przemyślanych rozwiązań jak np. składaną na dwa sposoby tylną kanapę. Szerokość auta to 1814 mm, wysokość 1526 mm, a rozstaw osi to 2517 mm. Pojemność bagażnika to natomiast odpowiednio 304 i 1205 litrów.

Honda Jazz

Zdjęcie 1 z 3

Do wyboru są cztery wersje wyposażenia tj. Comfort, Elegance, Executive oraz Crosstar. Ta ostatnia, to „uterenowiona” odmiana Executive, czyli topowe wyposażenie plus kilka elementów upodabniających Hondę Jazz do crossovera. Mowa o wielu nakładkach na nadwozie z tworzywa sztucznego, nieco podniesionym zawieszeniu i specjalnej tkaninie hydrofobowej we wnętrzu. Cena topowej odmiany to 114 200 złotych, co jak na auto z segmentu B, jest kwotą wysoką, ale czy wygórowaną. Spoglądając na bogate wyposażenie, jakość wykonania i rewelacyjny układ hybrydowy – nie, to adekwatna cena. Nie atrakcyjna, ale i nie przesadnie wygórowana. To jest Honda, więc ceny są po prostu wyższe.

A wspomniany napęd hybrydowy to 1.5 i-MMD o mocy 109 KM i momencie obrotowym 131 Nm. To hybryda tradycyjna, a więc niewymagająca od kierowcy specjalnego traktowania czy obsługi. Wystarczy wyczucie w prawej nodze i umiejętne przewidywanie sytuacji na drodze. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h nie zachwyca – 9,9 sekundy – ale realne odczucia podczas jazdy po mieście są o wiele lepsze. Auto rusza za pomocą silnika elektrycznego, dzięki czemu nabieranie prędkości jest sprawne, przyjemne i łagodne. Prędkość maksymalna to 173 km/h. Średnie spalanie? Zdaniem producenta (cykl WLTP) to 4,8 l/100km i muszę przyznać, że jest to wartość w pełni realna.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Honda Jazz Crosstar 1.5 i-MMT Hybrid 109 KM - spełnia potrzeby

Nowe vany w Polsce. BMW 2 Active Tourer

Kolejny model wzbudził niemałe kontrowersje wśród miłośników BMW. Mały rodzinny VAN z napędem na przednią oś nijak nie pasował do koncepcji marki, ale takie mamy czasy i każdy producent chce pokryć jak największą część rynku. Na szczęście niemiecki producent zadbał o to, aby w ofercie znalazło się wiele silników do wyboru oraz kilka ciekawych wersji wyposażenia. Jasne, jak przystało na segment premium ceny są oczywiście wysokie – startują od poziomu 113 700 złotych. Ale jeśli ktoś chce mieć rodzinne auto z logo BMW na masce, musi odpowiednio zapłacić.

BMW 2 Active Tourer

Zdjęcie 1 z 3

A jest za co dopłacać, bowiem pomijając bazowe jednostki 1.5 o mocy od 109 do 136 KM (116 KM w silniku wysokoprężnym 1.5), mamy do wyboru kilka jednostek 2.0 (również wysokoprężnych) o mocy od rozsądnych 178 KM do 231 KM. W przypadku tej najmocniejszej wersji, auto wyposażone jest w skrzynię automatyczną 8-biegową Steptronic i napęd na cztery koła xDrive. Dodatkowo, gdy zdecydujemy się na wersję wyposażenia M Sport, sportową skrzynię biegów z łopatkami, 18-calowe felgi, opcjonalny lakier i kilka ciekawych detali, z rodzinnego wozidełka zrobi się naprawdę ciekawe, sportowe auto rodzinne. Moc 231 KM, moment obrotowy 350 Nm, 8-biegowa skrzynia i napęd xDrive to połączenie, które zapewni sprint do setki w czasie 6,3 sekundy. Niejedno auto sportowe nie będzie miało szans na światłach.

Jasne, taka przyjemność kosztuje sporo ponad 200 000 złotych. Ale nie zapominajmy o funkcjonalności. Auto mierzy 4354 mm długości, 1800 mm szerokości i 1555 wysokości. Rozstaw osi to 2670 mm. Pojemność bagażnika? Bardzo przyzwoite 480 litrów lub 1510 litrów po złożeniu oparć kanapy. Największą zaletą modeli z segmentu premium to ogromny wybór wersji i wyposażenia dodatkowego. Oczywiście, za wszystko musimy dopłacać i końcowa cena bywa bardzo wysoka, ale nie jesteśmy ograniczeni do kilku opcji. Coś za coś.

Vany w Polsce. Citroen C4 Spacetourer

Francuzi zawsze potrafili robić świetne auta rodzinne. Oni mają do tego zmysł i zawsze ich modele wyróżniają się na tle konkurencji nie tylko ciekawą stylistyką, ale i funkcjonalnością ergonomią i komfortem podróży. Podobnie jest z Citroenem C4 Spacetourer, który co prawda jest na rynku już od kilku lat, ale nadal prezentuje się świeżo i ciekawie. Podstawową odmianę kupimy już za 98 950 złotych, choć będzie to wersja bazowa Feel z silnikiem 1.2 PureTech o mocy 130 KM z manualną skrzynią biegów.

Citroen C4 Spacetourer

Zdjęcie 1 z 3

Ale jeśli ktoś potrzebuje więcej komfortu, może za 106 000 złotych wybrać wersję z 8-biegową przekładnią automatyczną i doposażyć auto kilkoma pakietami. Trochę szkoda, że dwie wyższe wersje wyposażenia tj. Shine i Shine Pack dostępne są tylko z topowym silnikiem Diesla tj. 2.0 BlueHDi o mocy 160 KM z 8-biegowym automatem. W tym przypadku ceny wskakują już oczywiście na dość wysoki poziom – odpowiednio 134 900 i 141 400 złotych. Fakt, w topowej odmianie mamy niemal wszystko m.in. system rozpoznawania znaków, aktywny tempomat i mnóstwo systemów wsparcia, jak również system wspomagania parkowania, ale nie każdy potrzebuje topowej jednostki wysokoprężnej. Szkoda, że wybór jest ograniczony.

Tym bardziej, że to bardzo ciekawe auto i takie ograniczenia zniechęcają klientów. Auto mierzy 4597 mm długości, 1826 mm szerokości i 1638 mm wysokości. Rozstaw osi to natomiast 2840 mm. Pojemność bagażnika (pod półką) to 643 litry, a po złożeniu oparć przestrzeń rośnie do poziomu 1843 litrów. Bardzo uniwersalne, pojemne, komfortowe i funkcjonalne auto, szkoda tylko, że oferta nie jest bardziej zróżnicowana.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Citroën C5 Aircross 1.6 PureTech EAT8 180 KM - definicja komfortu

Nowe vany w Polsce. Dacia Lodgy

Następna propozycja to niekwestionowany mistrz oszczędności. Fakt, Dacia Lodgy nie jest stylistyczną perełką. No cóż – jest po prostu brzydka, ale nie o to w tym samochodzie chodzi. Celem tego modelu nie jest zachwycanie przechodniów na ulicy, ale służenie rodzinie dużą przestrzenią i funkcjonalnością. Z tego zadania wywiązuje się świetnie. Poza tym kosztuje niewiele, bowiem podstawową wersję z silnikiem 1.5 Blue dCi o mocy 115 KM z 6-biegową skrzynią manualną możemy mieć już za 65 600 złotych. To mniej więcej tyle, co za przedstawiciela segmentu B w podstawowej wersji. Cennikowo Dacia Lodgy nie ma konkurencji.

Dacia Lodgy

Zdjęcie 1 z 3

Za topową odmianę tj. Stepway czy SL Celebration zapłacimy około 70 000 złotych. Fakt, nie zmienią się twarde plastiki czy przeciętny wygląd, ale w wyposażeniu znajdziemy wszystko to, co do codziennej eksploatacji niezbędne. Będzie podstawowa nawigacja (choć w dzisiejszych czasach raczej zbędna) i dwa dodatkowe siedzenia w trzecim rzędzie. Ponadto elektrycznie regulowane szyby z przodu, przyciemniane szyby, komputer pokładowy czy nawiew powietrza na tylne siedzenia. Będzie również manualna klimatyzacja. Tyle wystarczy.

Nie zabraknie również miejsca. Auto mierzy 4498 mm długości, 1751 mm szerokości, 1682 mm wysokości, a rozstaw osi to 2810 mm. Minimalna pojemność bagażnika przy rozłożonych siedzeniach w trzecim rzędzie to skromne 207 litrów, ale gdy złożymy oparcia w drugim i trzecim rzędzie, zyskamy aż 2617 litrów. To poziom niektórych aut dostawczych! A to wszystko w rozsądnej cenie. Fakt, trzeba pogodzić się z całkowitym brakiem stylu i jakości, ale do codziennych zadań specjalnych z dużą rodziną – jak znalazł!

Mercedes Klasa B Sports Tourer

A teraz przenosimy się na zupełnie inny poziom. Za cenę podstawowej wersji Mercedesa Klasy B z kilkoma dodatkami, kupilibyśmy dwie bazowe wersje Dacii Lodgy. Wiem, bezsensowne porówananie, bowiem za podstawową cenę Dacii Lodgy kupilibyśmy dziesięć Passatów w „TeDeIku”. Tak czy inaczej Klasa B mercedesa to propozycja dla tych, którzy kupując auto rodzinne, nie chcą rezygnować z otoczki segmentu premium. Wszystko jest o wiele droższe, ale ma styl i dobrą jakość. Tutaj nie ma tyle przestrzeni jak w Lodgy czy ciekawych rozwiązań jak w C4 Spacetourer, ale nie zabraknie gadżetów i niebanalnej stylistyki.

Mercedes Klasa B Sports Tourer

Zdjęcie 1 z 3

Poza tym Mercedes Klasy B Sports Tourer to ogromny wybór wersji silnikowych oraz wyposażenia, a w konfiguratorze możemy spędzić długie godziny na dobieraniu dodatków i gadżetów. To jest właśnie zaleta segmentu premium – gigantyczny wybór i możliwości personalizacji. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wybrać mocny silnik Diesla np. 2.0 200d o mocy 150 KM z manualną skrzynią i elegancką stylistyką wersji Progresive. Można również pójść inną ścieżka, wybrać wersję B 250 4MATIC z silnikiem o mocy 224 KM, napędem na cztery koła, 9-biegowym automatem i wyposażeniem AMG Line. Jakieś problemy?

No tak, cena. Najtańszego Mercedesa Klasy B Sports Tourer kupimy za 112 100 złotych. Nie ma jednak problemu, aby przekroczyć cenę 200 000 złotych. Wystarczy zapomnieć się w konfiguratorze. Funkcjonalność? Nie ma na co narzekać. Auto mierzy 4419 mm długości, 1796 mm szerokości i 1562 mm wysokości. Rozstaw osi to natomiast 2729 mm. Pojemność bagażnika to odpowiednio 455 oraz 1540 litrów.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Mercedes CLA 220 4MATIC 2.0 (190 KM) – zabawa na 190 fajerek

Nowe vany w Polsce. Renault Grand Scenic

Kolejna propozycja jest dla tych, którzy szukają auta bardzo pojemnego, najlepiej 7-osobowego, ale nie muszą się ograniczać do najtańszej Dacii Lodgy. Renault Grand Scenic startuje w cenniku od poziomu 104 900 złotych i oferuje bazowy silnik 1.3 TCe o mocy 140 KM z manualną skrzynią biegów i wyposażeniem Zen. Dla wymagających, jest wersja z silnikiem 1.3 TCe o mocy 158 KM, automatyczną 8-biegową przekładnią EDC oraz wyposażeniem Intens. Za taki model trzeba zapłacić 123 900 złotych. W tym modelu jest już sporo ciekawych elementów w standardzie. Przednie światła LED, aluminiowe 20-calowe felgi, dwukolorowe nadwozie czy też system multimedialny R-Link.

Renault Grand Scenic

Zdjęcie 1 z 3

Za 2 dodatkowe fotele w trzecim rzędzie trzeba dopłacić 4000 złotych. Kolejne 4000 złotych i dostajemy dach panoramiczny. Za 6000 złotych z kolei dostaniemy skórzaną tapicerkę. Fakt, cena może podskoczyć do około 140-150 tysięcy złotych, ale w zamian dostajemy ogromne auto o rewelacyjnej stylistyce. W tym aucie już trudno być anonimowym, bowiem piękne linie, duże felgi i ciekawe smaczki stylistyczne przyciągają wzrok kierowców i przechodniów. Tak jak wspominałem wcześniej, Francuzi potrafią zrobić piękne auto rodzinne, które z definicji powinno być nudne i bezpłciowe.

Auto jest dość duże. Mierzy 4634 mm długości, 1866 mm szerokości i 1655 mm wysokości. Rozstaw osi to natomiast 2804 mm i to przekłada się na miejsce w środku. Minimalna pojemność bagażnika przy rozłożonych oparciach trzeciego rzędu to 189 litrów, a maksymalna to imponujące 1850 litrów. Fakt, do Dacii Lodgy nadal daleko, ale nie każdy potrzebuje aż tyle przestrzeni na bagaż.

Vany w Polsce. Volkswagen Touran

Kolejna propozycja to niemal klasyka gatunku w tym segmencie. Ani za duży, ani za mały. Ponadto bardzo estetyczny i nowoczesny. Jeśli dla kogoś Golf Combi to za mało, ale nie chce wkraczać do świata dużych Vanów, Volkswagen Touran jest świetnym kompromisem. Auto w podstawowej wersji Trendline z silnikiem 1.5 TSI Evo o mocy 150 KM i z manualną skrzynią biegów kosztuje 94 790 złotych (katalogowo 101 790 złotych). Ta sama wersja z automatyczną skrzynią DSG to koszt 103 690 złotych (katalogowo 110 690 złotych). Około 9000 złotych za komfort automatycznej skrzyni? W takim aucie oczywiście ma to sens.

Volkswagen Touran

Zdjęcie 1 z 3

Oczywiście, jeśli ktoś planuje dalsze podróże, lepszym rozwiązaniem będzie silnik wysokoprężny oraz bogatsze wyposażenie. Topowa odmiana z jednostką 2.0 TDI o mocy 150 KM ze skrzynią DSG i wyposażeniem Highline lub United to koszt około 136 000 złotych (około 143 000 złotych katalogowo). Po wybraniu kilku pakietów, skórzanej tapicerki i gadżetów, cena końcowa może podskoczyć do nawet 200 000 złotych. Cóż, to już rewir segmentu premium, choć Touran oferuje o wiele więcej miejsca.

Możemy wybrać m.in. dwa dodatkowe fotele w trzecim rzędzie. Długość nadwozia to 4527 mm, szerokość 1829 mm, wysokość 1659 mm a rozstaw osi to 2791 mm. Standardowa pojemność bagażnika (bez dwóch dodatkowych foteli w trzecim rzędzie) to 834 litry, a po złożeniu oparć drugiego rzędu przestrzeń rośnie do 1980 litrów.

ZOBACZ TAKŻE
Nowe pick-upy w Polsce - co oferuje rynek? Dziewięć dostępnych modeli

Nowe vany w Polsce. Ford Galaxy

Kolejna propozycja skierowana jest do tych, którzy od samochodu rodzinnego oczekują nie tylko przestrzeni, ale również komfortu, niekoniecznie ze znaczkiem premium na masce. Ford Galaxy oferuje naprawdę mnóstwo wygody i luksusu. W topowych odmianach może bez kompleksów konkurować pod tym względem ze wspomnianym segmentem premium. Fakt, tanio nie jest, bowiem podstawowa wersja Trend z 2-litrowym silnikiem Diesla EcoBlue o mocy 150 KM i manualem kosztuje 152 950 złotych, ale już na starcie oferuje naprawdę wiele.

Ford Galaxy

Zdjęcie 1 z 3

 Zresztą wersji i możliwości jest naprawdę mnóstwo i każdy znajdzie coś dla siebie. Pod maską może wylądować wspomniany 150-konny lub 190-konny silnik Diesla, jak również napęd hybrydowy 2.5 Hybrid o mocy 190 KM. Tutaj wybór przekładni jest prosty – tylko bezstopniowy e-CVT. Jeśli ktoś chce mieć napęd na cztery koła, musi zdecydować się na mocniejszą wersję jednostki wysokoprężnej. Tutaj pole do popisu, jeśli chodzi o wyposażenie, jest spore i przekroczenie bariery 250 000 złotych po zaznaczeniu większości opcji jest możliwe.

Auto jest duże i przestronne. Jego długość to 4848 mm, szerokość to 1916 mm a wysokość 1747 mm. Rozstaw osi to natomiast 2850 mm. To przekłada się na mnóstwo przestrzeni wewnątrz. Bagażnik ma pojemność 700 litrów, zaś po złożeniu oparć wszystkich siedzeń, do dyspozycji dostajemy aż 2339 litrów.

Ford S-Max

Alternatywą dla Galaxy jest Ford S-Max. Wybór jednostek napędowych jest bardzo podobnych, z podobnego poziomu cenowego startuje także cennik – 152 800 złotych. Tutaj także wybór wersji wyposażenia jest szeroki. Optymalnym wyborem jest oczywiście wersja Titanium, która po doposażeniu w kilka pakietów zadowoli nawet wybrednych. Dla tych, którzy chcą trochę sportowych cech w rodzinnym aucie, jest wersja ST-Line. Na szczycie jest odmiana Vignale, która zapewnia maksimum komfortu i stylu. Po doposażeniu topowej wersji „pod korek” zatrzymamy się jednak tuż przed granicą 250 000 złotych.

Ford S-Max

Zdjęcie 1 z 3

Auto mierzy 4796 mm długości, 1953 mm szerokości i 1655 mm wysokości. Rozstaw osi to natomiast 2849 mm. Minimalna pojemność bagażnika w wersji 7-osobowej to 285 litrów, co jest wartością zadowalającą przy wycieczkach na weekend. Dla tych, którzy planują się przeprowadzić, pojemność maksymalna 2020 litrów pozwoli zaoszczędzić na firmie transportowej.

Nowe vany w Polsce. Renault Espace

Kolejna propozycja z obozu Francuzów – Renault Espace. To auto, które ma nieco inne podejście do tematu samochodów rodzinnych. Producent przy nowej generacji postanowił pogodzić to, co kultowe z tym, co modne czyli vana z crossoverem. Wyszedł całkiem udany, choć mocno niedoceniany przez klientów samochód. Niezwykle wygodny, przestronny, stylowy i świetnie wyposażony. Obecnie problemem może być jednak bardzo ograniczona oferta oraz wysoka cena startowa. Najtańsza wersja kosztuje bowiem 179 900 złotych.

Renault Espace

Zdjęcie 1 z 3

W ofercie jest tylko jeden silnik – 2.0 Blue dCi o mocy 190 KM z 6-biegowym automatem. Ponadto są tylko dwie wersje wyposażenia do wyboru. Podstawowa to Zen, kolejna to Initiale Paris, która kosztuje już 203 900 złotych. Dość istotny skok. Co więcej, nawet w topowej wersji możemy dopłacić za 20-calowe felgi, lakier metalizowany czy też panoramiczny dach. Można również dokupić dwa dodatkowe fotele w trzecim rzędzie. Fakt, jest drogo, ale bardzo stylowo i komfortowo.

Auto mierzy 4857 mm długości, 1888 mm szerokości oraz 1677 mm wysokości. Rozstaw osi to 2884 mm. Pojemność bagażnika w wersji 5-osobowej to 680 litrów, a po złożeniu oparć kanapy jest to imponujące 2101 litrów.

ZOBACZ TAKŻE
Nowy samochód z LPG - 7 najciekawszych propozycji. Co wybrać?

Volkswagen Sharan

Na zakończenie kolejna propozycja Volkswagena – model Sharan. To klasyczny, obszerny i wygodny van, który chcąc nie chcąc nieco ustępuje miejsca coraz popularniejszym crossoverom i SUV-om. Wielu kierowców wybiera Tiguana lub jego powiększoną wersję Allspace. Jest tam oczywiście nowocześniej, bardziej stylowo i niemal tak samo funkcjonalnie. Ale jeśli ktoś woli tradycyjne rozwiązania, w ofercie Sharana znajdzie to, co najważniejsze. Niestety sama oferta jest już mocno okrojona.

Volkswagen Sharan

Zdjęcie 1 z 3

Do wyboru jest tylko jeden silnik tj. leciwy już 1.4 TSI o mocy 150 KM z manualną lub automatyczną skrzynią DSG. Są też trzy wersje wyposażenia. Bazowa to Comfortline w cenie 148 790 złotych (z manualem), natomiast topowa to United za 169 770 złotych (z automatem). Oczywiście po dodaniu wszystkich opcji z konfiguratora, cena końcowa ma szansę szybko przekroczyć 200 000 złotych. Czy warto? Moim zdaniem na rynku jest więcej ciekawszych i przede wszystkim nowocześniejszych propozycji.

Choć nie można odmówić Sharanowi funkcjonalności i przestrzeni. Auto mierzy 4854 mm długości, 1904 mm szerokości i 1740 mm wysokości. Rozstaw osi to natomiast 2920 mm. To przekłada się oczywiście na obszerne wnętrze. Pojemność bagażnika w standardowej konfiguracji to 955 litrów, a po złożeniu oparć aż 2430 litrów. Cóż, Sharan to bardzo pojemne auto.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama