Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Zabójstwa, zamachy i korupcje. Druga strona rosyjskiego świata F1

Rosyjski motorsport ma swoje drugie oblicze, znacznie mroczniejsze. Dochodzi w nim do zabójstw i zamachy na rodziny zawodników jak i ich samych, a ludzie z ich otoczenia zamieszani są w korupcje.

Opublikowano

w dniu

Witalij Pietrow i ojciec
Fot. Witalij Pietrow / Instagram

Zabójstwo Alana Bierkowa

W 1996 roku Rosjanin podpisał wstępny kontrakt z zespołem Arrows w Formule 1. Bierkow w przypadku uzyskania superlicencji miał wystąpić gościnnie podczas jednej z ostatnich rund tamtego sezonu. Do tego jednak nie doszło, gdyż Rosjanin oprócz nie zdobycia dokumentu, nie miał wystarczających funduszy na to. Aby je zarobić kierowca urodzony we wsi na Kaukazie ciężko pracował. Pomagał mu w tym Rubens Barichello. Niestety, kiedy już wszystko zmierzało ku końcowi, doszło do tragedii. 31 października 1998 roku zawodnik został zamordowany wraz z kilkoma innymi osobami przez szajkę niejakiego Ismailowa, którego miał za przyjaciela.

Plan działania jego grupy był prosty. Zaprzyjaźniali się z bogatymi Rosjanami, a następnie ich zabijali. Z siedmiu osób biorących udział w akcji złapano pięciu, z czego trzech wypuszczono. Ismailow do dziś nie został złapany. Przypuszcza się, iż on jak i jego grupa uwikłana jest w około 15 zabójstw. Burzliwą historię Alana Bierkowa, któremu na początku jego kariery doradzał sam Ayrton Senna opisaliśmy kilka miesięcy temu. 

ZOBACZ TAKŻE
Alan Bierkow - kariera zakończona morderstwem | Rosjanie w F1

Zamach na Siergieja Złobina

Siergiej Złobin w 2002 roku stał się pierwszym Rosjaninem, który zasiadł za sterami bolidu F1. Kierowca wspierany przez Gazprom tamtego roku kilkukrotnie testował bolid zespołu Minardi. 24 września 2007 r. doszło do zamachu na życie Złobina.  W jego Mercedesie została zamontowana bomba, która eksplodowała. Na szczęście bohater Rosji zdołał opuścić pułapkę własnymi siłami i w efekcie eksplozji został tylko lekko ranny. Według ekspertów, ładunek wybuchowy zainstalowany pod samochodem Siergieja miał pojemność około 50-100 gramów ładunku prochowego. Sprawcy zamachu pozostali nieznani.

ZOBACZ TAKŻE
Siergiej Złobin: To od niego Rosjanie zaczęli podbój F1 | Rosjanie w F1

Narodowy skandal z ojcem Artioma Markiełowa

Walerij Markielow w areszcie

Fot. Anticorr

Na początku października 2018 roku Rosją wstrząsnęło wyjście na jaw jednej z największych afer korupcyjnych w historii kraju. Były szef wydziału „T” Głównej Dyrekcji Bezpieczeństwa Gospodarczego i Zwalczania Korupcji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej Dmitri Zacharczenko, systematycznie otrzymywał łapówki od zorganizowanej grupy, która kontrolowała szereg podmiotów prawnych, które nie prowadziły prawdziwej działalności gospodarczej, ale pozbywały się środków na swoich rachunkach bankowych, dokonując nielegalnych transakcji. Należał do niej niejaki Walerij Markiełow. Jego syn Artiom zaledwie kilka dni wcześniej zadebiutował w treningu Formuły 1 na torze w Soczi. 

Markiełow Senior był współwłaścicielem Grupy 1520, głównego partnera państwowych kolei. Posiadał również firmę Moboil, zajmującą się dystrybucją paliw. Wszystkie te podmioty  co ciekawe sponsorowały karierę Artioma. Dodatkowo odgrywał kluczową rolę w Kolejach Rosyjskich. Od 2006 roku przez kilka lat wraz z innymi biznesmenami miał dawać łapówki Zachareczence. W 2021 roku  sprawa zaczęła zmierzać ku końcowi. Prokuratura generalne zatwierdziła wobec niego, a także Wiktorowi Belevcovovi i Vasilemu Kritininowi akt oskarżenia. Za trzema kolejnymi osobami wydano międzynarodowy nakaz aresztowania. 

ZOBACZ TAKŻE
Artem Markelov: Brudy ojca zatrzymały mu karierę? | Rosjanie w F1

Wydarzenie te wpłynęło bezpośrednio na karierę jego syna. Artiom bowiem stracił wielki budżet jakim dysponował. Po kilku rozczarowujących sezonach, pod koniec 2020 roku postanowił zawiesić na czas nieokreślony obiecującą karierę. 

Zabójstwo Aleksandra Pietrowa

Pod koniec października 2020 roku ojciec Witalija został zamordowany. Zaledwie dzień później miał zeznawać w sprawie defraudacji pieniędzy w Wyborgu. Choć do dziś nie ustalono sprawców, śledczy mają kilka hipotez. Pietrow Senior działalność biznesową rozpoczął w latach 80. XX wieku. Wyrobił sobie siatkę kontaktów i w efekcie przejął kilka przedsiębiorstw. Nie obyło się jednak bez kontrowersji, gdyż jak wyznała jedna osoba, zarówno on jak i  Ilja Traber zlecali zabójstwa poprzednich właścicieli. Traber miał jednak znajomości wśród ludzi Władimira Putina i sprawy te zamiatano pod dywan. 

W 2010 roku robił wszystko, aby jego syn trafił do Formuły 1. Szacuje się, iż Pietrow Senior sporą część potrzebnych funduszy zdobył dzięki „starej rosyjskiej tradycji”. Faceci z Favorit i jego prywatnej firmy ochroniarskiej Orion chodzili od biznesmena do biznesmena, aby zażądać wsparcia dla „Rakiety z Wyborga”. Tamci nie mogli odmówić. W ten oto sposób uzbierano 1/5 budżetu potrzebnych do tego, aby Witalij Pietrow zadebiutował w Formule 1. 

ZOBACZ TAKŻE
Witalij Pietrow, czyli "Rakieta z Wyborga" | Rosjanie w F1

Aleksander Pietrow był bardzo ważną personą w Wyborgu. Ktoś nawet stwierdził, że bez jego zgody nikt nie mógł nawet kichnąć. Dodatkowo niemal wszystkie prace zlecane były firmom i przedsiębiorstwom, w których miał udziały. Prawdy, czyli dlaczego zginął, pewnie się nigdy nie dowiemy. Możemy tylko tego przypuszczać. Może ktoś miał dosyć jego monopolu? A może cała akcja związana z promowaniem jego syna komuś się nie spodobała i po latach chciał się zemścić? Czy jednak po prostu ktoś chciał pomścić osoby, które zginęły z polecenia Pietrowa? Jedyna osoba, która mogłaby o tym opowiedzieć zabrała te tajemnice do grobu.

Dmitrij Mazepin i jego afery

Russia's President Putin at 2018 Formula One Russian Grand Prix in Sochi

Fot. President of Russia / Twitter

Ojciec Nikity od wielu lat próbował zaistnieć w świecie Formuły 1, aby zapewnić przyszłość synowi. W 2018 roku był bliski kupienia zespołu Force India, lecz ubiegł go Lawrence Stroll. To rozwścieczyło Rosjanina, który wzniósł sprawę do sądu. Jego zdaniem bowiem Kanadyjczyk był faworyzowany w czasie przetargu. Dmitrij Mazepin jednak nie zjawił się podczas finału rozprawy. Przyczyniło się to do tego, iż sąd odrzucił wniosek. Rosjanin na swoim koncie już wcześniej miał kilka afer. W 2002 roku uwikłał się w spór z Gazpromem. Nikołaj Gornowski pod koniec tamtego roku sprzedał bez pozwolenia gazowego giganta kilka aktywów. Część nich trafiła w ręce Mazepina. Ostatecznie Gazprom po kilkuletniej walce odzyskał aktywa w 2006 roku.

Od 2007 roku Mazepin jest regularnie oskarżany oto, iż specjalnie obsadził zarząd firmy Togliattiazot OJSC bandytami. Doszło nawet do sytuacji, iż Siergiej Makhlai wyznał że  wiceprzewodniczącym Rady Dyrektorów Uralkali wielokrotnie groził mu. Według Makhlai, bohater akapitu groził mu sprawą sądową, jeśli nie zgodzi się na warunki Mazepina dotyczące sprzedaży przedsiębiorstwa. Sprawa ostatecznie rozeszła się po kościach.

Do większego skandalu doszło w 2015 roku. Do internetu trafił film, na którym były gruziński prezydent Micheil Saakaszwili rozmawia z Dmitrijem Mazepinem na temat sprzedaży odeskiego zakładu portowego. To wywołało konflikt i gigantyczną burzę w ukraińskim parlamencie, który ostatecznie udało się zażegnać. 

ZOBACZ TAKŻE
Dmitrij Mazepin. Kim jest przedsiębiorczy ojciec Nikity Mazepina?

W 2021 roku doszło do prawdopodobnie najciekawszej sytuacji z nim. Rosyjski biznesman musiał gorąco tłumaczyć się z rzekomego sponsorowania białoruskiej opozycji. Jak do tego doszło? Roman Protasiewicz powiedział, w jednym z wywiadów, że Nexta była sponsorowana przez firmę słynnego rosyjskiego oligarchy, która jest „związana z Uralem i górnictwem”. Nie wymienił ani samej firmy, ani nazwiska oligarchy, ale w mediach pojawiły się sugestie, że to Mazepin. 

Tajemnice banku SMP

Bracia Arkadij i Borys Rotenbergowie postanowili zostać biznesmenami. Ich losy tak się potoczyły, iż obaj zdołali poznać Władimira Putina. To w dalszej perspektywie przyniosło wiele korzyści. W 2001 r. bracia postanowili założyć Bank SMP. Ten drugi w 2013 roku poszedł o krok dalej i założył SMP Racing. Celem tej organizacji jest znajdowanie nowych młodych utalentowanych kierowców z Rosji. W 2018 roku logo SMP Racing  nawet pojawiło się na bolidach Williamsa, bowiem ich podopieczny Siergiej Sirotkin został etatowym zawodnikiem ekipy z Grove.

Dlaczego więc powstał akapit o SMP? To właśnie w tym banku, według Aleksieja Nawalnego, Władimir Putin dokonał transakcji, podczas której kupił willę nad Morzem Czarnym. Dodatkowo środki z prowadzenia Banku SMP mają być przeznaczane na SMP Racing. Są to jednak co trzeba zaznaczyć domysły, a ewentualna prawda wyjdzie (o ile w ogóle) dopiero za kilka lat.

Podsumowanie 

Jak widzimy rosyjski świat motorsportu ma swoje drugie, mroczniejsze oblicze. Pozostaje mieć nadzieję, iż w przyszłości nikt z Rosji w najbliższym czasie nie wda się w jakiś skandal. 

5/5 (liczba głosów: 1)

The requested resource was not found on this server.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama