Connect with us

Czego szukasz?

FRECA

KIC Motorsport: Poznaj zespół Piotra Wiśnickiego

Ekipa KIC Motorsport w sezonie 2022 serii FRECA będzie bardzo mocno obserwowana. Wszystko przez fakt, iż Finowie zakontraktowali Piotra Wiśnickiego. Czas lepiej poznać ekipę, którą w nadchodzącej kampanii będzie reprezentował Polak.

KIC Motorsport Imola 2021
FOT. KIC Motorsport

Idea założenia i początki

Kiedy Jean Todt jeszcze zarządzał odnoszącym sukcesy zespołem rajdowym Peugeota i miał wielu fińskich kierowców, powiedział: Jeśli chcesz wygrać – zatrudnij FinaSłowa te postanowił rozszerzyć Petri Lappalainen. Fin bowiem za cel obrał sobie stworzenie zespołu, który pomoże dojść zawodnikom z kraju ze stolicą w Helsinkach na szczyt motorsportu. Marzenie to udało się spełnić w 2017 roku. Wówczas wtedy jeszcze pod nazwą Lappalainen Team, ekipa ta startowała w SMP Formule 4. Zespół reprezentowali Juuso Puhakka oraz Konsta Lappalainen. Obydwaj kierowcy spisali się świetnie, gdyż przez cały sezon zdołali łącznie 5-krotnie stanąć na podium. Dodatkowo Lappalainen pomimo faktu, że wziął udział w tylko ostatniej rundzie sezonu, zdołał w debiutanckim wyścigu zająć 3. miejsce. Na sezon 2018 ekipa zmieniła nazwę na KIC Motorsport. 

Konsta Lappalainen mistrz

Fot. KIC Motorsport

Finowie oprócz rywalizacji w SMP Formule 4, postanowili spróbować swoich sił w kilku wyścigach w ADAC Formule 4. W obu seriach zespół reprezentowali Konsta Lappalainen i Jesse Salmenautio. W „rosyjskich” mistrzostwach ten pierwszy został mistrzem. Po drodze zwyciężył 7-krotnie a do tego dołożył 8 miejsc na podium. Salmenautio z kolei zajął 5. miejsce w klasyfikacji kierowców. W Niemczech duet Finów wystąpił w wybranych rundach. Co prawda nie zdołali tam wywalczyć ani jednego podium, lecz zebrali za to bardzo cenne doświadczenie.

KIC Motorsport postanowiło pójść w górę

Po sezonie 2018 doszło do fuzji Europejskiej Formuły 3 oraz GP3. Jednak aby ułatwić dojście młodym kierowcom do Formuły 3, zdecydowano się zastąpić Europejską Formułę 3. W efekcie powstała seria FREC – Formula Regional European Championship. KIC Motorsport jako jedna z pierwszych ekip postanowiła dołączyć do nowoutworzonych mistrzostw. Etatowymi kierowcami zostali Konsta Lappalainen oraz Szwed Isac Blomqvist, który startował pod fińską flagą. Młodzi zawodnicy poczynali sobie całkiem dobrze, bowiem regularnie punktowali w górnych rejonach stawki. Lappalainen podczas drugiego wyścigu na torze Red Bull Ring, wywalczył dla swojej ekipy pierwsze historyczne podium na tym poziomie. Blomqivst na swój finisz w czołowej trójce nie musiał długo czekać. Kilka tygodni później na torze Imola wpadł na metę jako 2. 

KIC 2019

Fot. KIC Motorsport

Po zawodach we Włoszech przygoda Szweda z zespołem KIC Motorsport zakończyła się. Szefostwo ekipy zdecydowało, aby zastąpić go z przytupem. Tym samym na rundę rozgrywaną na torze w Mugello ściągnięto weterana Formuły 3, Brytyjczyka Jake’a Hughesa. Podopieczny Mercedesa odpłacił się w najlepszy możliwy sposób za danie mu takiej szansy. Hughes bowiem 3-krotnie podczas zawodów w Toskanii stanął na najniższym stopniu podium. 

ZOBACZ TAKŻE
FRECA: Wszystko, co musisz wiedzieć o serii z Polakami i sezonie 2022

Na ostatnie 3 wyścigi sezonu ekipa zakontraktowała Niko Kariego. Fin kibicom zapadł w pamięci jako były junior Red Bulla. Kari podczas zawodów rozgrywanych na torze Monza spisał się solidnie. Zawodnik, który w CV miał starty w serii GP3 zajmował kolejno 8., 5. i 4. miejsca. Łącznie debiutancki sezon 2019 w serii FREC, ekipa KIC Motorsport zakończył na 5. miejscu w klasyfikacji zespołowej z dorobkiem 189 punktów.

Mocny skład to podstawa

O wiele ciekawiej było w sezonie 2020. Na tamtą kampanię postanowiono zatrudnić 3 armaty. Mowa tu o juniorze Red Bulla Jurim Vipsie, Patriku Pasmie i Konscie Lappaleinenie. Estończyk znalazł się w składzie KIC Motorsport, po tym jak nie mógł dostać się do Japonii. Pierwotnie miał bowiem rywalizować w Super Formule, lecz pandemia koronawirusa pokrzyżowała mu plany. Początek sezonu okazał się znakomity dla Finów. Zarówno Pasma jak i Vips regularnie walczyli o podia. Podopieczny Helmuta Marko w sezonie 2020 odjechał jak się okazało „tylko” 9 wyścigów. Stało się tak, gdyż w Formule 2 kontuzji doznał Sean Gelael. Ekipa DAMS postanowiła więc, aby zastąpił go właśnie Vips.

Patrik Pasma i Konsta Lappalainen na podium

Fot. KIC Motorsport / Po podwójnym podium na torze Monza

KIC Motorsport znalazło jednak za niego zastępstwo. Niedoszłego zawodnika Super Formuły zmienili Niemiec Nico Göhler oraz w kilku ostatnich rundach Włoch Nicola Marinangeli. Obydwaj nie zdołali walczyć o podia, lecz za to zdołali uzbierać kilka cennych „oczek”. Druga część sezonu była za to bardzo udana dla Pasmy jak i Lappalainena. Ten pierwszy zdołał wygrać aż 4 wyścigi, dokładając do tego 2 miejsca na podium. Z kolei ten drugi na torze Monza 2-krotnie stanął na podium. 

Dzięki tym wynikom ekipa KIC Motorsport została wicemistrzem wśród zespołów. Dodatkowo Patrik Pasma zakończył sezon na 4. pozycji w klasyfikacji generalnej kierowców, przegrywając tylko z tercetem Premy. Był to wielki, ale jakże zasłużony sukces ekipy.

KIC Motorsport ściągnęło mistrza

Przed sezonem 2021 doszło do bardzo ciekawej sytuacji. Na mocy fuzji FREC z Formułą Renault Eurocup, stawka serii zwiększyła się i to znacząco. Do mistrzostw dołączyli tacy giganci wśród zespołów jak ART Grand Prix, R-ace Grand Prix czy Arden Motorsport. Na początku tamtej kampanii ekipę z Finlandii reprezentowali Patrik Pasma, Elias Seppänen oraz wspomiany Nico Göhler. Szybko jednak doszło do zmian. Po kilku wyścigach reprezentant ekipy ART Grand Prix Thomas ten Brinke, postanowił zakończyć karierę kierowcy wyścigowego. Francuzi postanowili zastąpić go Pasmą, który notował świetne wyniki, wielokrotnie meldując się na mecie na czołowych pozycjach. Obie strony co ważne rozstały się w dobrych nastrojach, a ekipa KIC Motorsport za pośrednictwem swojej oficjalnej strony internetowej, życzyła mu sukcesów.

Gianluca Petecof

FOT. KIC Motorsport / Powroty nigdy nie są proste, a zwłaszcza takie jak Gianluci Petecofa

Fina na krótko zastąpił młodziutki Szwajcar Jasin Ferati. Helwet przejechał bowiem tylko jedną rundę, gdyż ekipa postanowiła w swoje szeregi ściągnąć samego Gianlucę Petecofa.

ZOBACZ TAKŻE
Brazylijski szturm na F1. Czy juniorzy nawiążą do sukcesów rodaków?

Brazylijczyk w 2020 roku został mistrzem FRAC. Po tym sukcesie kierowca z Kraju Kawy trafił do Formuły 2, gdzie nie zagrzał miejsca na długo. Po kilkumiesięcznej przerwie zawodnik z Sao Paulo postanowił wrócić do wyścigów. Zadaniem Brazylijczyka było przy okazji wniesienie do KIC Motorsport swojego ogromnego doświadczenia, co pomogłoby w rozwoju ekipy. Były junior Ferrari poradził sobie z tym zadaniem, a dodatkowo 2-krotnie zdołał zapunktować. Na zaproszenie ekipy, w ostatnim wyścigu sezonu obok Petecofa i Göhlera wystąpił wspomniany Lappalainen. Fin, który podczas sezonu 2021 rywalizował w wyścigach GT3 miał wielkie problemy, aby przyzwyczaić się z powrotem do bolidu FRECA. Opowiedział nam o tym w wywiadzie, który możecie przeczytać poniżej, również w nim dowiecie się co nieco o tym jak działa opisywany zespół.

ZOBACZ TAKŻE
Konsta Lappalainen o teście F3. "Już wtedy o czymś wiedziałem" | WYWIAD

Ostatecznie kampanię ekipa KIC Motorsport zakończyła na 9. miejscu z dorobkiem 51 punktów.  

Najważniejsze postaci w zespole KIC Motorsport

Szefem zespołu jest wspomniany Petri Lappalainen, który ma wieloletnie doświadczenie w motorsporcie. Już w latach 80-tych był mechanikiem w kartingu, gdzie jego specjalnością były silniki. W swojej karierze miał okazję pracować z legendą F1 Miką Häkkinenem, a także sam jeździł w wielu seriach wyścigowych, m.in Porsche Carrera Cup i innych międzynarodowych seriach GT. Lappalinen jest bardzo optymistycznie nastawiony co do nadchodzącej kampanii.

Dwa lata temu Juri Vips wielokrotnie stawał na podium jako kierowca KIC Motorsport, a teraz osiąga podobne wyniki w F2, bo po dwóch weekendach wyścigowych jest na czwartym miejscu. Ponadto dwa lata temu Dennis Hauger startował we FRECA, a teraz sprawdza swoje umiejętności w Formule 2. I oczywiście panujący mistrz Gregoire Saucy, a także wielu innych kierowców, takich jak Arthur Leclerc, Franco Colapinto, Isack Hadjar i Zane Maloney rywalizują teraz w serii Formule 3 . Dlatego seria wyścigowa Formula Regional by Alpine jest ważnym krokiem na drodze do zostania profesjonalnym kierowcą wyścigowym i tego życzę naszym kierowcom! – powiedział Fin.

Menadżerem ekipy jest za to Peter Flythström. Od kilku dzięki Finowi ekipa KIC Motorsport pnie się w górę hierarchii wyścigów. On nie ukrywa, że mają wszystko by osiągnąć liczne sukcesy w 2022 roku.

W czwarty sezon w historii naszych startów wchodzimy z trzema młodymi talentami, które przeszły drogę od kartingu do Formuły 4, a teraz do Formuły Regionalnej. W testach byli bardzo szybcy i dlatego jesteśmy gotowi na nowe wyzwania. Wiemy również, że kwalifikacje są najważniejszą sesją weekendu i dlatego staramy się wykorzystać doświadczenie, które zdobyliśmy w tych czterech sezonach. Naszym głównym celem jest wysoki rozwój naszych kierowców w ciągu najbliższych sześciu miesięcy! – stwierdził Flythström.

Kierowcy na sezon 2022

W tegorocznej kampanii FRECA ekipą KIC Motorsport będą reprezentowali Piotr Wiśnicki, Santiago Ramos, oraz Francesco Braschi. Polak przez wiele lat był członkiem Kadry Narodowej Polski w kartingu, wielokrotnie zdobywał podia na torach polskich i europejskich, a w finale światowym w Portugalii zajął znakomite 4. miejsce. W latach 2020-2021 reprezentował ekipę Jenzer Motorsport we Włoskiej Formule 4.

ZOBACZ TAKŻE
Piotr Wiśnicki rusza na podbój FIA F3. Co warto o nim wiedzieć?

Meksykanin z kolei to kolejny kierowca ze swojego kraju, który chce pójść drogą Sergio Pereza. 18-latek ma na swoim koncie starty zarówno w Hiszpańskiej jak i Włoskiej Formule 4. Swego czasu Ramos został wybrany jednym z kierowców „wartych obserwowania” według niezwykle popularnego jeśli chodzi o juniorskie serie wyścigowe serwisu formulascout.com.

Piotr Wiśnicki FRECA

Fot. KIC Motorsport

Włoch to z kolei kierowca, który jako jedyny z nich miał okazję ścigać się bolidami używanymi we FRECA. Braschi zimą rywalizował w mistrzostwach FRAC (Azjatyckim odpowiedniku FRECA), gdzie zajął 22. miejsce w klasyfikacji kierowców, z dorobkiem 3 punktów. Zawodnik z Italii poza tym w CV ma starty we Włoskiej Formule 4. 

Co ciekawe cała trójka miała okazję być swoimi kolegami z zespołu. Wszyscy bowiem podczas swojego epizodu we Włoskiej F4, reprezentowali barwy ekipy Jenzer Motorsport. To może okazać się kluczowe w kontekście ich współpracy. 

Podsumowanie

KIC Motorsport to z pewnością ekipa, którą stać na wiele. Jeżeli Gianluca Petecof w umiejętny sposób przekazał im wskazówki, możemy być pewni, iż cała trójka reprezentująca ekipę z Finlandii da z siebie wszystko. Pierwsza runda FRECA odbędzie się 23 i 24 kwietnia na torze Monza. Zawodnicy fińskiej ekipy będą używali numerów 21, 28 i 68. Warto zaobserwować profile zespołu, zarówno Facebooka, jak i Instagrama.

5/5 (liczba głosów: 1)
\
Reklama