Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

GP Belgii: Atomowy Verstappen wygrał na Spa. Grande Ferrari | Analiza

Max Verstappen, a później długo… długo nikt. Holender fenomenalnie przebił się przez stawkę i wygrał wyścig pomimo startu z dalekiej pozycji. Oprócz dominacji Verstappena, dzisiejszy wyścig na Spa zagwarantował nam kolejną odsłonę pecha Charlesa Leclerca i ostrą kolizję Hamiltona z Alonso. Co jeszcze wydarzyło się podczas GP Belgii? Odpowiadamy w analizie.

wyniki gp belgii 2022 verstappen f1 red bull
Fot. Red Bull Content Pool

Najlepszy kierowca: Max Verstappen

Bezdyskusyjnie najlepszym zawodnikiem na torze był Max Verstappen. Lider Red Bulla nie miał problemu ze startem z 14. miejsca (kara za wymianę jednostki napędowej) i zdominował rywalizację. Żaden kierowca na torze nie był w stanie dorównać niesamowitemu tempu, które zaprezentował obrońca tytułu mistrzowskiego.

Holender już na 1. okrążeniu wystrzelił i wykorzystując zamieszanie na torze przebił się do czołowej dziesiątki. Po zakończeniu neutralizacji Verstappen ponownie zaczął wyprzedzać wszystkich kierowców, dzięki czemu już na 8. okrążeniu awansował na P3. Parę minut później wykorzystał on wcześniejszy zjazd Carlosa Sainza i objął prowadzenie. W pozostałej części wyścigu Holender jechał samotny wyścig i spokojnie dowiózł triumf w GP Belgii.

ZOBACZ TAKŻE
GP Belgii: "Zmienne" treningi dla Sainza i Verstappena | Analiza

Kierowca dnia: Max Verstappen

Wydaje mi się, że wybrany przez kibiców kierowca w pełni zasłużył na miano kierowcy dnia. Na Verstappena zagłosowało aż 31% fanów, co jest świetnym rezultatem. Jednak mogliśmy się tego spodziewać, ponieważ kierowca Red Bulla po raz kolejny w niesamowitym stylu wygrał wyścig z najszybszym okrążeniem. Holender ponownie zdobył maksymalną liczbę punktów, dzięki czemu potwierdził, że tytuł w tym sezonie najprawdopodniej będzie należeć do niego.

Najlepszy zespół: Oracle Red Bull Racing

Bezapelacyjnie to właśnie liderzy klasyfikacji konstruktorów byli najlepszą ekipą na torze w niedzielę. Sergio Perez wykonał swoje zadanie i pokonał Carlosa Sainza po starcie z niższej pozycji. Za to po drugiej stronie garażu, Max Verstappen udowodnił, że jest najszybszym kierowcą w Formule 1 i całkowicie zminimalizował straty wywołane wymianą podzespołów.

Warto jednak wspomnieć, że Red Bull po raz kolejny w tym sezonie popisał się świetną strategią, która była jednym z głównych czynników triumfy Czerwonych Byków. Austriacki zespół świetne zrozumiał co się dzieje na torze, dzięki czemu Sergio Perez i Max Verstappen pojawiali się w alei serwisowej w odpowiednim czasie.

ZOBACZ TAKŻE
GP Belgii: Sainz stanął na wysokości zadania, Albon w Q3 | Analiza

Największe zaskoczenia: Esteban Ocon oraz Alex Albon

Pomimo wybitnego występu Verstappena i Red Bulla, na torze błysnęli również inni kierowcy. Jednymi z nich byli Esteban Ocon oraz Alex Albon, którzy pozytywnie zaskoczyli w niedzielę, jak i podczas całego weekendu.

Francuz również startował z końca stawki po wymianie silnika, więc stało przed nim nie lada zadanie przed wyścigiem. Jak się jednak okazało, kierowca Alpine świetnie wystartował, a później pokazał bardzo dobre tempo. Wszystko to złożyło się na zaskakujące 7. miejsce na mecie dla Francuza.

Drugim zawodnikiem, który może być bardzo zadowolony po weekendzie w Belgii jest Alex Albon. Taj już w kwalifikacjach sprawił niesamowitą sensacje wchodząc do Q3, jednak wiadomo było, że utrzymanie punktowanej pozycji będzie nie lada wyzwaniem. Kierowca Williamsa zdołał jednak wykorzystać świetną prędkość swojego bolidu na prostych, dzięki czemu dzielnie odpierał ataki rywali. Albon na mecie zameldował się na 10. lokacie i zdobył symboliczny punkcik dla Williamsa.

Największe rozczarowanie: Daniel Ricciardo oraz Ferrari

Niestety GP Belgii nie było przełamaniem dla sympatycznego Australijczyka. Kierowca McLarena mógł mieć nadzieje na zdobycz punktową po karach na starcie dla wielu kierowców, jednak słabe tempo, a na dodatek przeciętna strategia zepchnęły Ricciardo na 15. miejsce. Na domiar złego, Australijczyk został pokonany przez Lando Norrisa, który startował aż 10 miejsc za nim z powodu wymiany silnika. Przypomnijmy, że Ricciardo rozstaje się z McLarenem po zakończeniu trwającej kampanii.

Ferrari mogło mieć nadzieje, że po przerwie wakacyjnej wyeliminują błędy popełniane wcześniej. Jak się jednak okazało, stajnia z Maranello znów zawiodła, choć pech z pierwszych okrążeń nie ułatwił im zadania. Już na samym początku wyścigu Charles Leclerc musiał zjechać do alei serwisowej, ponieważ w jednej z opon utknęła torebka foliowa, która mogła całkowicie popsuć bolid. W dalszej części wyścigu Ferrari bardzo łatwo dało się ograć Red Bullowi, dzięki Sergio Perez skończył wyścig przed Sainzem. Za to na przedostatnim okrążeniu Leclerc został ściągnięty do alei serwisowej, aby móc spróbować wykręcić najszybsze okrążenie, jednak złe wyliczenie przewagi nad Fernando Alonso poskutkowało utratą jednej pozycji i brakiem możliwości wykręcenia najlepszego czasu. Na domiar złego Monakijczyk otrzymał karę za przekroczenie prędkości w boksie o… 1 km/h.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalnie: Daniel Ricciardo opuszcza McLarena

Wydarzenie wyścigu: Kolizja Fernando Alonso i Lewisa Hamiltona

Na 1. okrążeniu GP Belgii byliśmy świadkami zderzenia tych 2 kierowców, którzy startowali obok siebie. Już w T1 Alonso zdołał wyprzedzić Hamiltona, jednak Brytyjczyk nie zamierzał składać broni. Na długiej prostej po zakrętach Eau Rouge oraz Radillion kierowca Mercedesa złapał się w cień aerodynamiczny za Hiszpanem i próbował go wyprzedzać od zewnętrznej. Hamilton jednak zbyt mocno „przytulił się” do Alonso, przez co został wybity w powietrze. Uszkodzenia w jego bolidzie były zbyt duże, aby mógł kontynuować rywalizację.

Ciekawym smaczkiem tej sytuacji był komentarz kierowcy Alpine. 2-krotny mistrz świata bezprecedensowo skomentował zachowanie Brytyjczyka i agresywnie stwierdził, że nie umie jeździć w innej pozycji niż na prowadzeniu. Ostatecznie Alonso nie doznał większych uszkodzeń samochodu i pojechał dalej. Hiszpan na mecie zajął 6. miejsce.

Klasyfikacje generalne po GP Belgii: Verstappen powiększa przewagę, Russell blisko Ferrari

Zmagania na Spa-Francorshamps był kolejną odsłoną powiększania przewagi Maxa Verstappena. Po 14 wyścigach sezonu 2022, Holender ma aż 93 punkty zapasu nad Sergio Perezem i 98 nad Charlesem Leclerkiem. Warto dodać, że przez pecha na pierwszych okrążeniach oraz nieudanej próbie zjazdu po najszybsze okrążenie, Monakijczyk stracił 2. miejsce w klasyfikacji.

Tuż za czołową trójką, również byliśmy świadkami zamiany miejsc. Mianowicie, Carlos Sainz awansował na 4. lokatę kosztem George’a Russella. Hiszpan jest teraz zaledwie 1 punkt przed Brytyjczykiem i 15 za swoim kolegą z zespołu.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna kierowców F1 2022. Końcowa sytuacja w tabeli

Przejdźmy teraz do klasyfikacji konstruktorów i do walki McLarena z Alpine o 4. miejsce. Po przerwie wakacyjnej Francuska stajnia miała jedynie 4 punkty przewagi nad swoimi rywalami, jednak wyścig w Belgii pozwolił im zbudować trochę większą przewagą. Fernando Alonso i Esteban Ocon zdobyli łącznie 14 „oczek” na Spa, kiedy Lando Norris i Daniel Ricciardo zakończyli wyścig poza czołową dziesiątką.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna konstruktorów F1 2022. Końcowa sytuacja w tabeli

Następna runda: GP Holandii

Na najbliższe zmagania nie będziemy musieli długo czekać. Już za tydzień Formuła 1 zawita do Zandvoortu, gdzie rozegrane zostanie GP Holandii. Będzie to domowy wyścig dla lidera klasyfikacji generalnej – Maxa Verstappena, więc to właśnie on jest faworytem tamtejszej publiczności. Na papierze specyfikacja toru może być bardziej sprzyjająca dla Ferrari, jednak dobrze wiemy, że stajnia z Maranello w tym roku nie ma zbyt stabilnej formy. Dlatego też zdarzyć może się wszystko, więc wyścig w Holandii zapowiada się naprawdę ekscytująco.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz F1 2022. Miejsca, daty i godziny transmisji wyścigów

Wyniki wyścigu o GP Belgii 2022

gp belgii 2022 wyniki f1 wyscig

Fot. FIA

\
Reklama