Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

F3

Siedmiu wspaniałych w walce o tytuł | Zapowiedź finału sezonu F3

Victor Martins, Isack Hadjar, Roman Stanek, Oliver Bearman, Zane Maloney, Arthur Leclerc i Jak Crawford – ci kierowcy biją się o mistrzowski tytuł w F3. Zawody na Monzie zapowiadają się z wielu powodów bardzo ciekawie. Włosi będą chcieli dobrze zaprezentować się przed swoją lokalną publicznością. Tamta siódemka z kolei marzy o mistrzostwie. Z kolei Jenzer Motorsport ma do wyrównania pewne rachunki. Czas na obszerną zapowiedź finału tegorocznego sezonu F3.

F3 Finał sezonu 2022
Fot. Dutch Photo Agency

Długi sezon w końcu dobiega końca

Tegoroczny sezon F3 powoli kończy zmagania. W dotychczasowych ośmiu rundach działo się sporo. Świadczy o tym fakt, że tylko Zane Maloney zdołał w tym roku 2 razy wywalczyć pole position w kwalifikacjach. Aż 16 różnych zawodników stawało na podium, z czego 11 zdołało odnieść przynajmniej jedno zwycięstwo. To świadczy tylko o tym, jak ta kampania jest urozmaicona. Dzięki temu przed finalną rundą sezonu 7 kierowców ma szansę na mistrzostwo. To sytuacja niespotykana od początku utworzenia „nowej” Formuły 3.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F3 2022. Sprawdź aktualną sytuację w tabeli

Wesołe nastroje po Zandvoort w kilku obozach

W ojczyźnie Maxa Verstappena triumfowali Caio Collet i Zane Maloney. Jednak także inni mieli wielkie powody do radości.

Runda w Holandii okazała się przełomowa dla kilku kierowców z dalszej części stawki. Juan Manuel Correa po raz pierwszy od 2019 roku i pamiętnego wypadku w Spa stanął na podium w jakimkolwiek wyścigu. Amerykanin, który zaliczył wspaniały powrót do motorsportu, podczas zawodów w Zandvoort zajął 2. miejsce w wyścigu sprinterskim. Reprezentant ART Grand Prix zadedykował swoje osiągnięcie tragicznie zmarłemu w wyniku tamtego wypadku Anthoine’owi Hubertowi.

ZOBACZ TAKŻE
Z piekła do nieba. Historyczne podium Correi w F3

Na torze zlokalizowanym u wybrzeża Morza Północnego w sprincie świetnie zaprezentował się także Zak O’Sullivan. Junior Williamsa wyprawia prawdziwe cuda za kierownicą bolidu zespołu Carlin. Brytyjczyk raz po raz bowiem zbiera punkty, a w czasie rywalizacji w Holandii aktualny mistrz GB3 Championship po raz drugi w tym sezonie zdołał ukończyć zmagania w czołowej 3. Za swój występ został pochwalony przez samego Josta Capito. 

Zak O'Sullivan podium

Fot. Williams Racing / Po raz drugi w tym sezonie kierowca ekipy Carlin stanął na podium

Przełamał się także Franco Colapinto. Argentyńczyk po kilku słabszych zawodach w końcu zajął 3. miejsce i to od razu w głównym wyścigu. Kierowca ekipy VAR sprawił tym samym swojemu zespołowi wielki prezent. W tym miejscu trzeba przypomnieć, iż Van Amersfoort Racing to holenderska stajnia wyścigowa. Wszyscy jej pracowni bez wyjątku świętowali sukces Colapinto.

W Zandvoort swój wielki talent pokazał Sebastian Montoya. Syn słynnego Juana Pablo w swoim debiucie na tym poziomie zdołał 2 razy zapunktować. Kolumbijczyk jadący w barwach Campos Racing dzięki temu wywiózł z Holandii 7 punktów. Niestety kierowca z Miami nie weźmie udziału w finale sezonu F3. „Seb” ma bowiem w tym czasie zaplanowane zawody w Austrii w mistrzostwach FRECA. 

Wielka siódemka w walce o tytuł

Liderem w klasyfikacji zawodników jest Victor Martins (126 punktów). Francuz w przeciwieństwie do Frederika Vestiego, który rok temu zawiódł na całej linii jeżeli chodzi o walkę o mistrzostwo, konsekwentnie jedzie po swoje. Reprezentant ART Grand Prix ma na koncie 2 zwycięstwa w zawodach głównych, a dodatkowo 4-krotnie zajmował 2. miejsce. Junior Alpine dzięki temu w tabeli ma 5 punktów przewagi nad swoim rodakiem Isackiem Hadjarem (121 punktów). Junior Red Bulla i zarazem debiutant to rewelacja tegorocznej kampanii. Mało kto spodziewał się, że 17-latek tak szybko odnajdzie się na tym poziomie. Kierowca zespołu Hitech Grand Prix w tym sezonie wygrał 3 wyścigi oraz nie licząc wiktorii, 2-krotnie stawał na podium. Hadjar w klasyfikacji traci do Martinsa zaledwie 5 punktów.

ZOBACZ TAKŻE
Isack Hadjar: Kim jest nowy nabytek akademii Red Bulla?

3. miejsce zajmuje Roman Stanek (109 punktów). 18-latek w końcu wrócił do swojej dyspozycji z F4. Zawodnik Tridentu ma swoim dorobku zwycięstwo w wyścigu głównym na Imoli, a w dodatku 3-krotnie stanął na 2. stopniu podium. Czech może pluć sobie w brodę, gdyż w Austrii z własnej winy stracił 10 punktów, po tym jak wyeliminował z zawodów Kaylena Fredericka. To zdecydowanie skomplikowało jego pozycję w walce o mistrzostwo. Tuż za nim plasuje się Oliver Bearman (105 punktów). Brytyjczyk to czołowy junior Ferrari. Aktualny mistrz Włoskiej F4 w tym sezonie aż 6 razy stanął na podium, z czego raz wygrał. Członek akademii Ferrari nie popisał się podczas pierwszych zawodów we Włoszech. Wówczas w ostatnim zakręcie „Ollie” wyeliminował z zawodów Gregoire Saucy’ego za co został ukarany. Jak sam wyznał, strata punktów z Imoli okazała się bardzo bolesna.

Kolejni pretendenci także mają szanse na sukces

Czołową 5. uzupełnia Zane Maloney (102 „oczka”). Kierowca z Barbadosu miał bardzo ciężki początek sezonu. W Bahrajnie z walki o czołowe pozycje wyeliminowała go awaria silnika. Z kolei podczas zawodów na torze Imola, prowadząc w wyścigu popełnił błąd i wypadł z toru. Mistrz Brytyjskiej F4 z 2020 roku zdołał jednak się pozbierać. Reprezentant ekipy Trident w ostatnich kilku wyścigach zachwycał formą. 18-latek bowiem wygrał 2 główne wyścigi, a w dodatku na Węgrzech zajął 2. miejsce. Dzięki temu zachował szansę na mistrzostwo, jednak jak sam przyznał w jego opinii na walkę o końcowy laur jest już za późno.

ZOBACZ TAKŻE
Zane Maloney - barbadoska nadzieja na światowy sukces

Za kierowcą z Barbadosu w tabeli plasuje się Arthur Leclerc (101 punktów). Monakijczyk w tym sezonie tylko 2 razy stawał na podium. Brat Charlesa w dużej mierze swój dorobek punktowy zawdzięcza głównie regularnemu punktowaniu. Młody Leclerc jednak popełnia zdecydowanie za dużo błędów. W Hiszpanii wyrzucił z wyścigu Davida Vidalesa. Z kolei w Belgii w idiotyczny sposób na ostatnim okrążeniu, wyeliminował z zawodów zarówno siebie jak i Jaka Crawforda. Tego typu sytuacja sprawiły, że junior Ferrari musi drżeć chociażby o fakt, czy będzie najlepszym juniorem Ferrari.

Isack Hadjar i Edgar

Fot. Red Bull Content Pool / Dwójka juniorów Red Bulla ma szansę na mistrzostwo, tak samo jak dwójka podopiecznych Ferrari

Ostatnim zawodnikiem z szansami na mistrzowski tytuł jest Jak Crawford (90 punktów). Najmłodszy z tego towarzystwa Amerykanin w tym sezonie zaliczył istny roller-coaster. Z jednej strony potrafił stawać na podium i wygrywać wyścigi jak te w Austrii. Z drugiej w kluczowych momentach brakowało mu regularności. W efekcie reprezentant Premy może wypaść z walki o tytuł już w sobotę, jeżeli będzie tracił do Martinsa więcej niż 25 punktów. W zasadzie tylko dzięki zwycięstwu w sobotę, zawodnik z USA zachowa szansę na końcowy triumf. Do rundy w Holandii matematyczne szanse na zostanie czempionem F3 mieli także Caio Collet i Aleksander Smolyar. Zarówno Brazylijczyk jak i Rosjanin wypadli już z walki o mistrzostwo.

Znajomość toru kluczem do sukcesu we Włoszech

Z pośród tegorocznej stawki F3 jest tylko 1 kierowca, który nigdy nie miał okazji jeździć po torze Monza. Jest nim Zak O’Sullivan. Brytyjczyk aż do tego sezonu ścigał się w swojej ojczyźnie. Mimo to junior Williamsa wielokrotnie pokazywał, że potrafi w krytycznych momentach wyciągnąć asa z rękawa. Tym samym nie wolno spisywać go na straty.

Pizzi i F3

Fot. Dutch Photo Agency / Kierowca ekipy Charouz Racing System liczy na dobre zakończenie sezonu

Dobrze przed swoją rodzimą publicznością zaprezentować się zawodnicy z Włoch. Francesco Pizzi, Federico Malvestiti i Enzo Trulli znają bardzo dobrze obiekt zlokalizowany pod Mediolanem. Zresztą reprezentant zespołu Jenzer Motorsport mieszka tuż obok wejścia na teren toru. Pierwszy z wymienionych kierowców w rozmowie z MotoHigh.pl, wyznał swoje cele na drugą w tym sezonie swoją domową rundę. Pizzi z kolei nastawia się na tłok w kwalifikacjach, lecz liczy na kolejne punkty w tym sezonie. 

Monza premiuje słabsze zespoły

Od 2019 roku F3 ścigała się 2-krotnie w świątyni prędkości. Za każdym razem na tym torze do walki o punkty włączały się mniejsze zespoły. Mam tu na myśli Carlin, Jenzer Motorsport i Charouz Racing System. Zacznijmy od pierwszej stajni. W 2019 cała trójka kierowców – Teppei Natori, Felipe Drugovich i Logan Sargeant w każdym z wyścigów byli na granicy punktowanej strefy. Amerykanin nawet w głównym wyścigu zajął 9. miejsce, przez co zainkasował 2 oczka. Sezon później po dobre wyniki w sprincie jechali Clement Novalak i David Schumacher. Obydwaj kierowcy odpadli jednak z zawodów po karambolu w pierwszej szykanie.

ZOBACZ TAKŻE
Francesco Pizzi o wzięciu udziału w testach F3 mając 15 lat. "Nie byłem wówczas gotowy, by tu startować" | WYWIAD

Z kolei Czesi w szczególności dobry mieli tu 2019 rok. Fabio Scherer zdołał 2-krotnie zapunktować na przestrzeni całego weekendu. Szwajcar dojeżdżał do mety na 8. i 7. miejscu. Kampanię później Charouz Racing System ponownie biło się o punkty. W wyścigu głównym do momentu koszmarnego błędu Igor Fraga jechał na fenomenalnej 6. lokaty. Brazylijczyk co prawda spadł w dół stawki, lecz po szeregu kar do czołowej 10. awansował Michael Belov. Dzięki temu Rosjanin w niedzielę startował z pole position. Podopieczny SMP Racing przez całe zawody trzymał się w czołówce, lecz nie ze swojej winy został uwikłany w kolizję z Piastrim, Novalakiem i Schumacherem. Jego nieszczęście wykorzystał Roman Stanek, który do mety dojechał na fenomenalnej 8. pozycji i tym samym Czech po raz pierwszy w swojej karierze wywalczył punkty w F3.

Wielki dzień dla Szwajcarów i koszmar z 2020 roku

Jenzer Motorsport z kolei w 2019 roku dzięki Yukiemu Tsunodzie przeżyło wyjątkową chwilę. Japończyk 2-krotnie stanął na podium, z czego raz wygrał. Do tej pory to ostatni triumf szwajcarskiej stajni w F3. W kolejnym sezonie zespół Andreasa Jenzera mógł ponownie sprawić wielką sensację. Matteo Nannini w kwalifikacjach wywalczył 2. miejsce. Niestety jego radość nie trwała długo, gdyż Włoch musiał wycofać się z wyścigu po kolizji z Liamem Lawsonem podczas walki o podium.

Yuki Tsunoda wygrana dla Jenzera

Fot. Red Bull Content Pool / Japończyk w 2019 roku sprawił ogromną sensację zwyciężając zawody w barwach ekipy Jenzer Motorsport

Szczęścia nie mieli także Feederico Malvestiti i Calan Williams. Kierowca z Monzy po świetnym starcie przebijał się do przodu. Jednak w pewnym momencie przesadził, za późno zamknął system DRS i wpakował się w bandy. Australijczyk natomiast został obrócony przez Alexa Peroniego, kiedy jechał w czołowej 5. Teraz z pewnością Helweci będą chcieli odbić sobie tamtejsze niepowodzenie.

ZOBACZ TAKŻE
Federico Malvestiti o Jenzer Motorsport. "To moja druga rodzina" | WYWIAD

Harmonogram weekendu

F3 podała już jak będzie wyglądał ten weekend wyścigowy. W piątek zostaną rozegrane trening oraz kwalifikacje. W sobotę z kolei kierowcy wystartują w sprincie, by dzień później zakończyć tegoroczny sezon. Szczegółowy rozkład transmisji znajdziecie w artykule podlinkowanym poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać Formułę 3 w Polsce? [transmisja, stream, live]

Warto śledzić ostatnią rundę tegorocznej kampanii FIA F3. Zawody obfitują w wiele akcji, a sama walka na torze jest niezwykła. Dodatkowo na wyjątkowość rundy we Włoszech działa fakt, że aż tylu kierowców bije się o mistrzowski tytuł. Czegoś takiego seria ta nie widziała praktycznie od początku istnienia w obecnej formie. 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama