Najlepszy kierowca: Patricio O’Ward
Ten zawodnik był bliski wygranej na torze w Alabamie już w zeszłym sezonie. Jednak słaba strategia oraz wielka wola walki Sebastiena Bourdaisa uniemożliwiła mu odniesie wiktorii. Jednak rok 2022 to zupełnie inna historia. Meksykanin do rywalizacji drugi sezon z rzędu przystępował z pierwszego rzędu. Tym razem jednak przypadło startować mu po zewnętrznej części toru. Podopieczny McLarena następnie przez cały czas trzymał się blisko Rinusa VeeKaya, co opłaciło się podczas ostatniej tury pit-stopów. Mechanicy O’Warda uwinęli się bardzo szybko, co wykorzystał sam zainteresowany, wyprzedzając przy dojeździe do 5. zakrętu Holendra. Kierowca z Monterrey następnie zaczął uciekać rywalom i nie oddał prowadzenia już do mety. Jest to dla niego trzecia wiktoria w karierze.
Na pochwały zasłużył także Alex Palou. Hiszpan w sobotę w kwalifikacjach zajął 3. miejsce. Jednak dzięki znakomitej strategii zespołu zdołał awansować o 1 „oczko” wyżej. Urzędujący mistrz serii w decydującym momencie przytrzymał za sobą Rinusa VeeKaya i pomknął po drugą lokatę.
“I was tired of being 10th and 11th and 5th so I said, let’s get a win under our belts so we can claw our way back into this Championship fight.”
And that’s what he did. @PatricioOWard takes the checkered flag at the #HIGPA.#INDYCAR // @BarberMotorPark // @arrowmclarensp pic.twitter.com/YS2UevMtVg
— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) May 1, 2022
Rinus VeeKay największym przegranym tego wyścigu
Holender miał wszystko, aby wygrać GP Alabamy. Kierowca zespołu należącego do Eda Carpentera po starcie utrzymał prowadzenie, a w dalszej części wyścigu dysponował znakomitym tempem. Rodak Maxa Verstappena w najbardziej krytycznych momentach odpierał ataki Patricio O’Warda i wydawało się, iż zmierza po swoje drugie w karierze zwycięstwo w serii IndyCar. Wszystko pokrzyżował jednak ostatni pit-stop.
Mechanicy VeeKaya spisali się bowiem słabo co skrzętnie wykorzystał Meksykanin. Jakby tego było mało, 2 okrążenia później Holendra minął także Alex Palou. Tym samym 21-latek zakończył zmagania na najniższym stopniu podium. W normalnych warunkach ten wynik byłby dla niego marzeniem, lecz strata wygranej w taki sposób musi być dla niego bolesna.
Race winning move?
Around the outside goes @PatricioOWard as he passes @rinusveekay on the out lap.#INDYCAR // #HIGPA // @BarberMotorPark pic.twitter.com/MakIUKSu0H
— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) May 1, 2022
Największe zaskoczenia: Will Power i Graham Rahal
Australijczyk w sobotnich kwalifikacjach miał sporo pecha. W czasówce zajął bowiem odległe 19. miejsce. Taki rezultat nie satysfakcjonował mistrza serii z 2014 roku. Reprezentant Team Penske już od startu rzucił się do odrabiania strat. 41-latek w zasadzie jako jedyny zawodnik obok Coltona Herty był w stanie wyprzedzać innych rywali. Fanom w szczególności mógł podobać się odważny manewr na Scocie Dixonie, przy dohamowaniu do 5. zakrętu. W połączeniu ze znakomitymi pit-stopami Power był w stanie zaprezentować pełnię swojego potencjału. Ostatecznie wpadł na metę jako 4.
W tym miejscu warto wyróżnić także Grahama Rahala. Amerykanin jest bowiem cichym bohaterem tego wyścigu. Syn legendarnego Bobby’ego, do rywalizacji przystępował z 9. pozycji. Zawodnik startujący z numerem 15, przez całe zawody jechał w ścisłej czołówce. Nie ominął jednak problemów, gdyż w pewnym momencie w tył jego bolidu zahaczył Romain Grosjean. Wściekły Rahal rzucił tylko przez radio: Do cholery jasnej, co ten Grosjean wyprawia!? Ten gościu uderzył we mnie!. Ostatecznie pomimo tej przygody, Amerykanin wpadł na metę na 8. pozycji, co jest bardzo dobrym rezultatem.
Największe rozczarowania: Scott McLaughlin, Josef Newgarden i Felix Rosenqvist
Cała trójka spisała się poniżej oczekiwań. Zacznijmy od Nowozelandczyka. McLaughlin przez ponad połowę wyścigu jechał na 3. pozycji. Jednak sam sobie zabrał tą pozycję po ostatnim pit-stopie. „Kiwi” w „eskach” wypadł bowiem na moment z toru, przez co minął go Scott Dixon. Kilka chwil później minęli go Alex Palou oraz Will Power, przez co wicelider klasyfikacji spadł na 6. lokatę, na której dojechał do mety.
Na Newgardenie w ten weekend ciążyła presja, której najzwyczajniej w świecie nie udźwignął. Gdyby 2-krotny mistrz serii IndyCar zwyciężył GP Alabamy otrzymałby premię w postaci miliona dolarów. Amerykanin jednak nie zdołał tego dokonać. Jego jazda była bardzo bezbarwna, a sam zainteresowany utknął na wiele okrążeń za Christianem Lundgaardem, co nie miało prawa się wydarzyć. 13. miejsce na mecie to w przypadku Newgardena porażka.

Fot. Joe Skibinski / Newgarden i podążający zanim jak cień Herta
Felix Rosenqvist podczas wyścigu stracił aż 10 pozycji. Skandynaw, który do zawodów ruszał z 6. lokaty kompletnie przepadł w stawce. Szwed podobnie jak w ubiegłym sezonie nie potrafił kompletnie dostroić się do swojej maszyny czego wynikiem jest wręcz katastrofalny wynik. Ciężko szukać w jego przypadku jakichkolwiek pozytywów, gdyż to nie pierwsza taka sytuacja, kiedy Rosenqvist traci na dystansie wyścigu po kilkanaście miejsc.
Najlepszy z debiutantów: Christian Lundgaard
Duńczyk w końcu doczekał się solidnego wyścigu. Skandynaw do rywalizacji na torze Barber Motorsports Park przystępował z siódmego rzędu, mając koło siebie Scotta Dixona. Towarzystwo 6-krotnego czempiona IndyCar nie przeszkodziło mu i 20-latek po starcie utrzymał swoją pozycję. Reprezentant zespołu Rahal Letterman Lanigan Racing następnie utrzymywał dobre tempo. Po neutralizacji wywołanej przez Calluma Ilotta, były kierowca Formuły 2 zabłysnął bardzo defensywną jazdą. Szybsi rywale tacy jak Colton Herta, Romain Grosjean czy Josef Newgarden nie byli w stanie przez długi czas minąć go. Dzięki dobrej postawie Skandynaw wpadł na metę jako 14., co jest jego drugim najlepszym rezultatem w obecnym sezonie.

Fot. Chris Owens
Zamieszanie na starcie
Pod koniec okrążenia formującego doszło do niecodziennej sytuacji. Kilku zawodników bowiem nie ustawiło się w dwuszeregu przez co sędziowie nie mogli wywiesić zielonej flagi, oznaczającej rozpoczęcie wyścigu. Po chwilowym zamieszaniu kierowcy pokonali jeszcze jedno okrążenie pod żółtą flagą, by wkrótce potem rozpocząć rywalizację o GP Alabamy na dobre.
Piękna walka Coltona Herty z Romainem Grosjeanem
Na 16. okrążeniu doszło do wspaniałej walki pomiędzy kierowcami ekipy Andretti Autosport. Syn słynnego Bryana na prostej startowej przy samej bandzie, od wewnętrznej minął Francuza. Jednak manewr wyprzedzania w tamtym momencie nie powiódł się, gdyż Amerykanin wyjechał poza tor. 22-latek nie poddał się i jeszcze na tym samym okrążeniu spróbował po raz kolejny zaatakować weterana Formuły 1. Grosjean, który miał wyraźne problemy z dogrzaniem opon nie zamierzał jednak ustępować. Ostatecznie reprezentant Trójkolorowych skapitulował po tym, jak jego młodszy kolega minął go śmiałym manewrem w „eskach” pod koniec trzeciego sektora.
Teammates battling into Turn 1. @ColtonHerta on @RGrosjean.
WATCH LIVE:
📺: @NBC
🦚: @PeacockTV– https://t.co/Py4Niudrrg#INDYCAR // @BarberMotorPark // @FollowAndretti pic.twitter.com/vLFpfsMmaA— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) May 1, 2022
W późniejszej fazie wyścigu Herta raz po raz mijał rywali we wspaniałym stylu. Jednak w samej końcówce zmagań przedobrzył, kiedy to po kontakcie z McLaughlinem obrócił się i spadł na 10. miejsce. Amerykanin musi koniecznie nauczyć się trzymać nerwy na wodzy, gdyż to nie pierwsza taka sytuacja z nim.
Dramat Calluma Ilotta
Brytyjczyk w ten weekend miał szansę wywalczyć dla swojej ekipy najlepszy rezultat w historii startów w serii IndyCar. Wicemistrz Formuły 2 z 2020 roku wystartował atomowo, bowiem awansował aż o 3 miejsca. Dzięki temu do momentu pierwszej tury pit-stopów, reprezentant zespołu Juncos Hollinger Racing jechał na znakomitej 8. pozycji. Niestety taki stan rzeczy nie trwał długo. Na 30. okrążeniu Ilott wdał się w potyczkę z Castronevesem. Bohater akapitu chcąc desperacko obronić się przed atakami doświadczonego Brazylijczyka, opóźnił hamowanie do siódmego zakrętu. 23-latek zdecydowanie przedobrzył, przez co wypadł z toru a następnie zakopał się w żwirze. Tym samym były podopieczny Ferrari zakończył swój udział w wyścigu.
Yellow flag is out with @callum_ilott stuck in the gravel.
WATCH LIVE:
📺: @NBC
🦚: @PeacockTV– https://t.co/Py4Niudrrg#INDYCAR // @BarberMotorPark // @FollowAndretti pic.twitter.com/plpKqmSIYt— NTT INDYCAR SERIES (@IndyCar) May 1, 2022
Klasyfikacje generalne po GP Alabamy
Alex Palou został liderem klasyfikacji kierowców. Hiszpan dzięki 2. pozycji w GP Alabamy ma na swoim koncie 144 punkty. Czołową trójkę uzupełniają Scott McLaughlin oraz Josef Newgarden. Reprezentanci Team Penske tracą do niego kolejno 2 i 7 punktów. Spory awans zaliczył Patricio O’Ward, który zajmuje 6. miejsce w klasyfikacji kierowców. Pełne zestawienie znajdziecie poniżej.
Następny przystanek: Indianapolis
Już za 2 tygodnie, zawodnicy IndyCar po raz pierwszy w tym sezonie będą rywalizować na torze Indianapolis Motor Speedway. W tym miejscu warte nadmienić, iż podczas GMR Grand Prix, używana będzie drogowa wersja toru. Czy Alex Palou zachowa prowadzenie w klasyfikacji kierowców? Czy Josef Newgarden zdoła zgarnąć premię w wysokości miliona dolarów, za wygranie tych zawodów? Jak spiszą się debiutanci na czele z Christianem Lundgaardem, który sezon temu szturmem wdarł się do czołówki serii IndyCar, właśnie na torze w Indianapolis? Odpowiedzi na te pytania poznamy 14 maja!
Wyniki GP Alabamy 2022 będą wkrótce dostępne poniżej.