Connect with us

Czego szukasz?

IndyCar

GP Alabamy: O’Ward odkuł się za zeszły rok i wygrał wyścig | Analiza

Patricio O’Ward w pełni zrehabilitował się za zeszły rok i pewnie wygrał GP Alabamy. Wyścig na torze Barber Motorsports Park zdołał ukończyć przed Alexem Palou i Rinusem VeeKayem. Romain Grosjean z kolei zdołał wkurzyć kilku rywali. Czas na analizę GP Alabamy.

Pato O'Ward Alabama
Fot. Penske Entertainment

Najlepszy kierowca: Patricio O’Ward

Ten zawodnik był bliski wygranej na torze w Alabamie już w zeszłym sezonie. Jednak słaba strategia oraz wielka wola walki Sebastiena Bourdaisa uniemożliwiła mu odniesie wiktorii. Jednak rok 2022 to zupełnie inna historia. Meksykanin do rywalizacji drugi sezon z rzędu przystępował z pierwszego rzędu. Tym razem jednak przypadło startować mu po zewnętrznej części toru. Podopieczny McLarena następnie przez cały czas trzymał się blisko Rinusa VeeKaya, co opłaciło się podczas ostatniej tury pit-stopów. Mechanicy O’Warda uwinęli się bardzo szybko, co wykorzystał sam zainteresowany, wyprzedzając przy dojeździe do 5. zakrętu Holendra. Kierowca z Monterrey następnie zaczął uciekać rywalom i nie oddał prowadzenia już do mety. Jest to dla niego trzecia wiktoria w karierze.

ZOBACZ TAKŻE
Patricio O'Ward: Kim jest meksykański straszak na Daniela Ricciardo?

Na pochwały zasłużył także Alex Palou. Hiszpan w sobotę w kwalifikacjach zajął 3. miejsce. Jednak dzięki znakomitej strategii zespołu zdołał awansować o 1 „oczko” wyżej. Urzędujący mistrz serii w decydującym momencie przytrzymał za sobą Rinusa VeeKaya i pomknął po drugą lokatę. 

Rinus VeeKay największym przegranym tego wyścigu

Holender miał wszystko, aby wygrać GP Alabamy. Kierowca zespołu należącego do Eda Carpentera po starcie utrzymał prowadzenie, a w dalszej części wyścigu dysponował znakomitym tempem. Rodak Maxa Verstappena w najbardziej krytycznych momentach odpierał ataki Patricio O’Warda i wydawało się, iż zmierza po swoje drugie w karierze zwycięstwo w serii IndyCar. Wszystko pokrzyżował jednak ostatni pit-stop.

ZOBACZ TAKŻE
Kwalifikacje IndyCar: Świetny VeeKay, sensacyjny Ilott | Analiza

Mechanicy VeeKaya spisali się bowiem słabo co skrzętnie wykorzystał Meksykanin. Jakby tego było mało, 2 okrążenia później Holendra minął także Alex Palou. Tym samym 21-latek zakończył zmagania na najniższym stopniu podium. W normalnych warunkach ten wynik byłby dla niego marzeniem, lecz strata wygranej w taki sposób musi być dla niego bolesna.

Największe zaskoczenia: Will Power i Graham Rahal

Australijczyk w sobotnich kwalifikacjach miał sporo pecha. W czasówce zajął bowiem odległe 19. miejsce. Taki rezultat nie satysfakcjonował mistrza serii z 2014 roku. Reprezentant Team Penske już od startu rzucił się do odrabiania strat. 41-latek w zasadzie jako jedyny zawodnik obok Coltona Herty był w stanie wyprzedzać innych rywali.  Fanom w szczególności mógł podobać się odważny manewr na Scocie Dixonie, przy dohamowaniu do 5. zakrętu. W połączeniu ze znakomitymi pit-stopami Power był w stanie zaprezentować pełnię swojego potencjału. Ostatecznie wpadł na metę jako 4.

ZOBACZ TAKŻE
Barber Motorsports Park - młody klasyk | Historia toru

W tym miejscu warto wyróżnić także Grahama Rahala. Amerykanin jest bowiem cichym bohaterem tego wyścigu. Syn legendarnego Bobby’ego, do rywalizacji przystępował z 9. pozycji. Zawodnik startujący z numerem 15, przez całe zawody jechał w ścisłej czołówce. Nie ominął jednak problemów, gdyż w pewnym momencie w tył jego bolidu zahaczył Romain Grosjean. Wściekły Rahal rzucił tylko przez radio: Do cholery jasnej, co ten Grosjean wyprawia!? Ten gościu uderzył we mnie!. Ostatecznie pomimo tej przygody, Amerykanin wpadł na metę na 8. pozycji, co jest bardzo dobrym rezultatem.

Największe rozczarowania: Scott McLaughlin, Josef Newgarden i Felix Rosenqvist

Cała trójka spisała się poniżej oczekiwań. Zacznijmy od Nowozelandczyka. McLaughlin przez ponad połowę wyścigu jechał na 3. pozycji. Jednak sam sobie zabrał tą pozycję po ostatnim pit-stopie. „Kiwi” w „eskach” wypadł bowiem na moment z toru, przez co minął go Scott Dixon. Kilka chwil później minęli go Alex Palou oraz Will Power, przez  co wicelider klasyfikacji spadł na 6. lokatę, na której dojechał do mety. 

Na Newgardenie w ten weekend ciążyła presja, której najzwyczajniej w świecie nie udźwignął. Gdyby 2-krotny mistrz serii IndyCar zwyciężył GP Alabamy otrzymałby premię w postaci miliona dolarów. Amerykanin jednak nie zdołał tego dokonać. Jego jazda była bardzo bezbarwna, a sam zainteresowany utknął na wiele okrążeń za Christianem Lundgaardem, co nie miało prawa się wydarzyć. 13. miejsce na mecie to w przypadku Newgardena porażka.

Newgarden i Herta

Fot. Joe Skibinski / Newgarden i podążający zanim jak cień Herta

Felix Rosenqvist podczas wyścigu stracił aż 10 pozycji. Skandynaw, który do zawodów ruszał z 6. lokaty kompletnie przepadł w stawce. Szwed podobnie jak w ubiegłym sezonie nie potrafił kompletnie dostroić się do swojej maszyny czego wynikiem jest wręcz katastrofalny wynik. Ciężko szukać w jego przypadku jakichkolwiek pozytywów, gdyż to nie pierwsza taka sytuacja, kiedy Rosenqvist traci na dystansie wyścigu po kilkanaście miejsc.

Najlepszy z debiutantów: Christian Lundgaard

Duńczyk w końcu doczekał się solidnego wyścigu. Skandynaw do rywalizacji na torze Barber Motorsports Park przystępował z siódmego rzędu, mając koło siebie Scotta Dixona. Towarzystwo 6-krotnego czempiona IndyCar nie przeszkodziło mu i 20-latek po starcie utrzymał swoją pozycję. Reprezentant zespołu Rahal Letterman Lanigan Racing następnie utrzymywał dobre tempo. Po neutralizacji wywołanej przez Calluma Ilotta, były kierowca Formuły 2 zabłysnął bardzo defensywną jazdą. Szybsi rywale tacy jak Colton Herta, Romain Grosjean czy Josef Newgarden nie byli w stanie przez długi czas minąć go. Dzięki dobrej postawie Skandynaw wpadł na metę jako 14., co jest jego drugim najlepszym rezultatem w obecnym sezonie.

Christian Lundgaard Alabama

Fot. Chris Owens

Zamieszanie na starcie

Pod koniec okrążenia formującego doszło do niecodziennej sytuacji. Kilku zawodników bowiem nie ustawiło się w dwuszeregu przez co sędziowie nie mogli wywiesić zielonej flagi, oznaczającej rozpoczęcie wyścigu. Po chwilowym zamieszaniu kierowcy pokonali jeszcze jedno okrążenie pod żółtą flagą, by wkrótce potem rozpocząć rywalizację o GP Alabamy na dobre.

ZOBACZ TAKŻE
Callum Ilott: Liczę, że starty w IndyCar pomogą mi trafić do F1 | WYWIAD

Piękna walka Coltona Herty z Romainem Grosjeanem

Na 16. okrążeniu doszło do wspaniałej walki pomiędzy kierowcami ekipy Andretti Autosport. Syn słynnego Bryana na prostej startowej przy samej bandzie, od wewnętrznej minął Francuza. Jednak manewr wyprzedzania w tamtym momencie nie powiódł się, gdyż Amerykanin wyjechał poza tor. 22-latek nie poddał się i jeszcze na tym samym okrążeniu spróbował po raz kolejny zaatakować weterana Formuły 1. Grosjean, który miał wyraźne problemy z dogrzaniem opon nie zamierzał jednak ustępować. Ostatecznie reprezentant Trójkolorowych skapitulował po tym, jak jego młodszy kolega minął go śmiałym manewrem w „eskach” pod koniec trzeciego sektora. 

 

W późniejszej fazie wyścigu Herta raz po raz mijał rywali we wspaniałym stylu. Jednak w samej końcówce zmagań przedobrzył, kiedy to po kontakcie z McLaughlinem obrócił się i spadł na 10. miejsce. Amerykanin musi koniecznie nauczyć się trzymać nerwy na wodzy, gdyż to nie pierwsza taka sytuacja z nim. 

Dramat Calluma Ilotta

Brytyjczyk w ten weekend miał szansę wywalczyć dla swojej ekipy najlepszy rezultat w historii startów w serii IndyCar. Wicemistrz Formuły 2 z 2020 roku wystartował atomowo, bowiem awansował aż o 3 miejsca. Dzięki temu do momentu pierwszej tury pit-stopów, reprezentant zespołu Juncos Hollinger Racing jechał na znakomitej 8. pozycji. Niestety taki stan rzeczy nie trwał długo. Na 30. okrążeniu Ilott wdał się w potyczkę z Castronevesem. Bohater akapitu chcąc desperacko obronić się przed atakami doświadczonego Brazylijczyka, opóźnił hamowanie do siódmego zakrętu. 23-latek zdecydowanie przedobrzył, przez co wypadł z toru a następnie zakopał się w żwirze. Tym samym były podopieczny Ferrari zakończył swój udział w wyścigu.

Klasyfikacje generalne po GP Alabamy

Alex Palou został liderem klasyfikacji kierowców. Hiszpan dzięki 2. pozycji w GP Alabamy ma na swoim koncie 144 punkty. Czołową trójkę uzupełniają Scott McLaughlin oraz Josef Newgarden. Reprezentanci Team Penske tracą do niego kolejno 2 i 7 punktów. Spory awans zaliczył Patricio O’Ward, który zajmuje 6. miejsce w klasyfikacji kierowców. Pełne zestawienie znajdziecie poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna IndyCar 2022. Sprawdź aktualną sytuację

Następny przystanek: Indianapolis

Już za 2 tygodnie, zawodnicy IndyCar po raz pierwszy w tym sezonie będą rywalizować na torze Indianapolis Motor Speedway. W tym miejscu warte nadmienić, iż podczas GMR Grand Prix, używana będzie drogowa wersja toru. Czy Alex Palou zachowa prowadzenie w klasyfikacji kierowców? Czy Josef Newgarden zdoła zgarnąć premię w wysokości miliona dolarów, za wygranie tych zawodów? Jak spiszą się debiutanci na czele z Christianem Lundgaardem, który sezon temu szturmem wdarł się do czołówki serii IndyCar, właśnie na torze w Indianapolis? Odpowiedzi na te pytania poznamy 14 maja! 

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz IndyCar 2022. Gdzie i kiedy odbędą się wyścigi?

Wyniki GP Alabamy 2022 będą wkrótce dostępne poniżej.

\
Reklama