Skąd się wzięły Lamborghini bez dachu? Od Silhouette do Aventadora SVJ Roadster - motohigh.pl
Nasze social media

Samochody

Skąd się wzięły Lamborghini bez dachu? Od Silhouette do Aventadora SVJ Roadster

Nazwę marki spod znaku rozwścieczonego byka zna dziś każdy. Historia tej włoskiej firmy jest doprawdy intrygująca i pełna tajemniczych momentów.

Opublikowano

w dniu

Fot. netcarshow.com / Lamborghini Aventador SVJ Roadster
Poprzednia1 z 2

Zapewne każdy z Nas słyszał o takich modelach, jak Miura, Countach, tudzież Diablo, lecz czy ktokolwiek wie, że było również Silhouette?

Nie martwcie się, jeśli nie mówi Wam zupełnie nic nazwa pierwszego roadstera w dziejach Automobili Lamborghini. Sam do niedawna także nie miałem pojęcia o istnieniu tego auta. Pewnie dalej bym nie miał, gdybym przez przypadek nie zechciał sprawdzić pewnego detalu w modelu Countach P400. W ten sposób natrafiłem na Jalpę, którą kojarzyłem jako „baby Lambo”, czyli mniejszy sportowy wóz, z założenia wyraźnie tańszy od flagowego auta z V12. Zaintrygowany wątkiem, wyszukałem co nieco informacji na temat. Okazało się, że Jalpa jest nijako ewolucją poprzedniego samochodu Lamborghini, którym był Silhouette, bazujący z kolei na Urraco. Zagmatwane, prawda? Zatem już spieszę z wyjaśnieniem, niemniej najpierw przedstawię po krótce kontekst historyczny, gdyż jest on bardzo istotny.

Lepszy od Ferrari

Wszyscy znamy tę opowieść… Pewien, świętujący triumfy w produkcji ciągników rolniczych, włoski biznesmem, kupuje auto od innego przedsiębiorcy, po czym zleca mu wykonanie kilku przeróbek. Tamten unosi się dumą i odmawia wprowadzenia modyfikacji, powołując się na profesję tego pierwszego. Co więc robi Ferruccio (dla nie wtajemniczonych, założyciel marki Lamborghini), słysząc słowa Pana Enzo (założyciela Ferrari)? Postanawia udowodnić, jak bardzo się myli, mówiąc na odchodne, iż „zbuduje lepszy samochód od Ferrari”. Enzo uśmiecha się tylko pod nosem, po czym wraca do swoich zajęć. Tak minął rok, niezwykle pracowity dla Ferruccio i jego garstki pracowników, lecz koniec końców miał on powody do świętowania. Wóz nazwany „350 GTV” miał jedno zadanie: przyciągnąć uwagę znudzonych autami Ferrari bogaczy. Wywiązał się z niego znakomicie. Na kolejnych targach w Genewie zwiedzający oglądali już auto seryjne, które Lamborghini zbudował wspólnie z mediolańską firmą specjalizującą się w nadwoziach, Carrozzeria Touring.

Fot. netcarshow.com / Lamborghini Urraco

Przez 3 kolejne lata, manufaktura z siedzibą w Santa Agata, udoskonała docenioną już przez klientów konstrukcję. W 1966 r. pojawiły się 2 nowe modele serii 400 GT, zbudowane w oparciu o ramę modelu 350 GT, ale z wykorzystaniem jednostki napędowej i skrzyni biegów ze świeżo zaprezentowanej Miury. Jeden z nich był czteromiejscowy (w zasadzie to posiadał układ siedzeń 2+2, więc preferowano tu raczej dwójkę pasażerów) i miał poprawioną skrzynię, co nie pozostawało bez wpływu na osiągi i sprzedaż. 400 GT 2+2 znalazł ponad 220 nabywców. W tamtych czasach, zważywszy na kilku letnią obecność na rynku oraz to, jak na małą firmą było wówczas Lamborghini (w kontekście działu budującego samochody), wynik ten naprawdę robi wrażenie.

Włoski kunszt

Chcąc kontynuować sukces poprzednika, Ferruccio Lamborghini zdecydował o zbudowaniu konceptu dla przyszłego modelu Espada. Z zamysłu miało to być auto, którym wygodnie mogłyby podróżować 4 osoby, a nie jak w przypadku 400 GT 2+2, tylko dwie. Zarówno projekt, jak i budowę nadwozia, zlecono firmie Bertone. Tak powstał Marzal – samochód, tak piękny i futurystyczny, iż nie zdecydowano się na jego produkcję. Późniejszy model, znacznie bardziej przypominający normalne auto, ponoć nie zbyt podobał się założycielowi marki z bykiem na masce. Bertone raz jeszcze przeprojektowało koncept, który ostatecznie trafił już do produkcji. Espada z ’68 roku, mimo iż nie była wolna od wad, sprzedawała się świetnie (przez dwa lata powstało 1226 sztuk tego pojazdu), czego nie można powiedzieć o poprawionej wersji z roku 1969. Ta, mimo dłuższego okresu produkcji, znalazła jedynie 575 nabywców.

Poprzednia1 z 2

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama