Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Najtańsze nowe samochody z automatem na rynku. Co mamy do wyboru?

Kiedyś automatyczne skrzynie biegów były synonimem samochodów luksusowych. Chodzi nie tylko o fakt, że był to drogi i niedostępny dla innych aut z niższych segmentów dodatek. Skrzynie automatyczne pasowały raczej do modeli statecznych i z mocnymi silnikami. Wybierali je kierowcy, którzy nigdzie się nie spieszą i wolą komfort, niż pełną kontrolę nad autem. Dziś jest zupełnie inaczej i skrzynie automatyczne są montowane nawet w autach miejskich za rozsądne pieniądze. Poznajmy najtańsze auta z automatem, które wpisują się w podstawowe segmenty.

Opublikowano

w dniu

najtańsze samochody z automatem mitsubishi spacestar

Skrzynia automatyczna w autach premium to norma

Mało tego! Wielu producentów ogranicza wybór manualnej przekładni tylko do podstawowych wersji silnikowych i wyposażeniowych, kierowanych nierzadko do flot i tych klientów, którzy celują w totalnie bazowy model.

Takich strategii nie musimy daleko szukać, bowiem już Mercedes Klasy C jest dostępny z manualną przekładnią tylko z podstawowymi silnikami wysokoprężnymi 1.6 o mocy 122 lub 160 KM. Nowa generacja, która właśnie miała premierę, zapewne w ogóle zostanie pozbawiona manualnej przekładni. Skrzyni tego typu nie mamy co szukać w wyższych segmentach. O ile segment D posiada jeszcze sporo możliwości, tak na wyższych półkach manualna przekładnia to ewenement i wymierający gatunek.

ZOBACZ TAKŻE
Nowy samochód z LPG - 7 najciekawszych propozycji. Co wybrać?

Automat w miejskim autku?

Kiedyś skrzynie automatyczne w samochodach z segmentu C były czymś nietypowym. Wielu kierowców nie wybierało takiego rozwiązania z kilku powodów. Jednym z rozsądniejszych był ten, który mówił o mocno obniżonych osiągach. To się akurat zgadzało, bowiem podstawowe, nierzadko 4-biegowe przekładnie były piekielnie wolne i zdecydowanie redukowały dynamikę. Ponadto spalanie znacząco wzrastało, a automat nie zawsze potrafił dopasować bieg do tego, czego oczekiwał kierowca. Tutaj pojawiał się także kolejny argument, czyli chęć „pełnej kontroli nad autem”. Dziś ten argument wywołuje u mnie uśmiech na twarzy i przekonanie, że wygłaszający takie mądrości wiedzę o motoryzacji ma mocno zdezaktualizowaną.

Dziś przekładnia automatyczna to świetna alternatywa, która w większości przypadków poprawia zarówno osiągi, jak i spalanie. Oczywiście nie jest to normą, ale jeśli mówimy o mocniejszych autach o sportowych aspiracjach, te wartości są zazwyczaj korzystniejsze. Jasne, zabawa z manualną przekładnią jest przyjemna, ale czy na co dzień mieszanie lewarkiem w mieście, w korku, podczas dojazdów do pracy i w trasie to na pewno dobry pomysł? Z takiego założenia wychodzi coraz więcej kierowców, którzy szukają auta z automatyczną przekładnią, zapewniającą o wiele większy komfort użytkowania w codziennych warunkach. Nawet kosztem nieco słabszych osiągów i ograniczonej zabawy.

ZOBACZ TAKŻE
Ford Fiesta Mk7 (2008-2017) to popularna używka. Czy warto ją kupić?

Najtańsze samochody z automatem w segmencie A

Zaczynamy od najmniejszych aut z segmentu A, które nierzadko są kupowane jako 2 lub nawet 3 auto w rodzinie. Służą do dojazdów do pracy, niemal całe swoje motoryzacyjne życie spędzają w mieście i to właśnie tutaj automat jest najwygodniejszym rozwiązaniem. Osiągi, zabawa i sportowe osiągi w tym segmencie nie mają większego znaczenia.

Kia Picanto

Najtańszą propozycją jest Kia Picanto z silnikiem 1.2 MPI o mocy 84 KM za 49 490 złotych. Wolnossący silnik generuje 112 Nm momentu obrotowego, co na pewno nie jest szokującym wynikiem. We współpracy z 5-biegowym automatem auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w czasie 15,7 sekundy i osiąga maksymalnie 172 km/h. Czy w mieście jest potrzebne coś więcej? Nie, tutaj liczy się zwrotność, kompaktowe gabaryty i oszczędność. Średnie spalanie wg producenta (norma WLTP) to 5,4 l/100km, ale nawet, jeśli do tego wyniku dodamy litr, nie będzie źle.

najtańsze samochody z automatem Kia Picanto

Toyota Aygo

Za nieco ponad 50 000 złotych otrzymamy Toyotę Aygo z silnikiem 1.0 VVT-i o mocy 72 KM i momencie obrotowym 93 Nm. Te niezwykle skromne wartości w połączeniu z 5-biegową skrzynią automatyczną x-Shift MM odwdzięczają się równie skromnymi osiągami. Rozpędzenie tego autka od 0 do 100 km/h zajmuje ponad 15 sekund, a prędkość maksymalna to 160 km/h. Mimo wszystko, w miejskim zgiełku takie wartości wystarczą. Spalanie? Podobnie jak w przypadku Kii – średnio wg normy WLTP jest to 5,3 l/100km.

najtańsze samochody z automatem Toyota Aygo

Najtańsze samochody z automatem. Suzuki Ignis

Co prawda nieco taniej możemy mieć również Hyundaia i10, ale o wiele ciekawszym wydaje się Suzuki Ignis. Ten mały, niezwykle dzielny miejski crossover z bezstopniową skrzynią automatyczną CVT można kupić już za 64 500 złotych. W tej kwocie otrzymujemy silnik 1.2 DualJet SHVS o mocy 83 KM i momencie obrotowym 107 Nm. Tutaj osiągi, w porównaniu do dwóch poprzedników, są wręcz rewelacyjne. Sprint do setki zajmuje 12,4 sekundy a prędkość maksymalna to 155 km/h. Spalanie jest niemal takie samo jak u konkurentów – 5,4 l/100km wg WLTP.

Suzuki Ignis

Najtańsze samochody z automatem w segmencie B

Tym razem nieco większe auta, które w chwili obecnej mogą być nawet alternatywą dla modeli z segmentu C. Brzmi to trochę ryzykownie, ale nowoczesne modele z tego segmentu oferują naprawdę sporo przestrzeni. Jeśli ktoś do tej pory posiadał starszy model z segmentu C, po przesiadce do nowego auta z segmentu B nie będzie rozczarowany ciasnotą i brakiem miejsca. Poza tym oferowane wyposażenie, silniki i rozwiązania mogą zadowolić nawet wybrednych. Jakie modele wyposażone w automat można kupić za niewielkie pieniądze?

ZOBACZ TAKŻE
Rodzinne kombi do 150 tys. zł - co wybrać? 7 najciekawszych propozycji

Suzuki Swift

Najtańsze będzie Suzuki Swift, które cenowo plasuje się nawet w segmencie A. Zresztą najtańszy model z automatem (bezstopniowym CVT) kupimy za 50 500 złotych. Jasne, nie będzie to auto bogato wyposażone i dynamiczne, ale nadal utrzymuję, że w mieście niewiele trzeba. Pod maską pracuje silnik 1.2 DualJet SHVS o mocy 83 KM z momentem obrotowym na poziomie 107 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 12,2 sekundy i prędkość maksymalna 175 km/h wydają się bardzo rozsądnymi wartościami. Spalanie? Po raz kolejny – 5,4 l/100km wg WLTP.

Aż trudno uwierzyć, że droższą propozycją od Suzuki Swift jest Dacia Sandero. Za odmianę z silnikiem 1.0 o mocy 91 KM z momentem obrotowym 142 Nm i automatyczną przekładnią CVT trzeba zapłacić 58 900 złotych. Tutaj mamy również nieco gorszą dynamikę. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 13,4 sekundy, ale prędkość maksymalna to 169 km/h. To auto nie boi się już wyjazdów w trasę, choć oczywiście o dynamicznym wyprzedzaniu nie może być mowy. Spalanie – 5,3 l/100km wg WLTP.

Dacia Sandero

Mitsubishi Space Star

Tutaj mała ciekawostka, bowiem Mitsubishi Space Star w ogóle nie jest dostępne ze skrzynią manualną. Zainteresowani tym modelem muszą pogodzić się z obecnością tylko przekładni bezstopniowej CVT. Za 59 490 złotych otrzymujemy autko o ciekawej stylistyce i dość przeciętnej dynamice. Silnik 1.2 o mocy 71 KM i momencie obrotowym 102 Nm od 0 do 100 km/h przyspiesza w czasie niemal 16 sekund. To dość sporo, a skoro jest to auto z segmentu B, nierzadko będzie również komplet pasażerów i bagaż. Prędkość maksymalna 163 km/h również nie zwiastuje szybkich podróży. Spalanie podobnie jak u poprzedników – 5,4 l/100km wg WLTP.

najtańsze samochody z automatem Mitsubishi Space Star

Najtańsze samochody z automatem z segmentu C

Segment C to bez wątpienia najciekawsza i najpopularniejsza gałąź rynku motoryzacyjnego. Możliwości jest mnóstwo! Producenci starają się jak mogą, aby tylko zadowolić klientów i przyciągnąć ich do salonów. Ofert z automatycznymi przekładniami również nie brakuje. Co jest najtańsze?

Skoda Scala

Najtańszym modelem z segmentu C, który posiada automatyczną skrzynię biegów, jest Skoda Scala. Za kwotę 80 550 złotych otrzymamy model z silnikiem 1.0 TSI o mocy 110 KM z momentem obrotowym 200 Nm i podstawowym wyposażeniem Ambition. Auto będzie korzystało z 7-biegowej przekładni DSG, co przełoży się nie tylko na wysoki komfort podróży, ale i zaskakująco dobrą dynamikę. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmie nieco ponad 10 sekund, a prędkość maksymalna zbliży się do 200 km/h. Średnie zużycie paliwa wg WLTP to 5,7 l/100km.

Skoda Scala

Hyundai i30

Niewiele drożej, bo za 81 900 złotych dostaniemy Hyundaia i30 po liftingu. Auto prezentuje się naprawdę dobrze, oferuje także niezła dynamikę. Pod maską pracuje bowiem silnik 1.0 T-GDI o mocy 120 KM i momencie obrotowym 172 Nm. Napęd kierowany jest na przednie koła za pośrednictwem 7-biegowej dwusprzęgłowej skrzyni automatycznej. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje nieco ponad 11 sekund, a prędkość maksymalna to 196 km/h. Spalanie deklarowane (norma WLTP) jest takie samo jak w Scali – 5,7 l/100km.

Hyundai i30

Najtańsze samochody z automatem. Toyota Corolla

Równie kuszącą propozycją jest Toyota Corolla. W najtańszej wersji z automatem kosztuje 84 400 złotych, a jeśli marzymy o kombi, zmieścimy się w kwocie 87 400 złotych. Oczywiście za te pieniądze otrzymamy podstawowe wyposażenie Active oraz benzynowy silnik 1.2 T o mocy 116 KM z momentem obrotowym 185 Nm. We współpracy z 6-biegowym automatem, Corolla oferuje zaskakująco dobre osiągi. Sprint do setki zajmuje równe 10 sekund, a prędkość maksymalna to 195 km/h. Średnie spalanie? Około 7 l/100km.

Toyota Corolla

Wyższe segmenty i automatyczna skrzynia biegów

W wyższych segmentach tj. D, E etc. trend się odwraca i to skrzynie manualne są rzadkością. Zazwyczaj przekładnie ręczne są dostępne tylko z podstawowymi jednostkami napędowymi. Bywa również, że te mocniejsze w ogóle nie są parowane z manualami. Automat to nie tylko wygoda użytkowania, ale również w wielu przypadkach spora oszczędność. Mówię zarówno o oszczędności paliwa, ale i sprzęgła. Skrzynia automatyczna przełącza biegi w sposób płynny i zawsze prawidłowy. Nawet doświadczonemu kierowcy od czasu do czasu zdarza się spalić sprzęgło np. podczas szybkiego ruszania spod świateł.

najtańsze samochody z automatem Volkswagen Passat

Jednym z najtańszych modeli z automatyczną skrzynią biegów w segmencie D jest Volkswagen Passat, niewiele droższy jest również Nissan X-Trail i są to obecnie jedyne modele, które mieszczą się w kwocie 100 000 złotych. Na kolejnym szczeblu jest już Skoda Superb, która kosztuje co najmniej 115 250 złotych. Zaskakuje fakt, że niewiele drożej, bo za niespełna 120 000 złotych kupimy najtańsze BMW Serii 3 z automatyczną przekładnią. Będzie to co prawda odmiana bazowa Business Editions z silnikiem 2.0 18i o mocy 156 KM, ale jest to pierwszy model z segmentu premium.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Mini Cooper S 5d 2.0 192 KM – Jaś Fasola byłby zachwycony

Podsumowanie

Obecnie wybór samochodu z automatyczną skrzynią biegów nie musi się ograniczać tylko do wyższych segmentów i mocnych silników. Auta z tego typu przekładniami znajdziemy już na najniższych szczeblach motoryzacyjnej hierarchii i wbrew pozorom, mają one sens. Jazda po mieście autem z taką skrzynią zdecydowanie poprawia komfort podróży i sprawia, że nawet dojazdy do pracy stają się po prostu przyjemniejsze.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama