Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody

Nowy VW Taigo – T-Cross coupe czy nadmuchane Polo?

Volkswagen jest jednym ze specjalistów w tworzeniu nisz. Po dzisiejszej premierze nowego VW Taigo, możemy w Europie wybierać już spośród trzech miejskich crossoverów tej marki. Czym wyróżnia się najświeższy z modeli?

Opublikowano

w dniu

VW Taigo R-Line Black Style
Fot. Volkswagen

Odpowiadając na pytanie zadane we wstępie: VW Taigo wyróżnia się głownie nazwą. Otrzymaliśmy bowiem pierwszy wśród małych crossoverów Volkswagena model z nazwą pisaną jednym ciągiem, bez myślników.

Dziękujemy, można się rozejść…

Jednak nie tak szybko. Pora dokładnie przeczytać notki prasowe i przyjrzeć się zdjęciom. Ta ostatnia czynność należy do przyjemnych – nowy Taigo jest zgrabnym, dość spójnie narysowanym autem. Bardzo mocno odróżnia się od T-Crossa proporcjami – przy identycznym rozstawie osi, jest od niego 9 cm niższy i 15 cm dłuższy. Ta różnica, oraz charakterystycznie ukształtowany tył, mają nam sugerować, że przed nami stoi (prawdopodobnie) najmniejszy na rynku SUV-coupe.

VW Taigo R-Line

Fot. VW

ZOBACZ TAKŻE
Crossover segmentu B - alternatywa dla auta miejskiego | 12 propozycji

Co ciekawe, Volkswagen tworząc Taigo (oraz znanego od roku w Brazylii, w zasadzie identycznego Nivusa) nie skorzystał z najbardziej popularnego przepisu. O jakim przepisie mowa? Nie jest to płaski T-Cross (ani też T-Roc) z innym tyłem, zgodnie z tym jak postępuje większość producentów. W tym przypadku bazą dla nowego modelu było Polo. Zmieniony został przód, wyciągnięto nieco tył i podniesiono prześwit. Jeśli nie wierzycie, porównajcie drzwi – są identyczne! Bardzo podobny manewr zastosowała wcześniej Kia, tworząc model XCeed.

VW Taigo Style

Fot. VW

Co znajdziemy we wnętrzu i pod maską?

Drzwi nie są jedynymi elementami współdzielonymi z Polo. VW Taigo ma również identyczną deskę rozdzielczą. Co ciekawe, w standardzie otrzymujemy tutaj wirtualne zegary, w zależności od wersji o przekątnej 8 lub 10,25 cala. Paleta jednostek napędowych również odpowiada tej z Polo czy T-Crossa. Spodziewać się zatem możemy silnika 1.0 TSI w dwóch wersjach mocy (95 oraz 110 KM) oraz 1.5 TSI o mocy 150 KM. Brazylijski Nivus ma w ofercie jedynie środkowy z tych wariantów, ale z możliwością zasilania biopaliwem. Osiągi i spalanie poznamy niebawem, powinny one być bardzo zbliżone do tych z T-Crossa. Pochwalić możemy pojemność bagażnika – VW Taigo powinien zmieścić 438 litrów bagażu do poziomu rolety.

Wnętrze nowego Volkswagena

Fot. VW

Producent udostępnił zdjęcia trzech różnych odmian modelu. Zielony egzemplarz to model Taigo Style – trzecia z czterech wersji wyposażenia, pokazująca zwykłe zderzaki i bardziej terenowe osłony drzwi i progów. Czerwony to Taigo Style z pakietem R-Line – łatwo możemy go rozpoznać po zderzakach i progach. Biały z kolei ma dodatkowo pakiet Black – zamiast chromowanych listew i wydechów widzimy elementy czarne. Widzimy też, że nawet tak mały i stosunkowo tani model może być wyposażony w listwę świetlną łączącą przednie światła. O blendzie z tyłu nie musimy nawet wspominać, staje się to bowiem standardem w niemal każdym nowym modelu. Swoją drogą – tylko mi ten zadarty tył przypomina Corrado?

VW Taigo R-Line

Fot. VW

VW Corrado

Fot. VW / Prawda, że podobny?

Ile zapłacimy za nowego VW Taigo?

Nie wiemy jeszcze zbyt wiele na temat wyposażenia i cen nowego VW Taigo. Producent deklaruje że jego cena nie przekroczy 25000 euro na rynku niemieckim. Dla porównania T-Cross Active 1.0 TSI 95 kosztuje tam od 23950 euro. Konfigurator powinien zostać udostępniony jeszcze latem. Pierwsze dostawy z hiszpańskiej fabryki trafią do klientów pod koniec 2021 roku.

Volkswagen

Fot. VW

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama