Nasze profile w mediach społecznościowych

IndyCar

IndyCar: Colton Herta najmłodszym zwycięzcą wyścigu! Udany debiut Austin w kalendarzu

Colton Herta wygrał swój pierwszy wyścig IndyCar w karierze na torze Austin. 18-letni Amerykanin został najmłodszym zwycięzcą wyścigu w historii serii. Podium uzupełnili Josef Newgarden oraz Ryan Hunter-Reay. Zawody były niezwykle emocjonujące – działo się naprawdę sporo…

Opublikowano

w dniu

Fot. Honda HPD / Colton Herta z Harding Steinbrenner Racing wygrywa swój pierwszy wyścig w karierze na torze Austin

Circuit of the Americas znany jest doskonale kibicom Formuły 1 – tor ten od 2012 r. jest gospodarzem Grand Prix Stanów Zjednoczonych. W ten weekend na obiekt zaprojektowany przez Hermana Tilke po raz pierwszy zawitała seria IndyCar.

Kwalifikacje

Po zwycięstwie w czasówce na ulicach St. Petersburga, Will Power zdobył na torze Austin swoje kolejne pole position. Drugie miejsce wywalczył Alexander Rossi, który jako jeden z niewielu zawodników w stawce, ścigał się już na tym torze w bolidzie Formuły 1. Kolejne pozycje zajęli Ryan Hunter-Reay i debiutujący Colton Herta. Felix Rosenqvist, który w poprzednim wyścigu sprawił niemałą sensację swoim niezwykle udanym debiutem, zajął piąte miejsce, tuż przed swoim zespołowym kolegą z Chip Ganassi Racing, Scottem Dixonem. Lider klasyfikacji generalnej, Josef Newgarden był dopiero siódmy.

W sesji Q1 Jack Harvey i Tony Kanaan popełnili błąd w zakręcie nr 19, co zaowocowało czerwonymi flagami. Utrudniło to nieco sytuację zawodnikom, w związku z czym kilku czołowych kierowców nie awansowało do top 12. Sebastian Bourdais zapewnił sobie 17. pozycję startową, natomiast Simon Pagenaud był dopiero 22.

Wyniki kwalifikacji

Wyścig

Ciasny pierwszy zakręt poprzedzony długą prostą dał zawodnikom możliwość walki o pozycje od samego początku wyścigu, co wykorzystał Colton Herta przebijając się na trzecie miejsce. Chwilę później w eskach z toru wypadł Zach Veach po kontakcie z innym zawodnikiem i musiał bardzo ostrożnie wracać na trasę, by nie zakopać się w żwirowym poboczu.

Fot. indycar.com / Wyjście z pierwszego zakrętu

Szybko stało się jasne, że wyścig w Teksasie należeć będzie do trzech kierowców – Willa Powera, Alexandra Rossiego oraz Coltona Herty. Zawodnicy Ci trzymali się blisko siebie, oddalając się od pozostałych uczestników. Po pierwszym pit stopie powracający na tor Rossi popełnił błąd, co wykorzystał Herta awansując na drugie miejsce. Później jednak starszy z Amerykanów zdołał odzyskać swoją pozycję.

Sytuacja w wyścigu zmieniła się diametralnie na 15 okrążeń przed końcem rywalizacji. Na poboczu na wyjściu z 19. zakrętu zderzyli się James Hinchcliffe i Felix Rosenqvist, w wyniku czego Szwed obrócił się i uderzył w barierę przy wjeździe do alei serwisowej. Zarządzono neutralizację. Większość zawodników, w tym Herta była już wówczas po swoim ostatnim pit stopie. Lecz Power, Rossi i Dixon dopiero szykowali się na zjazd do swoich mechaników. Dla tego pierwszego z wymienionych nie był koniec problemów. Ze względu na problemy techniczne Power nie był w stanie opuścić swojego stanowiska serwisowego i musiał zakończyć swój udział w wyścigu. Rossi natomiast powrócił na odległej 15. pozycji.

Podczas restartu Colton Herta zdołał utrzymać się przed Newgardenem i jechał znacznie lepszym tempem, dzięki czemu dowiózł zwycięstwo do mety i został najmłodszym triumfatorem w historii IndyCar. Podium uzupełnili Newgarden i Hunter-Reay. Rossi zdołał przebić się na dziewiątą pozycję. Na uwagę zasługuje także postawa Patricio O’Warda, który ukończył zawody na 8. miejscu. Meksykanin mimo problemów z budżetem zdołał sobie zapewnić start w 12 wyścigach. Zawodnik jest kolejnym tegorocznym debiutantem, któremu warto się bacznie przyglądać.

Wyniki wyścigu

Fot. indycar.com / Herta, Newgarden i Hunter-Reay na podium wyścigu w Teksasie

Debiut toru Austin można uznać za udany. Ciekawy układ zapewnił nam fascynujące, trwające często przez kilka zakrętów pojedynki, a zawodnicy już po testach wypowiadali się pozytywnie o obiekcie ze względu na zróżnicowane i trudne technicznie zakręty. Można podejrzewać, że COTA na dobre zadomowi się w kalendarzu IndyCar, choć zawody mają poważną konkurencję w postaci wyścigu F1 na tym samym torze oraz w rundzie na Texas Motor Speedway.

Kolejny wyścig IndyCar już za dwa tygodnie. Kierowcy powalczą tym razem podczas Grand Prix Alabamy na torze Barber Motorsports Park. Start wyścigu (w niedzielę) 7 kwietnia o godz. 21:30 czasu polskiego.

Klasyfikacja generalna

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama