Nasze profile w mediach społecznościowych

IndyCar

Grand Prix Alabamy: Niespodziewany triumf Alexa Palou | Analiza

Wyścig o Grand Prix Alabamy padł łupem Alexa Palou. Hiszpan doskonale wykorzystał strategię dwóch pit stopów i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w IndyCar. Podium uzupełnili Will Power i Scott Dixon.

Opublikowano

w dniu

Alex Palou Chip Ganassi Racing IndyCar 2021 Grand Prix Alabamy
Fot. IndyCar

Ostatnia niedziela była wyczerpującym i emocjonującym dniem dla fanów sportów motorowych. Po emocjonującym wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Emilii-Romagnii, rundzie MotoGP w Portimao oraz inauguracji sezonu European Le Mans Series przyszła kolej na Grand Prix Alabamy. Dla wszystkich tych, którzy nie zdołali obejrzeć zawodów, lub chcieliby wrócić do nich pamięcią, spieszymy z krótką analizą.

Najlepszy kierowca: Alex Palou

Wyścig o Grand Prix Alabamy wygrał Alex Palou. Hiszpan realizował strategię dwóch pit stopów i dzięki oszczędzaniu paliwa i odpowiedniemu zarządzaniu oponami był w stanie pokonać rywali jadących na trzy pit stopy. Mimo iż w końcówce wyścigu tuż za nim podążał weteran Will Power, Hiszpan wytrzymał presję i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w IndyCar.

ZOBACZ TAKŻE
Barber Motorsports Park - młody klasyk | Historia toru

Z doskonałej strony pokazał się także zdobywca pole position, Patricio O’Ward. Meksykanin jechał na trzy pit stopy, jednakże ostatecznie strategia ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Na niekorzyść zawodnika zagrała jednak kolizja z Sebastienem Bourdais w połowie wyścigu, jak i dwie neutralizacje na początku zmagań. Ułatwiły one zadanie kierowcom jadącym na dwa pit stopy, którym łatwiej dzięki temu było zaoszczędzić opony i paliwo. O’Ward mimo doskonałego tempa w końcówce wyścigu musiał zadowolić się czwartym miejscu.

Najlepszy zespół Grand Prix Alabamy: Chip Ganassi Racing

W Alabamie najlepiej spisała się ekipa Chipa Gannasiego. Objęta przez zespół strategia dwóch pit stopów okazała się być kluczem do sukcesu. Dzięki niej Alex Palou odniósł zwycięstwo, a Scott Dixon dojechał na trzecim miejscu. W pierwszej dziesiątce znalazł się także Marcus Erricson. Szwed znany kibicom z wyścigów Formuły 1 zakończył zmagania na ósmym miejscu.

start lotny indycar alabama 2021

Karambol na starcie

Już na pierwszym okrążeniu doszło do dużego karambolu z udziałem 5 zawodników. Jeden z faworytów, Josef Newgarden próbując zapanować nad nadsterownością wyjechał na trawę, obrócił się i wpadł pod nadjeżdżające bolidy. Wówczas wpadli na niego inni kierowcy. W karambolu obok pojazdu Newgardena najbardziej ucierpiały także maszyny Coltona Herty, Ryana Hunter-Reay’a, Maxa Chiltona i Felixa Rosenqvista.

Dobra postawa Romaina Grosjeana

Całkiem przyzwoity debiut zaliczył niedawny francuski kierowca Formuły 1, Romain Grosjean. Zawodnik wywalczył w kwalifikacjach siódmą lokatę, a wyścig ukończył na dziesiątej lokacie. Dla Francuza były to dosyć spokojne zawody. Grosjean zajął najlepszą pozycję wśród tegorocznych debiutantów.

ZOBACZ TAKŻE
Romain Grosjean: Makabryczny wypadek Francuza w GP Bahrajnu

McLaughlin vs Johnson

Fani IndyCar z wielkim zainteresowaniem śledzą poczynania pewnej dwójki debiutantów. W jednym narożniku urodzony w Hamilton Nowozelandczyk, liczący 183 cm, trzykrotny mistrz australijskiej serii Supercars, reprezentujący ekipę Rogera Penske Scott McLaughlin. Do walki z nim staje Amerykanin z El Cajon w Kalifornii, mierzący 180 cm siedmiokrotny mistrz pucharowej serii NASCAR, kierowca zespołu Chipa Gannasiego, Jimmie Johnson.

W pierwszym starciu lepiej spisał się Scott McLaughlin. Nowozelandczyk ukończył zmagania na 14. lokacie. Dla McLaughlina nie był to z resztą pierwszy start w IndyCar – kierowca zaliczył swój debiut już w zeszłym roku podczas zamykającej sezon rundy w St. Petersburgu. Jimmie Johnson zaliczył nieco gorszy wyścig. Na początku musiał unikać uczestniczące w karambolu samochody, co z resztą udało mu się doskonale. Później jednak wpadł w poślizg i zatrzymał swój bolid w poprzek toru wywołując neutralizację. Ostatecznie Amerykanin wrócił do gry i  zakończył zmagania na 19. lokacie.

Pewnym rozczarowaniem była forma Jamesa Hinchcliffe’a. 34-letni Kanadyjczyk, zwycięzca sześciu wyścigów IndyCar, tym razem nie był w stanie osiągnąć dobrego tempa i w ogóle nie liczył się w walce o czołowe lokaty w Alabamie. Kierowca reprezentujący barwy zespołu Michaela Andrettiego musi tym razem zadowolić się 17. lokatą.

Wyniki wyścigu

Klasyfikacja generalna: Dokładnie taka jak wyniki Grand Prix Alabamy

Po inauguracji sezonu w tabeli przewodzi triumfator wyścigu, Alex Palou. Hiszpan zdobył punkty nie tylko za zwycięstwo, ale również za największą liczbę okrążeń przejechanych na prowadzeniu i znalezienie się na czele stawki, jego dorobek punktowy wynosi zatem aż 53 punkty. 41 “oczek” ma Will Power, 35 Scott Dixon. Kolejne pozycje zajmują Patricio O’Ward (który otrzymał także punkt za pole position oraz za okrążenia przejechane na czele stawki), Sebastien Bourdais i Rinus VeeKay.

Wśród debiutantów prowadzi Romain Grosjean z dorobkiem 20 punktów. 16 oczek ma Scott McLaughlin, 11 Jimmie Johnson.

W tabeli dostawców silników przewodzi Honda. Japoński producent zebrał 90 punktów – o 17 więcej od Chevroleta.

podium Grand Prix Alabamy 2021 IndyCar

Następny przystanek: Saint Petersburg

Zawodnicy nie mają za wiele czasu na odpoczynek. Kolejne zmagania odbędą się już 25 kwietnia na ulicznym torze w St. Petersburgu na Florydzie. Tym razem również będzie możliwość obejrzenia rywalizacji w telewizji. Relacja z zawodów rozpocznie się o godzinie 18:00 w Eurosporcie 2.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama