Nasze profile w mediach społecznościowych

IndyCar

Historia IndyCar – Akt IV – IRL: Jak formowała się obecna seria IndyCar?

Poprzednia część artykułu opisywała losy CART, które zakończyły się upadkiem serii w 2008 roku i połączeniem z IndyCar. Mimo swojej ogromnej popularności na początku lat 90. mistrzostwa te poległy w walce z konkurencyjną serią IRL.

Opublikowano

w dniu

Fot. racevideoindex.com / Indy 200 Mid-Ohio 2017
Poprzednia1 z 4

Czwarta część artykułu opisuje historię Indy Racing League, ukazując jak stopniowo zyskiwała na znaczeniu wygrywając walkę o miano najważniejszej serii bolidów jednomiejscowych w USA. Jednocześnie kształtuje nam się ich droga do stania się drugą – po Formule 1 -najbardziej prestiżową serią z udziałem bolidów jednomiejscowych (single-seaterów) na świecie. Oto historia IRL

Początki IRL

W 1989 roku Tony George został prezesem toru Indianapolis Motor Speedway. Amerykanin zaangażował się nie tylko w sprawy toru, ale także w losy serii CART, w ramach której odbywał się wyścig Indianapolis 500. George podzielił się swoimi obawami związanymi ze zmianami przepisów. Szczególnie martwiły go restrykcje dotyczące wynajmu silników oraz nagłe zmiany w przepisach, jak np. zakaz używania włókna węglowego ustanowiony w marcu 1990 roku. Wprowadzona pod pretekstem poprawy bezpieczeństwa zmiana bardzo pomogła dwóm największym konstruktorom – Loli i Penske.

George chciał także większego prestiżu wyścigu Indianapolis 500. Zawody były co prawda nadzorowany przez USAC, jednakże z kilkoma zaledwie zmianami korzystano z regulaminu CART.

Nie był to jedyny powód, dla którego seria CART spotkała się z krytyką. Mistrzostwom zarzucano także nadmiar torów drogowych w kalendarzu oraz wzrost kosztów. W stawce było także niewielu Amerykańskich kierowców – zaledwie 10, a młodzi zawodnicy, jak Jeff Gordon, woleli starty w serii NASCAR.

W 1991 roku George zaproponował władzom serii CART utworzenie nowego składu zarządu, którego członkami mieliby zostać właściciele ekip, dostawcy oraz właściciele torów. Jego pomysł został jednak odrzucony, a on sam dostał miejsce w zarządzie, jednak bez prawa głosu.

Fot. autoracing1.com / Założyciel IRL, Tony George

W 1994 George utworzył organizację Indy Racing League, która w 1996 roku zajęła się organizacją własnych mistrzostw. Władze IRL liczyły, że ich seria przyciągnie zespoły i kierowców biorące/-ych udział w CART. Jednak zaledwie kilka tygodni po ogłoszeniu kalendarza przez IRL, swój harmonogram ogłosiło nadmieniona seria. Dwie rundy pokrywały się z wyścigami IRL, uniemożliwiając kierowcom starty w obydwu seriach.

Aby zachęcić zespoły i zawodników do startów w pełnym sezonie, postanowiono, że liczba zdobytych punktów będzie mnożona przez liczbę wyścigów, w których wystartował dany kierowca. Oznaczało to, że w przypadku startu np. w trzech rundach, punkty były mnożone razy trzy.

Pierwszy sezon Indy Racing League składał się z trzech rund, a inaugurujący mistrzostwa wyścig rozegrano 27 stycznia 1996 roku na Walt Disney World Speedway. Następnie zawodnicy udali się na tor Phoenix, który do tej pory był gospodarzem serii CART. Sezon zakończyła 500-milowa rywalizacja w Indianapolis. Za sprawą „przepisu 25/8” 25 miejsc na starcie wyścigu zapewnione mieli regularnie startujący w IRL zawodnicy pozostawiając jedynie 8 miejsc dla kierowców CART.

Runda zakończyła się tragicznie dla zdobywcy pierwszego pola startowego, Scotta Braytona. 17 maja podczas treningu w bolidzie Amerykanina doszło do pęknięcia opony w drugim zakręcie. W wyniku usterki pojazd jadący 370 km/h obrócił się i wpadł bokiem w ścianę. Siła była tak duża, że kierowca uderzył głową w bandę. Scott Brayton zmarł niemal natychmiast po wypadku.

Fot. twimg.com / Buzz Calkins podczas wyścigu na Walt Disney World Speedway (1996)

Pierwszymi mistrzami serii zostali Scott Sharp oraz Buzz Calkins, którzy zdobyli taką samą liczbę punktów. Mimo, że Calkins wygrał jeden wyścig, a Sharp żadnego, regulamin nie przewidywał rozstrzygnięcia tytułu na podstawie liczby zwycięstw.

W marcu 1996 roku CART wniosło pozew do sądu przeciwko Indianapolis Motor Speedway w celu ochrony opatentowanego znaku IndyCar, który tor próbował pozyskać. W kwietniu własny pozew złożyły władze toru które posiadały prawa do nazwy IndyCar, co uniemożliwiało CART korzystanie ze znaku. Ostatecznie osiągnięto porozumienie, zgodnie z którym CART miało zrezygnować z korzystania ze znaku po roku 1996, natomiast IRL nie mogło go wykorzystać przed 2002 rokiem.

Początkowo zakładano, że każdy sezon IRL będzie odbywał się w sezonie zimowym, a ostatnią rundą miał być rozgrywany w maju wyścig Indianapolis 500. Zgodnie z tym planem, składający się z 4 wyścigów sezon 1996/1997 miał rozpocząć się w sierpniu rundą na New Hampshire, a zakończyć wyścigiem Indy. Jednak tego typu układ stwarzał potencjalne problemy z kontraktami dla kierowców, sponsorów i zakupem sprzętu, gdyż cała branża wyścigowa była przystosowana do letniego systemu rozgrywania wyścigów. Dodatkowo zaledwie kilka torów zlokalizowanych na południu kraju była gotowa gościć wyścigi samochodowe w miesiącach zimowych, co powodowało duże przerwy pomiędzy poszczególnymi rundami. 9 października 1996 roku postanowiono wydłużyć sezon aż do października, a kolejne mistrzostwa rozegrać w tradycyjnym, letnim sezonie.

Podczas pierwszych dwóch rund, które odbywały się jeszcze w roku 1996, zespoły korzystały z nadwozi i silników używanych w poprzednim sezonie. W 1997 roku wprowadzono natomiast nowe nadwozia oraz jednostki napędowe. Według przepisów do rywalizacji dopuszczone zostały wolnossące silniki V8 o pojemności 4 L zasilane metanolem. Obroty ograniczono do 10 000/min, a cenę do 80 000 dolarów. Jednostki te osiągały moc około 700 KM.

Fot. twimg.com / Wyścig na Walt Disney World Speedway w 1997 roku

Podczas tego najdłuższego w historii, trwającego 17 miesięcy sezonu rozegrano pierwszy nocny wyścig w serii IndyCar, który miał miejsce 7 czerwca 1997 roku na owalu w Teksasie. Kierowcy ścigali się przy sztucznym oświetleniu również podczas rundy w Charlotte. Był to także powrót 1,5 milowych owali po 14 latach przerwy.

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych rund był wyścig Indianapolis 500. Na 199. okrążeniu Tony Stewart otarł się o ścianę i zarządzono neutralizację. Samochód bezpieczeństwa nie został jednak wypuszczony na tor, a na następnym okrążeniu wywieszono zieloną flagę nie uprzedzając wcześniej kierowców o restarcie. Żółte światła świadczące o neutralizacji zostały natomiast wyłączone dopiero kilkanaście sekund później. Mimo zaskakującej sytuacji Arie Luyendyk zdołał obronić prowadzenie, jednak cała sytuacja nadszarpnęła reputację USAC, które od początku istnienia mistrzostw zajmowało się pomiarem czasu, punktacją oraz kontrolą techniczną.

Fot. c1.staticflickr.com / Arie Luyendyk – zwycięzca wyścigu Indianapolis 500 w 1997 roku

Poprzednia1 z 4

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama