Connect with us

Penske zdominowało wyścigi na Iowa. McLaren znów zaskoczył | Analiza

Za nami podwójna runda na torze Iowa. Ekipa Penske przerwała pasmo sukcesów stajni Chipa Ganassiego i wygrała obydwa wyścigi. Scott Dixon utrzymał tymczasem bezpieczną przewagę nad rywalami w klasyfikacji generalnej. Wygląda jednak na to, że będzie musiał uważać na reprezentantów Penske w walce o mistrzowski tytuł. Czas na analizę kolejnej rundy IndyCar.

Opublikowano

w dniu

Penske Iowa 2020 IndyCar Pagenaud i Newgarden

Napięty kalendarz sezonu 2020 zaprowadził nas w ten weekend do Iowa. Podobnie, jak na Elkhart Lake, także tutaj ekipy miały pełno pracy, ponieważ przewidziano dwa wyścigi rozgrywane dzień po dniu. Kto najlepiej spisał się w rywalizacji na owalu o długości 0,875 mili? Gdy opadły emocje, a kierowcy myślą już o czekających ich trzytygodniowych wakacjach, przyszła pora na podsumowanie. Znajdziemy powód, powrotu Penske na szczyt.

Wyścig I

Najlepszy kierowca: Pagenaud czy Askew?

Rywalizację w pierwszym wyścigu na torze Iowa wygrał Simon Pagenaud. Francuz nie ustanowił żadnego czasu w kwalifikacjach i rozpoczynał zmagania z ostatniego rzędu. Jednak, dzięki szczęśliwej dla niego neutralizacji zdołał przebić się do czołówki po swoim pit stopie, a następnie wyprzedził kilku korzystających z odmiennej strategii rywali.

W końcówce wyścigu musiał zatrzymać za sobą lidera klasyfikacji generalnej – Scotta Dixona, co dodatkowo komplikowali jadący przed nim wolniejsi zawodnicy. Jednak doświadczenie zeszłorocznego triumfatora Indianapolis 500 pozwoliło sięgnąć jemu oraz ekipie Penske po pierwsze w tym sezonie zwycięstwo.

Najlepsze wrażenie wywarł na mnie jednak Olivier Askew. Tegoroczny debiutant rozpoczynał rywalizację z 14. miejsca, lecz dzięki dobrej formie i przemyślanej taktyce zyskiwał kolejne pozycje. W końcowej fazie wyścigu znalazł się na czele grupy korzystającej ze zbliżonej strategii. Jego sytuację skomplikowała jednak neutralizacja spowodowana niedokręconym kołem Willa Powera. Wówczas zawodnicy z końca stawki, opóźniający maksymalnie swój pit stop, zyskali możliwość zjazdu do alei serwisowej w trakcie okresu żółtych flag.

Mimo pecha z neutralizacją, Askew był w stanie ponownie przebijać się przez stawkę i wykorzystał potencjał świeżych opon, dojeżdżając do mety na trzecim miejscu. Czyli najlepszym wśród zawodników, którzy wykonali swój pit stop przed neutralizacją. Gdyby nie błąd mechaników Penske, którzy nie dokręcili koła w samochodzie Willa Powera, z dużym prawdopodobieństwem McLaren świętował by swój pierwszy triumf w IndyCar od powrotu do tej serii.

Najlepszy zespół: Nie Penske a McLaren

Ekipa z Woking znakomicie radziła sobie w wyścigu na torze Iowa. Reprezentanci zespołu – O’Ward i Askew rozpoczynali zmagania z odpowiednio ósmej i czternastej pozycji. Mimo to przebijali się cały czas do przodu, a po przed ostatnich pit stopach wyprzedzili Takumę Sato i zdawali się zmierzać po podwójne podium dla McLarena. Wyścigi na owalach bywają jednak nieprzewidywalne, a zamieszanie, do jakiego dochodzi podczas rutynowych pit stopów, zwiększa szansę pojawienia się na torze samochodu bezpieczeństwa. Tak było i tym razem.

Nie można jednak zarzucać McLarenowi błędnej taktyki. W innej sytuacji obrana strategia mogłaby przynieść ekipie pierwszy dublet. Wyjazd samochodu bezpieczeństwa pomógł jednak kierowcom z końca stawki, którzy nie mieli nic do stracenia i maksymalnie opóźniali swój pierwszy pit stop. Mimo to Askew popisał się niesamowitą szarżą na koniec wyścigu, zajmując ostatecznie trzecie miejsce. Jego zespołowy kolega, Patrico O’Ward był natomiast czwarty.

ZOBACZ TAKŻE
Dixon i Rosenqvist wygrali na Elkhart Lake. Podium McLarena | Analiza

Wydarzenie zawodów

Decydująca dla losów wyścigu była wspomniana wyżej neutralizacja wywołana przez niedokręcone koło w bolidzie Willa Powera. Gdy Australijczyk powrócił na tor, koło poluzowało się, a zawodnik stracił kontrolę nad maszyną i uderzył w ścianę. Wówczas ogłoszono neutralizację, w trakcie której część zawodników wykonało swoje ostatnie pit stopy. Kierowcy, którzy opóźniali zjazd do ostatniej chwili licząc na neutralizację, otrzymali szansę, na jaką liczyli.

Herta wypadek Iowa I 2020

Fot. IndyCar / kolizja Herty i Veekaya mogła być bardzo groźna w skutkach

W trakcie jazdy za samochodem bezpieczeństwa doszło także do groźnego wypadku. Zawodnicy szykowali się już do restartu, lecz marshalle wciąż machali żółtymi flagami. Zdezorientowany Colton Herta zaczął już nabierać prędkości, gdy nagle spotkał na swej drodze wolniej jadący bolid Rinusa Veekay’a. Między bolidami doszło do kontaktu, a bolid Herty został podbity wleciał na barierę. Tylnym skrzydłem zahaczył o ochronną siatkę. Szczęśliwie jednak pojazd nie zaczął się obracać na siatce, lecz spokojnie powrócił na tor. Żadnemu z zawodników nic się nie stało, mechanicy mieli za to sporo pracy do wykonania przed sobotnim wyścigiem.

Zaskoczenie dnia

Sporym zaskoczeniem była dobra forma McLarena. Zespół bazuje na ekipie Sam Schmidt Peterrson, która była co prawda w stanie walczyć o zwycięstwa w pojedynczych wyścigach. Przyzwyczaiła nas jednak do tego, że zazwyczaj walczy w środku stawki. McLaren, mimo bardzo młodego składu (Askew jest tegorocznym debiutantem, O’Ward jechał natomiast swój czternasty wyścig IndyCar w karierze) jest w stanie rzucić wyzwanie dużo bardziej utytułowanym ekipom.

Po dobrym weekendzie w Elkhart Lake zespół udowodnił, że należy się z nim liczyć także na torach owalnych. Wiadomość ta z pewnością ucieszy Fernando Alonso, który zamierza w tym roku powalczyć o zwycięstwo w Indy 500. Należy jednak pamiętać, że wyścig w Indianapolis rządzi się swoimi prawami.

Najlepszy debiutant

Wśród debiutantów najlepiej spisał się Olivier Askew. Jego znakomity występ opisałem już w rubryce “najlepszy kierowca”. Warto zwrócić uwagę także na przyzwoity wynik Alexa Palou, który dojechał na 11. miejscu. Hiszpan nie startował jednak w juniorskiej serii Indy Lights i był to jego zaledwie drugi wyścig na owalu.

Wyniki kwalifikacji

Wyniki wyścigu

Podsumowanie wyścigu I

Wyścig II

Najlepszy kierowca: Ponownie reprezentant Penske

Iowa II start IndyCar

Fot. IndyCar / Start II wyścigu na torze Iowa

Drugi wyścig na torze Iowa był pokazem umiejętności obrońcy mistrzowskiego tytułu, Josefa Newgardena. Amerykanin wywalczył pole position do wyścigu i cały czas kontrolował przebieg rywalizacji. Jedynym poważnym zagrożeniem był dla niego Patricio O’Ward, lecz błąd mechaników w pit stopie zepchnął Meksykanina w głąb stawki. Pod koniec wyścigu mogłoby się wydawać, że do walki o końcowy triumf włączy się Will Power. Australijczyk nie miał jednak wystarczająco dobrego tempa, aby rzucić wyzwanie koledze z zespołu.

Najlepszy zespół: Nie ma już wątpliwości, że Penske

Pierwszy wyścig był całkiem udany dla ekipy Penske, natomiast drugi to już natomiast kompletna dominacja. Josef Newgarden i Will Power wywalczyli w kwalifikacjach pierwsze i drugie pole startowe i na tych też pozycjach ukończyli zmagania. Simon Pagenaud przez problemy techniczne nie ustanowił żadnego rezultatu podczas czasówki i musiał przystępować do wyścigu z ostatniego rzędu. Jednak, dzięki dobrej jeździe i odpowiedniej strategii zdołał przebić się na czwarte miejsce. Jedynie Graham Rahal był w stanie powstrzymać zespół Rogera Penske przed zdobyciem hat-tricku.

Newgarden Penske 2020 Iowa win

Fot. IndyCar / Josef Newgarden odniósł swoje pierwsze w tym sezonie zwycięstwo (Iowa II)

Wydarzenie zawodów

Najważniejszym wydarzeniem drugiego wyścigu był świetny wynik zespołu Penske. Niektórzy kibice mogli zaczynać rosnący niepokój związany z doskonałą formą Scotta Dixona. Wydawać by się mogło, że Nowozelandczyk wraz z ekipą Chipa Ganassiego będą niepokonani i bez trudu sięgną po mistrzostwo. Po wyścigach na Iowa wiemy jednak, że Penske z radością podniesie rzuconą im rękawicę i nie będzie ułatwiało zadania najbardziej utytułowanemu w całej stawce zawodnikowi.

Zaskoczenie dnia

Sporą niespodzianką drugiego wyścigu na Iowa był Graham Rahal. Amerykanin zakończył zmagania na trzecim miejscu i jako jedyny zdołał pokonać przynajmniej jednego z kierowców Penske. Co prawda kierowcy Rahal Letterman Lanigan Racing mieli już okazję skosztować zwycięskiego szampana, a Rahal wywalczył nawet drugie miejsce w Indianapolis. Jednakże większość tegorocznego sezonu jest pasmem niepowodzeń spowodowanych przez awarie mechaniczne, błędy kierowców czy niekorzystne neutralizacje. Drugie w tym sezonie podium Rahala powinno dodać zespołowi nowej energii potrzebnej do walki z przeciwnościami wyjątkowego sezonu 2020.

Najlepszy debiutant

W drugim wyścigu na Iowa Olivier Askew ponownie był najlepszy wśród debiutantów. Reprezentant McLarena zakończył zmagania na całkiem przyzwoitej, szóstej lokacie. Dobre wyniki Askew nie powinny jednak dziwić. Amerykanin o Szwedzkich korzeniach zaliczył w swojej karierze pełen program Road to Indy odnosząc zwycięstwa na każdym szczeblu swojej drogi.

McLaren Iowa II 2020

Fot. IndyCar / McLaren prezentował mocną formę przez cały weekend

W 2017 roku został mistrzem U.S. F2000 National Championship, a po trzecim miejscu w tabeli w Pro Mazda Championship przeszedł do Indy Lights zdobywając tytuł mistrzowski w swoim debiucie. Kolejnym celem dla Amerykanina może być już tylko zwycięstwo w klasyfikacji generalnej IndyCar i triumf w 500-milowym wyścigu w Indianapolis.

Wyniki kwalifikacji

Wyniki wyścigu

Podsumowanie wyścigu II

Największy sukces: Aeroscreen

W trakcie pierwszego wyścigu doszło do dwóch potencjalnie groźnych wypadków. Najpierw z bolidu Willa Powera odpadło niedokręcone koło, które przeleciało następnie nad głową kierowcy. Zaledwie kilka okrążeń później Colton Herta wzbił się w powietrze nad bolidem Rinusa Veekaya.

ZOBACZ TAKŻE
Aeroscreen jako alternatywa dla systemu halo

W obydwu przypadkach wypadki ułożyły się na tyle szczęśliwie, że trudno mówić o tym, że aeroscreen uratowało zdrowie bądź życie kierowcy. Jednakże w krótkim czasie przekonaliśmy się, jak niewiele czasem brakuje to groźnego w skutkach wypadku. Wypadku, którego skutki może zminimalizować wprowadzona w tym roku osłona kokpitu.

Klasyfikacja generalna

Po sześciu tegorocznych wyścigach stawce niezmiennie przewodzi Scott Dixon. Nowozelandczyk ma w tej chwili 244 punkty. Po podwójnej rundzie w Iowa Simon Pagenaud zbliżył się do swojego rywala na 49 punktów. Tuż za nim, ze stratą 4 oczek znajduje się Josef Newgarden. Kolejne pozycje okupują Patricio O’Ward, Will Power i Graham Rahal.

Scott Dixon 2020 Iowa

Fot. IndyCar / Scott Dixon pozostaje liderem klasyfikacji generalnej

Wśród debiutantów najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem jest Olivier Askew. Kierowca uzbierał do tej pory 115 punktów. Kolejne pozycje zajmują Alex Palou (114) i Rinus Veekay (95).

W tabeli dostawców silników Chevrolet zdołał odrobić na Iowa część strat do Hondy. Rożnica między obydwoma producentami wynosi obecnie 37 punktów.

Następny przystanek

Po niezwykle intensywnych trzech tygodniach, w trakcie których rozegrano aż pięć wyścigów, uczestnicy mistrzostw udają się na trzytygodniową przerwę. Następna runda odbędzie się dopiero 9 sierpnia na torze Mid-Ohio. Start rywalizacji zaplanowano na godzinę 19.30 czasu polskiego.

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama