Legendy IndyCar: Dario Franchitti - motohigh.pl
Nasze social media

IndyCar

Legendy IndyCar: Dario Franchitti

Dario Franchitti jest jednym z najsłynniejszych i najbardziej utytułowanych kierowców serii IndyCar. Szkot był przymierzany nawet do kokpitu Formuły 1, ostatecznie jednak nigdy nie dołączył do stawki królowej sportów motorowych. Zawodnik osiągnął jednak duży sukces ścigając się za oceanem. Postanowiliśmy przyjrzeć się przebiegowi jego bogatej kariery.

Opublikowano

w dniu

Fot. Indianapolis Motor Speedway / Dario Franchitti
Poprzednia1 z 2

Szkocja jest ojczyzną wielu wybitnych postaci ze świata motosportu. Fani Formuły 1 za pewno pomyślą o Jimie Clarku i Jackie Stewarcie, pasjonaci rajdów zobaczą przed oczami wyczyny Colina McRae, a kibice IndyCar przypomną sobie o Dario Franchitttim. Zawodnik ten jest jednym z najbardziej utytułowanych kierowców w historii wyścigów bolidów jednomiejscowych. W tym artykule przybliżymy jego karierę, sukcesy, kontakt z Formułą 1, starty w NASCAR, jak i okazjonalne występy w wyścigach długodystansowych.

George Dario Marino Franchitti urodził się 19 maja 1973 roku w Bathgate w Szkocji. Jego rodzicami byli George oraz Marina Franchitti. Mimo iż oboje urodzili się w Szkocji mają głównie włoskie, choć w pewnym stopniu także szkockie pochodzenie. Gdy ich syn skończył 8 lat, przenieśli się w pobliże Whitburn, niewielkiego miasteczka w połowie drogi między Glasgow i Edynburgiem.

Dario Franchitti uczęszczał do Stewart’s Melville College w Edynburgu. Wówczas zainteresował się kartingiem. W 1984 roku Franchitti wywalczył tytuł Kartingowego Mistrza Szkocji Juniorów. W 1985 oraz 1986 r. został Kartingowym Mistrzem Juniorów Wielkiej Brytanii, a w 1988 roku zdobył tytuł Mistrza Szkocji Seniorów. Następnie awansował do Formuły Vauxhall Junior, gdzie w 1991 roku wygrał 4 wyścigi i został mistrzem.

W 1992 roku przeszedł do Formuły Vauxhall Lotus, dołączając do ekipy Paul Stewart Racing. Pierwszy rok startów zakończył na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej i zdobył nagrodę McLaren Autosport Young Driver of the Year. W kolejnym sezonie ponownie reprezentował zespół Stewarta, zdobywając w jego barwach tytuł mistrzowski. W 1994 roku Franchitti awansował do Brytyjskiej Formuły 3, w której wygrał jeden wyścig i zakończył sezon na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej.

Fot. eu.usatoday.com / Dario Franchitti w barwach zespołu Chipa Gannasiego

W kolejnym roku Szkot dołączył do ekipy AMG Racing wystawiającej Mercedesa C-klasę w International Touring Car Championship oraz powiązanych z nią mistrzostwach German Touring Car Championship. Sezon ITCC Franchitti zakończył na trzecim miejscu, a w krajowej serii był piąty. W kolejnym sezonie Szkot kontynuował starty w International Touring Car Championship, gdzie wygrał jeden wyścig na torze Suzuka i zajął czwarte miejsce w punktacji.

Starty w CART

Gdy pod koniec 1996 roku doszło do upadku serii ITC, Mercedes umieścił Franchittiego w mistrzostwach CART w zespole Hogan Racing. W tym samym czasie zawodnik otrzymał ofertę od McLarena, który proponował mu funkcję kierowcy testowego. Mimo iż rola w zespole z Woking nie stała na przeszkodzie startom za oceanem, Szkot wolał w pełni skoncentrować się na rywalizacji w CART, odrzucając ofertę McLarena. Najlepszym wynikiem Franchittiego w debiutanckim sezonie była 9. pozycja wywalczona na ulicznym torze Surfers Paradise. Kierowca zdobył również swoje pierwsze pole position w Toronto, lecz udział w wyścigu zakończył wypadkiem na 39. okrążeniu.

Rok później Franchitti dołączył do Team Green znanym obecnie jako Andretti Autosport. Był to bardzo udany rok dla Szkota. Odniósł on swoje pierwsze zwycięstwo na torze Road America, gdzie dzięki szybkiemu postojowi znalazł się w połowie wyścigu przed Michaelem Andrettim. Później wygrał także w Vancover i Houston, pięciokrotnie startował z pierwszego pola i zakończył sezon na świetnej trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej.

W 1999 roku Franchitti wygrał wyścig w Detroit  (wykorzystując błąd Hélio Castronevesa, który pod koniec zawodów wjechał w tył bolidu Juana Pablo Montoyi), Toronto i Surfers Paradise. Po triumfie na ulicznym torze w Australii, Szkot wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji generalnej z 9-punktową przewagą nad Juanem Pablo Montoyą, który nie ukończył zmagań na Surfers Paradise. Przed zawodnikami pozostała ostatnia runda sezonu na torze California Speedway. Kolumbijczyk zajął w wyścigu 4. miejsce, Franchitti był natomiast 10. Obydwaj kierowcy zakończyli mistrzostwa z dorobkiem 212 punktów, jednakże Kolumbijczyk wygrał aż 7 wyścigów, Szkot natomiast tylko 3, wobec czego tytuł powędrował w ręce Montoyi.

Zacięta walka o tytuł mistrzowski zeszła jednak na drugi plan ze względu na tragiczny wypadek na 9. okrążeniu. Bliski przyjaciel Franchittiego, Greg Moore, wpadł w poślizg i uderzył w barierę po wewnętrznej stronie toru. Kanadyjczyk zmarł w wyniku rozległych obrażeń głowy i narządów wewnętrznych.

Podczas przedsezonowych testów w 2000 roku Franchitti miał wypadek na owalu Homestead-Miami Speedway, w wyniku którego doznał złamania miednicy i biodra oraz wstrząśnienia mózgu. Wkrótce potem kierowca udał się na test ekipy Jaguar na torze Silverstone. Samochód okazał się jednak problematyczny, a kierowca wciąż uskarżał się na ból pleców będący skutkiem wypadku w Homestead. Wynik jazd okazał się rozczarowujący, co zamknęło Franchittiemu drzwi do zespołu Jaguar.

Szkot powrócił zatem do Stanów Zjednoczonych by udać się na pierwszą rundę sezonu w Homestead, gdzie był jedenasty. Franchitti nie wygrał w tym sezonie żadnego wyścigu, jednak na Motegi i Vancouver zajął drugą, a na Michigan i Lagunie Sece trzecią pozycję plasując się ostatecznie na 13. miejscu w klasyfikacji generalnej. Powiększył również swój dorobek o dwa kolejne pole position.

Twitter/Dario Franchitti na torze Road America, 2000 rok

W 2001 roku Szkot wygrał wyścig na torze Cleveland, mimo iż z powodu opadów deszczu w kwalifikacjach rozpoczynał rywalizację z 14. miejsca. Franchitti ze względu na strategię dwóch pit stopów musiał pod koniec rywalizacji oszczędzać paliwo, co próbował wykorzystać jadący za nim Memo Gidley. Pochodzący z Meksyku kierowca nie zdołał jednak wyprzedzić Szkota, kończąc wyścig zaledwie 0,3 sekundy za nim. Mało tego, bo Franchitti po przekroczeniu linii mety zatrzymał się na torze z powodu braku paliwa, co oznaczało sporo szczęścia. Szkot zakończył sezon na siódmej pozycji w klasyfikacji generalnej.

Rok później wygrał rundy w Montrealu, Vancouver i Rockingham, zajmując w punktacji czwarte miejsce na koniec sezonu. Triumf w Vancouver Molson Indy zadedykował Gregowi Moore’owi, pochodzącemu z pobliskiego Maple Ridge w Kolumbii Brytyjskiej. Franchitti zaliczył także swój pierwszy start w wyścigu Indianapolis, w którym zajął 19. pozycję po starcie z 28. pola.

Nowa (stara) era… IndyCar

W 2003 roku Team Green zmienił nazwę na Andretti Green Racing i przeniósł się do serii IndyCar. Dario Franchitti rozpoczął sezon od 7. pozycji w Homestead i 16 w Phoenix. Później udał się na wypoczynek do Szkocji, gdzie miał wypadek motocyklowy. W jego pojeździe doszło do awarii, a zawodnik spadł z maszyny, gdy próbował się zatrzymać. W wyniku upadku kierowca doznał złamania pierwszego kręgu lędźwiowego. Franchitti powrócił na czwartą rundę sezonu w Pikes Peak, gdzie zajął 4. miejsce, lecz po konsultacjach z lekarzami postanowił odpuścić pozostałe rundy sezonu.

W 2004 roku Franchitti wygrał dwa wyścigi, na Milwaukke Mile oraz Pikes Peak. W Teksasie wywalczył natomiast swoje pierwsze w karierze pole position w IRL. W klasyfikacji generalnej zajął szóste miejsce.

W kolejnym sezonie Szkot odniósł dwa zwycięstwa. Na owalu w Nashville wyprzedził Sama Hornisha na 7 okrążeń przed metą, w Fontanie wykorzystał natomiast błąd przy zamianie biegów swojego zespołowego partnera, Tony’ego Kannana i wyszedł na prowadzenie podczas ostatniego restartu. Franchitti zakończył mistrzostwa na 4. pozycji w klasyfikacji generalnej. Wyścig Indianapolis 500 zakończył na 6. pozycji. 

Dario Franchitti zaliczył także swój pierwszy start w wyścigu długodystansowym. Na początku roku wraz ze swoim młodszym bratem -Marino Franchittim, Danem Wheldonem oraz Milką Duną wystartował w 24-godzinnych zmaganiach na torze Daytona. Zawodnicy reprezentując startujący w kategorii DP zespół Howard Boss Motorsports odpadli z rywalizacji z powodu kolizji po przejechaniu 528 okrążeń.

W kolejnym roku załoga wystartowała w barwach Petera Barona, a Dan Wheldon został zastąpiony przez Kevina McGarritiego. Tym razem ekipa dotarła do mety zajmując ósmą pozycję. Dario Franchitti kontynuował także swoje starty w IndyCar. Szkot zajął siódme miejsce w Indianapolis. Sezon zakończył na 8 pozycji w klasyfikacji generalnej, a jego najlepszym wynikiem było drugie miejsce wywalczone na torze Sonoma.

3 stycznia 2007 roku zespół Andretti Green Racing ogłosił przedłużenie umowy z Dario Franchittim. Zawodnik obok startów w IRL miał także zaliczyć kilka rund American Le Mans Series w samochodzie Acura ARX-01, gdzie dołączyłby do Marino Franchittiego oraz Bryana Herty.

Dario Franchitti od początku sezonu prezentował mocną formę zajmując trzecie na Motegi i drugie miejsce w Kansas. W kwalifikacjach do Indianapolis 500 zajął trzecią pozycję, co zapewniło mu start z pierwszej linii. Na 74. okrążeniu Szkot wyszedł na prowadzenie i utrzymał się na nim do 89. kółka. Później spadł w głąb stawki, a na 113. okrążeniu z powodu opadów deszczu wywieszono czerwoną flagę. W trakcie przerwy zespoły nie mogły pracować nad samochodami, kierowcy mieli jednak możliwość odwiedzenia swoich mechaników podczas dwóch okrążeń za samochodem bezpieczeństwa przed restartem.

Franchitti przystępował do wznowienia rywalizacji z piątej pozycji, lecz jeszcze przed pokazaniem się zielonej flagi przebił oponę. Po pit stopie spadł na 13. lokatę, jednakże zdołał przy okazji dotankować swój bolid, podczas gdy jego rywale odbyli ostatni zjazd na 90. kółku, co okazało się kluczowe dla losów wyścigu. Podczas gdy z zachodu nad toru nadciągała burza, na 135. okrążeniu czołówka rozpoczęła swoje zjazdy do alei serwisowej. Franchitti awansował w międzyczasie na 7 miejsce, a po pit stopie na 143. kółku znalazł się na trzeciej pozycji.

Na 150. okrążeniu w pierwszym zakręcie rozbił się Mario Roth. Zarządzono neutralizację, podczas której większość kierowców odwiedziło swoich mechaników. Na prowadzeniu znaleźli się Dario Franchitti i Scott Dixon. Wyścig wznowiono na jedno okrążenie, po czym na 163. kółku wywieszono żółtą flagę po kolizji Dana Wheldona i Marco Andrettiego. 3 okrążenia później wyścig został zakończony z powodu kolejnych opadów deszczu. Dario Franchitti był pierwszym pochodzącym ze Szkocji zwycięzcą Indy 500 od czasu Jima Clarka, który triumfował w 1965 roku. Był to siódmy w historii zakończony przedwcześnie wyścig Indianapolis 500.

– Musiałem przebić się przez tłum – mówił po wyścigu Dario Franchitti.  – To było ekscytujące, ale szybko udało mi się przebić przez tłum i wrócić do walki. Wtedy strategia – rzut kostką – okazała się być szczęśliwa. Było w tym sporo szczęścia, ale nie umniejsza tego, co osiągnęliśmy. Znaleźliśmy się we właściwym miejscu i wykorzystaliśmy to.

W kolejnych wyścigach Szkot miał mniej szczęścia, zaliczając dwa groźnie wyglądające wypadki. W Michigan po kontakcie z Danem Wheldonem jego bolid wzbił się w powietrze, a następnie uderzył w niego Scott Dixon, który minął głowę Franchittiego o zaledwie kilkanaście centymetrów. W wyniku wypadku 7 zawodników odpadło z wyścigu. Kolejny incydent miał miejsce tydzień później w Kentucky już po zakończeniu rywalizacji. Szkot po przekroczeniu linii mety nie zauważył flagi w czarną-białą szachownicę i nie odpuścił gazu na kolejnym okrążeniu. Zawodnik wpadł na samochód Kosukiego Matsuury, po czym wykonał dwa salta w powietrzu i uderzył w ścianę. Szkot wziął na siebie pełną odpowiedzialność za wypadek.

Wypadek Franchittiego z Michigan 2007

Franchitti zdołał później wygrać jeszcze wyścigi na Iowa i Richmond, gdzie zdominował rywalizację prowadząc przez 242 z 250 okrążeń i do ostatniej rundy liczył się w walce o mistrzostwo. Kwestia tytułu rozstrzygnęła się na ostatnim okrążeniu kończącego sezon wyścigu na Chicagoland Speedway. Na pierwszej pozycji znajdował się wówczas Scott Dixon, co dawało mu tytuł mistrzowski. Jednak w ostatnim zakręcie w jego bolidzie skończyło się paliwo, a na prowadzenie wysunął się Franchitti odnosząc czwarte zwycięstwo w sezonie i pokonując Nowozelandczyka o 13 punktów w klasyfikacji generalnej.

Fot. chron.com / Dario Franchitti na torze Sonoma, 2007 rok

Zgodnie z nowym kontraktem Franchitti reprezentował zespół także podczas kilku wyścigów długodystansowych. Szkot zajął pierwsze miejsce w klasie LMP2 w 12-godzinnej rywalizacji na torze Sebring. Jego zmiennikami byli Bryan Herta oraz Tony Kanaan. Załoga zajęła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej zawodów. Franchitti uczestniczył również w ALMS Grand Prix of Long Beach, gdzie w raz z Bryanem Hertą zajął szóstą pozycję. Szkot zakończył sezon na 18. miejscu w klasie LMP2 zdobywając 32 punkty.

NASCAR

3 października 2007 roku ogłoszono przejście Franchittiego do NASCAR, gdzie miał zastąpić Davida Stremme’a w Dodge’u z numerem 40. Dwa dni później Szkot zaliczył swój debiut w serii samochodów seryjnych uczestnicząc w wyścigu ARCA RE/MAX Series na torze Talladega. Franchitti w kwalifikacjach wywalczył 7 pozycję startową, a wyścig ukończył na 17. miejscu. Reprezentował on barwy Chip Ganassi Racing prowadząc Dodge’a z numerem 42.

20 października Franchitti po raz pierwszy wziął udział w wyścigu NASCAR. Kierowca wystartował w rundzie Craftsman Truck Series na torze Martinsville Speedway. Zawodnik otrzymał Dodge’a Rama ekipy Cunningham Motorsports, w której rolę szefa zespołu pełnił Brian Pattie z Chip Ganassi Racing. Szkot zmagał się przez cały wyścig z tyłem samochodu i ukończył zmagania na 33. pozycji. Franchitti pojawił się także podczas ostatnich czterech rund NASCAR Bush Series (obecnie XFinity Series), a jego najlepszym wynikiem była 25. lokata w Teksasie.

W kolejnym roku Franchitti miał uczestniczyć w wyścigach serii Sprint Cup (obecnie Monster Energy NASCAR Cup Series) oraz Bush Series, która zmieniła nazwę na Nationwide Series. Przygotowania do sezonu 2008 rozpoczął od startu w wyścigu ARCA na Daytonie, gdzie zajął 10. pozycję po starcie z 9. pola.

W wyścigu kwalifikacyjnym do Daytony 500 Szkot odpadł z rywalizacji po przejechaniu zaledwie 14 okrążeń w wyniku karambolu wywołanego przez Jacquesa Villeneuve’a. Dla Franchittiego oznaczało to start z ostatniego, 40 pola. Podczas 500-milowej rywalizacji kierowca zdołał przebić się na 33 miejsce tracąc jedno okrążenie do zwycięzcy, Ryana Newmana.

Podczas wyścigu Nationwide Series na Talladedze Dario Franchitti  zderzył się z Larrym Gunselmanem, w wyniku czego złamał w kostce lewą nogę. Kontuzja wiązała się z trwającą 4 tygodnie przerwą w startach.

1 lipca ekipa obsługująca samochód Dario Franchittiego w serii Sprint Cup została rozwiązana przez współwłaściciela zespołu, Chipa Gannasiego, z powodu utraty sponsora. Wycofano zgłoszenie samochodu nr 40, a 71 pracowników zajmujących się obsługą pojazdu zostało zwolnionych. Do tego czasu Szkot wziął udział w 10 rundach, a jego najlepszym wynikiem była 22. pozycja na torze w Martinsville. W kwalifikacjach do swojego ostatniego wyścigu na torze Loudon zajął wysokie 7. miejsce. Na koniec sezonu znalazł się na 49. pozycji w “generalce” z dorobkiem 606 punktów.

Fot. blairballphotography.wordpress.com / Dario Franchitti w trakcie rundy NASCAR Nationwide Series na torze Memphis Motorsports Park w 2008 roku

Mimo zakończenia współpracy z Chipem Gannasim w Sprint Cup, Szkot kontynuował starty w jego ekipie w Nationwide Series. Podczas rundy na Watkins Glen Dario Franchitti wywalczył swoje pierwsze pole position. W wyścigu Szkot prowadził przez 13 okrążeń i stoczył pojedynek z Jimmy’m Johnsonem, lecz pod koniec rywalizacji został wyprzedzony przez kilku przeciwników i ostatecznie zakończył zawody na piątej pozycji. Był to jego drugi finisz w czołowej dziesiątce. Pierwszy miał miejsce na torze w Las Vegas, gdzie Franchitti był szóstym zawodnikiem przekraczającym linię mety. W trakcie swoich 14 startów Szkot uzbierał 1571 punktów i został sklasyfikowany na 35. pozycji w klasyfikacji generalnej.

W tym samym roku Franchitti wziął udział w 24-godzinnym wyścigu na Daytonie w barwach Chip Ganassi Racing, dołączając do Juana Pablo Montoyi, Scotta Pruetta oraz Memo Rojasa. Załoga zasiadająca za kierownicą Lexusa Rileya przekroczyła linię mety na pierwszym miejscu z przewagą dwóch okrążeń nad drugim Rileyem ekipy Gainsco Bob Stallings Racing. Był to jedyny start Franchittiego w kategorii Daytona Prototype w tym sezonie. W tym samym roku Franchitti wystartował w barwach Highcroft Racing w wyścigu Petit Le Mans wraz z Scottem Sharpem i Davidem Brabhamem. Ekipa wycofała się jednak z rywalizacji po przejechaniu zaledwie 16 okrążeń.

Poprzednia1 z 2

Reklama

Facebook

Reklama
Reklama