Nasze profile w mediach społecznościowych

NASCAR

Daytona 500: Zwycięstwo Michaela McDowella po kontrowersyjnym finiszu

Dla fanów NASCAR, Daytona 500 oznaczała wyjątkowo długą noc. Z powodu opadów deszczu wyścig został przerwany na ponad pięć i pół godziny. Rywalizacja zakończyła się kontrowersyjnym finiszem, a jako pierwszy linię mety przekroczył Michael McDowell. Zawodnik przyczynił się do wyeliminowania z wyścigu dwóch swoich rywali na ostatnim okrążeniu. Kierowca nie straci jednak swojego pierwszego w karierze zwycięstwa.

Opublikowano

w dniu

Michael McDowell Daytona 500 2021 NASCAR
Fot. NASCAR / Michael McDowell zwycięzcą Daytony 500

Gdy w Polsce słońce powoli szykowało się, by wyjść zza horyzontu, na Florydzie dobiegał końca jeden z najważniejszych wyścigów Nowego Świata. Za nami obfitująca w wypadki, neutralizacje i przerwana przez opady deszczu Daytona 500.

Daytona 500: Pitbull, karambol i ulewa

Sygnał do odpalenia silników dał w tym roku amerykański raper kubańskiego pochodzenia znany pod pseudonimem Pitbull. Piosenkarz został w tym roku współwłaścicielem ekipy Trackhouse Racing, w barwach której rywalizuje jedyny nie-amerykanin w stawce – Daniel Suárez, stąd też obecność Pitbulla na padoku toru Daytona.

Jak co roku, również tym razem wyścig obfitował w dramaty i problemy faworytów. Do pierwszego karambolu doszło już na 14. okrążeniu. Christopher Bell zbytnio zbliżył się do Arica Almiroli uderzając go w tył. Kierowca stracił panowanie nad swoim samochodem wpadając na zdobywcę pole position, Alexa Bowmana, a jadący z tyłu zawodnicy nie zdołali ominąć sunących w poprzek toru pojazdów. Alex Bowman, Aric Almirola, Ryan Blaney, Daniel Suárez, David Ragan oraz Ryan Newman musieli pożegnać się z Daytoną. Ich pojazdy były zbyt mocno uszkodzone, by mogli kontynuować jazdę.

Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a chwilę później na Daytonę spadły pierwsze krople deszczu, co zaowocowało wywieszeniem czerwonej flagi. Zawody planowano wznowić po dwóch godzinach, lecz gdy na tor wyjechały maszyny służące do osuszania nawierzchni, kolejna chmura ponownie zrosiła asfalt Daytony. Ostatecznie, po przeszło 5 godzinach i 40 minutach przerwy udało wznowić się rywalizację. 

ZOBACZ TAKŻE
Daytona 500, czyli uczta NASCAR. Oto wszystko, co powinieneś wiedzieć

Obydwa etapy dla Danny’ego Hamlina

Jednym z faworytów do zwycięstwa w niedzielnym wyścigu był trzykrotny triumfator Daytony 500 – Danny Hamlin. Kierowca prezentował znakomitą formę i wygrał obydwa etapy wyścigu.

Pierwszy z nich zakończył się dosyć spokojnie, a kierowcy podążali w jednym rzędzie tuż za tylnym zderzakiem Hamlina. W drugim mieliśmy jednak zaciętą walkę o zwycięstwo i samochody podążające w dwóch rzędach. Jednemu z nich przewodził Hamlin, drugiemu Bubba Wallace. Wydawać by się mogło, że Wallace wjedzie pierwszy na metę, jednakże stracił on nieco prędkości, gdy w tył jego samochodu wjechał McDowell pchany przez Keselowskiego. Stuknięcie wytrąciło samochód Wallace’a z równowagi, a Hamlin mógł nieco zbliżyć się do rywala. Na ostatniej prostej znacznie pomógł mu Kevin Harvick, który schował się w rejonie podciśnienia za samochodem No 11. Kierowca przypuścił w końcówce atak na Hamlina, jednakże był za daleko, by zabrać mu zwycięstwo w etapie.

Mimo doskonałej jazdy Hamlin nie miał okazji powalczyć o triumf w wyścigu. Kierowca znalazł się w końcówce wyścigu dopiero pod koniec pierwszej dziesiątki i był za daleko, by przypuścić skuteczny atak na pierwszą lokatę. Ostatecznie Amerykanin minął linię mety na 5. miejscu i zapewnił sobie pokaźną zdobycz punktową.

Daytona 500: Kontrowersyjny finisz

Zawody mimo kilku drobniejszych incydentów miały dosyć spokojny przebieg. Sytuacja zmieniła się w samej końcówce wyścigu. Kierowcy wciąż podążali w zwartej grupie, a Logano, Harvick, Keselowski, McDowell i Dillon robili wszystko, by odnieść zwycięstwo.

Na ostatnim okrążeniu podążający na trzecim miejscu McDowell próbował wykonać bump drafting (technikę jazdy polegająca na wykorzystaniu rozrzedzonego powietrza za poprzedzającym pojazdem. Kierowca z tyłu jest w stanie jechać szybciej i pcha zawodnika przed sobą wyprzedzając innych rywali). Jednakże próba zakończyła się niepowodzeniem. Popchnięty przez McDowella Keselowski stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w auto Logano i czołowa dwójka wpadła w poślizg, a McDowell ominął sunące bokiem samochody i wyszedł na prowadzenie. Za jego plecami doszło do sporego karambolu i ogłoszono neutralizację. Zawody skończyły się pod żółtymi flagami, a Michael McDowell został zwycięzcą wyścigu.

Uczestniczący w karambolu Brad Keselowski, Bubba Wallace, Kyle Busch, Austin Cindric, Cole Custer, Ryan Preece i Joey Logano trafili do centrum medycznego, lecz nie stwierdzono u nich żadnych obrażeń i mogli wkrótce wrócić do swoich domów.

Michael McDowell. Kim jest zwycięzca Daytony 500?

Michael McDowell urodził się 21 grudnia 1984 roku. Już w wieku trzech lat brał udział w sportowej rywalizacji ścigając się w zawodach BMX. W wieku ośmiu lat, dzięki pomocy rodziców i starszego brata przeszedł do kartingu. Amerykanin wygrał zawody World Karting Association oraz International Kart Federation. Następnie przyszła kolej na wyścigi bolidów jednomiejscowych. McDowell rywalizował w Formule Renault i Star Mazda Series. Zawodnik zaliczył w 2005 roku również dwa starty w serii Champ Car.

McDowell postanowił jednak porzucić bolidy jednomiejscowe i przeszedł do serii wyścigów długodystansowych Grand-Am. Wspólnie z Memo Gidleyem wygrał rundę w Mexico City i zakończył sezon na szóstym miejscu w tabeli.

ZOBACZ TAKŻE
Daytona International Speedway: Poznaj bliżej historię toru

Wkrótce swoją uwagę skupił na wyścigach na torach owalnych. Początkowo rywalizował w serii ARCA, po czym piął się po kolejnych szczeblach kariery w wyścigach samochodów seryjnych dochodząc ostatecznie w 2008 roku do pucharowej serii NASCAR. Do te pory kierowca nie osiągnął imponujących wyników, jednak nieźle radził sobie na szybkich owalach Daytona i Talladega. McDowell wywalczył czwarte miejsce podczas zawodów Coke Zero 400 na Daytonie w 2017 oraz piąte w Daytonie 500 i 1000Bulbs.com 500 na Talladedze w 2019 roku. Podczas inauguracji tegorocznego sezonu NASCAR McDowell odniósł swoje pierwsze w karierze zwycięstwo.

Najlepszy debiutant: Kwestia nierozstrzygnięta

W tegorocznym wyścigu na Daytonie wystąpiło dwóch debiutantów. Lepiej spisał się Chase Briscoe zajmując 19. lokatę w wyścigu. Jednakże drugi z debiutantów, Anthony Alfredo, musiał wycofać się z rywalizacji już na 14. okrążeniu. Kierowca był jednym z uczestników wielkiego karambolu na początku wyścigu.

Pech Derrike’a Cope

Spore zainteresowanie kibiców wzbudzał startujący gościnnie Derrike Cope. Amerykanin zadebiutował w NASCAR w 1982 roku, a w 1988 roku po raz pierwszy przejechał pełny sezon. Cope wygrał w swojej karierze dwa wyścigi, w tym Daytonę 500 z 1990 roku (wówczas to Dale Earnhardt stracił niemal pewny triumf z powodu przebitej opony). Kierowca do dnia dzisiejszego pojawia się podczas pojedynczych rund NASCAR. Po raz ostatni mogliśmy go oglądać w 2018 roku, gdy wziął udział w trzech wyścigach.

62-latek w tym roku ponownie pojawił się na starcie Daytony 500. Kierowca zapewnił sobie 32. miejsce na starcie, lecz jego udział w zawodach dobiegł końca już na czwartym okrążeniu. Kierowca uderzył w barierę i przebił oponę, a uszkodzenia pojazdu były na tyle duże, że musiał wycofać się z wyścigu.

Wyniki wyścigu

Daytona 500: Skrót wyścigu

 

Podsumowanie

Wyścig Daytona 500 ponownie zapewnił widzom sporo emocji. Niestety, ze względu na kilkugodzinną przerwę spowodowaną opadami deszczu zawody odbyły się w czasie, gdy w Europie mieliśmy już środek nocy i mało kto mógł sobie pozwolić na obejrzenie tego wielkiego, amerykańskiego widowiska. Jednakże taki to już urok wyścigów rozgrywanych po drugiej stronie świata.

Osoby, które zainteresowały się wyścigami NASCAR, z pewnością ucieszy fakt, że kolejne zawody odbędą się już za tydzień. W najbliższą niedzielę zawodnicy będą rywalizowali na drogowej pętli Daytony. Jest to dość niespodziewane, ponieważ nitka nalazła się w kalendarzu w ostatniej chwili zastępując owal w Fontanie. Zawody w Kalifornii zostały odwołane ze względu na surowe restrykcje związane z pandemią koronawirusa. Początek drugiego tegorocznego wyścigu NASCAR przewidziano na godzinę 21:00 czasu polskiego.

5/5 (liczba głosów: 2)

The requested resource was not found on this server.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama