Relacja telewizyjna
Wyścigi CART były transmitowane w 1999 roku przez dwie stacje telewizyjne – ABC oraz ESPN. Żadna jednak nie była w stanie relacjonować Super Prix Hawajów ze względu na kolizję terminów z meczami futbolu uczelnianego. Dodatkowo stacje te znacznie utrudniły promocję imprezy nie pozwalając organizatorom na wykorzystanie nagrań z transmitowanych przez nich wyścigów, a także nie wspominając podczas swoich relacji ani słowem o rundzie na Hawajach.
Z powodu braku kontraktu na relacjonowanie wydarzenia, promotor podpisał umowę z telewizją Showtime, która miała pokazać wyścig w systemie pay-per-view. Kwota, jaką musieli zapłacić kibice za możliwość obejrzenia tego wyścigu wynosiła 19 dolarów i 95 centów. Spotkało się to ze sporym niezadowoleniem fanów. Kibice motosportu w Stanach Zjednoczonych nie byli przyzwyczajeni do oglądania wyścigów w ten sposób. Do tej pory jedynymi zawodami transmitowanymi w systemie pay-per-view była runda NASCAR Winston Cup na Pocono w latach 1986-1987. Relacja z tych zawodów nie przyciągnęła jednak zbyt wielu widzów przed ekrany telewizorów i szybko zrezygnowało z tego systemu.
Co więcej, według rankingu Nielsona, seria CART nie miała zbyt dużej oglądalności na kanałach ESPN oraz ABC w 1999 roku. Przewidywano, że na oglądanie wyścigu na Hawajach w systemie pay-per-view zdecyduje się niewielka liczba kibiców i cała relacja może przynieść straty. Zniechęcało to także potencjalnych sponsorów, którym zależało na jak największej oglądalności.
Po przeprowadzeniu własnych badań telewizja Showtime zrzekła się we wrześniu praw do transmisji wyścigu. Jednym z powodów był odbywający się tego samego dnia i pokazywany przez tą samą telewizję w systemie pay-per-view pojedynek bokserki pomiędzy Evanderem Holyfieldem a Lennoxem Lewisem w Las Vegas.
W ostatniej chwili, dzięki pomocy Dona Panoza organizatorzy zdołali podpisać umowę z telewizją Speedvision, która była wówczas dostępna tylko w nielicznych domostwach. Umowa nie została nigdy publicznie ogłoszona.
Przygotowania
W ramach przygotowań do wyścigu wytyczono na płycie lotniska prowizoryczny tor składający się z dwóch prostych oraz kilku zakrętów. Tym samym w czerwcu kierowca PacWest Racing, Maurício Gugelmin wykonał na nim kilka okrążeń.
W międzyczasie doszło do restrukturyzacji w organizacji, w wyniku której Rutheford został odsunięty ze stanowiska dyrektora generalnego, a jego miejsce zajął Phil Heard pełniący do tej pory rolę promotora Grand Prix Vancouver.

Fot. Ken Sakamoto, starbulletin.com / Maurício Gugelmin na płycie lotniska Kalaeloa
Organizatorzy starali się znaleźć sponsora gotowego wyłożyć 5 milionów dolarów. Jednakże późne ogłoszenie swoich planów znacznie komplikowało sytuację, ponieważ większość firm planuje swoje budżety z wielomiesięcznym, a czasem nawet rocznym wyprzedzeniem. Żaden większy sponsor, łącznie z tymi zaangażowanymi w sport nie chciał wziąć udziału w tym przedsięwzięciu. Promotorzy podpisali zaledwie kilka umów z lokalnymi firmami, lecz ich łączny wkład nie przekroczył wymaganych 5 milionów dolarów. Niektóre z kontraktów nie niosły za sobą żadnych pieniędzy. Chevrolet Hawaii zapewnił samochód bezpieczeństwa, a sieć hoteli Sheraton Hawaii zaproponowała darmowe pokoje w zamian za reklamę.
Pod koniec lata organizatorzy wydali 10 milionów dolarów na marketing oraz koszty operacyjne. Spowodowało to deficyt w budżecie uniemożliwiający ukończenie budowy toru, odpowiednią promocję imprezy oraz przeprowadzenie jesiennej wyprzedaży pozostałych biletów.
Problemy
Początkowe szacunki zakładały, że na zawody może przybyć 100 000 widzów, a potencjalny dochód miał wynosić 80 mln dolarów. Organizatorzy sprzedali zaledwie 20 000 biletów na Super Prix Hawajów. W ostatniej chwili obniżono ich cenę do 10 dolarów za dowolne miejsce, jednak nie poprawiło to znacznie sytuacji. Informacja o wyprzedaży pojawiła się w lokalnej telewizji, lecz ze względu na brak funduszy zrezygnowano z kolejnych powtórek reklam.
Mimo to promotorzy zdołali zdobyć dodatkowe 30 milionów dolarów, które miały pokryć wszystkie koszty mimo niskiej sprzedaży biletów, braku sponsoringu i dochodów z relacji telewizyjnej. Wsparcia udzielił bank CNB Capital z New Hampsire. Jednakże w październiku doszło do załamania rozmów i bank CNB zakończył swoją inwestycję.
Tymczasem CART zgodziło się na obniżenie opłaty licencyjnej. Nie było jednak gotowe ponieść kosztów promowania wyścigu na własną rękę. Sytuację dodatkowo komplikował strajk pracowników portowych, którzy znacznie spowolnili swoją pracę. W związku z tym, że około 90% towarów trafiała na Hawaje drogą morską, protest odbił się na wszystkich gałęziach przemysłu.
Wiele elementów potrzebnych do przygotowania toru, w szczególności barier i trybun, przybyła po terminie lub w ogóle nie dotarła do celu. Aluminiowe elementy niezbędne do zbudowania trybuny przed dostarczeniem na miejsce spędziły dwa tygodnie w przystani. Niektóre z kontenerów pozostały na statku wciąż pływającym po wodach Pacyfiku, natomiast metalowe siatki stanowiące element ogrodzenia nigdy nie opuściły kontynentu.

Fot. goodfreephotos.com / Wyspa O’ahu
Próby ratowania Super Prix Hawajów
Tymczasem promotor próbował znaleźć innych inwestorów, którzy byliby gotowi zapewnić odpowiedni kapitał. Organizatorzy starali się o pożyczkę na kwotę 15 milionów dolarów na wysoki procent, aby pokryć koszty nagród finansowych i ukończyć budowę toru. Rozważano zmniejszenie puli nagród do 8 milionów dolarów i rezygnację z przyznania czterech dzikich kart. Ostatecznie, podczas spotkania, które miało miejsce 19 października, zadecydowano o anulowaniu wyścigu.
Po południu tego samego dnia wydano oświadczenie mówiące o odwołaniu zawodów. Prezes Hawaiian Super Prix LLC, David Grayson oraz główny menedżer, Phil Heard wysłali list do CART w którym stwierdzili, że HSP nie jest w stanie wywiązać się ze zobowiązań finansowych wobec CART.
W związku z odwołaniem zawodów prezes CART, Andrew Craig wydał komunikat: – Jesteśmy rozczarowani tym, że musimy wydać to oświadczenie, ale Super Prix Hawajów nie było w stanie zabezpieczyć odpowiednich funduszy w celu pokrycia niezbędnej opłaty licencyjnej a także innych opłat wobec CART.
Krytyka mediów
Anulowanie wyścigu spotkało się z dużą krytyką mediów i nadwyrężyło wizerunek serii. Doprowadziło także do strat w branży turystycznej oraz wśród lokalnych przedsiębiorców. Oszacowano, że gdyby wyścig nie został odwołany, tor oraz ponad połowa trybun i tak nie zostałaby ukończona z powodu strajku, który zakończył się dopiero 25 października. Bolidy i wyposażenie ekip miało przybyć na Hawaje samolotem, jednak nie wiadomo, czy tor byłby gotowy na rozegranie zawodów.
Craig przyznał jednak, że sam pomysł wyścigu na Hawajach był dobry: – Pomijając ekonomię, ogólny pomysł był w porządku. Biorąc pod uwagę same podstawy projektu wydawał się on zdecydowanie atrakcyjny. Model biznesowy nie miał jednak sensu, a Ruthenford nie był w stanie nad nim zapanować.
Wziął także na siebie pełną odpowiedzialność za niepowodzenie projektu: – Byłem dyrektorem generalnym i dopuściłem do tego, co się stało. Ponoszę za to pełną odpowiedzialność. Mimo, że miałem dwóch lub trzech ludzi, którzy bardzo chcieli rozegrania tego wyścigu, nie mogłem zrozumieć ich motywów. Przyznał także, że CART nie mogło anulować wyścigu z własnej inicjatywy, gdyż wiązałoby się to z utratą pieniędzy z polisy ubezpieczeniowej.
Gdyby organizacja Super Prix Hawajów doszła do skutku, to wyścig okazałby się sukcesem? Można podejrzewać, że wbrew założeniom, nigdy nie stałby się poważną alternatywą dla Indy 500. Jednak na pewno impreza na płycie lotniska Kalaeloa mogła wzbudzić spore zainteresowanie kibiców, a smaku rywalizacji dodawałby niecodzienny format zawodów i wysoka nagroda pieniężna. Jednakże promotorzy imprezy natrafili na liczne problemy, a wyścigi IndyCar nigdy nie zawitały na archipelag Hawajów położony 3 200 km od wybrzeża Stanów Zjednoczonych.
Redaktor działu Motorsport. Weterynarz uwielbiający sporty motorowe, a w szczególności amerykańskie serie wyścigowe. Jego celem jest przybliżanie Polakom historii i ciekawostkach dotyczących wyścigów za oceanem. W szczególności dużą uwagę poświęca serii IndyCar.
- Ernest Mróz
- Ernest Mróz
- Ernest Mróz
- Ernest Mróz

