Ledwo tydzień temu seria IndyCar zainaugurowała swój sezon na Barber Motorsports Park, a już za nami dwie rundy sezonu. W ostatni weekend kierowcy udali się na ulice St. Petersburga (nie mylić z Sankt Petersburgiem) by powalczyć o kolejne punkty do klasyfikacji generalnej. Na Florydzie atak przypuścił Colton Herta, który tydzień temu został zabrany z toru przez Josefa Newgardena. Obaj Panowie stoczyli walkę o triumf, co pokazuje jak różne mogą być poszczególne weekendy w IndyCar.
Najlepszy kierowca: Colton Herta
Wyścig w St. Petersburgu należał do jednego kierowcy. Colton Herta był najszybszy podczas sobotnich kwalifikacji pokonując o 0,2 sekundy Jacka Harveya. Reprezentant Andretti Autosport potwierdził swoją świetną dyspozycję podczas niedzielnego wyścigu. Kierowca nie miał sobie równych, niezagrożony uciekał rywalom podczas restartów i dowiózł pierwsze miejsce do mety. Zawodnik tracił prowadzenie jedynie podczas pit stopów i całkowicie zdominował niedzielną rywalizację.
Dla 21-latka było to czwarte w karierze zwycięstwo, pierwsze na torze ulicznym. Herta powetował sobie wyścig na Barber, gdy to odpadł już na pierwszym okrążeniu po udziale w karambolu wywołanym przez piruet Josefa Newgardena.
Najlepszy zespół: Andretti Autosport
Zawody należały do reprezentanta Andretti Autosport i trzeba przyznać, że ekipa ta doskonale spisała się w tym wyścigu przygotowując samochód dla Coltona Herty. Świetnie spisała się również ekipa Penske. Zespół co prawda może być nieco rozczarowany brakiem zwycięstwa, jednakże dwaj reprezentanci ekipy zajęli miejsca na podium. Josef Newgarden był drugi, a Simon Pagenaud trzeci. Trzeba do tego dorzucić ósme miejsce Willa Powera, który odrabiał straty po nieudanych kwalifikacjach.

Fot. IndyCar / Start w Saint Petersburgu
Najlepszy debiutant: Scott McLaughlin
Poza dwoma miejscami na podium Penske może poszczycić się także pochwalić dobrym wynikiem swojego debiutanta. Scott McLaughlin ukończył zmagania na 11. miejscu. Były kierowca Formuły 1, Romain Grosjean, był 13., a Jimmie Johnson zaliczył wyjątkowo nieudany wyścig. Amerykanin zblokował koła i wypadł z toru, a przez problemy z wrzuceniem wstecznego biegu stracił kilka okrążeń. Ostatecznie Amerykanin zameldował się na mecie na 22. miejscu.
Szarża Takumy Sato
Całkiem udany wyścig zaliczył Takuma Sato. Kierowca miał przed sobą trudne zadanie. Kwalifikacje zupełnie nie poszły po myśli reprezentanta Japonii. Zawodnik odpadł już na pierwszym etapie czasówki i czekał go start z odległej lokaty. Kierowca przeprowadził jednak kilka odważnych manewrów wyprzedzania sukcesywnie pnąc się w górę stawki. Niestety, Sato zaliczył w pierwszym zakręcie kontakt z Jamesem Hinchcliffe’m. W wyniku uderzenia Kanadyjczyk przebił oponę i musiał zjechać do pit stopu. Hinchcliffe stracił wówczas jedno okrążenie i szanse na jakikolwiek dobry wynik. Reprezentant ekipy Michaela Andrettiego przekroczył linę mety na 18. miejscu. Sato nie odniósł żadnych szkód w tej kolizji i zyskiwał kolejne pozycje. Ostatecznie zakończył zmagania na szóstym miejscu, pokonując swojego zespołowego kolegę, Grahama Rahala.
Kolejny dobry wyścig Jacka Harveya
Jack Harvey zaliczył fenomenalne kwalifikacje w St. Petersburgu. Brytyjczyk awansował do czołowej szóstki i zakończył czasówkę na drugiej lokacie tracąc 0,2 sekundy do Coltona Herty. W wyścigu co prawda nie utrzymał za sobą dwójki reprezentantów Penske, jednakże czwarta lokata jest całkiem solidnym wynikiem dla kierowcy Meyer Shank Racing.

Fot. IndyCar / Podium GP Saint Petersburga
Klasyfikacja generalna: Palou nadal na czele, ale Herta nadrobił nieudane GP Alabamy
W klasyfikacji generalnej prowadzi triumfator zawodów o GP Alabamy, Alex Palou. Hiszpan ma na swoim koncie 67 punktów. Dwa oczka mniej posiadają Will Power i Scott Dixon. Zwycięzca z St. Petersburgu jest czwarty z dorobkiem 62 punktów, a kolejne lokaty zajmują dwaj Francuzi, Simon Pagenaud i Sebastien Bourdais.
Wśród debiutantów prowadzi Romain Grosjean, lecz Scott McLaughlin traci do niego zaledwie dwa punkty. Nowozelandczyk jest w doskonałej pozycji do zdobyciu tytułu debiutanta roku, ponieważ zarówno Grosjean jak i Johnson odpuszczają starty na torach owalnych. W przyszłym tygodniu McLaughlin z pewnością awansuje na pierwszą lokatę w tabeli.
W tabeli dostawców jednostek napędowych przewodzi Honda. Japoński koncern zdobył do tej pory 178 punktów, o 30 więcej od Chevroleta.
Następny przystanek
Za nami już wyścigi na torze drogowym oraz torze ulicznym, przychodzi zatem kolej na owal. Już za tydzień, 1 i 2 maja czeka nas podwójna runda na Teksas Motor Speedway. Start pierwszego wyścigu o godzinie 1:30 czasu polskiego w sobotę, 1 maja.
Redaktor działu Motorsport. Weterynarz uwielbiający sporty motorowe, a w szczególności amerykańskie serie wyścigowe. Jego celem jest przybliżanie Polakom historii i ciekawostkach dotyczących wyścigów za oceanem. W szczególności dużą uwagę poświęca serii IndyCar.
- Ernest Mróz
- Ernest Mróz
- Ernest Mróz
- Ernest Mróz