Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Williams FW43B: Z dużej chmury, mały deszcz | Analiza

Miało być wielkie “wow”, wyszło gromkie “meh”. Z nowym sezonem Williams chciał się przywitać jak jeszcze nikt. Prezentacja bolidu FW43B miała odbyć się za pośrednictwem darmowej aplikacji, wykorzystującej rozszerzoną rzeczywistość i pozwalającej na wyświetlenie nowego samochodu zespołu w domu każdego fana F1. Niestety, za sprawą hakerów bolid wyciekł do Internetu znacznie wcześniej.

Opublikowano

w dniu

Fot. Williams Racing

Williams FW43B: Nie tak to sobie wyobrażali w Grove

Nie wszystko poszło zgodnie z planem ekipy z Grove. Williams FW43B zamiast w rozszerzonej rzeczywistości, został zaprezentowany światu… przez hakerów. Niestety, już kilkanaście godzin przed prezentacją, najnowszy bolid brytyjskiego zespołu wyciekł do sieci, a Williams został zmuszony do usunięcia swojej aplikacji i wystosowania oficjalnych przeprosin.

Mimo to, równo o 15:00 polskiego czasu, za pośrednictwem mediów społecznościowych, Williams oficjalnie zaprezentował swoją najnowszą konstrukcję. 

Niezachwycające malowanie

Słysząc szumne zapowiedzi, że FW43B będzie swoim malowaniem nawiązywał do czasów świetności Williamsa, chyba wszyscy wyobrażaliśmy sobie coś innego… Niemniej jednak, zespół z Grove zaskoczył i zaprezentował malowanie, które z pewnością będzie wyróżniać się na tle reszty stawki. Czy na plus, to już należy zostawić ocenie fanów.

Wielkie zmiany w malowaniu nie poszły w parze z wielkimi zmianami w gronie sponsorów zespołu. Do znanych z zeszłego sezonu marek dołączyło jedynie amerykańskie przedsiębiorstwo energetyczne — Versa Integrity Group, którego logo eksponowane jest na tylnym skrzydle bolidu.

Jost Capito świadomy wyzwania w sezonie 2021

Po raz pierwszy jako CEO Williamsa, wypowiedział się Jost Capito:

Williams Racing to ikona sportu i zespół, który odnosił sukcesy dzięki czystej determinacji i wytrwałości w połączeniu z innowacjami, pasją, umiejętnościami wyścigowymi oraz absolutną chęcią zwycięstwa. Wzloty i upadki są typowe dla każdej sportowej marki, a historyczny sukces może być silnym czynnikiem motywującym. Nie można jednak polegać wyłącznie na nim, jeśli chce się osiągnąć sukces we współczesnej Formule 1 — powiedział świadomy obecnych realiów Capito.

Stworzyliśmy nowe, świeże malowanie samochodu na sezon 2021. Uznaje ono naszą niesamowitą przeszłość i zachowuje ducha i motywację, które są u podstaw DNA Williamsa. Jednocześnie spogląda w przyszłość i wyznacza nasze długoterminowe ambicje powrotu na czoło stawki. Chociaż dopiero zaczynamy tę podróż i wciąż jest dużo do zrobienia, cieszymy się, że zmierzamy w dobrym kierunku i nie możemy się doczekać kontynuacji tego procesu na torze — dodał na koniec Niemiec.

ZOBACZ TAKŻE
Williams ma kibica w postaci McLarena. "To świetny zespół"

Williams FW43B: Analiza techniczna

Bolid FW43B niewiele różni się od swojego poprzednika. Williams poszedł w podobnym kierunku jak Red Bull i w sezonie 2021 wystawi niemal niezmienioną konstrukcję. 

Większe zmiany objęły wyłącznie podłogę i sekcje boczne. Tak jak w przypadku konstrukcji reszty zespołów, Williams rozbudował bargeboardy i umieścił je nieco wyżej w stosunku do zeszłorocznego bolidu. Ma to zrekompensować utratę docisku, która została wymuszona przez nowy regulamin techniczny i uproszczenie podłogi.

Zmian doczekał się również umieszczony pod tylnym skrzydłem “T-wing”, który został rozbudowany o dodatkowe skrzydła na bokach. Od zeszłorocznego bolidu nieco różni się także kształt sidepodów (owiewek umieszczonych przy bocznych wlotach powietrza). Zostały one zaokrąglone, a przed samymi wlotami pojawiło się nowe skrzydło kierujące powietrze do chłodnic.

Wobec tak niewielkich zmian można się spodziewać, że Williams wydał przysługujące mu “tokeny” na poprawę elementów konstrukcyjnych bolidu (np. monokoku) lub tylnego zawieszenia, które zostało szczegółowo ukryte przed naszym wzrokiem. Więcej dowiemy się zapewne w trakcie przedsezonowych testów, kiedy otrzymamy zdjęcia z toru.

FW43B początkiem odbudowy Williamsa?

W sezonie 2020, Williams nie zdołał zdobyć ani jednego punktu. Jest jednak szansa, że rok 2021 i bolid FW43B będą sporym krokiem w kierunku odbudowy zasłużonej ekipy. Zgodnie z nowym regulaminem, Williams jako ostatni zespół poprzedniego sezonu, ma od tego roku do dyspozycji najwięcej czasu w tunelu aerodynamicznym ze wszystkich ekip. Na korzyść zespołu z Grove działają także zapowiedzi szefostwa Haasa. Amerykański zespół nie zamierza rozwijać tegorocznego bolidu, licząc się z tym, że może to oznaczać ostatnie miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

ZOBACZ TAKŻE
Haas: Amerykański zespół z rosyjskimi barwami

To otwiera przed Williamsem spore możliwości poprawy. Jeżeli ekipa z Grove zdecyduje się wykorzystać część przysługującego jej czasu w tunelu aerodynamicznym na rozwój tegorocznej konstrukcji, to możliwe, że będzie w stanie dołączyć do tzw. “ekip środka stawki”. Taki scenariusz powinien niepokoić nie tylko Haasa, ale też Alfę Romeo.

Kiedy następna prezentacja?

Na kolejną prezentację musimy poczekać do środy, 10 marca. Na ten dzień premierę swojego nowego bolidu zapowiedziało Ferrari. Prezentacja SF21 odbędzie się o 14:00 polskiego czasu na stronie internetowej zespołu. Niewykluczone, że transmisja pojawi się także w mediach społecznościowych stajni z Maranello.

ZOBACZ TAKŻE
Bolidy F1 2021. Tu znajdziecie wszystkie informacje w jednym miejscu

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama