Connect with us

Czego szukasz?

Formuła 1

Mercedes zdominował treningi w Hiszpanii. Wysoko Haas | Analiza

Valtteri Bottas i Lewis Hamilton okazali się najszybszymi kierowcami w piątkowych treningach do GP Hiszpanii. Tuż za nimi znalazł się Max Verstappen. Niespodzianką dnia został Romain Grosjean. O czym może to świadczyć w kontekście dalszych zmagań na torze w Montmeló?

Valtteri Bottas i Lewis Hamilton GP Hiszpanii 2020 Mercedes treningi 2
Fot. Mercedes AMG Petronas Motorsport

Podczas treningów przed GP Hiszpanii temperatura powietrza i nawierzchni była sporym wyzwaniem dla ogumienia. Wynosiła odpowiednio ok. 30 i blisko 50 stopni Celsjusza. Podczas przejazdów kierowcy tradycyjnie narzekali na duże zużycie przedniej lewej opony oraz tylnej osi. Jest to cechą charakterystyczną dla hiszpańskiego obiektu. Mercedes miał mieć problemy i na to liczyli rywale, ale ostatecznie pojawił się kłopot z twardą mieszanką.

Starcie na szczycie: Mercedes walczy sam ze sobą?

Tak jak wszyscy się spodziewali – Mercedes jest w innej lidze. Kierowcy stajni z Brackley zdeklasowali konkurencję w piątkowych treningach. W pierwszej sesji szybszy okazał się Valtteri Bottas (o 0,039 s.). W drugiej natomiast zwyciężył Lewis Hamilton z przewagą 0,287 s nad Finem. O dominacji Mercedesa może świadczyć strata trzeciego w stawce Maxa Verstappena. Holender był wolniejszy w pierwszym treningu od Bottasa aż o 0,939 s. Choć popołudniu udało się mu zmniejszyć stratę do 0,821 s. To ciągle jest to dystans nie do odrobienia w kontekście kwalifikacji.

W wyścigu niestety, ale wszystko wskazuje na charakterystyczną dla obiektu pod Barceloną procesję. Tempo pierwszej trójki na długich przejazdach nie ulegało diametralnemu spadkowi. Prawdopodobnie w wyścigu wszyscy będą chcieli wystartować na oponach pośrednich, które później zmienią na twarde. Szaleństwo strategiczne na tym torze jest za dużym ryzykiem dla czołówki ze względu na zaledwie jedno dobre miejsce do wyprzedzania – na dojeździe do pierwszego zakrętu. Mercedes i Red Bull raczej nie będą nadmiernie ryzykować, aby nie narazić się na defensywę ze strony konkurentów.

Ferrari zaskoczyło i zawiodło

Gdy Charles Leclerc i Sebastian Vettel po pierwszym treningu uplasowali się na 4. i 5. miejscu to w sercach Tifosi pojawiła się iskierka nadziei na bardzo udany weekend. Niestety drugi trening zweryfikował prawdziwą formę stajni z Maranello. Monakijczyk ponownie błąkał się w środku stawki (6. miejsce), a Vettel wyraźnie odstaje od kolegi z ekipy, nawet po wymianie nadwozia. Doświadczony Niemiec uplasował się na 12. pozycji ze stratą 0,3 s do Leclerca, który stracił do Mercedesów ponad sekundę.

Również tempo wyścigowe Ferrari nie napawa optymizmem. Kierowcy włoskiej ekipy tracą do liderów średnio prawie sekundę na okrążeniu. Powinno to zapewnić im punkty w wyścigu, ale na torze takim jak ten nie liczyłbym na sensacyjny wynik.

Martwi przede wszystkim postawa Sebastiana Vettela, który wyraźnie dalej nie jest w stanie się dogadać ze swoim bolidem. Wymiana nadwozia nie przyniosła znaczącej poprawy. To wszystko, łącznie ze złą atmosferą panującą po niemieckiej stronie garażu, świadczy o tym, że w Ferrari naprawdę źle się dzieje.

Ciasno w środku stawki

Tylko szaleniec podejmie się wytypowania wyników w środku stawki. W drugim treningu (który z reguły jest bardziej miarodajną sesją) różnice między kierowcami były minimalne. Między 5. a 16. miejscem wynosiły one zaledwie 0,6 s. Z tej grupy wyróżnił się Daniel Ricciardo, który uplasował się na 4 miejscu ze stratą 0,985 s do lidera. Tak jak można było zauważyć już na Silverstone – Renault zrobiło duży postęp, a Australijczyk jest w bardzo dobrej formie i można spodziewać się po nim bardzo dobrego wyniku w kwalifikacjach.

Kompletnym rozczarowaniem ponownie okazał się Alexander Albon. Tajski kierowca znowu stracił do Maxa Verstappena ponad 0,8 s. Na przejazdach symulujących tempo wyścigowe, także regularnie tracił do Holendra. Można odnieść wrażenie, że Albonowi bardzo „nie leży” tegoroczny bolid Red Bulla. Możliwe też, że przerasta go presja związana z miejscem w ekipie Czerwonych Byków.

W bolidzie o takim potencjale po prostu nie wypada walczyć z zespołami takimi jak AlphaTauri czy Haas. Fotel Albona robi się bardzo gorący i mam wrażenie, że jedyne co chowa go przed gniewem Helmuta Marko to tajska flaga na kombinezonie (Red Bull jest spółką związaną z tajską rodziną biznesmenów Yoovidhya).

Haas będzie bił się o punkty

Największym zaskoczeniem piątkowych treningów o Grand Prix Hiszpanii stał się sensacyjny wynik Romaina Grosjeana. Francuz uplasował się kolejno na 6. i 5. miejscu. Dzień zakończył się dla niego jednak nie najlepiej. W ostatnich minutach drugiego treningu Grosjean zgłosił awarię silnika.

Choć Kevin Magnussen nie wyróżnił się w żaden sposób w trakcie treningów (9. i 16. miejsce) to warto zwrócić uwagę na jego komunikat do inżyniera. Duńczyk chwalił pracę opon w swoim bolidzie i był zadowolony z dłuższych przejazdów.

Tak jak opisywałem w zapowiedzi weekendu, tor pod Barceloną wyjątkowo leży Haasowi. W zeszłym sezonie nawet mimo bardzo słabego bolidu i regularnych kłopotów z oponami, kierowcy ekipy byli w stanie wywieźć 7 punktów z Montmeló.

To wszystko sprawia, że nie wykluczam bardzo dobrego wyniku Haasa w ten weekend. Amerykański zespół ostrzy sobie kły na wyprzedzenie w tabeli Alfy Romeo i Grand Prix Hiszpanii wydaje się być do tego idealną okazją.

ZOBACZ TAKŻE
Powrót króla. Czy Alonso podzieli los Schumachera w F1?

Problemy Williamsa i minimalnie lepsza Alfa Romeo

W ogonie stawki tradycyjnie już mogliśmy obserwować walkę Alfy Romeo i Williamsa. Szwajcarska ekipa minimalnie wyprzedziła ekipę z Grove. Ich tempo wyścigowe, również prezentowało się nie najgorzej i być może Alfa Romeo zaliczy w ten weekend udany występ.

Warto wspomnieć o debiucie Roya Nissany’ego w oficjalnej sesji F1. Izraelczyk zastąpił w pierwszej sesji treningowej George’a Russella w bolidzie Williamsa. Nissany zapłacił za kilka występów w sesjach treningowych F1 w sezonie 2020. Mimo ogromnej straty 3,879 s. do Bottasa, Izraelczyk nie przyniósł wstydu brytyjskiej ekipie. Stracił tylko 0,3 s. do „objeżdżonego” Nicholasa Latifiego.

W drugim treningu za sterami FW43 ponownie zasiadł Russell. Młody Brytyjczyk nie zaliczy jednak tej sesji do udanych. W komunikatach radiowych bardzo narzekał na zachowanie bolidu, któremu brakowało przyczepności. Dzień skończył z ostatnim czasem.

Co przed nami? Mercedes nie da wyrwać sobie PP?

Już jutro, 14 sierpnia, o godz. 12:00, odbędzie się trzecia sesja treningowa. Następnie o godz. 15:00 czasu polskiego czekają nas kwalifikacje do GP Hiszpanii. Faworytami czasówki ponownie są Lewis Hamilton i Valtteri Bottas. Najciekawsza walka będzie nas czekać w środku stawki, ponieważ oprócz Mercedesa i Red Bulla, tempo na wejście do Q3 prezentuje aż 6 ekip.

Kwalifikacje do GP Hiszpanii powinny bardzo dobrze zaprezentować obecny układ sił w stawce. Tor pod Barceloną, ze względu na swoją charakterystykę nadaje się do tego jak żaden inny.

Pełny harmonogram weekendu wyścigowego znajdziecie tutaj.

Wyniki I treningu

wyniki GP Hiszpanii 2020 trening 1

Wyniki II treningu

wyniki GP Hiszpanii trening II

Oceń nasz artykuł!
+ posts

Miłością do Formuły 1 zaraził go tata i tak mu zostało do dzisiaj. Jak mówi sam o sobie: "już nie fach sprzed telewizorka, jeszcze nie dziennikarz". W przerwach od wyścigów, muzyk rockowego zespołu KAC.

\
Reklama